NOWE Dove pianki pod prysznic - lekka pielęgnacja ciała

19 lipca

Czy można połączyć intensywne działanie odżywcze z lekką formułą kosmetyku? Tak, jeśli wybierzemy najnowszą propozycję marki Dove, czyli lekkie jak chmurka pianki do mycia ciała o zniewalających zapachach. Unikalna kompozycja zapachowa i innowacyjna konsystencja sprawia, że dostajemy kosmetyk rozpieszczający zmysły i dbający o skórę, sprawiający, że po ich użyciu staje się jedwabiście gładka. Jeśli lubicie kosmetyki ultrałagodne, delikatne i nawilżające to zapraszam na bliższe poznanie nowości Dove. 
Kosmetyków do mycia ciała dostępnych na naszym rynku jest mnóstwo, wiele z Nas ma swoje ulubione marki, do których chętnie wraca, i wyczekuje pojawienia się ich nowości. Tak było w przypadku Dove, kiedy kilka miesięcy temu zobaczyłam relację Fashionelki z oficjalnej, globalnej premiery pianek, która odbyła się w Nowym Jorku, przebierałam nogami ze zniecierpliwienia, kiedy to pojawią się u nas.  No i w końcu po kilkunastu tygodniach oczekiwania pojawiły się u nas i wpadły w moje ręce, i już Wam powiem, że jest z tego WIELKA MIŁOŚĆ.
Do wyboru mamy  3 cudownie pachnące wersje zapachowe, czyli:
  • Dove Revitalizing Pear - aromat soczystych gruszek i aloesu dodający energii o poranku i przygotowujący nas na wyzwania nadchodzącego dnia;
  • Dove Deeply Nourishing - oryginalna, klasyczna wersja zapachu kosmetyków Dove, do której mam wielki sentyment, otula kremowym aromatem, kojarzącym mi się z ciepłem i bliskością;
  • Dove Pampering Pistachio - rozpieszczający zapach pistacji i magnolii zapewnia relaks i wyciszenie.
Innowacyjna formuła pianek opiera się na działaniu glutamate (składnika aktywnego stosowanego m.in. w preparatach do mycia twarzy) oraz technologii NutriumMoisture. Podczas mycia kosmetyk nie tylko delikatnie oczyszcza skórę, ale dzięki obecności kwasu stearynowego (kluczowy składnik bariery ochronnej skóry) ogranicza proces wymywania naturalnych lipidów z rogowej warstwy naskórka i odbudowuje lipidowy płaszcz ochronny. Tak więc oprócz podstawowej funkcji oczyszczającej, mamy również pielęgnację i odżywienie w jednym, na dodatek podane w bardzo delikatnej formie.
W przypadku pianek do mycia Dove mamy również do czynienia z wyjątkową formą dozowania, niespotykaną w kosmetykach do mycia ciała. Otóż niezwykle lekka konsystencja jest zasługą działania pompki, która dozując spienia kosmetyk. Naciśnięcie pompki powoduje jego napowietrzenie, w rezultacie czego wydobywa się chmura pachnącej i lekkiej pianki. Według obietnic producenta, jedno opakowanie ma wystarczyć na 130 porcji pianki, i śmiem twierdzić, że to prawda, ponieważ pianka jest bardzo wydajna, jedna aplikacja starcza u mnie na dokładne oczyszczenia całego ciała. Ponadto taka forma kosmetyku myjącego jest o wiele łatwiejsza do zmycia wodą niż tradycyjne żele czy musy, dlatego nie ma co przesadzać z ilością aplikacji. 
Wiecie czym mnie jeszcze zaskoczyły te pianki? Otóż świetnie spisują się w przypadku demakijażu twarzy, nie podrażniając jej i nie wysuszając. Czasem zdarza mi się brać szybki prysznic z makijażem na twarzy, który usuwam dopiero po wyjściu z kąpieli. Kilka razy zdarzyło mi się spróbować go zmyć za pomocą pianki: nanosiłam chmurkę na dłonie i dokładnie myłam twarz, tak jak to robię w przypadku olejku do demakijażu. Zaskoczenie było spore, bo makijaż został świetnie usunięty z twarzy, z oczu trochę słabiej, ale nie ma się co dziwić, wszak nie jest to kosmetyk do demakijażu, a do mycia ciała. :-) Pianka kompletnie nie wysuszyła mojej i tak suchej twarzy, cera była miękka i fajna w dotyku, jakbym przemyła ją żelem micelarnym, który jak wiecie silnie nawilża. Od tamtej pory zdarza mi się oczyszczać twarz właśnie tą pianką, zarówno wtedy jak chcę się pozbyć makijażu, jak i do tradycyjnego umycia twarzy z codziennych zanieczyszczeń. 
Nowe pianki Dove świetnie spisują się zarówno w oczyszczaniu ciała, jak również w jego pielęgnacji, zmiękczają skórę i zatrzymują wodę w naskórku, dzięki czemu ograniczają wysuszanie skóry. Fajna piankowa konsystencja sprawia, że zwykła kąpiel zamienia się w nastrojowy, pielęgnacyjny rytuał. Moim faworytem jest pianka o zapachu soczystej gruszki, zapach bardzo apetyczny i wyrazisty, potrafi pozytywnie nastroić do codziennych zmagań w pracy. Bardzo polubiłam się z tymi chmurkami i jeszcze nie raz zagoszczą w mojej łazience. Pianki można kupić wyłącznie w drogeriach Rossmann w cenie 19,99 zł za 200 ml. 
Miałyście już do czynienia z piankami myjącymi Dove? Który zapach jest Waszym faworytem?

Zobacz także

32 komentarze

  1. Nie wiedziałam, że Dove wypuściło takie pianki :) Muszę się im bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to są nowości za którymi warto się rozejrzeć :-)

      Usuń
  2. Miałam jedynie mydło do rąk w piance z Rossmanna i z wydajnością muszę się zgodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka piankowa forma żelu jest niesamowicie wydajna, szczególnie moja córka upodobała sobie te żele :P

      Usuń
  3. Są cudowne, bardzo je lubię :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie miałam okazji wypróbować, ale bardzo kuszą:)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam zapach kosmetyków Dove :) są wyjątkowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jedna z dwóch marek, których zapachy rozpoznam z zamkniętymi oczami :D

      Usuń
  6. Nie znam tych kosmetyków, ale kuszą mnie niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są jeszcze stosunkowo nowe więc może nie być ich jeszcze wszędzie :D

      Usuń
  7. mam w planach je wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubie Dove i również chętnie na taką się skuszę jak spotkam na swojej drodze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie życzę owocnego poszukiwania ich :D

      Usuń
  9. ooo chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale super!Nie przepadam za tą firmą, ale z miłą chęcią wypróbuję piankę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taka lekka pianka jest idealna na letnie upały :-)

      Usuń
  11. Mam pianke z tej serii i jest bardzo dobra :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ajj kuszą kuszą :)) baardzo jestem ich ciekawa!

    OdpowiedzUsuń
  13. Lubię żele Dove, więc pewnie i pianki przypadłyby mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapachowo wszystkie mogłyby mi się spodobać ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnio coś z Ziaji miałam w piankę i polubiłam tę formę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja dosyć często kupuję żele piankowe bo moja córka je lubi :-)

      Usuń
  16. Jeejku musza cudownie pachniec!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, zapachy są super, u mnie gruszka przoduje, ale z tego co czytałam u innych dziewczyn to gruszka jest faworytem wielu z nich :D

      Usuń
  17. Te pianki zbierają same pozytywne opinie, muszę wypróbować koniecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. są łagodne dla skóry i pięknie pachną więc nie dziwię się, że inne dziewczyny też je chwalą :-)

      Usuń
  18. Muszę przyznać, że Dove mnie cały czas zaskakuje, oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu :) Lubię ich żele pod prysznic, a ostatni żel o zapachu gruszki podbił moje serce w ciągu sekundy. O piankach z Dove jeszcze nie słyszałam, ale z przyjemnością przetestowałabym tą o smaku gruszki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pianki czaiłam się od momentu ich światowej premiery, cieszę się, że w końcu są dostępne i u nas :-)

      Usuń
  19. Oj, te pianki zwróciły też moją uwagę. Nie umiem sobie co prawda wyobrazić połączenia pistacji i magnolii, ale wierzę, że pachnie pięknie – u Dove praktycznie nigdy nie ma skuchy.

    OdpowiedzUsuń