niedziela, października 08, 2017

Pielęgnacja twarzy z Elixir Jeunesse Yves Rocher - STOP zanieczyszczaniu Twojej skóry

Elixir Jeunesse to najnowsza linia pielęgnująca twarz i walcząca ze skutkami stresu oksydacyjnego, powodującego szybsze starzenie skóry. Impulsem do powstania antyoksydacyjnej serii było odkrycie przez naukowców z laboratoriów Yves Rocher sekretu rośliny aphloii. Występująca naturalnie na wyżynach Madagaskaru, aphloia posiada niesamowitą zdolność do regeneracji, dzięki czemu jest odporna na niekorzystne działanie czynników środowiskowych, i co więcej, przeciwdziała dalszym uszkodzeniom. Wykorzystując wysoko skoncentrowany wyciąg z aphloii N.A.T. naukowcy Yves Rocher stworzyli linię Elixir Jeunesse bazującą w 90% na składnikach naturalnych, zaś ja chciałabym Wam przybliżyć cztery z sześciu dostępnych produktów.
W jaki sposób stres oksydacyjny wpływa na stan naszej skóry?
Szkodliwy wpływ czynników zewnętrznych na nasze zdrowie to coraz częściej zauważany problem, z którym próbują walczyć również koncerny kosmetyczne. Jak się okazuje, wpływ ten, spotęgowany również poprzez stres, szybkie tempo życia i niewłaściwe nawyki żywieniowe, odbija się również na stanie naszej cery, przyspieszając pojawianie się zmarszczek. Zjawisko to nazywane stresem oksydacyjnym, powoduje nadmierną produkcję wolnych rodników, które działając na skórę od środka, przyspieszają jej starzenie się, wskutek czego naturalne mechanizmy obrony i odbudowy zostają zachwiane. Wpływa również na modyfikację struktury białek, zmniejszenie spoistości komórek oraz zachwianie bariery skórno - naskórkowej. W związku z tym dochodzi do niedotlenienia skóry, utraty blasku i elastyczności oraz większej widoczności zmarszczek. Bardzo ważna jest detoksykacja, czyli oczyszczanie skóry z toksyn, a co za tym idzie, wytworzenie naturalnej bariery ochronnej chroniącej skórę we wszystkich warstwach przed szkodliwym wpływem środowiska. 
„Sukces ESENCJI PODWÓJNY EFEKT ELIXIR JEUNESSE skłonił nas do wykorzystania tej wyjątkowej substancji w całej gamie ELIXIR JEUNESSE. Stworzyliśmy linię pielęgnacyjną, która stanie się niezastąpionym sprzymierzeńcem kobiet w walce z zanieczyszczeniami środowiska, a co za tym idzie również ze zmarszczkami”. (Virginie Couturaud Dyrektor ds. rozwoju naukowego Yves Rocher)
Zaangażowanie społeczne marki
Działania marki Yves Rocher są bardzo silnie związane zarówno z ochroną środowiska, jak i bezpieczeństwem stosowanych składników. Nie inaczej jest w serii Elixir Jeunesse, eksperci marki nie tylko doskonale wiedzą, skąd pochodzą wykorzystywane przez nich składniki roślinne, ale też odpowiadają za ich bezpieczeństwo stosowania, w tym również zarządzanie źródłami ich pochodzenia. Opierają się przy tym na 3 obszarach zaangażowania:
  • ODPOWIEDZIALNE POZYSKIWANIE SKŁADNIKÓW - Yves Rocher pozyskuje aphloię od małego, lokalnego przedsiębiorstwa, wspierając lokalny handel;
  • OCHRONA ROŚLIN W CELU ZABEZPIECZENIA ZASOBÓW - liści aphloi w 80% są zbierane przez kobiety, specjalnie wyszkolone, aby robić to delikatnie. Zbiera się je tylko ręcznie i wyłącznie w porze deszczowej (październik - kwiecień), aby umożliwić roślinom regenerację;
  • DZIELENIE SIĘ Z LOKALNĄ SPOŁECZNOŚCIĄ - marka Yves Rocher nie tylko wspiera lokalnego dostawcę, ale partycypuje również w kosztach sprzętu przemysłowego, mając zamiar pozyskiwać w przyszłości rośliny na miejscu. Eksperci marki przeprowadzili także badania ekologiczne rośliny, tworząc zasady jej zbioru, jak np. wybór najlepszego gatunku czy miejsca zbiorów. Ponadto marka wspiera lokalną społeczność, poprzez finansowanie lokalnych organizacji pozarządowych i działań edukacyjnych jak budowanie szkół czy bibliotek.
Detoksykujący żel micelarny 
Flakon wykonany w 25% z plastiku z recyklingu, skrywa w sobie gęsty żel, usiany malutkimi micelami które mają za zadanie oczyścić skórę zarówno z makijażu, jak i różnego rodzaju zanieczyszczeń dnia codziennego. Konsystencja żelu jest na tyle gęsta, że nie spływa z płatka jak tradycyjny micel, co przekłada się również na jego dużą wydajność. Z racji tego, że jest żel micelarny, to nie zostawia na skórze okluzyjnego filmu, ani nieprzyjemnej mgły na oczach, dodatkowo świetnie nawilża skórę, dzięki czemu z powodzeniem można go używać do tonizacji skóry. Usuwanie makijażu, w tym również wodoodpornego nie sprawia żadnych problemów, nawet czarne eyelinery łatwo schodzą i nie zostawiają żadnych śladów na powiecie. Co ważne, żel w żaden sposób nie podrażnia wrażliwych oczu, nie szczypie ani nie powoduje łzawienia, jest delikatny ale bardzo skuteczny. 
Cera po użyciu detoksykującego żelu micelarnego jest nie tylko dokładnie oczyszczona, ale także odświeżona, przyjemnie pachnąca (delikatne roślinne nuty) i miękka w dotyku, czuć, że nawilżenie jest na wysokim poziomie.

