niedziela, września 03, 2017

Kosmetyczni ulubieńcy sierpnia - Alterra, Organic Shop, Equilibra, Yves Rocher, Welness&Beauty, Green Pharmacy, Aussie, Soraya, Nivelazione

Sierpniowi ulubieńcy to tym razem bardzo zróżnicowane kosmetyki, w dużej mierze z bardzo dobrymi składami, zarówno do pielęgnacji ciała, twarzy, włosów a nawet stóp. Gorące dni przeplatały się z chłodniejszymi, dlatego pojawiły się bardziej oleiste formuły, treściwe scruby czy gęste pasty do mycia ciała. Znalazł się nawet kosmetyk nadający opaleniznę, dzięki któremu nie świeciłam bladością, a moje nogi zyskały jednolity i ładny wygląd. Zapraszam na kosmetyczny przegląd sierpnia. 
Organic Shop pasta do ciała perłowa róża
Królewska uczta dla zmysłów, ta pasta tak bosko pachnie różami, że nie sposób przejść obok niej obojętnie. Zawiera w sobie drobinki soli, dzięki czemu bardzo dokładnie oczyszcza ciało, zaś masło shea dobrze nawilża i zmiękcza skórę. Mimo, że jest dosyć gęsta to bardzo dobrze prowadzi się po mokrym ciele, osypuje się w minimalnej ilości i świetnie zastępuje tradycyjne peelingi. Pasta zawiera 99,54% naturalnych składników, nie znajdziemy w niej SLS-ów, parabenów czy silikonów. 

Alterra dezodorant w sprayu jojoba&szałwia BIO
Dezodorant będący świetną alternatywą dla drogeryjnych antyperspirantów z chemicznym składem. Świetnie neutralizuje przykry zapach i ogranicza jego powstawanie, ma piękny ziołowy zapach, a to dzięki obecności hydrolatu szałwii lekarskiej BIO, ekstraktu z liści melisy BIO i liści oczaru BIO. Nie znajdziemy w nim aluminium soli, silikonów, parafiny, olejów mineralnych, syntetycznych barwników, aromatów i substancji konserwujących. Dawał radę nawet w upalne dni, mając go odstawiłam tradycyjne antyperspiranty, trzeba tylko uważać, aby nie stosować go w zbyt dużej ilości na skórę po depilacji, ponieważ na pierwszym miejscu ma alkohol i skóra potrafi lekko zapiec, niemniej jednak nie było na niej żadnych zaczerwienień czy podrażnień. Super dezodorant do którego z pewnością wrócę. 

Wellness&Beauty olejek do ciała z wyciągiem z kwiatu wiśni i kwiatu róży
Przecudownie pachnący olejek, który nie zostawia tłustego filmu na ciele, można go używać na mokrą lub suchą skórę. W składzie na dwóch pierwszych miejscach są olejki z nasion słonecznika i olejek rycynowy, trochę dalej są olejek z róży, z kwiatów wiśni i olejek makadamia. Uwielbiam go używać w wieczornej rutynie, niesamowicie relaksuje mnie jego zapach, nawilżenie jakie zapewnia skórze jest super, a co najważniejsze mimo olejkowej formy nie ma nic wspólnego z tłustością charakterystyczną dla tego typu produktów. 

Aussie 3 miracle oil lekki olejek do zniszczonych włosów
Kolejny super kosmetyk od mojej M. Niesamowicie lekki olejek, który świetnie nawilża moje suche włosy, nakładam go zarówno na mokre włosy przed stylizacją, jak i na suche, dosłownie odrobinkę, wtedy włosy są mięciutkie i gładkie. Bez względu na to, czy stosuję go na same końcówki czy na całą długość włosów, to nigdy nie obciążył anie nie przetłuścił mi włosów. Zawiera kombinację olejków makadamia, jojoba i awokado, które na moich wysokoporowatych włosach spisują się super. Używam go podczas każdorazowego mycia włosów i zauważyłam, że końcówki nie są już tak kruche i sianowate jak był wcześniej, a na dodatek włosy pachną po nim baaaardzo przyjemnie. 

Green Pharmacy płyn micelarny 3w1 rumianek
Do płynów micelarnych tej marki mam wielką słabość, uwielbiam wersję z wyciągiem z owsa, a teraz polubiłam rumiankową. Micel świetnie zmywa cały makijaż, jak i domywa resztki olejku do demakijażu. Zostawia skórę świetnie oczyszczoną, ponadto zastępuje mi również tonik. Niezwykle delikatny dla skóry, nie podrażnia oczu, wycisza skórę i koi podrażnienia. 

Equilibra arganowy krem pod oczy
Na kosmetyki tej marki ochotę mam od dawna, a tak się złożyło, że będąc na urlopie trafiłam na fajną drogerię, pełną super kosmetyków. Wśród ogromu produktów Equilibra skusiłam się na krem pod oczy, ujął mnie świetny skład, bo zaraz po wodzie jest olej ze słodkich migdałów, potem olejek arganowy i kwas hialuronowy. Krem ma niezwykle lekką, niezapychającą konsystencję, dobrze się wchłania i jest mega wydajny. Wygładza delikatną skórę pod oczami, sprawia, że moje pierwsze zmarszczki pod oczami są mniej widoczne. Aby całkowicie się wchłonął należy go delikatnie wklepać albo wmasować, idealny również pod makijaż. Zawiera aż 98% naturalnych składników, jest wolny od parabenów, silikonów, PEG-ów, olejów mineralnych i parafiny. Świetny kosmetyk w bardzo przystępnej cenie, zapłaciłam za niego 21,99zł. 

