Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji R. Ruder, S. Campos - Wydawnictwo Znak Literanova + KSIĄŻKA DLA WAS

27 maja

Europejki ogarnął szał dbania o urodę według modelu azjatyckiego, chcemy być piękne i młode wzorując się na rozbudowanym planie pielęgnacyjnym, który wymaga od nas nie tylko czasu ale i sporych nakładów finansowych. Zapomniałyśmy o tradycyjnych, naturalnych metodach pielęgnacji, z których korzystały nasze mamy i babcie, a które najlepiej pasują do naszego słowiańskiego typu urody. Raisa Ruder i Susan Campos postanowiły przypomnieć nam proste i sprawdzone receptury babuszki, przekazywane z pokolenia na pokolenia tworząc "Sekrety urody babuszki", czyli "Słowiański elementarz pielęgnacji". Jak stworzyć domowy samoopalacz czy pachnący olejek? Do czego przyda nam się mleko z musztardą czy śmietanka z miodem? Na te i na wiele innych pytań znajdziecie odpowiedzi w poradniku, który zawładnął moim sercem, i który chcę Wam przybliżyć.
Z pewnością wiele z Was słyszało o naturalnych metodach pielęgnacji, z których dawniej korzystały kobiety, a które były najbezpieczniejsze dla naszego zdrowia? Czy nasze babcie stosowały w ogóle kosmetyki? Ja pamiętam swoje, pachnące kwiatami, trawą, świeżym sianem, tak naturalne piękne, że uwielbiałam się do nich tulić będąc małą dziewczynką. Nie miały absolutnie żadnych kosmetyków, do pielęgnacji używały wszystkiego tego, co znalazły na łące czy też w kuchni, zapach świeżej lawendy czy ziół niósł się po kuchni, zwłaszcza w długie, jesienne wieczory pachniało ziołami i różnego rodzaju miksturami czy mieszankami. Jeszcze moja mama będąc młodą dziewczyną korzystała głównie z miodu, jajek czy mleka, robiąc swoje "kosmetyki", ponieważ nie stać jej było na dobro luksusowe, jakim były sporadycznie pojawiające się u nas kosmetyki. Teraz mając wszystko na wyciągnięcie ręki, kupujemy impulsywnie i w zbyt dużych ilościach, wydając mnóstwo pieniędzy na rzeczy, które nie zawsze są nam potrzebne. Dlatego właśnie przeczytanie tego poradnika zapadło mi szczególnie w pamięć, i zmieniło w dużej mierze postrzeganie metod pielęgnacji. No właśnie, to jak to w końcu jest z tymi radami babuszki, czy poradnik ma szansę przebić się na rynku wydawniczym?
"Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji" to kolejna ciekawa pozycja spod skrzydeł Znak Literanowa, bardzo ładnie wydane, w naturalnie pięknej szacie graficznej, tak silnie odwołującej się do przyrody.  Czy naprawdę musimy się uczyć dbania o urodę od Francuzek, Hindusek czy Koreanek? 
Rosjanki i Ukrainki słyną z urody na całym świecie, ale też potrafią ją pielęgnować. Najwyższy czas wrócić więc do korzeni, posłuchać rad babuszki i przekonać się, że kilka prostych, niedrogich i sprawdzonych metod pielęgnacji idealnie dopasowanych do naszego typu urody pozwoli nam osiągnąć efekty, o jakich zawsze marzyłyśmy. Raisa Ruder ujawnia genialne w swojej prostocie receptury babuszki przekazywane z pokolenia na pokolenie. Zdradza sposoby na piękną cerę, wyraziste usta czy lśniące włosy, oparte na niedrogich, naturalnych produktach spożywczych, takich jak jajka, mleko, miód, drożdże czy truskawki. Raz na zawsze pozbądź się więc kompleksów i preparatów pełnych chemii. Skorzystaj z sekretów babuszki, naucz się sama przygotowywać naturalne kosmetyki i zachwycaj urodą. Bo sekret nieprzemijającego piękna leży w naturze!
Poradnik ma bardzo ciekawy układ, bo oprócz tradycyjnego spisu treści, zawiera Niezbędnik urody babuszki, czyli podział pielęgnacji na partie ciała czy zagadnienia kosmetyczne. I tak w dziale Piękne ciało znajdziemy wskazówki jak uporać się z cellulitem, jak stworzyć samoopalacz czy balsam rozświetlający oraz w jaki sposób leczyć oparzenia słoneczne. Co ciekawe, w tym poradniku nie ma żadnych zdjęć! Znajdziecie za to mnóstwo gotowych przepisów, wskazówek jak zadbać o ciało, wszystko opisane jasno i przejrzyście, bez zbędnego przedłużania i pustosłowia. 
Raisa Ruder, będąc z wykształcenia kosmetyczką, dzieli się swoimi przemyśleniami i historiami swoich klientek, niejako ku naszej przestrodze, pokazując, że wiele produktów drogeryjnych możemy zastąpić bezpiecznymi, własnoręcznie stworzonymi kosmetykami. Korzystając z wiedzy swojej mamy i babci zaczęła przygotowywać naturalne specyfiki i proponować je swoim klientkom w salonie w Beverly Hills. "Pewnego dnia zebrałam się jednak na odwagę i wypróbowałam maseczkę babuszki w salonie w Beverly Hills. Kiedy klientka przejrzała się w lustrze i zobaczyła swoją promienną cerę, chwyciła mnie za rękę i zapytała: " Co mi pani nałożyła?". Kilka dni później zaproponowałam naturalne specyfiki jeszcze kilku klientkom. Wieść o nich szybko rozniosła się po całym Hollywood".
Poradnik jest świetny również dla osób początkujących, poznających dopiero tajniki naturalnej pielęgnacji, ponieważ autorka ułatwia nam bardzo zadanie opisując dziesięć niezbędnych produktów, które musimy mieć w domu, i które są niezbędne w tworzeniu naturalnych specyfików. Są to: woda mineralna, witamina E ( w formie kapsułek, ale nie rozcieńczona), oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia, zielona herbata, miód, mleko, maślanka, mąka pszenna, olej migdałowy i ................wódka (!). Tak kochane, ostatnia pozycja to najlepszy konserwant, przedłużający trwałość produktu.
No dobrze, to przejdźmy do konkretów. Co ciekawego znalazłam w słowiańskim poradniku? Otóż ogrom fachowej wiedzy, podanej w przystępny sposób, mnóstwo inspiracji i ciekawostek, tę książkę czyta się jednym tchem i nagle uświadamia się, że to są rzeczy tak oczywiste i proste, że aż głupio, że się wcześniej o tym nie czytało. Moim hitem i jednym z ulubionych rozdziałów jest ten pod tytułem Odpoczynek i odprężenie z przepisami na m.in.:
Kąpiel z bąbelkami babuszki
Składniki:
1 szklanka oliwy z pierwszego tłoczenia
1/4 szklanki miodu
1/2 szklanki mydła w płynie
1 łyżka olejku eterycznego
Wlej oliwę do blendera i stopniowo dodawaj pozostałe składniki. Miksuj wszystko na najwyższych obrotach przez minutę. Przelej miksturę do butelki wielokrotnego użytku i zakręć. Przed użyciem energicznie wstrząśnij i wlej trochę do wanny.
Cudowna kąpiel lawendowa
Składniki:
1 szklanka koziego mleka
1 łyżka oliwy z pierwszego tłoczenia
kilka kropli lawendowego olejku eterycznego
W średniej miseczce wymieszaj mleko, oliwę i olejek lawendowy - użyj metalowej łyżki, bo drewniana wchłonie cały aromat. Następnie przelej miksturę do dowolnego pojemnika, dobrze wstrząśnij i dodaj trochę do wanny. Resztę schowaj do lodówki. Będziesz zachwycona tym, jak miękka i gładka stanie się twoja skóra. 
Wiedziałyście, że aby zrobić własny olejek zapachowy potrzeba dwóch (!) składników - skórki z 4 pomarańczy (albo cytryn lub limonek) i 2 szklanki oliwy? Wystarczy, że włożycie białą część skórki (najbardziej zewnętrzną warstwę należy odciąć) do wolnowaru ustawionego na niską temperaturę i wlać do niego oliwę. Równie dobrze można to zrobić w zwykłym rondelku na kuchence (postawić go na najmniejszym ogniu i przykryć). Gotować wszystko 30-60 minut, rezultat zachwyci. Tego olejku (60ml) o uroczej nazwie pomarańczowe pachnidło możecie dodać do 2 szklanek neutralnego zapachowo balsamu i stworzyć swój własny, cudownie pachnący kosmetyk pielęgnacyjny. 
Najbardziej zaskakujący jest rozdział Odliczanie do wielkiego dnia, w którym znajdziemy rady i przepisy na napój wysmuklający, maseczkę przed randką, maseczkę przed sesją zdjęciową, maseczkę ślubną, maseczkę na rocznicę ślubu, maseczkę antystresową, maseczkę na przyjęcie bociankowe (!), maseczkę na rozdanie dyplomów czy na zjazd absolwentów. :-) Zaskakujące, ale proste i w większości przypadków apetyczne przepisy, dzięki którym nasza cera będzie jędrna, promienna i świetnie nawilżona. 
Lubicie stosować oleje do demakijażu? Drogeryjne kosmetyki tego typu, w dużej mierze azjatyckie, oscylują w granicach od ok. 50 do 100 zł, zaś dzięki babuszce wydamy kilka złotych, a efekt będzie taki sam, i do tego naturalny. Wystarczy, że zmieszacie w miseczce 1 łyżkę oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia z 2 łyżkami oleju rzepakowego i voila! Domowy olejek do demakijażu gotowy!
Mogłabym Wam pisać w nieskończoność, ile to ciekawych przepisów, porad, ciekawostek i wskazówek pielęgnacyjnych znajdziecie w Słowiańskim elementarzu pielęgnacji. Jest to książka, która napisana jest lekkim piórem, w przeciwieństwie do wielu poradników tego typu, zawiera ogrom wiedzy, bez zbędnego wydłużania tekstu czy zdjęć na całą stronę, tutaj liczy się jakość przekazywanych informacji. Nie ukrywam, że po przeczytaniu poradnika nie mogłam się doczekać, aż czegoś nie wypróbuję i uwierzcie mi, to wszystko jest niesamowicie proste, a większość składników znajdziemy w kuchni. W tym wszystkim nie chodzi o to, żeby totalnie zmienić swoje postrzeganie kosmetyków, ale moim zdaniem małymi krokami można wprowadzić proste rozwiązania na wiele problemów, eliminując szkodliwe składniki z kosmetyków.
"Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji" Raisy Ruder i Susan Campos możecie kupić w księgarni internetowej znak.com.pl. Szczerze polecam!

