Letnie nowości Yves Rocher - bezbarwny spray i mleczko do opalania oraz cytrusowa mgiełka do włosów

06 lipca

Lato rozgościło się na dobre, sezon urlopowy zbliża się wielkimi krokami, w związku z czym nie mogę zapomnieć o ochronie przeciwsłonecznej, bo o ile na co dzień unikam słońca, to podczas urlopu siłą rzeczy przebywam na słońcu, w mniejszym lub większym stopniu. Yves Rocher w tym roku postanowiło wypuścić nową serię kosmetyków do opalania z wyciągiem z mikołajka nadmorskiego, który oprócz ochrony UVA/UVB, dba również o pielęgnację skóry. Dziś Wam zaprezentuję duet idealny do opalania z różnymi faktorami, jak również niezwykle letnią, cytrusową mgiełkę do włosów, która sprawi, że nasza fryzura będzie pachnieć nadmorskimi wakacjami.
Seria kosmetyków do opalania Solaire Peau Parfaite, do której należą bezbarwny spray i mleczko, oparta jest na działaniu komórek macierzystych mikołajka nadmorskiego. Ten roślinny składnik oprócz ochrony przed promieniowaniem UVA/UVB, zwiększa poziom melaniny w skórze, chroni przed fotostarzeniem (minimalizuje działanie wolnych rodników), stymuluję regenerację komórek oraz ochrania strukturę skóry. 
Yves Rocher tworząc tę serię kosmetyków do opalania poszło o krok dalej, bo oprócz formuły pozbawionej olejów mineralnych, parabenów czy barwników, zaprojektowało flakon nadający się do recyklingu, zaś sam plastik z którego wykonana jest butelka również pochodzi z procesu recyklingu. Brawo! Dzięki takiemu działaniu nawet nieświadomie dbamy o środowisko, na dodatek nie wymaga to od nas  żadnego wysiłku.
Bezbarwny spray do opalania SPF 15
Moje największe zainteresowanie wzbudził bezbarwny spray do opalania SPF 15, którego formuła jest diametralnie różna od tej do której jestem przyzwyczajona w produktach do opalania, czyli tłusta, czasami wręcz oleista, który oblepia wszystko wokoło. Formuła sprayu jest niezwykle lekka, pozbawiona jakiejkolwiek oleistości, zresztą widać to już na pierwszy rzut oka, nie ma tutaj duo formuły, która po wstrząśnięciu butelką łączy się ze sobą. Po wmasowaniu produktu przez chwilę ma się wrażenie, że użyło się suchego olejku do ciała, skóra jest otoczona cienkim filmem nawilżenia i minimalnej oleistości, tworzącej skuteczną ochronę przed promieniowaniem słonecznych. Bardzo podoba mi się taka konsystencja sprayu, nie znoszę wprost kosmetyków po których moje ciało się klei, nie ma nic gorszego niż przebywać na słońcu i czuć, że się płynie, a wraz z nami ochronny filtr na skórze. Ponadto, bardzo szybko się wchłania, można od razu się ubrać, bez obaw, że nasze ubranie będzie miało tłuste plamy.
Filtr SPF jest idealny na obecną pogodę, kiedy nie ma jeszcze wysokich temperatur, ale promienie słoneczne już dają się odczuć na skórze, warto sezon letni zacząć od takiego filtra i stopniowo przygotowywać skórę do opalania. Ja, póki nie ma skwaru, używam właśnie tego sprayu, nie tylko chroni moją skórę, ale również ją pielęgnuje, zmiękcza naskórek i nawilża niczym pielęgnacyjny olejek. 
Niemniej jednak nie tylko specyficzna formuła wyróżnia ten spray na tle mnóstwa innych kosmetyków do opalania dostępnych na rynku. Otóż zapach, jaki zostaje na skórze po aplikacji jest obłędnie - uzależniająco - zmysłowy, z lekkimi słodkimi nutami, które długo utrzymują się na skórze. Nie sposób się nie zakochać w tych nutach, to najładniej pachnące kosmetyk do opalania jaki kiedykolwiek miałam, uwielbiam czuć jego zapach na swojej skórze. Mimo, że słońce w ostatnich dniach nie rozpieszczało nas za bardzo, to ja i tak z przyjemnością sięgałam po ten spray, głównie po to, aby moja skóra pięknie pachniała przez cały dzień. :-)

