Słońce pod kontrolą z kosmetykami Dax Sun - olejek do opalania, przyspieszacz opalania i łagodząco - chłodzący żel po opalaniu

31 lipca

Czy wiecie, że linia kosmetyków Dax Sun to jedne z najchętniej kupowanych preparatów do opalania? Wśród tegorocznych nowości na uwagę zasługują przyspieszacz opalania Turbo Gold i łagodząco - chłodzący żel po opalaniu z 10% D-pantenolem, jak również arganowy olejek do opalania ze złocistym pyłem. Ta trójka kosmetyków nie tylko gwarantuje bezpieczne opalanie, ale w sytuacji, kiedy mimo wszystko przedawkujemy słońce, przyniesie natychmiastową ulgę, zaleczy podrażnienia i ukoi skórę. 
Korzystając z uroków opalania nie można zapomnieć o kosmetykach z filtrami UVA/UVB, dopasowując ich wysokość do typu karnacji, wrażliwości skóry, pory dnia, długości przebywania na słońcu i dotychczasowego stopnia opalenia skóry. Wiadomo, że każda skóra jest inna, w różny sposób reagujemy na słońce i potrzebujemy zróżnicowanych kosmetyków do ochrony przez promieniami słonecznymi. Kosmetyki, które chcę Wam pokazać to absolutne minimum, po jakie powinnyśmy sięgnąć, aby cieszyć się słońcem przez całe lato, uchronić się przed poparzeniem słonecznym i poważnymi chorobami skóry w przyszłości.

Arganowy olejek do opalania ze złocistym pyłem

Arganowy olejek to najpiękniej prezentujący się kosmetyk do opalania, jaki trafił w moje ręce, a to za sprawą złotych drobinek pływających w nim, które delikatnie mienią się na skórze. Ma bardzo ładny, lekko słodki zapach, taki trochę cukierkowy, z wyczuwalnymi nutami orzechów arganu. Kosmetyk przypomina suchy olejek do ciała, nie zostawia lepkiej i tłustej warstwy, dzięki czemu piasek się do niego nie przylepia, i nie wywołuje konieczności czyszczenia się i kolejnego smarowania. Olejek zapewnia niską ochronę, bo jedynie 10 SPF, dlatego sięgam po niego w ciągu dnia, kiedy w słoneczny weekend pracuję na podwórku, jestem w ruchu, trochę w cieniu, ale nie bezpośrednio na słońcu. 10 SPF to dla mnie zdecydowanie zbyt niska ochrona, abym mogła po niego sięgnąć podczas opalania, ale dla mojego męża, który ma ciemniejszą karnację, taki olejek jest idealny. Bardzo ważnym jest fakt, że olejek jest wysokoodporny, co oznacza, że zapewnia ochronę również w kontakcie z wodą, nie spływa z ciała i nie rozmazuje się. W składzie oprócz olejku arganowego jest również olejek kokosowy, dzięki czemu nawilżają skórę i zapobiegają jej wysuszaniu, wzmacniając przy tym jej barierę ochronną. 

Przyspieszacz opalania Turbo Gold
Przyspieszacz opalania to kosmetyk dzięki któremu uzyskamy szybciej opaleniznę, zarówno tę naturalną, jak i z solarium. Unikalna formuła kosmetyku opiera się na działaniu Turbo SunTan Boostera - aktywatora opalania, który w połączeniu z olejkiem buriti przyspiesza powstawanie opalenizny. Bardzo lekka, kremowa formuła i cudowny zapach, sprawiają, że po ten kosmetyk sięgam za każdym razem, kiedy wiem, że będę przebywać na słońcu. Bardzo ważne jest, aby nanieść go zarówno przed zastosowaniem kosmetyku do opalania, jak i w trakcie opalania. Należy pamiętać, że przyspieszacz nie chroni przed poparzeniami słonecznymi! Kosmetyk jest bogaty w peptydy z nasion bawełny i wit. E, dzięki czemu chroni skórę przed wczesnym starzeniem i uelastycznia ją. 
Dla fanek "sztucznej" opalenizny z solarium, ten kosmetyk będzie równie przydatny, nie ma żadnych przeciwwskazań do jego stosowania przed wejście do opalającego łóżka. Przyspieszacz sprawdza się świetnie, bo nie dość, że nawilża moją suchą skórę, to faktycznie sprawia, że delikatna opalenizna szybciej jest widoczna na mojej jasnej skórze, i mimo, że nie opalam się za dużo, to używam go z wielką przyjemnością. 

Żel po opalaniu łagodząco - chłodzącym z 10% D-pantenolem

Jeśli przynajmniej raz przesadziliście z opalaniem, to wiecie jak potem bolesnego są tego skutki - skóra jest czerwona, piecze i każde, nawet najmniejsze jej dotknięcie sprawia ból. Z myślą o takich właśnie sytuacjach, Dax stworzyło żel S.O.S dla skóry, który przynosi natychmiastową ulgę, schładza rozgrzaną skórę, nawilża i zapobiega jej późniejszemu schodzeniu. Żelowa konsystencja z 10% D-pantenolem i Aqua Touch Effect dają uczucie schłodzenia, jakby przyłożyło się do skóry coś niesamowicie zimnego, ale jednocześnie kojącego i dającego ogromną ulgę. Żel szybko uspokaja podrażnioną i bardzo wrażliwą skórę, D-pantenol likwiduje uczucie ściągnięcia czy wysuszenia skóry. Ponadto, zawarty w składzie kwas hialuronowy zapobiega utracie wody i utrzymuje odpowiednie nawilżenie, co ma kolosalne znaczenie w dalszym etapie, kiedy obawiamy się, że podrażniona skóra zacznie nam się łuszczyć. Otóż, jeśli od razu zadziałamy tym żelem, i będziemy go często używać, możemy zapomnieć o schodzeniu skóry czy jej łuszczeniu się. Żel bardzo dobrze się wchłania, nawet wtedy, kiedy naniesiemy go większą ilość, co jest zalecane w przypadku silnego zaczerwienienia posłonecznego. Ten żel to nic innego jak chłodzący opatrunek dla skóry po nadmiernej ekspozycji na słońcu lub w solarium.

