Biovax Glamour Pearl szampon + odżywka w piance - pielęgnacja osłabionych włosów

24 stycznia

Pielęgnacja włosów osłabionych częstymi koloryzacjami nie należy do najłatwiejszych, ponieważ z jednej strony musi regenerować włosy pomiędzy zabiegami farbowania, jak również zapobiegać dalszym uszkodzeniom, których, decydując się na koloryzację, niestety nie unikniemy. Z pomocą przychodzi jedna z ostatnich nowości Biovax, linia Glamour Pearl ukierunkowana jest na regenerację włosów osłabionych, a dzięki obecności protein perłowych i kolagenu ma je wzmocnić, odżywić i nadać im ładnego blasku. W mojej codziennej pielęgnacji włosów towarzyszą mi szampon i bardzo wygodna w swojej formie, odżywka w piance, którą można spłukiwać lub nanieść na mokre włosy i rozpocząć ich stylizację. Czy taka forma pielęgnacji w połączeniu z szamponem przynosi rezultaty?
Biovax Glamour Pearl to linia pielęgnacyjna oparta na działaniu dwóch głównych składników aktywnych:
protein perłowych będących odpowiednikiem naturalnej keratyny występującej w naszych włosach. Odpowiadają za odbudowę włosa, ochronę przed uszkodzeniem i wysuszeniem, jak również nawilżają i nadają włosom delikatny blask;
kolagenu morskiego, czyli naturalnie pozyskiwanemu białku, które tworzy na włosach film ochronny, wygładza i nawilża. 

Tuż po Nowym Roku zdecydowałam się ściąć włosy na krótko, co mogliście zobaczyć na blogu. Moja decyzja podyktowana była nie tylko chęcią diametralnej zmiany, ale także koniecznością odpoczynku od niemal codziennej stylizacji włosów, a także obciążania ich kosmetykami (mam grube i trudne do ułożenia włosy) co niestety im nie służyło. O ile włosy faktycznie od pewnego czasu wyglądają lepiej i nie są już zniszczone, to jednak nadal osłabiam je koloryzacjami, z których niestety nie zrezygnuję, bo mój naturalny kolor jest niesamowicie "myszowaty". Niemniej jednak rozważnie sięgam po kosmetyki pielęgnujące, bardzo ważne miejsce w niemal codziennych rytuałach dbających o moje włosy, stanowią olejki i wszelkiego rodzaju odżywki.
Równie ważny jest wybór odpowiedniego szamponu, niestety moje włosy nie tolerują tych z naturalnymi składami, są po nich sztywne i sianowate, i kompletnie nie chcą dać się ułożyć. 
Szampon Biovax Glamour Pearl charakteryzuje się przyjemnym zapachem i fajną, lekką świetlistą konsystencją, wynikającą z obecności protein pereł. Szampon dobrze się pieni i bez trudu oczyszcza włosy i skórę głowy, nawet z resztek olejków, dzięki czemu jedno umycie w zupełności mi wystarcza. Cieszę się, że szampon nie plącze mi włosów, mimo, że są obecnie krótkie, to zawsze miały tendencję do "kołtunienia się", przez co ich rozczesywanie było dla mnie męczarnią. Po wysuszeniu włosy są bardzo sypkie, niczym puch, do tego stopnia, że muszę troszkę je usztywnić lakierem, bo aż takiej lekkości nie lubię. :-) Widać, że są bardzo dobrze oczyszczone, świeże i niesamowicie lekkie, a co za tym idzie, mięciutkie i przyjemne w dotyku. Na dodatek uczucie odświeżenia włosów jest na tyle długotrwałe, że o ile do tej pory włosy myłam co 2 dni, to teraz spokojnie wytrzymują 3 dni i nadal wyglądają ładnie. Czegóż chcieć więcej od szamponu?

Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez sięgnięcia po dedykowaną moim włosom odżywkę, w tej sytuacji jest to odżywka w piance, Biovax Glamour Pearl. Forma tej odżywki to moim zdaniem hit ubiegłego roku, nie dość, że przyjemna w stosowaniu to na dodatek lekka niczym chmurka, ale.....
No właśnie jest jedno ale, bo zauważyłam, że moje włosy są podatne na obciążenie, i niestety nie mogę zostawiać tej pianki bez spłukiwania. Teoretycznie piankę nanosimy na mokre włosy z pominięciem nasady i nie spłukujemy. Dopiero w przypadku zauważenia podatności włosów na obciążenie, zostawiamy ją na 2-3 minuty i spłukujemy. I o ile pianka absolutnie nie sprawdza się w wersji niespłukującej się (bardzo obciążała mi włosy i sprawiała, że wyglądały nieświeżo), to w sytuacji, kiedy ją spłukiwałam, wypadała fenomenalnie. Odżywka nie tylko nawilżała włosy i ułatwiała rozczesywanie, sprawiła, że moje włosy powolutku robiły się bardziej błyszczące, przez co wyglądały na zdrowe i silne.
Odżywka dyscyplinuje moje włosy i mimo, że nie sięgam już po prostownicę czy lokówkę, to zauważyłam, że są bardziej odporne na uszkodzenia, jak chociażby układanie na szczotce pod wpływem ciepłego powietrza. Wypadanie jest niemal zahamowane, a kruszenie minimalne, tak więc naprawdę jest fajnie. Co ciekawe, puszenie się ich pod wpływem wilgoci jest zminimalizowane, a elektryzowania się jak kiedyś, przy długich włosach, w ogóle nie ma. Bardzo podoba mi się jej lekka niczym chmurka, piankowa konsystencja, która w formie do spłukiwania w żaden sposób nie obciąża mi włosów. 