Krem restrukturyzacyjny na dzień
Odpowiednia pielęgnacja twarzy rano to nie tylko sposób na nienaganny makijaż przez cały dzień, ale też zapewnienie skórze optymalnego nawilżenia w formie ochronnego płaszcza. Dzienny krem Elixir Jeunesse ma specyficzną, kremowo-żelową konsystencję, dzięki czemu szybko się wchłania, zostawia na skórze lekki mat i z powodzeniem zastępuje bazę pod makijaż. Cera w trakcie regularnego stosowania kremu zyskuje na miękkości i delikatności, co jest szczególnie widoczne, kiedy ma się suchą skórę. Żelowa formuła nie obciąża skóry, przynosi o wiele lepsze nawodnienie niż tradycyjne kremy nawilżające. Zauważyłam, że krem świetnie współpracuje z podkładami, przedłużając ich trwałość, przez co nie muszę się martwić, że po kilku godzinach pojawią mi się na twarzy suche skórki. 
Codzienne stosowanie kremu sprawia, że kondycja mojej suchej skóry ulega wyraźnemu polepszeniu, jest lepiej nawilżona i odżywiona, nie mam uczucia ciągnięcia ani pierzchnięcia, co o tej porze roku zdarza mi się dosyć często.

Krem - maska na noc niwelujący oznaki zmęczenia
Również w przypadku tego kremu mamy do czynienia z nietypową konsystencją, ponieważ jest to krem - maska, w związku z czym potrzebuje więcej czasu do wchłonięcia. Tuż po naniesieniu go na twarz czuć lekko lepką warstwę, która w miarę upływu czasu wchłania się całkowicie, jednak nie polecam nakładać go tuż przed snem, ale mniej więcej na godzinę przed położeniem, wówczas warstwa okluzyjna będzie już zdecydowanie mniej wyczuwalna. Mimo takiego filmu nie odczuwam żadnego dyskomfortu, ponieważ rano cera jest niesamowicie miękka i jeszcze nawilżona, ale już bez tego uczucia lepkości.
Krem zachowuje się tak jak maska, ale ma lżejszą formułę, dzięki której można go używać co wieczór. Bardzo podoba mi się efekt, jaki przynosi na mojej skórze, mianowicie rano cera jest wyraźnie bardziej promienna i wygładzona a oznaki zmęczenia zniwelowane. 

