Maseczka - peeling do twarzy Pulpe de Vie - naturalnie uniwersalna pielęgnacja twarzy

23 marca

Kosmetyki francuskiej marki Pulpe de Vie gościły już na moim blogu i z pewnością nie raz zobaczycie jeszcze te perełki, ponieważ w pełni zasługują na uznanie. Uwielbiam ich naturalne składy, pełne dobroczynnych owocowych ekstraktów, ale przede wszystkim nie mogę odmówić im fantastycznego działania i cudownych zapachów, które umilają mi pielęgnację. Maseczka - peeling to kolejny kosmetyk Pulpe de Vie, który totalnie mnie zauroczył, taki dzięki któremu w końcu regularnie złuszczam naskórek i  przy okazji pamiętam o nałożeniu maseczki. 
Ta niepozorna 75 ml tubka to bomba witaminowa pełna samych dobroci dla naszej skóry, przydatna szczególnie teraz, kiedy po sezonie zimowym nasza skóra jest zmęczona, brakuje jej energii i promiennego wyglądu. Regularnie złuszczany naskórek to podstawa nie tylko świeżej i jasnej cery, ale także sposób na walkę z zablokowanymi porami, które bez oczyszczania "odwdzięczą się" wysypem niedoskonałości i nadmiernie błyszczącą się skórą. Poza tym, wiecie, że dokładnie złuszczona i odświeżona skóra o wiele lepiej wchłania składniki aktywne z kolejnych kosmetyków pielęgnacyjnych, dzięki czemu szybciej zauważymy efekty, których oczekujemy po kosmetykach,
Nie ukrywam, że przesilenie wiosenne to był niezbyt dobry czas zarówno dla mojej cery, jak i samopoczucia, coraz częściej wyskakiwały mi krostki, a to wszystko wskutek zaniedbania pod kątem stosowania peelingu. Jak tylko to cudeńko trafiło w moje ręce, jak poczułam ten soczyście owocowy zapach i zobaczyłam fajną konsystencję, to wiedziałam, że zrobię wiele dobrego dla swojej skóry.
Pulpe de Vie maseczka - peeling 2w1
Maseczka - peeling to podwójna pielęgnacja oparta w głównej mierze na działaniu różowego grejpfruta, ogórka i zmielonych pestek moreli, pochodzących z południa Francji. Oprócz tego znajdziemy tu silnie nawilżające glicerynę i miód akacjowy. To właśnie dzięki obecności tego ostatniego, mamy specyficzną, żelowo - miodową konsystencję, która na pierwszy rzut oka przypomina apetyczny miodem z mnóstwem malutkich, ciemnych kropeczek peelingujących. Taka zwarta konsystencja sprawia, że kosmetyk świetnie się nakłada i nie spływa z twarzy, a co za tym idzie jest bardzo wydajny. Niewielka ilość tego peelingującego miodku w kontakcie z wodą zmienia się w kremową emulsję, radzącą sobie z zablokowanymi porami czy poszarzałą cerą. 
A co tak naprawdę znajdziemy w środku?
Jeśli chodzi o składniki aktywne to mamy do czynienia z :
ekstraktem z grejpfruta bio - oczyszcza, łagodzi, działa antyoksydacyjnie
olejem z pestek śliwki bio - zmiękcza i uelastycznia skórę, chroni i odżywia skórę
wyciągiem z ogórka bio - łagodzi, nawilża, regeneruje
olejem ze słonecznika bio - nawilża, łagodzi i pomaga walczyć z oznakami starzenia się
miodem akacjowym bio - nawilża i regeneruje
INCI:
Helianthus annuus (sunflower) hybrid oil*, glycerin, aqua (water), sucrose laurate, prunus armeniaca (apricot) seed powder*, helianthus anuus (sunflower) seed oil*, sucrose palmitate, mel (honey)*, citrus paradisi (grapefruit) fruit extract*, cucumis sativus (cucumber) fruit extract*, parfum (fragrance), tocopherol, sodium levulinate, sodium anisate, sodium citrate, leuconostoc/radish root ferment filtrate, citric acid, glycine soja (soybean) oil, beta-carotene, limonene, citral, linalool, geraniol, citronellol, farnesol, eugenol
*składniki pochodzące z upraw ekologicznych
100% składników roślinnych z upraw ekologicznych
77,68% składników z upraw ekologicznych

