Biały kamień peelingujący do twarzy Pierre de Plaisir - nowy wymiar oczyszczania i pielęgnacji

01 czerwca

Oczyszczanie, złuszczanie i masaż w jednym - wszystkie te trzy cechy łączy w sobie innowacyjne "urządzenie" kosmetyczne, dzięki któremu możemy w bardzo delikatny sposób zadbać o piękny i promienny wygląd naszej twarzy. Mowa o niespotykanym na większą skalę na naszym rynku kamieniu peelingującym Pierre de Plaisir, który łączy w sobie działanie rękawicy Kessa i pumeksu wulkanicznego. Czy taka forma pielęgnacji twarzy może być łagodna dla suchej cery z pierwszymi popękanymi naczynkami? Zapraszam na prezentację tego niesamowicie ciekawego produktu, który działaniem przebija rozsławione i popularne gąbeczki Konjac.
Co wyróżnia kamień peelingujący spośród innych "urządzeń" do pielęgnacji twarzy?

Przede wszystkim jego ogromną zaletą jest fakt, iż wyrabiany jest ręcznie w 100% z naturalnej gliny. Jest niesamowicie trwały i odporny na uszkodzenia, nie wymaga większej dbałości o czystość. Co ważne, podczas użytkowania nie zużywa się, nie ściera i nie traci nic ze swojej struktury. Jeden kamień wystarczy nam na całe życie, zaś aby go "odświeżyć" należy go podgrzać w piekarniku w 250 st. przez ok. 30 minut. Sam kamień przechodzi specjalny proces obróbki, podczas którego nadawany jest mu okrągły kształt. Następnie jest on wypalany w wysokiej temperaturze, dzięki czemu zostaje mu nadana ostateczna struktura i odpowiednia porowatość, odpowiadająca za złuszczanie naskórka.
Inną jego zaletą jest uniwersalność, ponieważ kamień ma wiele zastosowań i jest pomocny zarówno w standardowej pielęgnacji twarzy, jak i np. podczas prac w kuchni. Przede wszystkim kamień to niesamowicie skuteczna forma peelingu, skutecznie rozjaśnia cerę, usuwa martwy naskórek i ujędrnia skórę. Może być stosowany podczas masażu, skóra po takim zabiegu jest idealna gładka i miękka. Kamień przychodzi z pomocą również wtedy, kiedy chcemy usunąć z rąk nieprzyjemne lub intensywne zapachy podczas prac kuchennych, np. zapach cebuli, czosnku czy ryby. Jeśli jesteście mamami, to z pewnością wiecie, jak trudno jest domyć dziecięce rączki po zabawie flamastrami lub innymi kolorowymi cudami. Dzieci boją się lub zwyczajnie nie lubią szorowania pumeksami, kamień jest o wiele delikatniejszy i bardzo skuteczny, poradzi sobie z niesfornie ubrudzonymi dziecięcymi rączkami.

W jaki sposób używać kamienia, aby nie wyrządzić naszej skórze krzywdy?

Przed pierwszym użyciem należy namoczyć kamień w naturalnym mydle, czyli nie robimy nic innego jak wylewamy na suchy kamień ok. 20-30 ml mydła w płynie i zostawiamy go na 8h, aby wchłonął mydło. Dzięki temu zabiegowi będzie on wytwarzał delikatną pianę podczas kilku kolejnych zabiegów. Aby rozpocząć masaż i oczyszczanie twarzy, moczymy kamień pod bieżącą wodą, nanosimy odrobinę żelu do mycia twarzy i rozpoczynamy masowanie wilgotnej skóry. Co ważne, należy wykonywać delikatne ruchy okrężne, nie posuwiste, w ten sposób unikniemy ewentualnych podrażnień. Należy również dostosować siłę nacisku kamienia do kondycji swojej skóry, jeśli nie macie większych problemów np. z naczynkami, to śmiało możecie troszkę mocniej dociskać kamień, jednak w moim przypadku używam go bardzo delikatnie, szczególnie tam, gdzie zauważyłam pękające naczynka.
Pod wpływem kontaktu nasączonego mydłem kamienia z wilgotną skórą, zaczyna on wytwarzać delikatną pianę, myjąc, oczyszczając i jednocześnie złuszczając skórę, Kamień świetnie współgra zarówno z czarnym mydłem Savon noir, jak i tradycyjnymi żelami czy piankami do mycia twarzy. 

