niedziela, października 01, 2017

Tonujący krem CC Pharmaceris - świetne krycie i pielęgnacja cery naczynkowej/nadreaktywnej

Kremy CC, czyli Color Control Cream w przeciwieństwie do typowych kremów upiększających nastawione są na konkretne potrzeby skóry i w wielu przypadkach skutecznie zastępują obciążające fluidy i podkłady. Tego typu kosmetyki są wskazane do korygowania, matowienia i ukrywania niedoskonałości skóry jak np. trądzik, blizny, zaczerwienienia czy popękane naczynka. Krem CC to tak naprawdę połączenie podkładu i korektora, dzięki czemu ma większe krycie niż kremy BB, ale nadal bardzo naturalne, promienne i pozbawione sztucznego efektu. Capilar Tone CC SPF 30 Pharmaceris to propozycja dla osób szukających bardzo dobrego krycia, ale jednocześnie wzmocnienia naczynek, ochrony przeciwsłonecznej, nawilżenia i rozświetlenia skóry. 
Tonujący krem Pharmaceris to niewielkich rozmiarów, zgrabna tubka o pojemności 40 ml, polecany do każdego rodzaju skóry, a w szczególności:
  • cery naczynkowej
  • skóry nadreaktywnej z tendencją do zaczerwienień i rumienia (trwały, napadowy)
  • osób z trądzikiem różowatym
  • osób w trakcie farmakoterapii jak i po zabiegach medycznych
W przeciwieństwie do innych kremów korygujących czy upiększających, Capilar Tone Pharmaceris skupia się w dużej mierze na pielęgnacji skóry, a to dzięki wykorzystaniu innowacyjnych składników:
  • tioproliny z wyciągiem z ostropestu - wzmacnia naczynka, zapobiegając powstawaniu zaczerwienień i rumienia oraz zmniejsza ich widoczność
  • hialuronianu sodu - nawilża i regeneruje skórą, zapewniając jej promienny wygląd
  • fotostabilnych filtrów UVA i UVB SPF 30 - chronią skórę przed promieniowaniem słonecznym
  • zielonego pigmentu mineralnego - koryguje zaczerwienienia, zmniejsza widoczność naczynek i wyrównuje koloryt skóry
Tonujący krem Pharmaceris początkowo wydawał mi się ciemny, mając jasną karnację jestem wyczulona na podkłady, fluidy i kremy korygujące, wiele z nich jest dla mnie zbyt ciemnych, a jeśli już trafię na jasny odcień to po kilku godzinach znika mi z twarzy. Krem świetnie rozprowadza się na twarzy, nie ma znaczenia forma aplikacji, czy jest to gąbka, pędzel czy nasze własne paluszki świetnie wtapia się w cerę, dopasowuje się do karnacji, zapewniając jednocześnie bardzo dobre krycie i niesamowicie naturalny wygląd. Moja skóra będąc suchą, z pewnymi naczynkowymi zmianami w okolicy nosa, bardzo dobrze reaguje na taki tonujący krem, głównie dzięki jego lekkiej formule nie ma mowy o zapychaniu porów czy obciążeniu skóry. 
Z racji tego, że jest to krem mający rozświetlić skórę po jego nałożeniu muskam twarz pudrem matującym, dzięki czemu przez cały dzień nie mam problemów z błyszczeniem skóry. Efekt wypoczętej i promiennej skóry jest widoczny niemal od razu po nałożeniu kremu, daje sobie radę nawet z cieniami pod oczami, nie wchodzi w załamania i nie roluje się, sprawiając, że makijaż trzyma się nienagannie cały dzień. 
Odcień kremu tonującego idealnie współgra z moją jasną karnacją, nie odcina się od reszty skóry, nie blednie w ciągu dnia i sprawia, że nawet po bardzo ciężkiej nocy (coraz większe problemy z zasypianiem) rano po jego użyciu wyraźnie widać, że zmęczenie, poszarzała i zmęczona twarz nabiera ładnego, rozświetlonego wyglądu, a wszelkie niedoskonałości są skutecznie zakryte (nawet moich piegów nie widać, co mnie bardzo cieszy). 
O tej porze roku wiele z Nas zapomina o korzystaniu z filtrów, i choć pogoda jest kapryśna, to niestety nadal jesteśmy narażenie na szkodliwe działanie promieni UVA i UVB. Stosując krem tonujący Pharmaceris dajemy naszej cerze dosyć sporą ochronę w postaci SPF 30, w zupełności wystarczającą na sezon jesienno - zimowy. Przyznam się, że stosując podkłady nie zawsze sięgam po krem z faktorem, tutaj mam ułatwione zadanie, bo w jednym produkcie mam tak naprawdę nawilżający krem z faktorem i kryjący podkład. 
Raz na jakiś czas zdarza się, że na mojej skórze pojawiają się nieliczne krostki czy też okresowe przesuszenia, które różnie reagują w zetknięciu z podkładami. Zazwyczaj nakładam na nie korektory, które mają to do siebie, że po pewnym czasie odcinają się od reszty skóry, a miejsca z krostkami stają się suche i wyraźnie widoczne na twarzy. Jest to dosyć niefajny widok, bo reszta twarzy jest równomiernie pokryta fluidem, a tylko te miejsca "straszą". Taka sytuacja nie ma miejsca, odkąd zaczęłam używać tonującego kremu, a to dlatego, że idealnie wyrównuje cały koloryt skóry, nawet w sytuacji, kiedy na twarzy mam jakieś krostki czy suche obszary, głęboko nawilża i zakrywa to co ma zostać ukryte. Zauważyłam również, że krostki "traktowane" tonującym kremem Pharmaceris, szybciej się goją, tak więc wykazuje działanie przeciwzapalne i łagodzące podrażnienia. 
A teraz zobaczcie zdjęcia PRZED i PO, efekt jest widoczny gołym okiem. :-) Dodam tylko, że krem był naniesiony na skórę bez jakiejkolwiek bazy czy korektora, nawet pod oczami nic nie mam. :-) Zero filtrów i zero obróbki zdjęcia, nawet światło jest naturalne - stąd te cienie.
Capilar Tone to niesamowicie skuteczny kosmetyk do zadań specjalnych, przeznaczony zarówno do pielęgnacji, jak i makijażu. Lekka i nietłusta formuła sprawia, że skóra nie jest przetłuszcza się, a i pory nie zapychają się. Świetnym rozwiązaniem jest dodaniem do kremu wysokich filtrów, które chronią naszą skórę w zasadzie przez cały rok, chociaż ja osobiście latem sięgam po SPF 50. Naturalny wygląd i promienna cera to zdecydowanie najważniejsze zalety stosowania tego tonującego kremu. Jeśli nie lubicie ciężkich podkładów, szukacie kosmetyku, który pozwoli walczyć z takimi problemami jak popękane naczynka, rumień czy trądzik i ukryje zmęczenie, to powinniście sięgnąć po Capilar Tone SPF 30 Pharmaceris. 
Znacie tonujący krem, który Wam pokazałam? Stosujecie kremy CC, czy sięgacie po tradycyjne podkłady?

29 komentarzy

  1. Podoba mi się efekt jaki uczynił na Twojej twarzy
    chyba po niego sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie na twarzy wygląda, dla mnie jest zbyt jasny niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam bardzo jasną karnację więc jego chłodny i jasny odcień spisuje się u mnie super :-)

      Usuń
  3. Ślicznie wyrównał koloryt, chociaż dziwne – piszesz, że jasny, a na twarzy wypadł jakoś ciemno, ale to pewnie tylko światło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wina światła, było już po południu i niestety widać to na zdjęciach, cienie i różne kolory tej samej ściany :P

      Usuń
  4. Wow efekt mega/ muszę go mieć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Marka Pharmaceris jest mi mało znana, a ostatnio czytam sporo dobrych recenzji jej produktów. Dobrze, że pokazałaś jaki efekt daje ten krem, bo po jego obejrzeniu produkt bardziej mnie zaciekawił i jeszcze ten wysoki filtr! Jestem nim mocno zainteresowana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. początkowo myślałam, że skoro to krem CC to wniknie w skórę i nic nie zrobi, ale już po pierwszym nałożeniu pomyślałam sobie, że jest super, i taki efekt utrzymał się cały dzień. Inna sprawa, że nie mam większych problemów z niedoskonałościami, więc nie muszę sięgać po mocno kryjące podkłady, dlatego, jeśli ktoś nie narzeka zbytnio na stan swojej cery śmiało może sięgnąć po ten kremik :-)

      Usuń
  6. Bardzo ładny i subtelny efekt <3 Nie miałam jeszcze takiego produktu pd Pharmaceris :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest efekt od razu po nałożeniu, w miarę upływu czasu ładnie wtapia się w cerę :-)

      Usuń
  7. Bardzo ładnie wygląda na twarzy i rzeczywiści nieźle kryje. Dawno nie stosowałam dermokosmetyków i choć marka Pharmaceris jest mi dobrze znana nie wiedziałam, że w swojej ofercie posiadają również krem CC. Z tej linii używałam krem nawilżająco-wzmacniający i peeling enzymatyczny. Sprawdzały się 'jako tako' :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kolei markę Pharmaceris znam bardzo słabo, teraz z uwagi na problemy z naczynkami przyglądam się kilku kosmetykom dedykowanym tym problemom

      Usuń
  8. Efekt na Twojej twarzy robi wrażenie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie wygląda u ciebie, dla mnie za jasny. Z tej serii uwielbiam serum które jest fenomenalne w swoim działaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ładny efekt i wysoki filtr. Będę musiała się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo ładnie wygląda na twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ślicznie wygląda na twarzy i rzeczywiście nieźle kryje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale piękny efekt, fajne ma krycie jak na produkt CC :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Madzia efekt po nałożeniu jest świetny, miałam kiedyś krem CC marki Payot, miło go wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak widać krem dobrej marki potrafi zdziałać cuda :D

      Usuń
  15. Nie znam tych kosmetyków, ale muszę pochwalić Twoje zdjęcia na blogu, są naprawdę wspaniałe. Duży szacun.

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby krem CC a wygląda na buzi jak podkład ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo ładny efekt - ma dobre, ale naturalne krycie z tego, co widzę :)
    Ja jednak porzuciłam tego typu kosmetyki z uwagi na moją cerę skłonną do trądziku. Postawiłam wyłącznie na minerały...Ale produkty Pharmaceris jak najbardziej lubię tylko nie do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...