Mgiełka - serum do twarzy Pulpe de Vie - podwójna moc nawilżania!

22 lutego

Tonizowanie skóry to mój absolutnie najważniejszy punkt codziennej pielęgnacji twarzy. Toniki, hydrolaty czy mgiełki goszczą u mnie na stałe i zużywam ich całkiem sporo, głównie ze względu na ich wszechstronne zastosowanie i możliwość sięgania po nie nawet w ciągu dnia. Do mojej gromadki dołączył ostatnio cudownie naturalny kosmetyk, którego konsystencja odrobinę mnie zaskoczyła, ponieważ nie jest to typowa wodnista mgiełka, która po chwili znika ze skóry, i w zasadzie poza odświeżaniem cery niczego więcej nie robi. Mgiełka - serum Pulpe de Vie to kosmetyk  nieoczywisty i zaskakujący, wzbogacający zwłaszcza wieczorną pielęgnację twarzy. Czy mgiełka może mieć coś wspólnego z serum i czy faktycznie to coś więcej niż "odświeżająca woda"? 
Mgiełka - serum to nic innego jak odżywczy koktajl przeciwzmarszczkowy dla skóry o zapachu owoców egzotycznych, w składzie którego znajdziemy hydrolat z melisy, figi i czarnej porzeczki bio, o działaniu kojącym, tonizującym i antyoksydacyjnym. Kwas hialuronowy nawilża i wygładza skórę, skutecznie zatrzymując ucieczkę wody z naskórka, a hydrolaty z róży i oczarowy dodatkowo zmiękczają i nadają skórze blasku. Co ciekawe, serum zawiera bardzo interesujący składnik - PENTAVITIN - naturalny składnik pochodzenia roślinnego mający certyfikaty ECOCERT i NaTrue. Wyjątkowość Pentavitinu polega na jego natychmiastowym i głębokim nawilżeniu, oraz długotrwałym efekcie działania, przez co redukuje suchość i podrażnienia spowodowane chociażby stosowaniem kwasów AHA.
Jak zapewne pamiętacie, opisywałam już dwa produkty marki Pulpe de Vie, wobec czego wspomnę tylko, że marka kładzie ogromny nacisk na naturalny skład, oparty na obecności owoców i warzyw i wielu składników aktywnych. Również w przypadku tej mgiełki mamy do czynienia z kosmetykiem w 100% naturalnym, z 99,95% składnikami roślinnymi pochodzącymi z upraw ekologicznych. 
INCI: Aqua (water) , rosa damascena flower water*, glycerin, hamamelis virginiana (witch hazel) leaf water*, melissa officinalis flower/leaf/stem water*, ficus carica (fig) fruit water*, leuconostoc/radish root ferment filtrate, polyglyceryl-4 caprate, saccharide isomerate, ribes nigrum (black currant) leaf extract*, parfum (fragrance) , phenethyl alcohol , sodium hydroxide, sodium hyaluronate, citric acid, sodium citrate, geraniol, citronellol
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych
Konsystencja mgiełki jest na pierwszy rzut oka zwodnicza, bo niczym się nie różni od tego typu innych kosmetyków, ot kosmetyk do odświeżania czy tonizowania skóry. Sytuacja zmienia się w momencie, kiedy aplikujemy mgiełkę na skórę, w kontakcie ze skórą zachowuje się jak serum, w tym sensie, że zostawia lekko śliski film, dzięki czemu nawilżenie nie znika po chwili ze skóry. Wrażenie jest takie, jakby nasza skóra została obleczona ochronnym płaszczem, który zapobiega wysuszaniu. Nałożony na taki film krem wzmacnia swoje nawilżające działanie, nawet wówczas kiedy mamy naprawdę poważne problemy z suchą czy wręcz łuszczącą się skórą. Na mojej suchej skórze mgiełka utrzymuje się długo, nie znika z twarzy jak to jest w przypadku hydrolatów, toników czy wód termalnych, ten wyjątkowy składnik, jakim jest Pentavitin naprawdę ma moc!
W jaki sposób wykorzystuję działanie mgiełki - serum Pulpe de Vie?
  • jako kosmetyku do tonizowania cery, aplikuję prosto na skórę (jedno psiknięcie w zupełności wystarcza, ponieważ atomizer dozuje sporą objętościowo chmurę) lub na płatek kosmetyczny i dokładnie zmywam skórę już po uprzednim demakijażu i umyciu żelem
  • jako płynu usuwającego resztki olejku do demakijażu i domywającego oczy z mocnego make-upu
  • jako odświeżającej mgiełki w ciągu dnia, która sprawdza się zwłaszcza podczas pracy w klimatyzowanych pomieszczeniach, które wysuszą skórę
  • jako S.O.S. dla drobnych podrażnień i zaczerwienień (zwłaszcza wtedy, kiedy moja skóra jest narażona na działanie niskich temperatur), fenomenalnie wycisza i uspokaja skórę, usuwając uczucie pieczenia czy ściągnięcia
  • jako kosmetyku niezbędnego podczas ćwiczeń, jak już czuję że zaczynam się "gotować" i moja skóra robi się czerwona to sięgam po mgiełkę i od razu przynosi ukojenie oraz odświeżenie
  • jako kosmetyku do oczyszczania, świetnie radzi sobie ze zmywaniem makijażu, w przypadku oczu sięgam po micele, ale reszta twarzy jest porządnie oczyszczona właśnie tą mgiełką
Mgiełka - serum to sposób na bardzo konkretne i długotrwałe nawilżenie, tym bardziej, że wzmacnia działanie kremów, ma bardzo wszechstronne działanie i świetny skład. Uwielbiam efekt, jaki jest po jego stosowaniu: cera obleka się bardzo delikatnym filmem, jest miękka i świetnie przygotowana do aplikacji kremu, ponieważ spokojnie można sobie darować nałożenie tradycyjnego serum. Bez względu na to, jaki krem wybierzemy: lekki nawilżający czy bardziej treściwy o konsystencji masła, to mgiełka bardzo dobrze z nimi współpracuje, nie powoduje rolowania się kremu, ani nie wydłuża czasu jego wchłaniania. Mgiełka nie znika ze skóry, dzięki czemu przywraca skórze odpowiednie nawilżenie, miękkość i jedwabistość. 
Na uwagę zasługuje fakt, że można jej śmiało używać na makijaż, nie tylko usunie pudrowy efekt, gdy przesadzimy z podkładem czy pudrem, ale pozwoli uzyskać świeży i promienny wygląd. 
Mgiełkę - serum, podobnie jak inne, równie ciekawe kosmetyki Pulpe de Vie kupicie w sklepie  Marsylskie.pl
Jak Wam się podoba ten kosmetyk? Miałyście do czynienia z marką lub w ogóle mgiełką - serum?

Zobacz także

29 komentarze

  1. Trzeba przyznać, że wszechstronność zastosowania robi wrażenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawy produkt, nigdy wczesniej nie słyszałam. Nie zapycha skoro zostawia film?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma tak naturalny skład, że nie ma mowy o zapychaniu, świetnie się wchłania, ale jednak zostawia na skórze przyjemny i delikatny film nawilżenia :-)

      Usuń
  3. Jestem bardzo zainteresowana tym produktem. Aktualnie uzywam mgiełki z meliską i lubię ją :3

    OdpowiedzUsuń
  4. tej mgiełki nie znam, ale inne stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki odżywczy koktajl by mi się przydał :D Na co dzień spryskuję twarz hydrolatami, ale chętnie bym poznała tą mgiełkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Od takich produktów często mam pieczenie twarzy więc boję się próbować nowości, ale ta brzmi bardzo interesująco

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy produkt, jego wszechstronne działanie jest naprawdę fajne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kosmetyków Pulpe de Vie nie miałam niestety okazji wypróbować, ale mgiełka bardzo mnie zaciekawiła. Tak jak Ty, nie wyobrażam sobie mojej pielęgnacji bez toniku, a działanie tego zaskakuje wszechstronnością.

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie mało takich produktów, po dokładnym umyciu twarzy nakłam krem i tyle. Jestem bardzo ciekawa zapachu tej mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś w ogóle nie stosowałam toników, hydrolatów czy mgiełek, przez co moja skóra była bardzo często ściągnięta, teraz gdy dostaje dodatkowe nawilżenie jest w o wiele lepszej kondycji

      Usuń
  10. Muszę zainteresować się tym produktem bardziej i sprawdzić jego działanie u siebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie uzywalam takich mgielek, ktore nie zrobia krzywdy makijazowi. Chetnie ja wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie słyszałam jeszcze o tej firmie i jej produktach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie znam marki, ale jeśli chodzi o mgiełki to nie używam w ogóle, może kiedyś mnie najdzie ochota wreszcie kupić taki produkt, ale puki co nie ciągnie mnie do tego.

    OdpowiedzUsuń
  14. Jestem jej bardzo ciekawa, krem do rąk mają fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo mi się podoba i wygląd jak i działanie, nie znam marki, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdradzę, że niedługo będzie można wygrać cudowny kosmetyk tej marki :-)

      Usuń
  16. Nigdy wcześniej go nie miałam ale pewnie wypróbuję ogólnie podoba mi się to że dogaduje się z innymi produktami i że fajnie działa.

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiła mnie ta mgiełka i jej wszechstronność. Lubię wszelkie mgiełki :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasem stosuję mgiełki, zwłaszcza w okresie letnim.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ale fajnie wygląda :) Używałabym, ale bardziej w formie toniku i spryskania waciku

    OdpowiedzUsuń
  20. wygląda kusząco spory wachlarz zastosowań ma ten produkt

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajny produkt, jestem ciekawa, czy nadałaby się problematycznej cery.

    OdpowiedzUsuń
  22. Kosmetyk wygląda niepozornie, ale zaciekawiłaś mnie tą zwodniczą konsystencją :D

    OdpowiedzUsuń
  23. wydaje się naprawdę fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  24. musze ją wypróbować bo aktualnie stosowałam inną mgiełke i była całkiem niezła:)

    buziaki:*
    WWW.KARYN.PL

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio czytałam opinię na temat tego serum i to całkiem odmienną ;)
    Moim zdaniem wygląda ciekawie, ale przewiduję, że chyba nie trafi do mojej kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń