Delia Cameleo Anti Damage - keratynowa pielęgnacja włosów zniszczonych bez dodatku soli

26 marca

Nietrafione zabiegi fryzjerskie, zbyt częste sięganie po prostownice/lokówki czy też przeciążanie włosów kosmetykami stylizacyjnymi, powodują uszkodzenia włosów, wypadanie czy nadmierną łamliwość. Sezon zimowy to fatalny okres dla włosów, łatwo ulegają przesuszeniom, stają się szorstkie i podatne na uszkodzenia, dlatego warto sięgnąć po kosmetyki kompleksowo pielęgnujące włosy, dzięki którym zadbamy o włosy na każdym etapie ich pielęgnacji. Taka jest właśnie keratynowa linia Delia Cameleo Anti Damage złożona z szamponu, odżywki, maski, płynnej keratyny i jedwabiu, w której nie znajdziemy drażniącej skórę i wysuszającej soli.
Keratynowy szampon bez soli to sposób na delikatne oczyszczenie włosów bez ich wysuszania.  
Delia Cameleo Anti Damage keratynowy szampon bez soli

Nie znajdziemy tu parabenów czy sztucznych barwników, dzięki czemu nie ma ryzyka podrażnienia skalpu. Szampon bez problemu zmywa resztki olejów czy peelingów, a dzięki obecności biomimetycznej keratyny Kerestore 2.0 wnika w strukturę uszkodzonego włosa i ją odbudowuje. Mając suche włosy, ale już w minimalnym stopniu zniszczone, zauważyłam, że szampon wzmacnia moje włosy, już podczas mycia o wiele mniej ich wypada niż zazwyczaj miało to miejsce, nie plącze moich gęstych włosów i minimalizuje ich puszenie, zwłaszcza na końcówkach. Nawilżenie jest w porządku, ale co mnie bardziej cieszy to fakt, że już podczas mycia włosów zaczyna się ich delikatne wygładzanie i nadawanie im miękkości, efekt potęguje się po zastosowaniu odżywki czy też maski. Bardzo przyjemny w użyciu i łagodny szampon, który skutecznie myje skórę głowy, nie naruszając jej delikatnej bariery ochronnej. Duży plus za wygodną pompkę, dzięki której aplikacja szamponu jest o wiele wygodniejsza. 


Odżywka bez soli z keratyną to kosmetyk, który polubiłam już po pierwszym użyciu.
Delia Cameleo Anti Damage keratynowa odżywka bez soli
Kremowa i gęsta konsystencja otula włosy lekkim, zabezpieczającym filmem, ułatwiając tym samym ich stylizację, ale także chroniąc je przed zniszczeniami. Odżywka po kilka minutach nadaje włosom jedwabistą miękkość i sprężystość, dodatkowo wygładzając je i eliminując efekt puszenia się. Włosy są po niej pięknie lśniące, ładnie odbite od nasady i niesamowicie mięciutkie, ich ułożenie nie sprawia żadnego problemu. Jeśli macie problemy z plątaniem włosów i ich rozczesywanie sprawia Wam problemy, to dzięki tej odżywce zapomnicie o szarpaniu włosów i bólu podczas ich czesania. Odżywka nałożona nawet w większej ilości w żaden sposób nie obciąża włosów, nie sprawia, że po wysuszeniu są "oklapnięte" czy wyglądają nieświeżo, wręcz przeciwnie, zauważyłam, że kiedy nakładam jej więcej niż zwykle, to włosy są jeszcze bardziej miękkie i lepiej odbite od nasady. Warto wspomnieć, że odżywka zabezpiecza włosy przed działaniem wysokiej temperatury, zarówno suszarki jak i prostownicy czy lokówki.


Keratynowa maska bez soli to rekonstrukcja włosów zniszczonych, którą przeprowadzam raz w miesiącu i przyznam, że w zupełności i to wystarcza.
Delia Cameleo Anti Damage keratynowa maska bez soli
Jeśli macie bardzo zniszczone włosy to możecie jej używać 2-3 w miesiącu, zauważycie różnice już po kilku użyciach, Ta maska to jeden z dwóch ulubionych przeze mnie kosmetyków tej serii, jestem pod wrażeniem wygładzenia włosów i naprawiania uszkodzeń wskutek niewłaściwej stylizacji. Moje włosy na szczęście nie są już zniszczone, dokucza mi jedynie ich suchość, ale również i z tym problemem maska świetnie sobie radzi. Nakładam ją raz w miesiącu na pół godziny na mokre włosy przed ich umyciem i zakładam bawełniany czepek, aby pod wpływem temperatury uwolniły się składniki aktywne. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak przyjemne są włosy po zmyciu maski. Łuski są domknięte, dzięki czemu całość jest fenomenalnie wygładzona, końcówki nie puszą się i nie rozdwajają, wyglądają zdrowo i ładnie lśnią. Kondycjonuje niesforne włosy, nie tylko je zmiękczając, ale zapobiegając łamaniu się czy wykruszaniu. Uwielbiam jej zapach, konsystencję i działanie.


