Dizao Natural Boto Maska pod oczy z biozłotem - pielęgnacja delikatnej skóry pod oczami

28 października

Z uwagi na fakt, że skóra pod oczami jest niezwykle delikatna i cienka wymaga niezwykle przemyślanej i łagodnej pielęgnacji, solidnego nawilżenia i ujędrnienia. Nie chroni jej żadna warstwa lipidowa i dlatego jest w większym stopniu narażona na pojawianie się zmarszczek oraz utratę elastyczności. W mojej codziennej pielęgnacji stawiam nie tylko na kremy ujędrniające i delikatne masażery, ale także na silnie nawilżające maseczki pod oczy, najczęściej w uwielbianej przeze mnie formie bawełnianych płatów, które są bardzo silnie nasączone substancjami aktywnymi. Boto Maska Dizao Natural to produkt dwuetapowy, łączący zarówno formę wygodnych bawełnianych płatków, jak i kremowego serum pielęgnującego cienką skórę pod oczami. Kosmetyk bardzo niepozorny, malutkich rozmiarów, ale stosowany regularnie bardzo fajnie wpisuje się w codzienną wieczorną pielęgnację. 
Jak dobrze wiecie, to właśnie w okolicach oczu zmarszczki, w tym również mimiczne pojawiają się najszybciej. Bez względu na to czego są wynikiem, (nieprzespane noce, wielogodzinna praca przed komputerem czy niewłaściwa pielęgnacja) wymagają specjalistycznych kosmetyków, najlepiej szybko się wchłaniających, o lekkiej ale treściwej konsystencji, takich, które nie znikają ze skóry kilka minut po ich aplikacji. Nie ukrywam, że po przekroczeniu 30-stki (za moment dojdzie mi kolejna cyferka...) bardzo przykładam się do pielęgnacji skóry wokół oczu, kosmetyki przeciwzmarszczkowe są u mnie na porządku dziennym, bo o ile nie mam wpływu na to, że czas płynie nieubłaganie i lata lecą, to już o wyborze kosmetyków decyduję ja i wybieram je w sposób przemyślany. Etap eksperymentowania z kremami pod oczy mam za sobą, teraz w mojej kosmetyczce królują naturalne olejki, kremy z bardzo dobrymi składami i właśnie maseczki, ewentualnie płatki pod oczy. 
Dizao Natural to nasza słowiańska odpowiedź na bardzo popularne azjatyckie maski w płachcie, które szturmem podbijają nasz rynek. W ofercie marki oprócz masek w płachcie, znajdziemy również organiczne balsamy do ust czy organiczną maskarę do rzęs. Formuły kosmetyków są w pełni bezpieczne, bogate w oleje, witaminy i roślinne ekstrakty, bez obecności parabenów, silikonów, GMO, syntetycznych barwników czy perfum. Bardzo lubię ich bawełniane maski, są niesamowicie silnie nasączone i regularnie stosowane przynoszą dobre efekty, tak więc niejako naturalnym było sięgnięcie po maskę pod oczy, a konkretnie wersję z biozłotem
Boto Maska to niewielkich rozmiarów saszetka podzielona na dwie części: w większej znajdziemy złożone płatki bawełniane, zanurzone w esencji, zaś w mniejszej saszetce skrywa się kremowe serum, które spokojnie starcza na dwie aplikacje.
ETAP 1: BOTO maska pod oczy z biozłotem
• Wygładza głębokie zmarszczki okolic oczu;
• Zapobiega powstawaniu nowych zmarszczek
• Sprzyja syntezie kolagenu, elastyny.
• Długotrwale nawilża i odżywia skórę.
Bawełniane płatki nakładamy na oczyszczoną skórę i zostawiamy na 15 minut. Zaznaczę na wstępie, że płatki są BARDZO silnie nasączone, pływają w esencji, dzięki czemu można z nich wręcz wyciskać składniki aktywne. Co ciekawe, płatki mają zakrywane otworki, przez co można założyć je na oczy i chodzić w nich po domu, lub przykryć całą zamkniętą powiekę i oddać się krótkiej drzemce. :-) Płatki są sporych rozmiarów, starczają zarówno na całą górną, jak i dolną powiekę, wychodzą nawet poza kontur powieki, a w moim przypadku zachodziły delikatnie na nos. Przez cały czas noszenia płatków czułam bardzo silne nawilżenie, a po ich zdjęciu nadmiar delikatnie wklepałam w skórę. Producent, nie wiem do końca dlaczego, zaleca po wykonaniu pierwszego etapu umyć dokładnie twarz, ja tak nie robiłam, co najwyżej skusiłabym się na przetarcie oczu hydrolatem, ale mając suchą skórę po prostu wklepałam resztki maski w skórę. 
Jeśli chodzi o składniki aktywne to już po wodzie mamy nawilżającą glicerynę, nieco dalej hydrolizowany kolagen, czyli odfiltrowane białko podobne do występującego w naszym ciele. Taka forma kolagenu łatwiej wnika w głąb tkanek ułatwiając regenerację skóry. Ponadto ma on silne działanie nawilżające, dzięki czemu skóra staje się miękka i elastyczna. Dalej są wyciągi z miłorzębu japońskiego (działanie ujędrniające i uelastyczniające) i wyciąg z alg (pobudzają produkcję kolagenu i elastyny).  Nie mogło oczywiście zabraknąć mojego ulubionego składnika kosmetycznego, czyli kwasu hialuronowego, który świetnie wiąże wodę w naskórku. Poniżej macie pełny skład maski:
AQUA, GLYCERIN, SORBITOL, HYDROLYZED COLLAGEN, GINKO BILOBA EXTRACT, BIOGOLD, ALGA EXTRACT, PHENOXYETHANOL, PANTHENOL, XANTHAN  GUM, METHYLCELLULOSE, ASCORBIC ACID, TOCOPHEROL, HYALLURONIC ACID, BUTYL BENZOATE, ETHYL BENZOATE, ISOPROPYL BENZOATE, METHYL BENZOATE, PEPTIDE COMPLEX, PARFUM.