Na koniec mam dla Was kilka porad słonecznego eksperta Dax Sun, o których należy bezwzględnie pamiętać:
  • stosuj wysokie filtry w pierwszych dniach opalania;
  • unikaj słońca szczególnie w godzinach 11-15, nawet wtedy, gdy używasz preparatów ochronnych;
  • nakładaj preparaty z filtrami UV około 20 minut przed wyjściem na słońce;
  • ponawiaj nakładanie preparatu podczas opalania, szczególnie po wyjściu z wody lub wytarciu ciała ręcznikiem;
  • nadmierne przebywanie na słońcu może być zagrożeniem dla zdrowia;
  • chroń niemowlęta i małe dzieci przez bezpośrednim działaniem promieni słonecznych;
  • zawsze zakładaj dzieciom nakrycie głowy i odzież chroniącą przed słońcem;
  • chroń oczy używając okularów słonecznych;
  • uzupełniaj płyny w organizmie podczas opalania;
  • nie opalaj się stosując leki fotouczulające;
  • pamiętaj, że żaden preparat z filtrami UV nie zapewnia 100% ochrony.

Znacie najnowsze kosmetyki do opalania i po opalaniu Dax Sun? Na jakie kosmetyki stawiacie tego lata?

Zobacz także

27 komentarze

  1. U mnie w tym roku sprawdziła się świetnie Bielenda, zarówno do opalania jaki i po opalaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chyba jestem nazbyt odporna na wszelkiego rodzaju przyspieszacze czy inne kosmetyki;/ nic sie nie opalam;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno, dawno temu używałam tej marki, w tym roku króluje Nivea:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja również dawno nie miałam kosmetyku z asortymentu tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. W tym roku nie stosowałam jeszcze żadnego produktu przeznaczonego do słonka, ani filtrów ani przyspieszaczy - ale też i okazji na opalanie nie było zbyt wiele. O tych produktach słyszałam, ale dawno nic nie miałam z tej firmy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja już mam za sobą stosowanie zarówno kosmetyków do opalania (mieszkam nad Zalewem więc często robimy wypad na plażę), jak i po opalaniu :P

      Usuń
  6. Ja teraz nawet nie mam kiedy użyć takich produktów ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie miałam nic z tej firmy.Ja lubię Ziaję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszelkie produkty na słońce to obecnie must have :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zestaw raczej nie dla mnie :P. Siłą rzeczy nie mogę się opalać i raczej unikam tego :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja fanką opalania też nie jestem, ale jak jadę na urlop to siłą rzeczy z córką bawimy się na słońcu i wtedy kosmetyki z filtrami są niezbędne :-)

      Usuń
  10. i mnie podstawy z filtrem to podstawa!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem ciekawa jakby się olejek u mnie sprawdził, bo wydaje się mieć fajną formę :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, olejek ma ciekawą konsystencję, niby olejkową, ale pozbawioną tłustości i świetnie się wchłaniającą :-)

      Usuń
  12. Mam taki zestawik,tylko zamiast filtra 10 mam 15 :) zastanawiam się właśnie czy ten żel po opalaniu będzie wystarczający jak mnie przypali słońce (taaa....jak będzie pogoda :D ) czy wziąć ze sobą nad morze jednak coś treściwszego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z nasza pogodą nigdy nic nie wiadomo, więc na wszelki wypadek warto mnie taki żel po opalaniu ;-)

      Usuń
  13. Jak zwykle olejek zwraca moją uwagę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. olejek nie dość, że pięknie wygląda, to jeszcze świetnie się wchłania, spodziewałam się tłustego filmu ale nic takiego nie zostawia na skórze :-)

      Usuń
  14. Dawno nie używałam produktów tej marki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Szczególnie zaciekawił mnie ten żel chłodzący :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel daje super ochłodzenie i orzeźwienie, taki kosmetyk dla mnie jest niezbędny latem :-)

      Usuń
  16. Ja już wieki nie miałam nic z tej marki , chyba z 10 lat temu ostatnio miałam mleczko do opalania

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej marki produktow nie uzywałam :p

    OdpowiedzUsuń
  18. mam wszystkie trzy i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  19. W tym roku unikam trochę słońca :) ale takie specyfiki na pewno się przydają :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Staram się latem unikać słońca jak mogę i zawsze stosuję filtry 50+. Na te z niższym SPF nawet nie patrzę, bo są mnie nieskuteczne i szybko parzy mi się po nich skóra. Przyspieszaczy też nie stosuję, bo wolę być blada :P Po tym wnioskuję, że nie są to raczej kosmetyki dla mnie, może oprócz tego po opalaniu :)

    OdpowiedzUsuń