Płynna keratyna do włosów to pielęgnacja włosów w trakcie ich modelowania czy suszenia, świetnie zabezpiecza je przed uszkodzeniami i negatywnym wpływem gorącego powietrza z suszarki czy prostownicy. 
Delia Cameleo Anti Damage płynna keratyna
To tak naprawdę ochrona powierzchni włosa, ale także pielęgnacja aż po same końce, bo taka płynna keratyna bardzo fajnie uelastycznia włosy i nadaje im lekkości. Nawet jej spore naniesienie na włosy nie obciąży ich, tak więc można z niej korzystać codziennie i według uznania, i co ważne, nie trzeba jej spłukiwać. Przyznam się, że do tej pory rzadko sięgałam po tego typu produkty, niemniej jednak uważam, że warto je włączyć do codziennej pielęgnacji, mało tego używam jej również na suche włosy, zanim wyjdę do pracy, przez co chronię je również przed mrozem. Dzięki takiemu zabiegowi nie wysuszają mi się tak mocno, dłużej są miękkie i sprężyste.


Jedwab do włosów to taka wisienka na torcie, kosmetyk, dzięki któremu suche do tej pory końcówki włosów zyskują niesamowitą miękkość i gładkość, są lśniące i zdyscyplinowane.  
Delia Cameleo Anti Damage jedwab do włosów
Jedwab jest wprost idealny do regeneracji rozdwajających się końcówek, wzmacnia je, ogranicza ich łamanie i kruszenie się. W niedługim czasie potrafi przywrócić włosom zdrowy wygląd, wygładza niesforne włosy i ładnie je nabłyszcza. Jedwabiu można używać na dwa sposoby: na mokre końcówki aby zabezpieczyć je przed działaniem wysokiej temperatury, a także na już wysuszone włosy, aby je zdyscyplinować, nadać im sprężystości i nabłyszczyć. Uwielbiam używać go na sucho, moje końcówki wyglądają wtedy pięknie, a odrobina naniesiona na czubek głowy trzyma w ryzach puszące się włoski.


Delia Cameleo Anti Damage to propozycja dla posiadaczek włosów suchych czy też zniszczonych zabiegami fryzjerskimi. Seria jest pozbawiona parabenów i sztucznych barwników, jak również soli,  nie tylko regeneruje włosy, ale także obchodzi się łagodnie ze skórą głowy, nie wywołując najmniejszych podrażnień. Kompletny zestaw pielęgnacyjny trafił idealne w potrzeby moich włosów, zaś maska i jedwab spisały się fenomenalnie.
Znacie któryś z kosmetyków Delia Cameleo Anti Damage? A może miałyście do czynienia z innymi produktami tej marki?


Zobacz także

34 komentarze

  1. Już któryś raz widzę wpis na temat tej serii i jestem jej coraz bardziej ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tą serię i jestem z niej bardzo zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie masek do włosów nigdy za wiele :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Box jest super, ale moje wlosy kompletnie nie lubie keratyny, więc ten zestaw nie jest dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Czytałam już wiele recenzji tych produktów i najbardziej zawsze ciekawił mnie jedwab :D Może gdzieś uda mi się go upolować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja mam suche końce włosów - mam ombre i ta seria sprawdza się świetnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Maski idą u mnie jak woda. Jestem ciekawa tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiele razy widziałam tę serię w blogosferze. Sama nie miałam okazji używać, ale bardzo mnie ciekawi. Szczególnie jedwab :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Płynną keratynę mam ochotę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  10. ciekawe kosmetyki, zawsze stroniłam od Delii, ale tak opisałaś zachęcająco, że pokuszę się na odżywkę i maskę na pewno, może i resztę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja czasami sięgałam po kolorówkę Delii, zaś od strony pielęgnacyjnej była mi całkowicie nieznana

      Usuń
  11. Ja do szamponu z pewnością wrócę bo bardzo spodobało mi się jego działanie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi się, że już gdzieś słyszałam o tych kosmetykach :D Co do szamponu, to fajnie że nie zawiera szkodliwych substancji i ogranicza puszenie się włosów - przy moich wysokoporowatych to niestety prawdziwa udręka :( Poza tym, zainteresowała mnie też ta wygładzająca maska... myślę, że moje włosy by ją polubiły <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam kiedyś kilka produktów serii i miło wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta seria się u mnie sprawdziła. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Musiałabym się nimi zainteresować, jeszcze nie miałam, a po zimie wszystko wymaga regeneracji i poprawy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak teraz zużywam o wiele więcej produktów do włosów niż normalnie, ale widać różnicę, bo włosy są coraz bardziej miękkie i puszyste :-)

      Usuń
  16. Czytałam bardzo dużo o tej serii kosmetyków i bez wątpienia chcę ją poznać, jednak z stosowaniem produktów z keratyną muszę uważać, bo moje włosy akceptują ją w odpowiednich ilościach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie keratyna na szczęście spisuje się super, ale z kolei olej kokosowy w nadmiarze potwornie wysusza mi włosy

      Usuń
  17. Tej serii nie znam, ale zamierzam poznać w najbliższym czasie ;) Natomiast używam płukanek do włosów Cameleo i bardzo sobie je chwalę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o płukankach czytałam wiele dobrego, zastanawiam się nad wypróbowaniem srebrnej i różowej :-)

      Usuń
  18. Znam tę serię i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Na szampon się skuszę chyba :) Fajna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ostatnio bardzo dużo recenzji natrafiam właśnie z tymi produktami :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajna jest ta seria. Najbardziej zaś polubiłam jedwab :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Maskę chętnie wypróbuję. Miałam kiedyś próbki i byłam zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładnie się prezentuje ta seria ale nie jest ona dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam nic z tej serii, ale co rusz trafiam na info, że któryś produkt jest wart uwagi :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Mam ten zestaw i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń