sobota, kwietnia 22, 2017

Zdrowie jest jedno - nawilżaj się odpowiednio! Nawilżacz powietrza PureAir Diagnosis

Odpowiednia wilgotność powietrza w mieszkaniu eliminuje suchość skóry, problemy z zatokami, suchy kaszel czy suchość w gardle. Szczególnie w przypadku małych dzieci, które dosyć często chorują, niezmiernie ważne jest nawilżanie powietrza, również z użyciem olejków eterycznych, które udrażniają zatoki i przyspieszają leczenie grypy czy przeziębienia. Jednakże, trzeba uważać, aby nie przesadzić z wilgotnością, ponieważ w mieszkaniu mogą pojawić się grzyby, roztocza czy drobnoustroje a dolegliwości układu oddechowego nasilą się. Chciałabym dziś zwrócić Waszą uwagę na ultradźwiękowy nawilżacz powietrza PureAir od Diagnosis, z którego korzystamy zwłaszcza w okresie zachorowań i dzięki któremu przywróciliśmy w naszym domu odpowiednie nawilżenie powietrza. 
Kiedy warto sięgnąć po nawilżacz powietrza?
Nawilżacze powietrza okażą się pomocne w sytuacjach, kiedy borykacie się z suchym powietrzem w mieszkaniu, a co za tym idzie suchym gardłem, nadmiernie suchą skórą, podrażnioną śluzówką nosa, suchym kaszlem czy pękającymi ustami. Nawilżanie z dodatkiem odpowiednich olejków eterycznych (np. świerkowym) przyniesie ulgę w przeziębieniach, grypie czy chorobie zatok. Ponadto zbyt niska wilgotność powietrza w mieszkaniu skutkuje piekącymi i zaczerwienionymi oczami, co jest wyjątkowo uciążliwe zwłaszcza dla osób noszących soczewki.

Opis techniczny nawilżacza PureAir
waga
około 1kg
warunki pracy 
0-40°C
transport i przechowywanie
-10 - 40°C
wydajność
250 ml/h
poziom hałasu
30 dB
zużycie energii
32W
napięcie
220V 50/60 Hz
zbiornik na wodę
2 litry
maksymalny czas pracy 
10h
Instrukcja obsługi + moje wrażenia
Zanim zaczniemy korzystać z dobrodziejstw nawilżacza, należy odpowiednio przygotować urządzenie, aby działało sprawnie i służyło nam długi czas. W tym celu, stawiamy urządzenie na równej powierzchni i podnosimy zbiornik na wodę. Odwracamy go do góry dnem i odkręcamy nakrętkę zabezpieczającą. Wlewamy czystą lub przefiltrowaną wodę, której temperatura nie może przekraczać 40st. C, zakręcamy i umieszczamy zbiornik na podstawie nawilżacza. Po włączeniu urządzenia wskaźnik świetlny podświetli się na zielono, ale jeśli jest zbyt mało wody, wówczas zapali się czerwona lampka, sygnalizująca konieczność dolania wody. 
Pokrętłem znajdującym się z przodu urządzenia regulujemy intensywność wytwarzanej mgiełki, od bardzo słabej do mocnej, z czego już pierwsze stopnie dają naprawdę dobre efekty i ja osobiście nie zwiększam intensywności, bo nie mam takiej potrzeby.
Nawilżacz Diagnosis nie dość, że jest banalnie prosty w obsłudze czy czyszczeniu to jeszcze daje naprawdę szybkie efekty. Włączam go zazwyczaj wieczorem, aby po całym dniu, kiedy nie ma nas w domu, nawilżyć powietrze i żebym dobrze spała w nocy. Czasem dodaję parę kropel olejku sosnowego do wody, wówczas mgiełka pachnie lasem, powietrze jest rześkie i ułatwiające oddychanie. Jeśli macie problemy z zasypianiem to polecam dodać do nawilżacza odrobinę olejku lawendowego, który uspokoi, odpręży i przyniesie spokojny i relaksujący sen.
Nawilżacz nie raz ratował nas w sytuacji przeziębienia, kiedy w mieszkaniu było niesamowicie sucho od centralnego ogrzewania, nam było zimno i chodziliśmy z podrażnionymi nosami i gardłami. Moja córka podczas choroby sama dopomina się o nawilżanie powietrza, zdecydowanie łatwiej idzie jej zasypianie, przy odpowiednio nawilżonym powietrzu w pokoju, nie zatyka się jej nosek w nocy i śpi o wiele spokojniej.
Odkąd regularnie korzystamy z nawilżacza zauważyłam, że śpię o wiele lepiej, nie zatyka mi się nos w nocy, a jakość powietrza w mieszkaniu jest o wiele lepsza. 
Bardzo dużą zaletą tego urządzenia jest niezwykle cicha praca, trzeba stanąć tuż obok niego aby wsłuchać się w cichutki i miarowy dźwięk wydobywający się z nawilżacza. Ergonomiczny kształt i małe wymiary sprawiają, że można wstawić je w dowolne miejsce w mieszkaniu. 
Tego typu urządzenie przyda się zwłaszcza w zimowym sezonie grzewczym i letnim (klimatyzacja), kiedy powietrze w mieszkaniu jest wyjątkowo suche, wilgotność spada poniżej 10%, przy czym odpowiedni jego poziom to 40-60%. Niemniej jednak podczas jego stosowania należy zachować umiar i nie przesadzić z nawilżaniem, bo efekt będzie odwrotny do zamierzonego. 
Nawilżacz PureAir kupicie w sklepie Diagnosis, który w ofercie ma również ciśnieniomierze i termometry. 

