Biomed Organics Body Firmer - nawilżanie i ujędrnianie ciała

15 października

Niemiecka marka kosmetyków Biomed Organics gości u mnie już od kilku miesięcy, mogliście już czytać m.in. o fenomenalnych efektach stosowania serum do rzęs, ale również o niewypale w postaci balsamu na popękane naczynka. Ostatni produkt, o którym chciałabym Wam chwilkę opowiedzieć to ujędrniająco - nawilżający balsam do ciała Body Firmer, który od dłuższego czasu ma za zadanie uelastyczniać skórę i zatrzymywać wodę w naskórku. Zadanie wydawać by się mogło nie jest zbyt skomplikowane, ale czy balsam faktycznie spełnił pokładane w nim nadzieje?
Dla przypomnienia, Biomed Organics bazuje w ponad 98% wyłącznie na naturalnych składnikach. Kosmetyki są wegańskie, nie testowane na zwierzętach, nie zawierają SLS-ów, parabenów, olei mineralnych, olejków eterycznych czy syntetycznych zapachów. Ponadto posiadają certyfikat ECCOCERT. 
Body Firmer to gęsty i niezwykle wydajny balsam, którego działanie opiera się na zawartości Dermochlorelli D o silnym działaniu ujędrniającym i odbudowującym. Co to znaczy dokładnie? Otóż, Dermochlorella D zwiększa produkcję kolagenu, którego wraz z upływem lat jest w naszym organizmie coraz mniej, a to się wiążę z mniejszą elastycznością i jędrnością skóry. 
Kluczowymi składnikami balsamu są:
  • masło kakaowe - wytwarzane z dojrzałych ziaren kakaowca jest źródłem kwasów nasyconych i nienasyconych, jak również polifenoli o działaniu antyoksydacyjnym. Masło kakaowe świetnie zabezpiecza skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznym, regeneruje naskórek i łagodzi stany zapalne;
  • masło shea - pozyskiwane z nasion afrykańskiego drzewa o nazwie Masłosz Parka, regeneruje skórę, chroni przed zimnem, wiatrem i mrozem, chroni skórę przed działaniem wolnych rodników, jak również bardzo głęboko nawilża;
  • olej z awokado - dzięki wysokiej zawartości witaminy E leczy stany zapalne, łagodzi podrażnienia, zapobiega przesuszaniu skóry.
  • aloes - ma zdolność syntezy kolagenu i elastyny a więc odpowiada za elastyczną i jędrną skórę, dodatek witaminy E nawilża, natłuszcza i wygładza skórę, zaś witamina C uszczelnia ścianki naczyń włosowatych.
Balsam zaskoczył mnie już na samym początku niezwykle gęstą, kremowo - olejkową konsystencją, która wymagała zaangażowania, aby dokładnie ją rozsmarować. O co chodzi dokładnie? Otóż dodatek maseł i olejku sprawiły, że balsam z jednej strony prowadził się lekko ale i wymagał dokładnego rozprowadzenia, w przeciwnym razie bielił lekko skórę. Co ważne, jest niesamowicie wydajny, odrobina wystarcza, aby pokryć zarówno uda jak i pośladki, zawsze miałam wrażenie, że nakładam go zbyt mało, i zawsze musiałam go porządnie wmasować, bo było go za dużo, ot taki cudak. :D
Kolejna sprawa to fakt, że bardzo przypomina mi olejowo - masłowy balsam do ciała, który niejako wymusza konieczność bardzo starannego masażu, w przeciwnym razie będziemy czekać w nieskończoność, aż nadmiar się wchłonie. Dobrze rozsmarowany na skórze potrzebuje troszkę czasu na całkowite wniknięcie w skórę, a na skórze zostawia film, ale całkowicie pozbawiony lepkiego efektu. Jeśli mieliście kiedykolwiek do czynienia z delikatnymi, lekkimi i nietłustymi masłami do ciała, to tutaj jest identycznie, balsam śmiało mógłby się nazywać "ujędrniające masło do ciała".
Muszę Wam powiedzieć, że Body Firmer genialnie nawilża i naprawdę porządnie natłuszcza, co jest szczególnie ważne właśnie teraz, kiedy moja skóra jest wyjątkowo przesuszona i niczym spragniony kwiat potrzebuje wody. :-) Przymykam nawet oko, że tuż po naniesieniu na ciało nie można się od razu ubrać, ale z drugiej strony, utrzymuje o wiele lepsze nawilżenie niż niejedno masło. Zdarza się, że gdy przesadzę z ilością, to nawet rano moja skóra jest jeszcze nawilżona i miękka w dotyku.
Specyficzna formuła o bardzo regenerującym działaniu wymusza konieczność masażu, a to z kolei wpływa na uelastycznienie i ujędrnienie skóry, w moim przypadku na udach i pośladkach. Przyznaję się bez bicia, że kosmetyki antycellulitowe czy też podnoszące elastyczność skóry, traktuję po macoszemu, wklepuję szybko i byle ja. W przypadku Body Firmer, takie byle jakie masowanie nie wchodzi w rachubę, no chyba, że ktoś lubi tłuste, lekko zabielone ciało a w konsekwencji ubranie klejące się do ciała.
Gęste smarowidło, jakim jest Body Firmer pozytywnie i widocznie wpływa na poprawę gęstości skóry, zapobiega jej wiotczeniu i utracie elastyczności. Równie dobrze spisuje się jako świetnie nawilżający kosmetyk, chroniący przed utratą wody i działaniem wolnych rodników. Składniki aktywne w postaci masła karite, masła shea, oleju awokadu czy aloesu gwarantują odżywienie i regenerację nawet bardzo suchej skóry.
To już czwarty i ostatni kosmetyk Biomed Organics, który wypadł bardzo dobrze, i podsumowując, 3 na 4 kosmetyki, które testowałam są bardzo przyzwoite, więc jest ok, i marka zasługuje na zainteresowanie.
Czy miałyście do czynienia z marką Biomed Organics? Po jakie ujędrniające kosmetyki sięgacie najczęściej?
Poniżej macie linki do moich poprzednich recezji:
ODŻYWKA DO RZĘS - RECENZJA
BALSAM NA POPĘKANE NACZYNKA - RECENZJA
PŁYN NA WRASTAJĄCE WŁOSKI PO DEPILACJI - RECENZJA

