Różana mgiełka do twarzy Fitomed i jej wszechstronne zastosowanie

16 listopada

Mgiełka do twarzy to kosmetyk o wszechstronnym zastosowaniu, ale odrobinę zepchnięty gdzieś na dalszy plan i w moim odczuciu wybierany jedynie w ciepłe, letnie dni. Okazuje się jednak, że jego działanie na skórę wcale nie musi być związanie tylko z określoną porą roku, ponieważ spisuje się zarówno w codziennej pielęgnacji jak i podczas wykonywania makijażu. Spośród wielu różanych wód, z jakimi miałam do czynienia, w końcu mogę powiedzieć, że trafiłam na kosmetyk pachnący płatkami róży, delikatny i przyjemny w stosowaniu, którego działanie jest znacznie większe niż można sądzić. Różana mgiełka do twarzy Fitomed, to kosmetyk na który miałam ochotę od dawna, w odświeżonej szacie graficznej, idealnie wpisuje się w pielęgnację suchej cery.
Zastanawiałyście się kiedyś, dlaczego w ogóle warto sięgać po mgiełki, zamiast po bardzo popularne wody termalne? Otóż mgiełka, oprócz wody, zawiera składniki nawilżające, takie jak gliceryna, ekstrakty roślinne czy olejki eteryczne, dzięki czemu ma zdolność wiązania wilgoci i zatrzymywania jej w naskórku. Woda termalna niestety potrafi wysuszyć, ponieważ brak jej jakichkolwiek składników nawilżających, i po pewnym czasie po prostu wyparowuje ze skóry.
W różanej mgiełce Fitomed, oprócz wspomnianej aromatycznej wodzie różanej (20%) znajdziemy także olejek z drzewa różanego, oraz łagodzące podrażnienia i wyciszające skórę alantoinę i d-pantenol. 
Przyglądając się bliżej INCI można zobaczyć niepokojący jeden składnik, który na pierwszy rzut może wydawać się kontrowersyjny i szkodliwy, chodzi o PEG-40 Hydrogenated Castor Oil. Jak wiecie, PEG-i obrosły w internecie legendą i panuje przekonanie o ich szkodliwości. Niemniej jednak PEG-40 to nic innego jak zwykły emulgator pozyskiwany z oleju rycynowego poprzez jego uwodornienie, a obecny jest chociażby w kosmetykach Pat&Rub. Oczywiście można iść dalej i twierdzić, że w trakcie jego pozyskiwania może dojść do zanieczyszczenia, ale tak naprawdę tak się może dziać w przypadku jakiegokolwiek składnika, nie tylko tego konkretnego PEG-u. 
Pełen skład: 
Aqua, Rosa damascena Flower Water, Panthenol, Allantoin, Aniba Rosaedora, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Hydroxide, Phenoxyethanol(and)Ethylhexylglycerin, linalool, C.I.16255
W jaki sposób można używać mgiełki różanej Fitomed?
  • dodatkowy sposób nawilżenia skóry - stosowanie mgiełki przed nałożenie balsamu na ciało lub kremu na twarz skutecznie zatrzymuje wodę w naskórku;
  • w formie toniku do twarzy - ma działanie odświeżające i łagodzące, może być stosowany w porannej i wieczornej pielęgnacji, ale także w ciągu dnia celem odświeżenia cery, zwłaszcza wtedy kiedy pracujemy w suchym pomieszczeniu lub przed komputerem;
  • jako wykończenie makijażu - aby uzyskać naturalny i delikatny wygląd, przed nałożenie każdego kosmetyku kolorowego warto spryskać twarz, oraz użyć mgiełki na sam koniec, dzięki czemu usuniemy pudrowy efekt. Ponadto pudry, podkłady i kosmetyki do konturowania będą lepiej wtapiały się w cerę i ze sobą współgrały, a sam makijaż utrzyma się dłużej. Jeśli chcemy usunąć matowy efekt makijażu to należy spryskać twarz mgiełką, wówczas zyska promienny efekt, bez "tępego" wykończenia;
  • ulga dla zmęczonych oczu - pracując 8 h przed komputerem, na porządku dziennym są u mnie czerwone i zmęczone oczy, nierzadko z cieniami pod oczami. Aby przynieść im ulgę wieczorem pryskam płatki kosmetyczne wodą różaną i zostawiam na kilka minut na oczach, dzięki czemu moje oczy odpoczywają i znajdują fajne ukojenie, zaś same podrażnienia stają się o wiele mniej odczuwalne;
  • baza do tworzenia domowych kosmetyków - fanki własnoręcznie przygotowywanych kosmetyków kosmetyków z powodzeniem mogą używać wody różanej jako bazy wodnej do chociażby rozcieńczania maseczek glinkowych.
Różana mgiełka Fitomed świetnie sprawdza się w codziennej pielęgnacji, ma piękny, subtelny zapach róży, jedno naciśnięcie atomizera w zupełności wystarczy, aby nawilżyć cerę. Aplikować można na dwa sposoby: pryskamy bezpośrednio na twarz z odległości wyciągniętej ręki i po chwili nadmiar delikatnie wycieramy chusteczką lub pozostawiamy do wchłonięcia, lub aplikujemy na płatek kosmetyczny i przecieramy twarz. 
Lubię po nią sięgać zwłaszcza wtedy, kiedy mam za sobą nieprzespaną noc, sprawdza się idealnie jako natychmiastowe odświeżenie twarzy, usuwa zmęczenie i resztki snu, daje takiego "kopa" i dobudza.
Niemniej jednak najbardziej doceniam w niej to, że aplikowana przed kremem czy serum daje o wiele większe nawilżenie niż kosmetyki stosowane bez niej. Cera jest miękka, bez uczucia suchości, a podkład nałożony na nią trzyma się cały dzień, nie ma mowy o suchych skórkach. 
Mgiełkę różaną Fitomed, jak również inne kosmetyki tej marki znajdziecie w sklepie KALINA.
Znacie markę Fitomed i jej produkty? Stosujecie w swojej pielęgnacji mgiełki nawilżające?

Zobacz także

30 komentarze

  1. Lubię działanie takich różanych produktów, aczkolwiek często przeszkadza mi zapach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam tą mgiełkę jeszcze z czasów starszej etykiety:)Ogólnie produkty Fitomed lubię i stosuję.

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię hydrolaty różane, wypróbuję kiedyś tą mgiełkę, mam słabość do produktów Fitomed

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co to mój pierwszy produkt Fitomed, mam jeszcze kilka na oku :-)

      Usuń
  4. Ja w roli mgiełki stosuję czyste hydrolaty :). Różany bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też stosuję hydrolaty, ale wszystkie różane jakie miałam hmmm niezbyt ładnie pachniały :P

      Usuń
  5. Miałam tą mgiełkę i polubiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie miałam nic z fitomedu, ale mgiełki lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja robię swój hydrolat, ale tą mgiełkę tez bym dorwała :)

    OdpowiedzUsuń
  8. nie miałam okazji próbować ;-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widziałam ją n akilku blogach ! Wygląda zachwycająco ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam, ale toniki i wody różane lubię, chętnie kiedyś spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Muzę go koniecznie poszukać u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Etykiety mają boskie :) Lubię tę mgiełkę

    OdpowiedzUsuń
  13. a czy taka mgiełka stosowana jako tonik będzie przywracać skórze odpowiednie pH? Ostatnio szukam informacji na ten temat. Niby róża ma takie właściwości, ale nie jestem do końca pewna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci na przykładzie mojej suchej skóry: bardzo często po umyci twarzy nawet delikatnym żelem mam uczucie ściągnięcia, a sama skóra jest szorstka w dotyku, stosując tonik bezpośrednio na twarz (z pominięciem wacika) wyczuwam od razu ulgę, jakby ktoś przyłożył do skóry nawilżający kompres, dzięki czemu cera robi się miękka. Nie ma też mowy o szczypaniu cery czy jakichkolwiek podrażnieniach na skutek stosowania np. nieodpowiedniego żelu myjącego. Róża ma bardzo delikatne działanie i przywraca skórze równowagę, aczkolwiek nie wiem jak będzie się zachowywać na innych typach cery

      Usuń
  14. Zainteresowała mnie ta mgiełka, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  15. marka zmieniła opakowania prawda? teraz etykiety są ładniejsze :) chociaż tego produktu wcześniej nie widziałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, zmienili szaty graficzne kosmetyków i to był strzał w dziesiątkę, poprzednie opakowania wyglądało smutno i nie przyciągały wzroku

      Usuń
  16. Tak, ja ten sposób na koniec każdego makijażu, zamiast tradycyjnych utrwalaczy wymyśliłam sobie ponad 9 lat temu, ponieważ po tradycyjnym utrwalaczu i to drogim znanej firmy, który można było nabyć tylko przez internet twarz mi się świeciła oraz sprawiała wrażenie spryskanej lakierem :) Tak wpadłam na pomysł z mgiełkami i wodami termalnymi i polecam każdemu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. super, że można ją wykorzystac na kilka sposobów ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Lubię hydrolat różany, więc taką mgiełkę chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Faktycznie z tą nową szatą graficzną aż zachęcają do zakupu. Bardzo lubię działanie wody różanej, ale zapach mi trochę przeszkadza :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tutaj zapach jest bardzo delikatny i przyjemny, nie męczy w żaden sposób :-)

      Usuń
  20. Ja nie lubię zapachow rożanych, chociaż kiedyś miałam jakiś kosmetyk o tym zapachu i później się już przyzwyczaiłam.Teraz mam tonik z Vianka i muszę się w końcu przekonać do tego zapachu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubie rozane produty:* Nie wiedzialam ze istnieje takie cos jak mgielka do twarzy :( ech... chetnie się w taka zaopatrze bo ja aktualnie uzwa tylko tonik :* Buzziaczki Kochana :*

    OdpowiedzUsuń
  22. Mimo że mam inny typ skóry to bardzo lubię działanie wody różanej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Ciekawa propozycja, ale chyba bardziej skłoniłabym sie ku hydrolatowi.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja ostatnio korzystałam z hydrolatu różanego, ale obecnie odstawiłam go na rzecz srebra koloidalnego :)

    OdpowiedzUsuń