Korzystacie z nawilżaczy powietrza? A może uważacie, że tego typu urządzenie jest całkowicie zbędne?

23 komentarze

  1. ja jestem na kupnie nawilżacza bo mam masakrycznie suche powietrze w domu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie jest ten sam problem, centralne ogrzewanie robi swoje :-(

      Usuń
  2. A ja jestem ciekawy jak na mnie b zadziałał ten sprzęt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie jest drogi więc warto kupić i wypróbować ;-)

      Usuń
  3. Nie używam, ale w sumie mnie ciekawi i chciałabym:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie korzystałam, ale jestem ciekawa. ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś takiego by mi się w sumie przydało :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też mam i bardzo lubię, kiedy jest włączony :)

    OdpowiedzUsuń
  7. mam ten model, często korzystam z nawilżacza, mam astmę i trudności z oddychaniem przy suchym powietrzu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy takich jak Twoje dolegliwości nawilżacz faktycznie jest niezbędny

      Usuń
  8. Mieszkam w uk, tutaj raczej nawilżacze są zbędne ;) . Jednak i tak się zastanawiałam już nad zakupem, bo zauważyłam, ze mokry klimat zdecydowanie nam wszystkim służy. Nie ma nic gorszego niż suche powietrze w domu.

    Obserwuje i pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam co do nich jedno ale ... czyszczenie 😅

    OdpowiedzUsuń
  10. czekam na swój i coś nie może dojść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że niedługo i Ty będziesz mogła sprawdzić jego możliwości

      Usuń
  11. Bardzo ciekawa jestem tego jak rzeczywiście wpłynęłoby to urządzenie na moje otoczenie, bo wydaje mi się, że powietrze w moim mieszkaniu nie jest suche, ale może naprawdę zmiany byłyby zauważalne :) Fajnie, że się u ciebie sprawdziło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie miałam do czynienia z takim urządzeniem. Zaciekawił mnie, ponieważ właśnie zimą, w sezonie grzewczym, od suchego powietrza podrażnia mi się śluzówka nosa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja od dawna myślałam o tym urządzeniu, sprawdza się u nas zwłaszcza w okresie zachorowań

      Usuń
  13. Przy chorobach całkiem rozumiem jego stosowanie, ale ja ogólnie mam do tego typu sprzętów stosunek dość ambiwalentny :) Znaczącą rolę odgrywa nawadnianie organizmu i dostarczanie mu odpowiedniej ilości witamin poprzez picie odpowiedniej ilości wody, ziół i spożywanie dobrego jakościowo jedzenia ;) Ja odkąd zaczęłam na to zwracać baczną uwagę w ogóle nie cierpię na przeziębienia, nie potrzebuję nawilżania powietrza jednocześnie ryzykując ewentualnym grzybem :)
    Na szczęście u mnie też nie jest tak super sucho, więc jakoś to reguluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz to o czym piszesz jest oczywiście bardzo ważne, ale to kwestia bardzo indywidualna. W moim przypadku jest tak, ze piję wyłącznie zieloną herbatę na przemian z czystkiem i melisą, stosuję silnie nawilżające kosmetyki, a i tak mam ogromne problemy z suchością i i podrażnieniami oczu i śluzówki nosa :-/

      Usuń
  14. Całkiem przydatne urządzonko :D Szczególnie, jeśli ktoś ma "saharę" w domu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz, ja niby nie mam sahary, bo temperatura w mieszkaniu nie przekracza 20 st. ale powietrze jest mega suche, ja mam non stop zatkany nos i podrażnioną śluzówkę :-/

      Usuń
  15. Właśnie szukam dobrego nawilżacza. Dzięki za polecenie Twojego ;)
    Nigdy bym nie pomyślała,że suche powietrze może tak na mnie źle wpływać. Byłam w Anglii parę miesięcy,tam jest wilgotne powietrze- po prostu idealne.Nie miałam problemu z zatkanym nosem,bólem gardła,a nawet suchością skóry i alergią. Szkoda,że tak nie ma w Polsce.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...