Nie wiem jak Wy, ale ja nie lubię kupować książek w ciemno, zbyt często się nacinałam, kupując osławione poradniki, które nie wnosiły niczego interesującego do mojego życia, skupiały się na przekazywaniu tych samych informacji w odmiennej formie. Dlatego właśnie, dzięki uprzejmości Wydawnictwa ZNAK mam dla Was egzemplarz książki "Sekrety urody babuszki. Słowiański elementarz pielęgnacji", dzięki któremu mam nadzieję, odkryjecie na nowo naturalną pielęgnację. Co trzeba zrobić, aby stać się jego posiadaczką?

Bądź publicznym obserwatorem bloga
Możesz udostępnić informację o rozdaniu na swoim FB lub umieszczając baner na swoim blogu i linkując go do posta konkursowego
Odpowiedz na pytanie: jaki jest Twój ulubiony kosmetyk lub składnik naturalny?
Wzór zgłoszenia:
Obserwuję bloga jako:
Udostępniłam informację o rozdaniu: TAK (link)/NIE
Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to:

WYNIKI!!!
Kochani dziękuję za wszystkie zgłoszenia, tym razem nagroda leci do...... I love dots! Gratulacje :-) Mam jeszcze nagrodę pocieszenia w postaci mini przewodnika, czyli wersja poradnika Babuszki z najciekawszymi fragmentami, który otrzymuje....  Hair Witch Project :-) Gratulacje dla obu dziewczyn. Czekam 2 dni na przesłanie danych teleadresowych :-)
A dla wszystkich niepocieszonych mam miłą wiadomość, niedługo kolejny konkurs :-)
Rozdanie trwa do 2 czerwca do godziny 23:59, wyniki ogłoszę w ciągu 3 dni, zaś zwycięzca będzie miał 2 dni na przesłanie swoich danych. ZAPRASZAM. 