Biovax Glamour Pearl to seria wspomagająca odnowę włosów osłabionych, nadająca im miękkości i lekkości. Połączenie kolagenu morskiego z proteinami daje ochronę przed uszkodzeniami, ale także nawilżenie i delikatny blask.
Znacie linię kosmetyków Biovax Glamour Pearl? A może miałyście do czynienia z ich słynnymi oleokremami?

Zobacz także

39 komentarze

  1. świetny jest. osobiście polecam https://ecokolwiek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Znam linię z kawiorem bardzo przyjemna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. skoro włosy są po nim długo świeże, to muszę w niego zainwestować

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie przepadam za taką formą odżywki, ale może kiedyś sięgnę po którąś wersję Biovax i w ostateczności faktycznie będę ją spłukiwać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia! :)
    Co do kosmetyków Biovax, bardzo je lubię i często po nie sięgam - szczególnie upodobałam sobie serię z kawiorem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z serią kawiorową nie miałam jeszcze przyjemności :-)

      Usuń
  6. Ta firma ma bardzo dobre recenzje. Ja również w momencie kryzysu włosowego używałam tych kosmetyków i mogę je bez wahania polecić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czy próbowałaś ich oleokremów, są genialne :-)

      Usuń
  7. Nie testowałam tej serii, ale też miałam odżywkę w piance - od Jantara i niestety dla moich włosów za ciężka :(

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy post, na pewno skorzystam z tych porad ;) Ja tak zaniedbuję swoje włosy, a tutaj widzę cała, bardzo przemyślana pielęgnacja
    mój blog :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przez moje wieloletnie zaniedbania doprowadziłam swoje włosy do opłakanego stanu, przez co musiałam je ściąć, od tamtej pory bardzo pilnuję ich pielęgnacji

      Usuń
  9. Nie miałam tej linii ale ich produkty do włosów dobrze mi służą. Nie wiem czy bym się skusiła na odżywce w piance bo ostatnio z innych marek testowałam i zawsze kończyło się bubelkowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie te odżywki spisują się wyłącznie w formie do spłukiwania :D

      Usuń
  10. Bardzo ciekawe kosmetyki do wlosow. Najwazniejsze ze dzialaja a i szata graficzna mi sie podoba :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się idea odżywki w piance. Muszę koniecznie wypróbować przynajmniej jedną sztukę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest spory wybór tych pianek więc na pewno znajdziesz coś dla siebie :-)

      Usuń
  12. Biovax ma bardzo dobre produkty. Ja miałam maskę perłową i była super, teraz mam kilka innych masek od nich. Z szamponami niestety muszę uważać, bo moja skóra głowy jest bardzo podatna na podrażnienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w większości mam ich produkty do włosów (w tym olejki), ale tez parę masek do twarzy, dłoni i stóp :-)

      Usuń
  13. Ja mam właśnie maskę do włosów z tej serii i jest naprawdę fajna.

    OdpowiedzUsuń
  14. Zaciekawiła mnie pianka. Wiele dobrego czytałam o niej na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jaki cudny duet! Fajnie, że szampon nie plącze włosów i zapewnia im sypkość - bardzo lubię taki efekt u siebie ;) Piankę - odżywkę mam od Farmony, bardzo lubię, na odmianę od twojej nie obciąża moich cienkich włosów nawet bez spłukania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odżywka w piance Biovax to świetne rozwiązanie. Jestem młodą mamą i nie wyobrażam sobie, że musiałabym siedzieć godzinę z maską na głowie.

      Usuń
    2. ja w ogóle nie przepadam za długim trzymaniem produktów na włosach, nie mam na to czasu :P

      Usuń
  16. Firme znam i bardzo lubiem o tej serii czytalam po raz pierwszy, ale zaciekawila mnie na tyle, ze chetnie po nia siegne :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne zdjęcia. :)
    Obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. konsystencja fajna treściwa ciekawe czy na moich kudłach by się sprawdziły te mazidła:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam odżywkę do włosów w piance Jantar i lubię, więc i tą w piance chętnie bym sprawdziła :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczerze to nie znam żadnych produktów z tej firmy, ale czas chyba to nadrobić.:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie miałam okazji poznać tej serii, ale recenzja brzmi ciekawie ;) Zastanawiam się tylko, czy nie swędziłaby mnie po szamponie głowa :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam maseczkę z tej serii, ale o dziwo spisała się kiepsko. Oleokremy i maski w słoiczkach zawsze wypadały zadowalająco:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Również stosuję ,ale narazie nie widać efektu :(
    Co powiesz na wspólna obserwację ? zacznij i daj znać jeśli tak

    OdpowiedzUsuń
  24. Zapowiada się interesująco :)

    OdpowiedzUsuń
  25. z biovaxa miałam już kilka produktów i spisały się u mnie.
    Sandicious

    OdpowiedzUsuń
  26. Ja też mam włosy sztywne i trudne do ułożenia. Cały czas je farbuję. Fryzjerka stwierdziła, że są przesuszone i wymagają odżywienia. Noszę się z zamiarem ich podcięcia.
    Dobrze, że trafiłam teraz na Twój wpis. Zainteresuję się Biovaxem :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Odżywki w formie musu do włosów swego czasu miałam z Pantene i bardzo przypadły mi do gustu :)

    OdpowiedzUsuń