Nivelazione kontrola zapachu dezodorant do stóp i butów
Kosmetyk, który dbał o świeżość moich stóp podczas największych upałów. Nie tylko odświeżał, ale również neutralizował przykry zapach stóp i obuwia, ograniczał potliwość, działał antybakteryjnie i przywracając uczucie komfortu. Ma bardzo przyjemny zapach, szybko się wchłania i na długo zapewnia ochronę nawet w ekstremalnych sytuacjach. Docenił go również mój mąż, który bezwstydnie podbierał mi go, aż w końcu kupiłam mu drugie opakowanie, i teraz każde ma swoje i pewność, że nasze stopy są pod najlepsza ochroną. A jeśli chcecie powalczyć również z nieprzyjemnym zapachem wydobywającym się z obuwia, to ten dezodorant Wam w tym pomoże.

Soraya Ideal Beauty body make-up średnia i ciemna karnacja
Balsam wyrównujący koloryt skóry, maskujący niedoskonałości i nadający skórze delikatnego blasku. Wprawdzie wersja jest do ciemnej karnacji, ale po dokładnym rozsmarowaniu balsam ładnie wtapiał się w moją jasną karnację. Nie wysuszał skóry, sprawiał, że nogi wyglądały jak po użyciu rajstop w sprayu, ponadto był dobrze nawilżone, a drobne krostki świetnie ukryte. Balsam nie spływał ze skóry, nawet w sytuacji zakładania nogi na nogę, nic się odznaczało. Świetnie wygląda po pończochami, nogi wyglądają wówczas idealnie, jak u modelki. :D Nietłusta konsystencja, świetne wchłanianie i zero smug sprawiają, że na ten podkład warto spojrzeć łaskawym okiem.

Yves Rocher Plaisirs Nature zmysłowy peeling cukrowy do ciała kokos
Miałam całkowicie odstawić peelingu cukrowe ze względu na coraz więcej popękanych naczynek na nogach i udach, ale nie mogłam się oprzeć słodkiemu zapachu kokosa. Konsystencja peelingu jest niezwykle zbita, taka maślana i oleista, dzięki czemu nie dość, że świetnie prowadzi się po mokrym ciele i bardzo mało się osypuje, to porządnie nawilża skórę, nie zostawiając na niej tłustego filmu. Peeling towarzyszył mi przez całe lato, oczyszczał skórę, złuszczał naskórek i przygotowywał skórę na przyjęcie kosmetyków samoopalających. Bardzo dobry skład, 97% składników pochodzenia naturalnego, bez parabenów, barwników i olejów mineralnych. W składzie znajdziemy za to masło karite, glicerynę roślinną, cukier trzcinowy bio, zaś słoik zawiera plastik pochodzący z recyklingu. 

Jak Wam się podoba moja sierpniowa gromadka ulubieńców? Który kosmetyk podoba Wam się najbardziej?

29 komentarzy

  1. Dezodorant z Nivelazione to i nasz ulubieniec:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę przyznać, że kilka produktów mnie zaciekawiło :)

    OdpowiedzUsuń
  3. sporo tych ulubieńców, przez całe lato towarzyszył mi balsam SORAYA, moje nogi wyglądały dzięki niemu cudnie, gorzej było z czyszczeniem wanny, często używałam kosmetyków Nivelazione, a olejki Wellness&Beauty uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dawno nie miałam olejków Welness&Beauty i zdążyłam zapomnieć jak fajne są w codziennej pielęgnacji

      Usuń
  4. Znam peeling Organic shop w innej wersji zapachowej i płyn micelarny, z tym że miałam właśnie ten z owsem :) Oba produkty miło wspominam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Akurat peeling z organic shop mi sie nie sprawdził, ten z YR wygląda kusząco. Też mam problem z naczynkami, ale nie zauważyłam ich negatywnego wpływu na moje naczynka na nogach, a wykonuje peeling raz w miesiącu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak już zauważyłam u siebie popękane naczynka to dmucham na zimne i ograniczam stosowanie mocnych zdzieraków ;-)

      Usuń
  6. Mam ochotę na jakiś kosmetyk z organic shop :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Organic Shop ma mnóstwo fajnych kosmetyków, m.in peelingi czy kremy do ciała, na pewno znajdziesz coś dla siebie :-)

      Usuń
  7. Jak ja lubię produkty o kokosowym zapachu <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podobają mi się cukrowe peelingi z YR, zupełnie nie przeszkadza mi, że zostawiają nieco tłustawy film.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na mojej suchej skórze kompletnie nie wyczuwam tłustego filmu, raczej delikatna mgiełka, która po wytarciu ręcznikiem znika :-)

      Usuń
  9. Po dezodorant Alterry chyba sięgnę:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam dezodorant alterra i mnie dość mocno drażnił :( ogólnie to dla mnie nie działa i wolę jednak glinki ;) które są lepszą alternatywą od takich produktów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogę sobie wyobrazić stosowania glinek w zastępstwie antyperspirantów :P

      Usuń
  11. różana pasta mi się zamarzyła;) musi pachnieć obłędnie!!:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niczego nie znam, ale peeling YR to chyba coś dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Najbardziej zainteresowała mnie ta pasta i peeling cukrowy :3

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne produkty! Używałam peelingu cukrowego do ciała <3
    - Zapraszam do mnie, dziś wyjątkowo dwa niesamowite wpisy..
    https://theloveanea.blogspot.com/
    Buziaczki, loveanea ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Miałam ten dezodorant Alterry, ale mnie nie zachwycił. Z resztą nie miałam jeszcze przyjemności 😜

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie znam żadnego z tych kosmetyków, ale peeling z Yves Rocher chętnie bym wypróbowała. Uwielbiam wszystko co kokosowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Organic Shop to mark, która króluje na blogach :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...