wtorek, października 10, 2017

Perfecta Fenomen C - witaminowy żel-mus i złuszczający peeling enzymatyczny

Witaminowa seria Fenomen C to moja ulubiona seria Perfecty, po fajnych kosmetykach pielęgnujących i oczyszczających twarz, przyszła pora na delikatne złuszczanie, czyli mój ulubiony jesienny zabieg. Decydując się na kosmetyki usuwające martwy naskórek kieruję się przede wszystkim ich łagodną formą, silne drobinki złuszczające odpadają, gdyż podrażniają moją cerę i niestety nie są wskazane w przypadku cery zmierzającej w kierunku naczynkowej. Ciekawą propozycją na nieinwazyjne złuszczanie są dwie nowości marki Perfecta, żel-mus peelingujący do mycia twarzy oraz peeling enzymatyczny Fenomen C
Wygładzający witaminowy żel-mus peelingujący do mycia twarzy
Miałam wiele rodzajów produktów do mycia twarzy, ale takiego, który przypomina w swej formie owocowy mus i  kusi pięknym pomarańczowym zapachem, jeszcze nie miałam. Na pierwszy rzut oka kosmetyk wygląda jak dosyć gęsty żelowy mus i zaczęłam się nawet zastanawiać, jak taki kosmetyk może mieć właściwości peelingujące, bo przecież żadnych drobinek nie widać. Sytuacja zmienia się w momencie nałożenia na twarz i rozpoczęcia masażu, wówczas wyraźnie czuć, że "coś" jest wewnątrz musu, niewidoczne mikrogranulki, które bardzo delikatnie masują twarz. Nie są to ostre drobinki, które potrafią wywołać podrażnienie, a cera jest po nich zaczerwieniona, tutaj jest bardzo przyjemnie i łagodnie, nawet mocniejszy masaż nie wywołuje niepożądanych reakcji. Powiedziałabym raczej, że tym granulkom bliżej do zmielonych łupinek owoców, bo przypominają mi taki złuszczający piasek roślinny, dzięki czemu sam proces złuszczania jest niezwykle fajny. 
Mus pod wpływem kontaktu z wodą zmienia się w delikatnie kremową piankę, która otula cerę przyjemnym nawilżeniem. W kwestii oczyszczania i złuszczania żelowy mus spisuje się bez zastrzeżeń, domywa cerę ze wszystkich zanieczyszczeń i resztek makijażu oraz sukcesywnie złuszcza martwy naskórek, dzięki czemu skóra zyskuje promienny wygląd. Bardzo podoba mi się konsystencja, wpływająca na bardzo dużą wydajność kosmetyku, spokojnie będzie mi towarzyszył przez całą jesień i zimę. Złuszczanie nie jest inwazyjne, przez co spokojnie można go używać codziennie, i mimo tego, cera nie będzie podrażniona ani zaczerwieniona. Polecam go nawet osobom z wrażliwą czy stricte naczynkową cerą, nie wyrządzi Wam żadnej krzywdy. 
Połączenie dwóch funkcji: oczyszczania i złuszczania dało bardzo dobry efekt w postaci zmiękczenia, nawilżenia i wygładzenia skóry, która teraz ze względu na warunki atmosferyczne jest bardziej niż zwykle narażona na wysuszenie. To wszystko zasługa obecności naturalnej betainy w składzie, która oprócz wymienionych wyżej właściwości, łagodzi również drobne podrażnienia (chociażby po użyciu maseczek peel-off).
Żel-mus to bardzo przyjemny kosmetyk oczyszczająco - peelingujący o niesamowicie energetycznym, cytrusowym zapachu, dodający skórze blasku, energii i nawilżenia oraz usuwający wszystko to, co zbiera nam się w ciągu dnia na twarzy, łącznie z sebum.

