Lakiery hybrydowe Victoria Vynn - no. 149 Flower Lei i no. 150 - Surf Party

25 czerwca

Victoria Vynn to amerykańska marka lakierów hybrydowych, które przebojem weszły na nasz rynek i zyskują sobie coraz większe uznanie, zarówno profesjonalistów, jak i nasze, codziennych użytkowniczek czy też lakieromaniaczek. Nie ukrywam, że lakiery hybrydowe zdominowały mój manicure, nie sięgam już po zwykłe lakiery, robię sobie jedynie przerwy pomiędzy zdjęciem lakierów a nałożeniem nowych, regeneruję wówczas i wzmacniam płytkę paznokcia. Lakiery Victoria Vynn intrygowały mnie już od dłuższego czasu i kiedy tylko wpadły w moje ręce, to czekałam z niecierpliwością, kiedy "pozbędę" się starych hybryd i nałożę dwa cudne kolorki VV - róż i fiolet. Zobaczcie co wyszło z mojej przygody z lakierami Victoria Vynn.

W przesyłce jaka do mnie dotarła dostałam absolutne minimum, jakie trzeba mieć, aby nie tylko wykonać trwały i ładny manicure, ale zadbać również o skórki, a w dalszej perspektywie i o płytkę paznokcia. Oprócz silikonowej, antypoślizgowej podkładki (odpornej na aceton), pielęgnacyjnej oliwki, bazy i topu dostałam 2 śliczne i bardzo dziewczęce kolorki lakierów - 149 Flower Lei, który jest jasnym, żywym różem i 150 Surt Party, będącym jasnym fioletem, takim odrobinę liliowym. Nie ukrywam, że te dwa odcienie są moim ulubionymi, w zasadzie z każdej marki lakierów hybrydowych mam jakiś róż i fiolet i każdy z nich jest tak naprawdę inny. :-)
Gel Polish Color do której należą wspomniane kolorki, to światło - utwardzalna linia, którą można wykorzystać w dwóch typach stylizacji: tradycyjnej 3-etapowej i 4-etapowej z użyciem żelu soak off. Lakierowo - żelowa formuła sprawia, że wykonanie manicuru jest szybkie i proste, nie trzeba mieć większych umiejętności, aby zrobić ładną stylizację. Płaski pędzelek ułatwia rozprowadzanie lakieru, jest to również zasługa samopoziomującej formule, dzięki której lakier nie zostawia smug, nie marszczy się w lampie i nie odpryskuje w trakcie codziennych prac. Lakiery z tej linii mogą być utwardzane w różnych lampach: UV (2 minuty), LED (30/40 sekund) czy CCFL.
Co mnie pozytywnie zaskoczyło w tych lakierach to fakt, że wyglądają bardzo naturalnie na płytce, tzn. nie tworzą grubej warstwy, nie są zbyt rzadkie, konsystencja jest idealna i tak naprawdę można nałożyć jedną odrobinę grubszą warstwę i uzyskać zadowalający efekt. Ja zawsze nakładam 2 cienkie warstwy, ze względu na fakt, że moje paznokcie od zawsze są kruche i łamliwe, więc potrzebują solidnej dawki lakieru, abym mogła się długo cieszyć fajnym efektem.
A jak z trwałością i ewentualnym zdejmowaniem? Otóż póki co lakiery mam na paznokciach od 5 dniu, pięknie błyszczą, jakby dopiero co były zrobione, w żaden sposób nie starły się na końcówkach ani nie złapały powietrza. Jak wiecie, bardzo ważne jest zabezpieczenie końcówek, wówczas nie ma opcji, aby lakiery zaczęły odchodzić od płytki. Nie są też nigdzie pościeranie, ani na końcówkach, ani na brzegach. Na kciuki i jeden mały palec nałożyłam płynny efekt syrenki, dzięki czemu mój manicure stał się bardzo delikatny, odrobinę błyszczący.
Co do zdejmowania, jeden paznokieć musiałam poprawiać, bo w pośpiechu nałożyłam zbyt grubą warstwę i nie fajnie to wyglądało. Nie piłowałam paznokcia, bo według zaleceń producenta nie trzeba tego robić, i faktycznie po włożeniu palca w klips z nasączonym acetonem wacikiem, już po 15 minutach lakier bezproblemowo zszedł, nie zostawiając szkód na płytce. Jestem ciekawa jak będzie do dłuższym okresie używania.
Jestem bardzo zadowolona z lakierów Victoria Vynn, marka bardzo ciekawiła mnie, i to już w momencie pojawienia się na rynku polskim. Widziałam, że w ofercie mają mnóstwo fajnych lakierów, m.in. wielofunkcyjną bazę hybrydową do m.in. przedłużania naturalnych paznokci, wzmacniającą odżywkę, pyłki z różnymi efektami (lustra, hologramu, kameleona i mnóstwo innych) czy żele budujące. Na uwagę zasługuje olejek, który jest dołączony do mojego zestawu, składa się w 96% z naturalnych olejków: makadamia, arganowego, ze słodkich migdałów, awokado i z nasion jojoba. Oliwka świetne nawilża skórki, ale również spisuje się do odżywiania płytki paznokcia, uzupełniając niedobory wilgoci, wzmacniając i nabłyszczając paznokcie. 
Znacie lakiery hybrydowe Victoria Vynn? Miałyście już do czynienia z tą marką?

Kolory, które trafiły do mnie są bardzo delikatne,  sprawdzą się podczas wakacyjnych wyjazdów. My w tym roku mamy w planach kolejny raz wyjechać nad polskie morze i tym razem mam na oku bursztynowewzgorze.info czyli rodzinny kompleks w Sianożętach koło Ustronia Morskiego, w którym oprócz tradycyjnego hotelu, znajdziemy również rodzinne domki. Już nie mogę się doczekać urlopu! Jakie macie wakacyjne plany?

Zobacz także

31 komentarze

  1. lubie takie chybrydy których nie trzeba napiłowywać, dają większe bezpieczeństwo paznokciom :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie lakiery są dla moich kruchych z natury paznokci najlepsze

      Usuń
  2. A więc życzę udanych wakacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, już nie mogę się doczekać :-)

      Usuń
  3. Podoba mi się połączenie kolorystyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje najczęstsze połączenie kolorków :-)

      Usuń
  4. Przepiękne kolorki, jak zobaczę gdzieś to sie skuszę <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Niedawno wygrałam w pewnym konkursie zestaw zestaw 3 lakierów VV plus bazę top oraz oliwkę jak u ciebie na zdjęciu. Wybrałam kremowe hybrydy Victoria Vynn i muszę powiedzieć, że bardzo się z nimi polubiłam. Jeśli chcesz to zajrzyj do mnie, niedawno gościł u mnie o nich post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam u Ciebie te lakiery, bardzo ładne kremowe odcienie, szczególnie fajny jest nr 028 Pastel Mint :-)

      Usuń
  6. Bardzo ładne kolorki :) udanych wakacji!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wakacje dopiero w sierpniu, ale już zaczynam ich planowanie, dziękuję :-)

      Usuń
  7. Kolory idealne! Takie odcienie ostatnio bardzo często goszczą na moich paznokciach :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie też to najczęstsze kolorki na paznokciach :-)

      Usuń
  8. Ja lubię serię Pure z VV :) Tej jeszcze nie używałam..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam na blogach serię Pure, bardzo podobają mi się ich kolorki :-)

      Usuń
  9. kolory są super :) podobają mi się te nienachalne drobinki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Szalenie mi się podoba ten fiolecik ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Fiolet i róż bardzo mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne kolory, bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  13. I'm following you now to get updates from your blog, hope you would like to follow back. Thanks much.
    https://chicporadnik.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Fajny zestaw, oczywiście róż najbardziej mnie korci :P

    OdpowiedzUsuń
  15. ten jasny super, fiolety to nie moja bajka

    OdpowiedzUsuń