Basil Element trychologiczny peeling oczyszczający - pielęgnacja skóry głowy

25 lutego

Pielęgnacja skóry głowy to niestety bardzo często pomijany aspekt dbania o urodę. Jak się okazuje jest on niezwykle ważny w utrzymaniu prawidłowej kondycji włosów, odpowiada nie tylko za ich nawilżenie, ale także siłę i podatność na układanie. Sezon jesienno - zimowy, zmienne warunki atmosferyczne, konieczność noszenia czapek, powoduje wysuszanie nie tylko włosów, ale także skóry głowy, która w ekstremalnych przypadkach może powodować nadmiernie łuszczenie, swędzenie a nawet pieczenie. Warto wówczas sięgnąć po peeling trychologiczny, który odblokuje pory, usunie zrogowaciały naskórek i przywróci fizjologiczną równowagę skóry. Takim peelingiem jest Basil Element marki Elfa Pharm, który w przeciwieństwie do innych peelingów, nie zawiera drobinek peelingujących, ponieważ swoje działanie opiera na złuszczającej sile kwasów kwasów owocowych AHA.
Miałam przyjemność poznać całą serię kosmetyków Basil Element i stwierdzam, że peeling jest najprzyjemniejszym i najskuteczniejszym kosmetykiem z linii, który świetnie się u mnie spisuje. Przyznam się, że do tej pory bardzo okazjonalnie dbałam o skórę głowy, przez co doprowadziłam do kuriozalnych sytuacji, kiedy łuszczący się naskórek, łudząco przypominał łupież, przez co czułam się niekomfortowo. Ponadto peelingi odrobinę mnie zniechęcały przez te drobinki, którym trzeba poświęcić większą uwagę, aby je dokładnie wypłukać ze skóry i włosów. Byłam pewna, że również i z tym peelingiem będzie tak samo, dlatego ociągałam się, żeby go wypróbować. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam niesamowicie przyjemnie pachnącą owocami, lekką konsystencję pozbawioną drobinek! No to na czym właściwie opiera się złuszczające działanie peelingu, skoro żadnych drobinek czy też łupinek w nim nie ma?
Otóż peeling Basil Element zawiera dwa zasadnicze składniki aktywne, które przesądzają o jego skuteczność, a są to:
Ocimum Basilicum Element to naturalny, ekologiczny ekstrakt pozyskiwany z bazylii, na drodze nowatorskiej metody biotechnologicznej stosowanej do tej pory głównie w farmacji. Badania kliniczne wykazały, że ekstrakt z bazylii znacząco zmniejsza wypadanie włosów u kobiet i mężczyzn cierpiących na łysienie androgeniczne, wzmacnia i odmładza skórę głowy, opóźnia utratę włosów i zagęszcza je.
Kwasy owocowe (AHA) zawarte w peelingu Basil Element to kwas mlekowy, cytrynowy i winowy, pochodzące ze skoncentrowanego ekstraktu z marakui i cytryny. Ich działanie wspiera dodatkowo kwas glikolowy. Efektywnie nawilżają i oczyszczają skórę, wspomagając jej odnowę i regenerację.

Sposób użycia:
Nałóż niewielką ilość peelingu na skórę, zanim umyjesz ją szamponem, pomoże ci w tym specjalna końcówka. Rozmasuj kosmetyk opuszkami palców, by rozprowadzić go dokładnie na całej powierzchni skóry głowy. Pozostaw go na na 5-10 minut, a następnie spłucz ciepłą wodą i umyj głowę szamponem Basil Element.
Stosuj peeling nie częściej niż 1-2 razy w miesiącu, jeśli Twoja skóra głowy jest sucha. Jeżeli zmagasz się z oznakami łupieżu oraz z tendencją do przetłuszczania, używaj go 1-2 razy w tygodniu.
Przeciwskazania:
Nadwrażliwość na którykolwiek ze składników preparatu. Zaleca się utrzymać minimum tygodniowy odstęp od zastosowania peelingu do wykonania zabiegów fryzjerskich (farbowanie, trwała ondulacja). Unikać  kontaktu preparatu z błonami śluzowymi oraz oczami. Przy zastosowaniu peelingu na nieowłosioną skórę głowy, należy ograniczyć jej ekspozycję na słońce oraz zastosować preparat z filtrem.
Kiedy warto sięgnąć po peeling trychologiczny?
Tego typu specjalistyczne kosmetyki polecane są w sytuacjach, kiedy nasze włosy są osłabione, łamią się , kruszą i wypadają w nadmiernej ilości. Jednak absolutną koniecznością stosowania peelingu jest sytuacja swędzenia czy mrowienia skóry głowy, która sygnalizuje, że zrogowaciały naskórek zalega w mieszkach włosowych obciążając tym samym włosy i blokując pory. U mnie takim sygnałem ostrzegawczym był wysyp na skórze głowy i u nasady włosów malutkich białych drobinek łuszczącej się skóry głowy, który wyglądał, jakbym miała łupież. Stwierdziłam, że nie ma na co czekać, i trzeba się wziąć za pielęgnację skóry, bo o ile włosy mam już w miarę dobrej kondycji, to jednak skalp pozostawia jak widać wiele do życzenia...