Delikatnie złuszczający peeling enzymatyczny 
Peelingi enzymatyczne to najlepsza propozycja dla wszystkich tych, którzy z różnych względów nie mogą używać peelingów mechanicznych, których cera jest sucha, wrażliwa czy naczynkowa. Działanie peelingu enzymatycznego Fenomen C opiera się na obecności papainy, czyli enzymie występującym w miąższu niedojrzałych owoców papai. Peeling to nic innego jak krem, który należy nałożyć na twarz, masować przez ok. 2-3 minuty, zostawić na skórze na 10 minut i dopiero potem zmyć. Jak wiecie, papaina ma silne właściwości rozjaśniające ale jest delikatniejsza niż kwasy, a to dlatego, że w przeciwieństwie do kosmetyków z kwasami działa na powierzchni naskórka, bez wnikania do wnętrza skóry. 
Sezon jesienny to okres, kiedy sięgamy po kwasy, ale niestety nie każda z Nas toleruje tego typu kosmetyki, dlatego właśnie, peeling z papainą Fenomen C jest świetną alternatywną dla typowo kwasowych kosmetyków złuszczających, ma delikatniejszą formułę, ale równie dobre działanie. Ponadto, obecność aloesu nawilża, łagodzi i regeneruje skórę, dzięki czemu nawet mając jakieś niedoskonałości na twarzy (krostki czy przebarwienia) nie musimy obawiać się skutków ubocznych, aloes w połączeniu z papainą daje ultradelikatne działanie, tworząc niejako ochronny parasol nad wrażliwą cerą. 
W przypadku tego kosmetyku na działanie trzeba poczekać i uzbroić się w cierpliwość, efekty są widoczne po kilku tygodniach regularnego stosowania. Cera stopniowo robi się jaśniejsza i gładsza w dotyku, drobne wypryski szybciej się goją a i szary koloryt stopniowo znika. Czasami zamiast zmywać go wodą, sięgam po tonik lub hydrolat, dzięki czemu dodatkowo pielęgnuję i odświeżam cerę, wzmacniając jej barierę hydrolipidową. 
Peelingu używam 2 razy w tygodniu i powiem Wam, że taki zabieg fantastycznie dotlenia cerę i ją uelastycznia, wyrównując tym samym wszelkie nierówności na jej powierzchni. Taki enzymatyczny peeling jest niezbędny w pielęgnacji, kiedy chcecie ujednolicić koloryt, zmniejszyć przebarwienia i zaleczyć stany zapalne. 

Jak sprawić, żeby składniki aktywne kosmetyków oczyszczających lepiej wnikały w skórę, a i samo oczyszczanie było bardziej efektywne?
Jak na pewno wiecie, samo mycie twarzy dłońmi nie wystarczy, aby dokładnie usunąć wszystkie zanieczyszczenia. Świetnym rozwiązaniem jest sięgnięcie po soniczną szczoteczkę do twarzy, która oprócz głębokiego oczyszczania, masuje twarz i poprawia wchłanianie kosmetyków. Dzięki uprzejmości marki Perfecta, trafiła do mnie taka szczoteczka, jest to model, który możecie kupić w każdej drogerii, widziałam je nawet w Biedronce.  
Szczoteczka ma niesamowicie miękkie w dotyku włosie, dzięki czemu nie podrażnia twarzy, nawet silniejszy nacisk nie powoduje dyskomfortu. Oprócz szczoteczki dostałam dodatkowe opakowanie 3 wymiennych końcówek, dzięki czemu, jak poczuję, że włosie się zużywa będę mogła wymienić je na nowe. Bardzo dobrym rozwiązaniem jest dodatkowe zabezpieczenie końcówki w postaci plastikowej nakładki, dzięki której zachowana jest maksymalna higiena, nic się nie zabrudzi a i włosie będzie w stanie nienaruszonym. 
Szczoteczka pracuje na dwóch prędkościach, w zależności od tego ile chcemy przeznaczyć czasu na masaż, możemy szybciej lub wolniej oczyszczać i pielęgnować cerę. Kolejne ciekawe rozwiązane to technologia timera z 20, 40 i 50 sek. wibracyjnym przypomnieniem, o przejściu do kolejnej strefy twarzy. Ile razy zdarza się, że skracamy masaż twarzy bo mp. spieszy się nam, albo zywczajnie nie wiemy ile powinien on trwać, dzięki timerowi każda strefa twarzy jest dokładnie oczyszczona, dzięki czemu mamy pewność, że poświęciliśmy jej maksymalną uwagę. Szczoteczka ma oczywiście wodoszczelną obudowę i nie musimy się martwić, że w zetknięciu z wodą ulegnie uszkodzeniu. Czyszczenie końcówki jest banalnie proste, wystarczy skierować ją pod strumień ciepłej wody i wszystko z niej wypływa, nawet żele z drobinkami masującymi.
A jaki jest efekt oczyszczania cery z użyciem sonicznej szczoteczki? 
Przede wszystkim sam proces usuwania zanieczyszczeń z twarzy jest efektywniejszy, szczoteczka naprawdę głęboko oczyszcza, dzięki czemu nie ma obawy, że używanie podkładów skończy się zapchaniem porów, szczoteczka "zmiecie" z twarzy wszystkie brudy. Ponadto regularny masaż zmiękcza skórę i sprawia, że staje się gładka i bardziej jędrna.
Zauważyłam, że i same kosmetyki pielęgnacyjne szybciej się wchłaniają (zwłaszcza te nocne, bardziej tłuste), cera jest lekko rozpulchniona, więc i transport składników aktywnych chociażby z kremów przynosi lepsze efekty, niż zwykłe ich wsmarowanie po umyciu twarzy dłońmi.
Znacie witaminową serię kosmetyków Fenomen C Perfecty? Miałyście może z którymś do czynienia? A jak wygląda Wasze oczyszczanie: sięgacie po soniczne szczoteczki?