Mleczko do opalania SPF 50
Kosmetyki z wysokimi filtrami są przeze mnie używane głównie podczas urlopu, co roku ostatnie dwa tygodnie sierpnia należą do Nas i wtedy stosuję wyłącznie filtry SPF50, które dają mi 100% ochrony przed słońcem i ewentualnym poparzeniem. Mając bardzo jasną karnację muszę uważać podczas przebywania na słońcu, nie opalam się w ogóle, ale sami wiecie, że jak się przebywa na powietrzu, to siłą rzeczy to słońce prędzej czy później w jakiś sposób opali nasze ciało. 
Mleczko Yves Rocher przypomina balsam do ciała o bardzo lekkiej, nietłustej i szybko wchłaniającej się formule. Bardzo podoba mi się fakt, że jest kremowy, gładko sunie po skórze, nie trzeba przykładać się do jego aplikacji, bo już po kilku ruchach całkowicie wnika w głąb skóry, nie bieląc jej i nie zostawiając smug. Przyznam się, że to miła odmiana po dosyć ciężkich i często trudnych do całkowitego rozsmarowania balsamach czy mleczkach do opalania. Równie ważne jest to, że skóra po mleczku YR jest nie tylko skutecznie chroniona przed promieniami UVA/UVB, ale też wypielęgnowana, nie ma mowy o jakikolwiek jej przesuszeniu czy ewentualnych podrażnieniach. Pierwsze testy na mojej jasnej karnacji przeszły świetnie, tak więc jestem pewna, że i podczas mojego urlopu balsam spisze się na medal.
Ps. Pamiętajcie, że aplikację zarówno sprayu jak i mleczka należy powtarzać każdorazowo po kąpieli, wytarciu ciała czy spoceniu, tylko w ten sposób unikniemy poparzenia słonecznego i ewentualnych problemów zdrowotnych.

Limitowana perfumowana mgiełka do włosów
Latem chętniej sięgamy po różnego rodzaju odświeżające mgiełki, stawiamy na zapachy orzeźwiające, cytrusowe z lekkimi nutami słodyczy. Do grona popularnych mgiełek do ciała dołączyła cudowna limitowana edycji mgiełki do włosów, o zniewalającym aromacie soczystych cytrusów dojrzewających w słońcu. Zapach jest wprost idealny na wakacje, przywołuje na myśl gaje pełne soczystych, słodkich owoców, które aż się proszą o skosztowanie. 
Zapach mgiełki to ciekawe połączenie cytrusów, owoców i orzeźwiającej mięty, dzięki czemu nie jest mdły ani odurzający, raczej upajający słodyczą, niezwykle zmysłowy i kobiecy. Mgiełki możemy używać bez jakichkolwiek ograniczeń, nieobciążająca włosów formuła sprawia, że sięgam po nią dowolnej chwili dnia, w zasadzie kiedy tylko mam ochotę i nie muszę się martwić, że mi sklei czy obciąży włosy. 
Uwielbiam nią odświeżać włosy pomiędzy ich myciem, zapach jest na tyle intensywny, że czasem w pracy koleżanki pytają jakich perfum używam. :D A to przecież "tylko" mgiełka, taki niepozorny kosmetyk, dzięki któremu możemy nadać swoich włosom piękny zapach. Ta mgiełka to taka wisienka na torcie, wieńcząca cały proces pielęgnacji i stylizowania włosów każdego dnia, zaś jej typowo letni zapach umila tylko jej stosowanie. 