Jak peeling spisał się na mojej suchej i łuszczącej się skórze głowy?
Zawsze mam obawy, czy nowy kosmetyk nie obciąży mi włosów, czy nawet od nasady nie będą przetłuszczone i trudne do ułożenia. Peeling Basil Element zaskakuje lekką konsystencją, aplikacja jest wygodna i prosta, dzięki wyprofilowanej końcówce, którą trzeba przekręcić, aby wydobyć kosmetyk. Znalazłam swój własny i bardzo wygodny sposób na jego używanie, a to dlatego, że nie wyobrażam sobie stać pod prysznicem i czekać 5-10 minut, aby potem zmyć go z głowy... Otóż przed kąpaniem "myję" włosy samą wodę, nanoszę peeling i dokładnie masuję skóry głowy, nadmiar wody wyciskam z włosów, a całość zawijam w bawełniany turban. Wtedy chodzę sobie spokojnie nawet 10 minut, wykonując domowe czynności, i dopiero przed upływem 10 minut spokojnie brałam prysznic i całość zmywałam dziecięcym szamponem Bobini Vegan. Dlaczego właśnie takim szamponem? Otóż postanowiłam zminimalizować kontakt z agresywnymi środkami chemicznymi, tak aby nie zaprzepaścić działania peelingu i nie podrażniać skóry głowy. 
Peeling bardzo szybko zmywa się ze skóry, nawet trzymany w cieple, pod bawełnianym "kokonem" nie sprawia problemów z jego usuwaniem, nie wpływa w żaden sposób na przetłuszczanie włosów ani ich obciążanie. Po wysuszeniu włosy bardzo fajnie odbijają się od nasady, są lekkie i puszyste, nie mam z nimi żadnego problemu podczas układania szczotką. 
Peelingu używam zaledwie raz w miesiącu i mimo, tak rzadkiego stosowania, zauważyłam że łuszczenie naskórka zdecydowanie się zmniejszyło, o jakikolwiek swędzeniu oczywiście nie ma mowy, ponieważ wzrosło nawilżenie skalpu.
Basil Element Elfa Pharm Peeling trychologiczny
Kosmetyk ma na celu zmniejszenie wypadania włosów, ale z racji tego, że moja pielęgnacja przynosi rezultaty, to ten problem praktycznie mnie już nie dotyczy. 
Dla mnie najważniejszym jest fakt, że nie muszę się już krępować występującym u nasady włosów łuszczącym się naskórkiem. Ponadto zauważyłam, że regularnie wykonywany peeling przedłuża świeżość skalpu i samych włosów, przez co nie muszę ich myć co drugi dzień, bo w dobrym stanie wytrzymują spokojnie 3 dni, a z użyciem suchego szamponu nawet cztery. :-)
Zauważcie również, że dokładnie oczyszczona skóra głowy (szampony umyją dokładnie włosy, ale ze skórą nie zawsze sobie poradzą) lepiej przyjmuje składniki aktywne z kolejnych kosmetyków, odżywek, masek czy mleczek. 
Podsumowanie:
Peeling trychologiczny Basil Element to kosmetyk przywracający naturalną równowagę skóry głowy, bez drobinek peelingujących, ale równie skuteczny, ponieważ opiera swoje działanie na kwasach owocowych AHA. Prosty w aplikacji, nie wymaga większego zaangażowania ani częstego stosowania, żeby zauważyć efekty. Skutecznie nawilża skórę głowy, niweluje łuszczenie się naskórka, swędzenie czy pieczenie, ładnie odbija włosy od nasady. Jeśli chcecie wzbogacić pielęgnację włosów o ten właśnie peeling, to możecie go kupić m.in. w sklepie marki TUTAJ.
Sięgacie po peelingi trychologiczne? Znacie linię kosmetyków Basil Element? 