26 komentarzy

  1. Bardzo ciekawy żel choć przy mojej tłustej cerze używam mocnych peelingów, szczotki soniczne bardzo mnie ciekawia😁

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię peelingi, a ostatnio zamierzam porozglądać się właśnie za wersją enzymatyczną.. z tym, że na zakup mam jeszcze czas :-D
    Mam szczotkę Clarisonic ale nie jestem z niej do końca zadowolona.. mam wrażenie, że dla mojej skory takie "drapanie" jest zbyt ostre. U mnie nie znalazła zastosowania na co dzień, a jedynie raz na tydzień.. a przy jej cenie i dodatkowo cenie samych szczoteczek jest to okrutnie mało opłacalne :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem zdania, że nie warto przepłacać na szczoteczkach sonicznych, ja mam droższą wersję Brauna która szoruje moją twarz, zaś ta jest bardzo miękka i przyjemna w dotyku

      Usuń
  3. znam ten duet i szczoteczkę, bardzo lubię. Ona jednak dopełnia działanie oczyszczające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, nie ma to jak porządnie masowanie i oczyszczanie szczoteczką :-)

      Usuń
  4. Lubię produkty z witaminą C :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jesień to idealna pora na kosmetyki z witaminką C :-)

      Usuń
  5. nie jestem przekonana do tej szczotki.. miałam ją kiedyś i strasznie podrażniła mi skóre..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam taki sam model z Brauna i niestety włosie jest o wiele twardsze, ta tutaj wypada w użytkowaniu o niebo lepiej

      Usuń
  6. Bardzo zaciekawił mnie ten żel mus, chętnie bym go wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mus jest super, fajnie pielęgnuje i jest miły w dotyku :-)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawa seria tych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam już na blogach tą serię kosmetyków i przyznam szczerze, że mus bardzo bardzo mnie zaciekawił!! :) bardzo podoba mi się u Ciebie i zostaję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cała seria Fenomen, w tym również kremy czy booster, zasługują na uwagę :-)

      Usuń
  9. Kosmetyki z tej serii zbierają dużo pozytywnych opinii, ale mnie nie kuszą, bo:
    a) skład
    b) większość kosmetyków Perfecty wypadało u mnie słabo.
    Ale szczoteczka soniczna wygląda bardzo ciekawie. Mam inną i... uwielbiam ją;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo lubię kosmetyki zwit.C a tej serii zPerfecty jeszcze nie miałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zainteresowalaś mnie tym peelingiem enzymatycznym :-) Szczoteczki soniczne uwielbiam... co mi przypomina o tym, że muszę kupić bateryjki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobra szczoteczka regularnie używana nie jest zła :-)

      Usuń
  12. Sympatyczne opakowania ma ta seria. Chociaż powiem Ci, że Perfectę znam bardzo słabo. Dawno nic nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja póki co jestem z ta marką w miarę na bieżąco :D

      Usuń
  13. Bardzo lubię stosować szczoteczki do mycia twarzy. Rewelacyjnie oczyszczają skórę i faktycznie wspomagają wchłanianie się kremów. Trzeba tylko pamiętać o wyborze dobrej sztuki, która nie uszkodzi nam skóry.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, dobra szczoteczka jest w stanie naprawdę pomóc skórze i dokładnie ją oczyścić, ale zbyt twarde włosie może np. przyspieszyć pękanie naczynek

      Usuń
  14. Jak widzę enzymatyczny, to już jestem zainteresowana :P

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...