REGULAMIN KONKURSU
1. Konkurs organizowany jest za pośrednictwem bloga zdrowaipiekna.com.pl na zasadach określonych niniejszym regulaminem i zgodnie z powszechnie obowiązującymi przepisami prawa.
2. Nagrodę stanowi książka widoczna na zdjęciu powyżej. Sponsorem nagrody jest Wydawnictwo Znak. Nagroda nie podlega zamianie na inną, ani wymianie na ekwiwalent pieniężny.
3. Zadaniem Uczestników jest zostawienie w komentarzu pod niniejszym postem formularza zgłoszenia zgodnego ze wzorem zamieszczonym w poście.
4. Zamieszczając komentarz, autor tym samym przyjmuje warunki Regulaminu i wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych zgodnie z ustawą o Ochronie danych osobowych ( Dz.U.Nr.133 pozycja 883).
5. Ostateczny termin zamieszczania komentarzy upływa z dniem 2 czerwca 2017 r. godz. 23.59. 
6. Zwycięzca zostanie wyłoniony w drodze losowania. Wyniki zostaną opublikowane na blogu w ciągu 3 dni od zakończenia rozdania. Nagroda zostanie wysłana przez właściciela bloga zdrowaipiekna.com.pl po otrzymaniu danych teleadresowych. Spośród wszystkich udzielonych odpowiedzi wybiorę w drodze losowania jednego zwycięzcę. Zwycięzca będzie miał 2 dni na przesłanie danych niezbędnych do wysłania nagrody.  
7. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
8. Niniejszy Regulamin wchodzi w życie z dniem rozpoczęcia konkursu (27 maja 2017 r.) i obowiązuje do czasu jego zakończenia.

Zobacz także

22 komentarze

  1. Przyznam, że książka mnie zainteresowała, chociaż cena mnie odstrasza. Nie jestem też pewna co do treści, ale przejdę kiedy do empika i z ciekawości sprawdzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. obecnie książka jest w sklepie internetowym Znak w promocji i kupisz ją już za 25,83 zł co jest bardzo przystępną ceną, biorąc pod uwagę ogrom informacji w niej zawartych :-)

      Usuń
  2. ciekawe są takie poradniki ale chyba nie dla mnie, bo rzadko z nich korzystam :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja na razie korzystam z koreańskich sekretów urodowych bo moja skóra jest mało słowiańska :D Ale z chęcią po książkę sięgnę kiedyś w przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei jestem typową Słowianką więc książka jest idealna dla mnie :-)

      Usuń
  4. Wydaje się bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O to jestem zdziwiona tą książką :) Mam korenską więc bardzo i tą chciałabym mieć w posiadaniu hihih :) Spróbuję swoich sił w konkursie :)
    Obserwuję bloga jako: SZYMKA
    Udostępniłam informację o rozdaniu: TAK https://www.facebook.com/szymkowerobotki/
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to: ciężko wybrać ulubiony składnik, ale zddecydowanie uwielbiam kozie mleko w kosmetykach :) Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Wszyscy oszaleli na punkcie koreańskiej pielęgnacji; a na własnym podwórku mamy coś równie skutecznego i o wiele mniej kosztownego.

    Obserwuję bloga: Patrycja K.
    Udostępniłam informację: https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=227558817744034&id=220016991831550&_rdr

    Z naturalnych kosmetyków uwielbiam masło shea; działa antyseptycznie, nawilżająco i odżywczo na całe ciało, pomaga goić się drobnym rankom, dogłębnie nawilża i chroni przed słońcem 5spf.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka wpadła mi w oko, chętnie bym ją przygarnęła :) Do tej pory domową pielęgnację ograniczałam tylko do włosów :)

