Pojedynek gigantów: Catrice HD Liquid Coverage vs. Eveline Liquid Control HD

04 lutego

Od pewnego czasu w blogosferze jest bardzo głośno o dwóch podkładach, bliźniaczo do siebie podobnych i o zbliżonych właściwościach, mowa oczywiście o dwóch markach: Catrice i Eveline. Czytałam wiele zachwytów nad podkładem Catrice, którego w pewnym momencie nie można było dostać w najjaśniejszym odcieniu, postanowiłam odczekać cały ten szum i na spokojnie wypróbować go na mojej skórze. Niedawno dokupiłam jeszcze podkład Eveline Liquid Control HD, aby sprawdzić, czy ma zbliżone działanie do osławionego Catrice. Zapraszam na porównawczy test obu podkładów.
Catrice HD Liquid Coverage
Podkład bez problemu kupiłam w drogerii Hebe, wybrałam odcień 010 Light Beige, i to bez wcześniejszego naniesienie testera na rękę, bo z doświadczenia wiem, że podkład inaczej wygląda w świetle świetlówek drogerii, inaczej w domu, a jeszcze inaczej w ciągu dnia. Tak więc zakup totalnie w ciemno, ale okazał się strzałem w dziesiątkę, ponieważ odcień jest idealny dla mojej jasnej karnacji. 
Z założenia jest to podkład długotrwale matujący, teoretycznie idealny dla skóry tłustej czy mieszanej. Jak wiecie, moja skóra jest sucha, często mam problem z suchymi skórkami, które niestety widać, kiedy noszę źle dobrany podkład. A jak jest w przypadku Catrice?
Catrice HD Liquid Coverage
Zacznę może wymieniać ZALETY, bo jest ich zdecydowanie więcej, choć jak później zobaczycie, nie jest to podkład idealny.
  • kolor, który wybrałam (Light Beige) idealnie stapia się z moją jasną karnacją
  • bardzo lekka, płynna konsystencja, nieobciążająca skóry
  • nie podkreśla suchych skórek
  • nie zastyga na skórze, dzięki czemu daje bardzo fajny, naturalny wygląd, bez efektu maski
  • ma idealne, dosyć mocne krycie, radzi sobie zarówno z drobnymi niedoskonałościami jak i nierównym kolorytem. Nakładam go również w małej ilości pod oczy, dzięki czemu moje cienie są całkowicie zakryte
  • jest bardzo trwały, wytrzymuje cały dzień bez konieczności poprawek. Nie przeszkadza mu stosowanie bardzo odżywczych kremów, nie waży się na mojej suchej skórze, aczkolwiek nie wiem jakby się zachował na innym typie skóry
  • nie daje efektu płaskiego matu, skóra nie jest po nim szara czy zmęczona
  • nie podkreśla zmarszczek pod oczami, nie wchodzi w załamania
  • nie powoduje efektu ściągnięcia i nie wysusza skóry, i to bez względu na to, czy pod bazę nałożę krem nawilżający, czy nie
  • nie ciemnieje na skórze, w ogóle nie zauważyłam, aby w miarę noszenia zmieniała się jego struktura czy koloryt
  • wygodna pipetka pozwalająca nabrać pożądaną ilość bez brudzenia rąk. Podkład można nanieść bezpośrednio na pędzel czy gąbeczkę, ale nakładam na dłoń :P
  • nie roluje się na twarzy
  • bardzo przystępna cena, ok. 30 zł
WADY
Początkowo nie zauważyłam jakiegokolwiek dyskomfortu, jednak w miarę upływu czasu, zwróciłam uwagę na kilka, moich zdaniem istotnych szczegółów, które mimo wszystko w oczach niektórych, mogą ten podkład całkowicie zdyskwalifikować.
  • tego podkładu nie da się stopniować, niestety jeśli przesadzimy z ilością to podkreśli pory i wejdzie w załamania, tworząc jednocześnie bardzo sztuczny efekt
  • ograniczona liczba kolorów, bo do dyspozycji mamy zaledwie 4 odcienie: 010 Light Beige, 020 Rose Beige, 030 Sand Beige i 040 Warm Beige
Jak widzicie są to zaledwie dwie wady jakich się doszukałam, ale na szczęście, nie przesądziły one o dyskwalifikacji tego podkładu. Wręcz przeciwnie, uważam, że to świetnie kryjący ale jednocześnie lekki podkład, dający naturalny efekt, ale pod warunkiem, że nie przesadzimy z jego ilością. :-) 

Eveline Cosmetics Liquid Control HD
Tym razem zakupu dokonałam w Rossmanie, i sięgnęłam po kolor, który najczęściej wybieram, kiedy chodzi o podkłady, czyli Ivory. Na uwagę zasługuje fakt, że odcień ten w buteleczce wygląda na niesamowicie jasny, jednak wtapia się w skórę i dopasowuje do kolorytu.
Eveline Cosmetics Liquid Control HD
ZALETY
  • kolor Ivory idealnie pasuje do jasnej karnacji, bardzo dobrze się w nią wtapia, nie wygląda blado
  • podkład ma bardzo lekką, lejącą się konsystencję, jest bardziej rzadki niż Catrice, dlatego najlepiej rozprowadzało mi się go palcami
  • można stopniować jego nakładanie, nie daje sztucznego efektu, nie tworzy skorupy 
  • nietłusta konsystencja nie obciążą skóry, nawet nałożenie jego większej ilości nie wpływa w negatywny sposób na kondycję skóry
  • bardzo dobrze wyrównuje koloryt skóry, ujednolica jej fakturę, z powodzeniem tuszuje drobne niedoskonałości
  • delikatnie rozświetla skórę, wygląda bardzo naturalnie
  • nie podkreśla zmarszczek, nawet w sytuacji, kiedy naniesiemy go pod oczy
  • świetnie współpracuje z bogatymi kremami, nie roluje się
  • nie wymaga nanoszenia poprawek w ciągu dnia, nie powoduje błyszczenia skóry
  • nie ciemnieje na twarzy
  • duży wybór odcieni, bo aż 6 wariantów kolorystycznych: 005 Ivory, 010 Light Beige, 015 Light Vanilla, 020 Rose Beige, 030 Sand Beige, 040 Warm Beige
 WADY
  • odrobinę droższy od Catrice, ponieważ kosztuje ok. 38 zł 
  • nie daje rady z większymi cieniami pod oczami, daje delikatne krycie co w przypadku zasinień czy opuchnięć jest niewystarczające
Reasumując: w zależności od tego, jaki efekt chcemy osiągnąć oba podkłady mogą spisywać się fenomenalnie: jeśli chcemy mieć maksymalne krycie wraz z zatuszowaniem cieni pod oczami to idealnym wyborem będzie Catrice HD Liquid Coverage; jeśli lubimy stopniowe krycie i bardziej delikatny, naturalny efekt, i nie mamy problemów z cieniami pod oczami, to strzałem w dziesiątkę będzie Eveline Liquid Control HD.
Oba podkłady spisują się u mnie świetnie, i używam ich na zmianę. Bardzo podoba mi się design, szklane buteleczki z pipetkami wyglądają elegancko i naprawdę sięgam po nie z wielką przyjemnością. Zauważyłam, że Eveline wprowadziło mnóstwo nowości w kolorówce i przyznam się, że o ile dział pielęgnacji kompletnie mnie nie kusi, to jednak kosmetyki do makijażu mają niezwykle ciekawe i na pewno coś jeszcze wpadnie w moje łapki. :-)
Znacie podkłady, które Wam pokazałam? Może miałyście któryś z nich? Jakie są Wasze odczucia?

Zobacz także

38 komentarze

  1. Ha ha ha jakoś nigdy nie pamiętam o podkładzie Catrice, może w końcu będę pamiętać o jego przetestowaniu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie nałożyłabym takiego podkładu pod oczy, mam Catrice ale używam rzadko, od święta ;) dobrze sprawdza się na większe wyjścia 👌

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby nie moje widoczne cienie pod oczami to pewnie też bym nie nakładała do pod oczy, a tak rezygnuję z korektora i nakładam odrobinę podkładu Catrice, daje maksymalne krycie :-)

      Usuń
  3. Właśnie też dzisiaj wysmarowałam posta o podkładzie z Eveline, bo jestem nim szczerze oczarowana. Na Catrice dalej poluję, bo przecież kupno tego produktu stacjonarnie niemal graniczy z cudem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na szczęście nie miałam żadnych problemów z kupieniem podkładu Catrice, i naprawdę warto było po niego sięgnąć :-)

      Usuń
  4. Mam Catrice... bywa dla mnie za ciężki na twarz, o skórze pod oczami to nawet nie mówiąc.. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. faktycznie są bardzo podobne, chciałabym spróbować chociażby eveline

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale ładne zdjęcia *o* Przyznam, że ani jeden ani drugi mnie nie ciekawią, bo kolorystycznie mi nie odpowiadają, ale trochę mi się chce śmiać jak podobne wyglądem są i jakie wrażenie mam jeśli chodzi o Eveline - mam wrażenie, że jak wibo czy lovely inspirują się innymi firmami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż inspiracji coraz więcej na naszym rynku 😉

      Usuń
  7. muszę wypróbować ten z Eveline, szkoda, że wcześniej nie przeczytałam żadnej recenzji, bo właśnie kupiłam nowy z Catrice :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie znam ani jednego ani drugiego lecz Catrice ma bardzo ładny kolor ! Muszę wypróbować i u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Używałam z Catrice podkładu 040 warm beige, ogólnie spisywał się w porządku tylko dla mojej cery był ciut za ciemny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem okropny bladziochem więc zawsze sięgam po najjaśniejsze odcienie

      Usuń
  10. żadnego z nich osobiście nie miałam, ale zastanawiam się nad tym od Eveline, mają super jasny odcień i może dla mnie byłby idealny w końcu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Catrice miałam. B.podobał mi sie jego żółtway odcień :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja bardzo lubilam ten podklad z Catrice, ale.. po jakims czasie mnie zapychal :( teraz wracam do niego bardzo rzadko

    OdpowiedzUsuń
  13. Też mam problem z suchością cery, więc wiszę, że dla mnie też będzie świetny 😍

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam ich jeszcze :P Nawet tego sławnego Catrice, ale na razie muszę opróżnić moje zapasy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje zapasy się skończyły więc bez wyrzutów sumienia sięgnęłam po te dwa podkłady

      Usuń
  15. Dla mnie ani jeden ani drugi nie jest gigantem :). Zdecydowanie wole mineralne podklady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha ha to giganty blogosfery 😊 minerały uwielbiam zwłaszcza latem

      Usuń
  16. Żadnego z nich nie miałam. Teraz wiele firm wzoruje się na podkładzie Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam że jeszcze Hean ma podobny podkład 😉

      Usuń
  17. nie miałam żadnego z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Poluje na oba, czekam na jakąś fajną promocje :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Pamiętam, jak zaraz po premierze miałam ogromną ochotę na podkład od Catrice - szybko mi przeszło, kiedy sporo dziewczyn zaczęło pisać, że je niestety zapycha - boję się ryzykować :C Ten z Eveline ma o wiele przyjemniejszy odcień, bo ten z Catrice nie należy niestety do najjaśniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam ciągle podkłądu od Catrice i kupiłam już którąś butelkęz kolei, jest bardzo zadowolona. Kolor dobrałam idealnie do cery, super kryje i daje radę cały dzień! :)o tym od Eveline nie słyszałam nawet :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez uważam, że jeśli chodzi o krycie to Catrice jest rewelacyjny :-)

      Usuń
  21. Miałam dwa razy ten odcień, jak Ty Catrice, teraz spróbuję Eveline zatem :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Właśnie przymierzam się do zamówienia tego z Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie miałam żadnego z tych podkładów, ale nie ukrywam, że po przeczytaniu Twojej recenzji zacznę się za nimi rozglądać ;) Raczej w pierwszej kolejności wybór padłby na Catrice, bo jest troszkę tańszy i skusiła mnie informacja o tym, że zakrywa cienie pod oczami. Mam nadzieję, że nie przesadzę z jego ilością, ponieważ nie lubię mieć maski na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o ile nie nałoży się zbyt dużo podkładu Catrice to efekt jest naprawdę super, świetne krycie, w końcu moje cienie są ukryte :-) Eveline ma o wiele lżejszą formułę, taką bardziej rzadką, ale to rzutuje na możliwość jego stoniowania czego Catrice brakuje

      Usuń
  24. Mam Catrice gdzieś w zapasach, ale ostatnio przypadł mi do gustu podkład z Eveline ideal cover full hd - fajnie kryje, nie robi maski, nie zbiera się w załamaniach i ogólnie jestem mega zadowolona :) Ten Liquid też chętnie przetestuję - muszę dorwać przy jakiejś promce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z kosmetykami Eveline mam słabe doświadczenie, ale po całkiem miłym wypróbowaniu podkładu Liquid mam ochotę na więcej ich kolorówki :-)

      Usuń
  25. Moja skóra nie polubiła się z Catrice i pewnie szybko nie sięgnę po tego typu podkład

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie wiem czy tylko ja to widzę, ale te buteleczki są tak do siebie podobne, jakby były produkowane w jednej fabryce. Oczywiście pomijając rozmiary :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ha ha coś w tym jest, podobieństwo jest uderzające :P dodam że jeszcze jedna marka ma bliźniaczo podobny podkład, mianowicie Hean :-)

      Usuń
  27. Nie znam tych podkładów, ale może w końcu pora aby to zmienić? 😊

    OdpowiedzUsuń