Przyznam się, że letnie nowości Yves Rocher bardzo przypadły mi do gustu, zwłaszcza bezbarwny spray i mgiełka do włosów. balsam lada moment będzie częściej wykorzystywany, bo czeka nas wyjątkowo ładny weekend. Marka stworzyła fajne formuły, bez szkodliwych dodatków i z dodatkiem dobroczynnie działającego na skórę mikołajka nadmorskiego. Zapachy całej trójki są przepiękne, choć nie ukrywam, że to aromat mikołajka skradł moje serce. :-) 
Znacie kosmetyki, które Wam pokazałam? Sięgacie po kosmetyki Yves Rocher? Które są Waszymi ulubionymi?

Zobacz także

29 komentarze

  1. Mgiełka do włosów pachnie bosko!! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niektóre produkty od YR bardzo lubię natomiast od jakiegoś czasu nie mam ich po drodze i tak naprawdę nie mam gdzie kupić ich produktów. Musiałabym specjalnie jechać a zwyczajnie mi się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam to szczęście, że po drodze do pracy mam w galerii sklep YR :D

      Usuń
  3. Z YR najbardziej odpowiadają mi żele pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcia <3
    Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam kosmetyk tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję, dopiero uczę się robić zdjęcia nowym telefonem Samsung S7 edge :-)

      Usuń
  5. Musze odwiedzić salon YR :) ♥

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam tą mgiełkę zapachową i jestem oczarowana nią :) Tak ! Idealna na lato

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mgiełki zapachowe kojarzą mi się tylko z wakacjami :-)

      Usuń
  7. Moja mam wprost uwielbia produkty marki Yves Rocher, i zawsze kupuję jej jakieś kiedy ma urodziny :)) Najbardziej zainteresowała mnie ta mgiełka do włosów - owocowy zapach brzmi świetnie !

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR postawiło na typowo letnie zapachy i moim zdaniem to strzał w dziesiątkę, są inne niż tradycyjne zapachy do których jestem przyzwyczajona, poza tym bardzo lubię limitowe edycje kosmetyków :-)

      Usuń
  8. Mgiełka mnie ciekawi ;)
    PS Bardzo ładne zdjęcia ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mgiełkę bym wypróbowała jak ciut pachnie miętą ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja miałam tej firmy produkt może z raz. Jakoś mnie nie zachęcają do zakupu...

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam mgiełkę i rzeczywiście jej zapach jest naprawdę piękny i mogłabym używać tego typu perfum. Martwi mnie tylko ten alkohol w składzie na pierwszym miejscu, a mianowicie fakt czy nie wysuszy on włosów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie alkohol może wyrządzić niektórym włosom szkodę, ale jeśli zadbamy o odpowiednie nawilżenie przed użyciem mgiełki (ja stosuję olejek Aussie na mokre włosy) to powinno być ok :-)

      Usuń
  12. Na tą mgiełkę to mam teraz ochotę. Nigdy nie używałam nic tej firmy, a chyba to błąd ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory zamawiałam te kosmetyki przez internet, ale od niedawna ich sklep mam po drodze więc zdarza mi się do niego zaglądać :D

      Usuń
  13. Oj tak na słońce tylko 50-tka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowania wyglądają zachęcająco.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę wypróbować ten spray:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nowość Yves Rocher ostatnio bardzo pozytywnie zaskakują. Ich ochrona przeciwsłoneczna rewelacyjnie się u mnie sprawdziła, jest przyjemna w stosowaniu i świetnie zabezpiecza skórę. Zapach jest za to fajną propozycją na lato, jest słodko i uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yves Rocher zawsze wypuszcza fajne limitki, ta letnia odsłona kosmetyków jest pachnąca i miła w stosowaniu :-)

      Usuń
  17. Świetne nowości, będę musiała się wybrać do Yves Rocher :-))

    OdpowiedzUsuń
  18. Prezentują się ślicznie, ale ciągle jakoś mi tam nie po drodze :P

    OdpowiedzUsuń