    Obserwuję bloga jako: I love dots
    Udostępniłam informację o rozdaniu: TAK http://lovedots-lifestyle.blogspot.com/
    Mój ulubiony kosmetyk naturalny to: domowa maseczka na włosy ;) można do niej dodać dużo ciekawych produktów, które ma się w domu a efekt jest niesamowity :) Jako bazy można użyć dowolnej maski lub nie, a można do niej dodać: żółtka jaj, oleje, miód, jogurt, aloes, kakao, mąkę ziemniaczaną :) Bardzo lubię też domowe płukanki do włosów, można je zrobić nawet ze zwykłej herbaty :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Już czytałam jej recenzję. Wyglada bardzo zachęcająco 👌🏻

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka bardzo mnie zaciekawiła. Ostatnio takich pozycji przybywa w mojej biblioteczce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie również jest coraz więcej poradników, nie tylko kosmetycznych :-)

      Usuń
  10. Warta przeczytania i posiadania ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę że mogłaby być ciekawą inspiracją :)
    Obserwuję bloga jako: Aneczkablog
    Udostępniłam informację o rozdaniu:NIE
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to żel aloesowy Holika Holika ponieważ jest idealnym produktem do każdej partii ciała i włosów.

    OdpowiedzUsuń
  12. lubię takie książki, więc i tą z chęcią bym się zapoznała, pewnie kupię do mojej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. O mamo! Ja szaleję za tą książką i mam w planach ją dorwać w swoje łapcie :D Uwielbiam naturalne, dostępne w kuchni mikstury i sama często coś z nich ukręcę. Ten poradnik jest po prostu dla mnie stworzony :) Może też przypomniałby mojej mamie jak to kiedyś kombinowała :)
    Obserwuję bloga jako: Hair Witch Project
    Udostępniłam informację o rozdaniu: NIE
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to: olej kokosowy.

    OdpowiedzUsuń
  14. Obserwuję bloga jako: Lady Blue
    Udostępniłam informację o rozdaniu: TAK http://tocokobietylubianajbardziej1.blogspot.com/
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to olej kokosowy, uwielbiam go za działanie, nigdy mnie nie zawodzi i przede wszystkim jest uniwersalny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Obserwuję blog jako :Joanna N.
    Udostępniłam informacje o rozdaniu :Tak
    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=1506088332799883&id=100001961936521
    Mój ulubiony kosmetyk /składnik naturalny już od dwóch lat to olej kokosowy i nie wyobrażam sobie nie mieć go w kuchni ,a zarazem korzystać z dobrodziejstwa w kosmetyce .Można go stosować jako krem do twarzy i jako balsam do ciała dla skóry bardzo suchej oraz na włosy, a także czytałam o stosowaniu zamiast dezodorantu .Ja w większości używam na włosy na rozdwajające końce , bowiem wspaniale je odżywia i nawilża . Najlepiej nanieść na włosy, odczekać co najmniej godzinę i zmyć lub pozostawić na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Obserwuję bloga jako: Pink Lipstick
    Udostępniłam informację o rozdaniu: NIE
    Mój ulubiony składnik naturalny to: Jajka :) Świetnie działają zarówno na włosy jak i skórę. Zawsze jednorazowo wykorzystuję jedno jajko, z którego mam dwa kosmetyki. Maseczkę do włosów z żółtka oraz maseczkę oszczyszczającą do twarzy z białka.Naturalne, tanie i zdrowe kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Obserwuję bloga jako: Ewelina Makutynowicz (lub Theresa Ursula, w zależności, którą nazwę wyświetla w końcu blogger)
    Udostępniłam informację o rozdaniu: TAK: http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to: aloes! Dzięki serdeczności mojej cioci, która namiętnie hoduje sukulenty miałam możliwość kilka razy wmasować w buzię świeży miąższ z liści aloesu. To cudownie nawilżająca maseczka. Niedawno przyniosłam do domu swoją własną roślinkę i jak tylko podrośnie będę korzystać z jej dobrodziejstw bardziej systematycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Obserwuję bloga jako: W. Ku
    Udostępniłam informację o rozdaniu: NIE
    Mój ulubiony kosmetyk/składnik naturalny to: miód! Ma działanie antybakteryjjne, świetnie sprawdza się także jako naturalny balsam do ust i w mig radzi sobie z suchymi ustami :)

    OdpowiedzUsuń