Strona WWW BIOMED: https://biomedorganics.de/
Apteka internetowa: https://biomedorganics.de/ 
Facebook: Biomedorganics
Instagram: @biomedorganics

Zobacz także

21 komentarze

  1. Nie znam tego produktu, ale widzę, że marka zasługuje na uwagę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakiś czas temu również miałam przyjemność testować produkty organiczne Biomed i ten balsam był dla mnie rewelacyjny!!! Tak, trzeba wmasować go w ciało by nie zostawił śladu na skórze ale od razu ale nie musiałam odczekiwać by się ubrać, bo ładnie się u mnie wchłaniał. Bardzo chwalę sobie niemieckie produkty Biomed :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra jakoś topornie przyjmowała ten balsam, ale mimo wszystko efekt ujędrnienia i nawilżenia był przyzwoity :-)

      Usuń
  3. Kompletnie go nie znam, pewnie kiedyś wpadnie w moje łapki. Najważniejsze że ty jesteś zadowolona a wynik że większość ich produktów się sprawdza jest naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na cztery kosmetyki tylko jeden się nie sprawdził, więc jest ok :D

      Usuń
  4. Ja nie lubię właśnie takich bardzo treściwych balsamów, które się opornie wchłaniają :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnio sie gdzies z nia spotkalam ale nic nie kupilam, musze nadrobic :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie spotkałam się jeszcze z tym produktem, ale firma obiła mi się o uszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam już kilka recenzji ich produktów :-)

      Usuń
  7. Kompletnie nie znam tej marki, Ale chętnie poznam! Przydałby się treściwy balsam na zime :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kompletnie nie kojarzę tej marki, ale zainteresowałaś mnie nią :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam kosmetyków tej marki, ale moja skóra lubi takie treściwe konsystencje. Też miałam kontakt z takimi gagatkami, których nakładało się niewiele, miało się wrażenie, że ta ilość to stanowczo za mało, a później trzeba się było bawić w długie smarowanie :P Zainteresował mnie sobą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja sucha skóra bardzo lubi masła, ale ten balsam jest tak bogaty i odżywczy że śmiało może z nimi konkurować :-)

      Usuń
  10. Nic od nich nie miałam, ale balsamów nie lubię, więc od tego zacznę z nimi przygody :P

    OdpowiedzUsuń
  11. O marce czytam po raz pierwszy, ale muszę przyznać, że zarówno samo opakowanie, jak i jego konsystencja oraz Twój opis działania bardzo kuszą do wypróbowania. Główne składniki bardzo dobrze sprawdzają się na mojej suchej skórze, więc istnieje duża szansa, że Body Firmer byłby moim hitem!

    OdpowiedzUsuń