Zobacz także

32 komentarze

  1. Bardzo ciekawy produkt ! nie miałam okazji go używać

    OdpowiedzUsuń
  2. mialam z tej serii szampon, ogolem byl naprawde fajny, jednak.. swedziala mnie po jakims czasie przez niego skora ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. Będę musiała go kupic, testuję różne peelingi do skóry głowy i szukam idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawi mnie jeszcze skład tego produktu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. odsyłam na stronę Elfa Pharm, nie jest produkt naturalny :P

      Usuń
  5. W ubiegłym roku poznałam fajny peeling trychologiczny z Pharmaceris.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też miałam Pharmaceris ale bardziej polubiłam Basil Element bo nie ma drobinek :-)

      Usuń
  6. bardzo fajna forma aplikacji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, jeszcze takiego peelingu nie stosowałam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja stosuję peelingi, ale tego jeszcze nie miałam okazji. Super, że spisuje się dla suchej skóry głowy bo u mnie susza okropna ostatnio :(.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja właśnie skończyłam peeling Pharmaceris do skóry głowy i nie robił nic :/ Ciekawe jakby ten się u mnie sprawdził :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chętnie dałabym mu szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mogłabym prosić o podać skład tego peelingu? Bo nie mogę się go doszukać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. proszę :-) jest też dostępny na stornie Elfy Pharm :-)
      AQUA, GLYCOLIC ACID, HYDROXYPROPYL STARCH PHOSPHATE, PROPANEDIOL, GLYCERIN, SODIUM HYDROXIDE, NIACINAMIDE, PASSIFLORA EDULIS FRUIT EXTRACT, CITRUS LIMON FRUIT EXTRACT, OCIMUM BASILICUM HAIRY ROOT CULTURE EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, COCOS NUCIFERA OIL, PANTHENOL, ALLANTOIN, PIROCTONE OLAMINE, XANTHAN GUM, PARFUM, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, DISODUM EDTA, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM BISULFITE, LINALOOL, GERANIOL, LIMONENE.

      Usuń
  12. Jesli bede miala okazje, chetnie go kupie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Odpowiedzi
    1. AQUA, GLYCOLIC ACID, HYDROXYPROPYL STARCH PHOSPHATE, PROPANEDIOL, GLYCERIN, SODIUM HYDROXIDE, NIACINAMIDE, PASSIFLORA EDULIS FRUIT EXTRACT, CITRUS LIMON FRUIT EXTRACT, OCIMUM BASILICUM HAIRY ROOT CULTURE EXTRACT, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, COCOS NUCIFERA OIL, PANTHENOL, ALLANTOIN, PIROCTONE OLAMINE, XANTHAN GUM, PARFUM, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, DISODUM EDTA, BUTYLENE GLYCOL, SODIUM BISULFITE, LINALOOL, GERANIOL, LIMONENE.

      Usuń
  14. It looks good product. I likes to take care of my hair and scalp, and this seems helpful.
    My Blog
    Instagram

    OdpowiedzUsuń
  15. Zawsze byłam ciekawa produktów z tej serii;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Myślę, że ten peeling mógłby mi się przydać - mam problem ze skalpem...

    OdpowiedzUsuń
  17. Tego kosmetyku nie znam. Nigdy wcześniej nie robiłam peelingu głowy, ale już kolejny raz czytam, że to dobra pielęgnacja, więc muszę się skusić na swój pierwszy peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie znam kosmetyków tej linii ! Ale peeling jest bardzo interesujący. Muszę się skusić !
    Pozdrawiam i obserwuje !

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam jeszcze go nigdy, dotychczas stosowałam tylko mechaniczne peelingi skóry głowy np. cukrowy :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Jeszcze go nie miałam, ale mam na niego ochotę :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam.
    Na razie peelingi sobie odpuściłam. U mnie lepiej działają olejki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również stosuję olejki, minimum raz na tydzień, a peeling to tak raz na miesiąc :D

      Usuń
  22. Miałam podobny z Pharmaceris i bardzo mi pomógł swojego czasu.

    OdpowiedzUsuń
  23. Uwielbiam peelingi do skóry głowy, są niezastąpione w pielęgnacji skóry z ŁZS. Moim ulubieńcem jest produkt z Pharmaceris, ale bardzo ciekawi mnie ten, o którym piszesz. Czy jest równie skuteczny, bo na pewno wygodniejszy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Pod wzgędem zrowotnym to moje wlosy są jak najbardziej ok, ale tragiczne jest u mnie pretłuszczanie. Masakra :( Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  25. Uwielbiam wszelkie peelingi i ich świetne działanie ale tego nie znam

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam ale lubie od tej marki mleczko do włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Peelingi skóry głowy to jeden z fundamentów mojej pielęgnacji - objawiła mi to trichoskopia :) Uwielbiam i mechaniczne, i enzymatyczne, choć te drugie chyba trochę bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń