Solankowy peeling do ciała lawenda z mleczkiem waniliowym Farmona Herbal Care - złuszczanie i nawilżanie w jednym

29 grudnia

Peelingi solankowe to według mnie sposób na jedną z delikatniejszych pielęgnacji ciała, na jaką mogę sobie pozwolić. Najlepszym rozwiązaniem są oczywiście peelingi roślinne, z mikroskopijnymi ziarenkami peelingującymi, które wręcz głaszczą ciało, ale nie dają przy tym wystarczającego złuszczania. Peelingi solne są łagodne dla mojej wrażliwej skóry, ale jednocześnie naprawdę solidnie masują i ujędrniają skórę, oczyszczając i złuszczając ją na naprawdę wysokim poziomie. Jeszcze lepiej jeśli peeling solankowy wzbogacony jest o olejki, które dodatkowo nawilżają i pielęgnują skórę, dzięki czemu ograniczają ryzyko jakichkolwiek podrażnień. Jedną z ostatnich nowości Farmony jest solankowy peeling z dodatkiem mleczka waniliowego, który obchodzi się ze skórą bardzo delikatnie, a to dzięki obecności olejków i mleczka otulających skórę filmem nawilżenia i chroniąc ją tym samym przed dalszym wysuszeniem.
Peelingi solankowe lubię pod warunkiem, że są bardzo silnie nasączone olejkami, dzięki czemu świetnie przylegają do skóry i się nie osypują. Taki właśnie jest peeling Farmony, konsystencja jest niezwykle plastyczna i miękka, dodatek olejków lawendowego i winogronowego sprawiają, że pod palcami czuć tłustość i nawilżenie, dzięki czemu podczas mycia na skórze zostaje cienki film zabezpieczający naskórek przed utratą wilgoci. Na plus zasługuje fakt, że nie ma tu parafiny, która niesamowicie obtłuszcza ciało i zostawia nieprzyjemne wrażenie na skórze, jakby ktoś wylał olej na ciało i uparcie próbował nim myć ciało. 
Naturalne olejki i mleczko waniliowe sprawiają, że z jednej strony skóra jest delikatnie nawilżona i przygotowana do dalszej, bardziej solidnej pielęgnacji, a z drugiej pozbawiona tłustego i nieestetycznego filmu na skórze. Połączenie nut lawendy i wanilii to dosyć ryzykowne posunięcie, bo wydawać by się mogło, że będzie mdło i słodko, ale zapach jest niesamowicie przyjemny, otulający i relaksujący. O ile lawendowe zapachy zazwyczaj są dla mnie zbyt intensywne, to tutaj zapach jest wyważony i delikatny, sprawdza się idealnie podczas domowego SPA. 
Peelingi solankowe mają to do siebie, że kryształki soli nie są zbyt duże w porównaniu z kryształkami cukru i tutaj również mamy do czynienia ze świetnie zbitą masą o mikroskopijnych drobinkach, które zatopione w olejkach obchodzą się łagodnie ze skórą minimalizując tarcie i ryzyko zaczerwienień. Nawet w sytuacji, kiedy mocniej masuję skórę nie mam jakichkolwiek efektów ubocznych czy też uczucia dyskomfortu, ponieważ mleczko i olejki powlekają skórę  niewidocznym płaszczem ochronnym, zabezpieczając tym samym skórę przed podrażnieniami.
Peelingu używam bez obaw również tam, gdzie mam popękane naczynka. Wykonuję odrobinę delikatniejszy masaż, ale i tak, nie widzę żadnych postępujących zmian na skórze, a samo "tarcie" skóry nie sprawia mi bólu, jak to czasami było w przypadku solnych peelingów, które musiałam definitywnie odstawić. 
Zbita konsystencja peelingu i fakt, że świetnie przylega do skóry i prowadzi się po mokrym ciele sprawiają, że osypuje się w minimalnej ilości, przez co starcza na dłużej, bo mała ilość, dobrze rozprowadzona na ciele daje zadowalające efekty, bez konieczności nabierania kolejnej porcji. 
Mimo swojej delikatności, peeling przynosi pozytywne efekty w postaci jędrnej i elastycznej skóry, o wygładzonej strukturze, idealnie przygotowanej do dalszej pielęgnacji. Złuszczanie naskórka postępuje sukcesywnie ale wyjątkowo skutecznie, dzięki czemu skóra nabiera zdrowego wyglądu, jest przyjemna w dotyku, a co za ty idzie przyczynia się do zminimalizowania pojawienia się kolejnych zmian cellulitowych czy naczynkowych. Jak wiecie, porządne, regularne ujędrnianie skóry zwiększa jej napięcie i elastyczność, dzięki czemu naczynka są mniej podatne na pękanie, a cellulit jest mnie widoczny. Wszystko oczywiście zależy od kondycji naszej skóry i stopnia zaawansowania tych zmian skórnych, niemniej jednak o masażu należy pamiętać i warto sięgać po peelingi dopasowane do potrzeb naszej skóry. 
Jak na peeling drogeryjny, ten zawiera 81% naturalnych składników, co jest naprawdę przyzwoitym rezultatem. Ponadto nie znajdziemy w nim oleju mineralnego czy silikonów.
Jak Wam się podoba ten lawendowo - solankowy peeling? Preferujecie peelingi solne czy cukrowe?


Zobacz także

18 komentarze

  1. Jeśli faktycznie ta lawenda nie jest mocno intensywna to mogłabym go wypróbować, natomiast jeśli jest bardziej lawendowy niż waniliowy to odpada mimo że jestem fanką peelingów. Nienawidzę lawendy kojarzy mi się z molami i dla mnie ta roślina tak śmierdzi że uhuhu :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja miałam kiedyś naturalny balsam lawendowy, który tak mocno pachniał, a raczej śmierdział że wywaliłam go :P tutaj zapach jest ok, wanilia równoważy lawendę dzięki czemu zapach nie drażni :-)

      Usuń
    2. To dobrze bo np ja nie jestem w stanie go znieść, przed zakupem musiałabym tester sprawdzić :D

      Usuń
  2. Lawendę przyjmuje w każdej postaci :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda ciekawie, chociaż mnie zapach lawendy nie porywa, nawet ten delikatny :P

    OdpowiedzUsuń
  4. lubię lawendę, ale o dziwo nie każdy taki zapach mi podchodzi

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wolę peelingi cukrowe, ale znam zapach tej linii i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też do tej pory używałam cukrowych ale naczynka dają mi się we znaki 😔

      Usuń
  6. Wygląda interesująco, lawenda zawsze u mnie mile widziana :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tego produktu, ale jakoś tak za tymi solankowymi peelingami nie przepadam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię wszystkie peelingi - i te solne, i cukrowe. Ważne, żeby mocno zdzierały :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękną szatę graficzną ma, korci mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi ciekawie! Szczególnie takie połączenie zapachowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przemawia do mnie, ale ja chyba będę dożywotnią fanką cukrowych od Organic Shop i nie wiem czy kiedykolwiek to się zmieni :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Info bagus Saya baru saja menemukan blog Anda dan telahmembaca bersama. Saya pikir saya akan meninggalkan komentar pertama saya.Saya tidak tahuharus berkata apa kecuali yang saya punya.

    OBAT PENGHANCUR MIOM

    OBAT JANTUNG BOCOR

    OBAT VITILIGO

    OdpowiedzUsuń