ETAP 2: BOTO serum pod oczy z biozłotem.
DZIAŁANIE: silne działanie odmładzające, intensyfikuje działanie maski BOTO, przedłuża efekt jej stosowania. Po zastosowaniu maski BOTO należy nałożyć serum na okolice oczu ze szczególnym uwzględnieniem zmarszczek mimicznych.
Po zdjęciu bawełnianych płatków na skórę pod oczami nanosimy serum, które jest bardzo kremowe, skoncentrowane i niesamowicie wydajne, starczy na 2-3 użycia. Lekka i nietłusta konsystencja sprawia, że kosmetyk szybko się wchłania, zostawiając film nawilżenia, bez uczucia lepkości. Serum jest wyczuwalne przez dobre kilka godzin, mimo wchłonięcia skóra pozostaje miękka i świetnie nawilżona, widać, że serum wzmocniło działanie maski, która sama w sobie dużo by raczej nie zdziałała, a efekt byłby nieporównywalnie mniejszy.
Serum obchodzi się ze skórą bardzo delikatnie, ja nakładam je również na powieki, i ani razu nie miałam jakichkolwiek niepożądanych reakcji, to zasługa bardzo dobrego składu, w którym aż 99.6% składników jest pochodzenia naturalnego. Pełny skład poniżej:
AQUA, GLYCERIN, BETULA ALBA LEAF EXTRACT,  SALVIA OFFICINALIS EXTRACTS,  SQUALANE, BIOGOLD, PANTHENOL, PHENOXYETHANOL, ASCROBIC ACID, TOCOPHEROL, PANTHENOL, ASCORBIC ACID, XANTHAN GUM, HYALURONIC ACID, BUTYL BENZOATE, ETYL BENZOATE, ISOPROPYL BENZOATE, METHYL BENZOATE, PEPTIDE COMPLEX, PARFUM.
Skóra okolic oczu, po takim dwuetapowym zabiegu jest nie tylko długotrwałe nawilżona, ale niesamowicie miękka i gładka. Producent zaleca powtarzanie zabiegu codziennie przez 6 dni, potem dla podtrzymania efektu stosować go 1-2 razy w tygodniu. Tego typu zabieg z powodzeniem zastąpi nam tradycyjny krem pod oczy, a saszetka serum starczy na więcej niż jedno użycie. Boto Maskę Dizao Natural, jak również inne produkty tej marki, możecie kupić w SKLEPIE KALINA. 
Znacie maseczki Dizao Natural? Po jakie kosmetyki do pielęgnacji okolic oczu sięgacie najchętniej?

Zobacz także

12 komentarze

  1. Ale świetna ta maseczka pod oczy. W takiej formie jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie najbardziej popularne są płatki kolagenowe pod oczy, a tutaj mamy porządną, silnie nasączoną maseczkę, która pielęgnuje zarówno górną jak i dolną powiekę

      Usuń
  2. oooo, super sprawa ;) u mnie krem to obowiazek pod oczami,inaczej mam mega przesusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez na co dzień używam kremu pod oczy, jednak po tej masce już nie muszę :-)

      Usuń
  3. Coś od nich miałam i nie byłam zadowolona :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba tylko raz używałam maski skierowanej typowo pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy kosmetyk, wydawało mi się, że widziałam go stacjonarnie w jednej z aptek w moim mieście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam po drodze z pracy taki sklep z kosmetykami syberyjskimi ale niestety tych masek ta nie ma :-(

      Usuń