Rewitalizujący roll-on pod oczy niwelujący oznaki zmęczenia
To jest zdecydowanie najlepszy roll-on pod oczy jaki kiedykolwiek miałam i najlepiej przemyślany pod kątem budowy i aplikacji, ale po kolei. Tytułem wstępu zaznaczę, że odkąd pamiętam mam cienie pod oczami, które pod wpływem nieprzespanej nocy czy ogólnego zmęczenia są jeszcze bardziej widoczne, a ja sama wyglądam na pozbawioną energii. Teoretycznie, powinnam regularnie masować cienką skórę pocz oczami, aby nie tylko ją ujędrnić, ale aby zmniejszyć widoczność cieni. W praktyce wygląda to tak, że WSZYSTKIE roll-ony jakich do tej pory używałam sprawiały, że skóra pod oczami robiła się czerwona, a one same powodowały dyskomfort podczas użytkowania. Chodziło o to, że kulki masujące były duże i wyraźnie odstawały na powierzchni urządzenia, przez co "szorowały" mi skórę. Gdy w moje ręcę wpadł roll-on Elixir Jeunesse od razu przyjrzałam się jego budowie, i stwierdziłam, że powinno być dobrze. Na szczęście przeczucie mnie nie myliło, ponieważ tutaj mamy do czynienia z bardzo łagodnymi kuleczkami masującymi, które w połowie są ukryte w sztyfcie, przez co tylko ich górna część wystaje z tubki i niesamowicie łagodnie masuje skórę.
W żaden sposób nie powoduje zaczerwienień, siła masowania jest o wiele mniejsza niż w przypadku innych roll-onów, co pozytywnie wpływa na cienką skórę pod oczami. Sama aplikacja kremu jest też inna, ponieważ kosmetyk nie wydostaje się bezpośrednio na kulki, ale po naciśnięciu tubki wydobywa się z malutkiego otworu pomiędzy kulkami. Taka aplikacja sprzyja nie tylko wydajności (dokładnie kontrolujemy ilość aplikowanego kremu), ale też higienie, gdyż kulki rozprowadzają tylko tyle ile wyciśnieniemy, nie "mieląc" non stop kosmetyku wydobywającego się samoistnie podczas masowania. 
Efekty stosowania roll-onu są bardzo zadowalające, skóra pod oczami jest lepiej napięta i elastyczna, zmarszczki mimiczne mniej widoczne, a i cienie nie rzucają się aż tak zbytnio w oczy jak to miało miejsce wcześniej. Do tej pory niechętnie sięgałam po roll-ony i nie masowałam okolic oczu, ale teraz jest to czysta przyjemność i obowiązkowy punkt mojej wieczornej pielęgnacji. 

Reasumując
  • gama Elixir Jeunesse złożona jest z 6 kosmetyków: detoksykującego żelu micelarnego, rewitalizującego kremu na dzień. kremu-maski na noc, roll-onu pod oczy usuwającego zmęczenie, błyskawicznej maski detoksykującej i podwójnej esencji
  • kosmetyki zawierają ponad 90% składników pochodzenia naturalnego
  • bez dodatku olejów mineralnych, parabenów, silikonów
  • ekologiczne słoiczka ze szkła nadającego się do recyklingu i plastikowy flakon stworzony w 25% z plastiku z odzysku
  • unikalna formuła oparta na detoksykującym działaniu wyciągu z aphloi
Znacie najnowszą linię pielęgnacyjną Elixir Jeunesse Yves Rocher? Który kosmetyk najbardziej Was zainteresował?

35 komentarzy

  1. Bardzo ładnie się prezentuje ta seria:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Produkty wyglądają świetnie. Niemniej jednak rzadko kiedy sięgam po tę markę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej serii jeszcze nie znam :) Ogólnie lubię kosmetyki Yves Rocher :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta seria to gorąca premiera, ale już dostępna zarówno stacjonarnie jak i w sklepie internetowym, godna uwagi :-)

      Usuń
  4. o, ta seria wygląda wspaniale
    coś dla mojej skóry teraz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. seria idealna do walki z codziennym zanieczyszczeniem skóry :-)

      Usuń
  5. Zdecydowane najciekawszy jest roll-on :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak, diametralnie inny od typowych roll-onów :-)

      Usuń
  6. ta seria jest genialną odpowiedzią na szkodliwy wpływ atmosfery na naszą skórę. Mam ja i bardzo lubię

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa seria, na pewno warto wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  8. kosmetyki YR mnie już nie kuszą ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Cała seria bardzo mocno kusi żel micelarny najbardziej mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel jest genialny, świetnie radzi sobie nawet z mocnym makijażem :-)

      Usuń
  10. Ta seria bardzo mi się podoba ! mają świete produkty! I co muszę koniecznie stwordzić, że kremy maksi na noc są niesamowite . Ja obecnie używam Koreanskiej Klairs i moja cera się pięknei regeneruje :* Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie kremo-maski to fajna opcja dla osób, które za maskami nie przepadają, bez większego wysiłku można optymalnie zadbać o potrzeby skóry :-)

      Usuń
  11. Ten roll-on wygląda super bardzo mi się podoba tylko forma aplikacji :) ogólnie widziałam że te produkty są teraz na promocji i może się skuszę

    OdpowiedzUsuń
  12. Seems totally new range of product & looks very good .
    I am following you, hope to see you on my blog.
    https://clickbystyle.blogspot.in/

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jakoś nie sięgam po pielęgnację tej firmy, jakoś nie jest mi po drodze i nie specjalnie mnie kusi.

    OdpowiedzUsuń
  14. Opakowania są śliczne. Kiedyś często używałam kosmetyków YR. Teraz jakoś mi tam było nie po drodze ale muszę to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marka wprowadziła ostatnio kilka ciekawych nowości, warto odnowić z nimi znajomość :D

      Usuń
  15. Same opakowania wyglądają kusząco :) Ten żel mnie najbardziej kusi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel micelarny jest zdecydowanie najlepszą formułą do oczyszczania twarzy z makijażu czy zanieczyszczeń :-)

      Usuń
  16. miałam roll-on z serii elixir 7.9 (wygląda identycznie) i faktycznie fajnie się nim masuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z tej firmy kupuję żele pod prysznic, produktów do twarzy jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja przygodę z tą firmą też zaczęłam od żeli :-)

      Usuń
  18. Widziałam już kilka recenzji tych produktów.Powiem szczerze zawsze lubiałam te kosmetyki, ale z czasem stały się za drogie dla mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. YR bardzo często ma promocje, i można naprawdę zrobić spore zakupy za niewielkie pieniądze :-)

      Usuń
  19. Dawno nie stosowałam kosmetyków do pielęgnacji twarzy YR, mam w zapasach kilka produktów, ale ciągle odkładam " rozpoczęcie " :D Ta linia brzmi fantastycznie, i choć nocna maska-krem i micel w żelu jakość specjalnie mnie nie kuszą, to krem na dzień i roll-on już lądują na chciej liście :) Piękna recenzja!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdzieś już mi mignęło, że ten roll on jest fajny :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Widzę, że YR uruchomiło spory marketing ;) Gdzie nie wejdę - ta seria do mnie zewsząd krzyczy :)
    Miałam ich kilka kosmetyków, były spoko, ale obecnie nie bardzo mogę sobie na nie pozwolić - cera kaprysi i potrzebowałam przejść na totalne pielęgnacyjne minimum :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...