Jakie są moje wrażenia z używania kamienia peelingującego?

Jak tylko zauważyłam, że ten kamień pojawił się w nowościach sklepu Kalina zapragnęłam go mieć, ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim sposobem złuszczania naskórka jak poprzez pocieranie kamieniem. Jak już trafił w moje ręce, to troszkę się przestraszyłam widząc jego porowatość, bałam się, że będzie zbyt ostry dla mojej cery i będzie wywoływał zaczerwienienia i sprawiał w jakimś stopniu ból. Niemniej jednak skrupulatnie zastosowałam się do zaleceń producenta i zanim go użyłam, namoczyłam go w naturalnym żelu do mycia twarzy Ec Lab, które używam na przemian z enzymatycznym żelem Vianek. Pierwsze oczyszczanie przyniosło sporą dawkę zaskoczenia, przede wszystkim kamień jest BARDZO DELIKATNY, masuje skórę w najbardziej łagodny sposób, jaki można sobie wyobrazić. Jego użycie śmiało mogę porównać do miziania gąbką Konjac, z tym, że tutaj mamy nie tylko standardowe mycie i oczyszczanie twarzy, ale przede wszystkim usuwanie martwego naskórka. Kamień peelingujący Pierre de Plaisir przynosi o wiele lepsze niż wszystkie szczoteczki czy gąbki razem wzięte, efekty są widoczne już po pierwszym użyciu, zaś produkt nie wymaga żadnego specjalnego czyszczenia.
Odrobina naniesionego na kamień żelu, powoduje wytwarzanie  małej, ale wystarczającej ilości piany, masaż jest niesamowicie przyjemny i odprężający, usuwa wszelkie napięcie mięśni i pozwala się rozluźnić. Moja skóra już po pierwszym użyciu kamienia była niesamowicie gładka i miękka w dotyku, zaś każde kolejne powoduje, że nabiera ona blasku, staje się rozjaśniona i dogłębnie oczyszczona. Dzięki owalnemu kształtowi kamień dopasowuje się do konturów twarzy, spisując się lepiej niż niejedna szczoteczka. Kamienia używam 2 razy w tygodniu i to co zauważyłam po miesiącu regularnego stosowania to fakt, że cera jest wyraźnie rozjaśniona i aksamitna w dotyku, suchy naskórek, który mi się łuszczył w okolicach nosa został całkowicie usunięty. Zauważyłam również, że koloryt skóry został wyrównany, a jej struktura ujednolicona, co ma przełożenie na zdrowszy wygląd skóry. 
Masaż twarzy nie tylko relaksuje, ale przede wszystkim ujędrnia i uelastycznia skórę, "rozpulchnia ją" przygotowując na wchłonięcie składników aktywnych w kolejnych pielęgnacyjnych krokach. Należy pamiętać, żeby nie używać go na uszkodzoną czy podrażnioną skórę. 
Kamień może być również z powodzeniem stosowany do peelingu dłoni czy stóp, zarówno naszych jak i naszych dzieci, jest delikatny w dotyku, więc nie musicie się obawiać, że wyrządzicie krzywdę swojemu dziecku. 
Zobaczcie same, jakie to banalnie proste, wszystko dokładnie pokazuje filmik nakręcony przez markę. 

Podsumowanie
Kamień peelingujący Pierre de Plaisir to świetnie połączenie oczyszczania, masażu i złuszczania w jednym, innowacyjny produkt o wszechstronnym zastosowaniu, który sprawdzi się w pielęgnacji nawet bardzo delikatnej cery. Jeden kamień zastępuje nam gąbeczki, szczoteczki czy rękawice razem wzięte, nie zużywając się i nie tracąc nic na swoim działaniu. Śmiało mogę powiedzieć, że kamień w połączeniu z naturalnym mydłem czy żelem daje lepszy efekty niż tradycyjne peelingi, nawet te enzymatyczne. Jestem nim zachwycona, zarówno jego prostotą używania, świetnymi rezultatami jak i ceną, ponieważ w sklepie Kalina zapłacimy za niego nieco ponad 18 złotych, a korzystamy do woli. :-) Od czasu do czasu można go odświeżyć gorącą wodą z mydłem, polecam trzymanie go w ceramicznych lub drewnianych mydelniczkach. Jak widzicie na filmie, w ofercie są również kamienie peelingujące ciało, o większym stopniu złuszczania, które wprost idealnie wpisują się w wiosenną odnowę ciała.
Słyszałyście już o kamieniach peelingujących Pierre de Plaisir? Co sądzicie o takiej metodzie pielęgnacji twarzy?

Zobacz także

30 komentarze

  1. Nie słyszałam wcześniej o takiej formie peelingu. Naprawdę mnie to zainteresowało i chyba sama takie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nabrałam wielkiej chęci na kamienie do ciała, świetna alternatywa dla tradycyjnej pielęgnacji, ponadto cena niesamowicie niska więc śmiało można sobie popróbować jego działania :-)

      Usuń
  2. Interesujący gadżet. Nigdy wcześniej o czymś takim nie słyszałam. Chyba poszukam o nim więcej opinii, bo bardzo mnie zaintrygowałaś. Choć szorowanie twarzy kamieniem brzmi trochę przerażająco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku tego kamienia nie ma mowy o "szorowaniu" ale o bardzo delikatnym i przyjemnym masażu :-)

      Usuń
  3. Strasznie mnie ciekawi od jakiegoś czasu :)))) Jak pozużywam wszystkie peelingi do twarzy to muszę poważnie o nim pomyśleć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam ten kamień jako alternatywę typowych kosmetycznych peelingów :-)

      Usuń
  4. Pierwszy raz spotykam się z takim kamieniem. Jest bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaciekawiła mnie taka forma kamienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby zwykły kamień, ale wykonany z naturalnej gliny, która ma świetne działanie złuszczająco - oczyszczające

      Usuń
  6. Pierwszy raz widzę takie kosmetyczne dziwadło :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wcześniej o nim nie słyszałam, ale jak tylko zauważyłam go w sklepie Kalina to szybciutko wrzuciłam do koszyka :D

      Usuń
  7. Odnoszę wrażenie, że niektóre firmy uczestniczą w wyścigu na najbardziej oryginalne produkty w kategorii zdrowie i uroda :O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki temu mamy coraz to ciekawsze kosmetyki czy "urządzenia" do testowania, co mnie osobiście cieszy, uwielbiam nowinki :-)

      Usuń
  8. Pierwszy raz widzę, ale ciekawe to :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie wiem dlaczego bałabym się podrażnień. Wygląda interesująco, ale nie wiem czy bym się zdecydowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten kamień tylko wygląda przerażająco, a tak naprawdę łagodny z niego maluszek :-)

      Usuń
  10. Wydaje się bardzo fajny i gdyby nie naczynka to na pewno bym spróbowała, ale tak trochę się boję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mimo kilku popękanych naczynek w okolicach nosa używam go dwa razy w tygodniu, nie naciskam zbyt mocno i nic złego się nie dzieje :-)

      Usuń
  11. Ja mam wrażliwą skórę, nie wiem czy ten produkt byłby dla mnie odpowiedni.. A szkoda, bo ciekawie się zapowiada. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kamień nie wyrządzi Ci żadnej krzywdy, jeśli będziesz masowała skórę delikatnie i okrężnymi ruchami :-) nie szoruje twarzy, mimo, iż widać jego porowatość.

      Usuń
  12. Mam mam, świetnie się u mnie te kamyczki sprawdzają <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna sprawa, chciałabym go poczuć na skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojej, coś na prawde ciekawego, lubię różne takie wynalazki, więc myśle, że ten produkt przypadł by mi do gustu. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niby prosty ale jakże ciekawy wynalazek :D

      Usuń
  15. Słyszałam o nich już w tamtym roku jak pokazały się pierwsze wpisy i żałuję że nie są dostępne stacjonarnie w Krakowie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze można poszukać w sklepach internetowych, jak np. Kalina sklep :-)

      Usuń
  16. Kurcze, nie widziałam go wcześniej ale jestem bardzo ciekawa :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kamień jest prosty ale jakże ciekawy, daje fajne efekty przy minimum wysiłku

      Usuń
  17. W życiu czegoś takiego nie widziałam, ale nie powiem, chciałabym spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bądź czujna, niedługo kamień będzie można u mnie wygrać :-)

      Usuń