Jakie jest działanie kosmetyku?
  • stosowany jako peeling - początkowo gęsty, w kontakcie z wodą zmienia się w delikatnie kremową emulsję, która dzięki obecności drobnych łupinek moreli dokładnie i dosyć odczuwalnie oczyszcza skórę. Z tymi drobinkami trzeba uważać, bo są dosyć ostre, w związku z czym nie polecam mocnego naciskania czy masowania twarzy, ale jej delikatne muskanie, zapewniam, że efekt będzie zadowalający. Mimo, że parę razy zapomniałam się i dosyć mocno masowałam twarz, to obyło się bez zaczerwienień czy podrażnień, tak więc to już jest kwestia indywidualna jeśli chodzi o siłę masażu. Peeling bez problemu radzi sobie z dogłębnym oczyszczenie skóry, dosyć dobrze odblokowuje pory, ale przede wszystkim usuwa martwy naskórek i wyrównuje koloryt. Cera jest po nim lekko zaróżowiona, a po kilku użyciach robi się coraz bardziej jednolita w swojej strukturze, gładka, bez nierówności, zaś pory są odrobinę mniej widoczne. Peeling działa niczym zmiotka usuwająca wszelkie brudy i zanieczyszczenia ze skóry, w tym również zaskórniki, a już widoczne krostki po regularnym, oczyszczającym masażu zdecydowanie szybciej się goją. Podoba mi się to, jak moja twarz powolutku nabiera ładnego wyglądu, po takim peelingującym masażu jest rozpulchniona, dzięki czemu szybciej wchłania składniki aktywne z serum czy kremu;
  • stosowany jako maseczka - raz na tydzień, po dokładnym oczyszczeniu skóry, nakładam grubszą warstwę kosmetyku na twarz, zastępując tradycyjną maseczkę. Uczucie jest niesamowicie przyjemne, tak jakbym nakładam miodek na skórę, co w przypadku suchej skóry jest mile widziane. Maseczkę można zmyć tradycyjnie wodą i zafundować jeszcze skórze delikatny masaż, lub usunąć ją za pomocą wacika nasączonego np. tonikiem - mgiełką Pulpe de Vie. Miodowa maseczka zapewnia nie tylko silne nawilżenie, ale przede wszystkim odżywienie i regenerację, wszak miód wykazuje działanie bakteriobójcze, przyspieszając gojenie się ran i kojąc podrażnienia skóry. Nie muszę chyba nadmieniać, że cera po takim miodowym zabiegu jest baaardzo mięciutka, żadna sucha skórka nie ma szansy się pojawić, dzięki czemu nie mam już uczucia "ciągnięcia się" skóry, kiedy jest bardzo sucha. Raz na jakiś czas zmywam ją wodą, fundując mojej skórze również peeling, ale usunięcie jej za pomocą hydrolatu czy też toniku, moim zdaniem jest lepsze, bo wzmocnimy jeszcze działanie nawilżające. 
Maseczka - peeling Pulpe de Vie to taki cud-miód kosmetyk do wszechstronnej pielęgnacji twarzy. Zapewnia nie tylko dokładne oczyszczenia twarzy, ale także regenerację, nawilżenie i odżywienie. Nietypowa, miodowa konsystencja sprawia, że kosmetyk nie tylko jest wydajny, ale bardzo dobrze rozprowadza się na skórze, zaś pod wpływem wody zmienia się w cudownie kremową, peelingującą emulsję. Regularne używanie tego kosmetyku usuwa martwy naskórek, który jest głównym sprawcą poszarzałej i zmęczonej cery. Jeśli chcecie sprawdzić tego miodowego gagatka, jak zachowa się na Waszej skórze, to pędźcie do sklepu Marsylskie.pl, w którym pojawiły się także nowości marki Pulpe de Vie. 
Miałyście już do czynienia z kosmetykami Pulpe de Vie? Lubicie takie kosmetyki 2w1?

Zobacz także

32 komentarze

  1. Bardzo lubię takie produkty, a złuszczanie czy to enzymatyczne czy mechaniczne na stałe gości w mojej pielęgnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na inne produkty tej marki. Ciekawy ten miks maseczki i peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba nie słyszałam jeszcze o tej marce, ale peeling kusi, zwłaszcza, że jest oparty na zmielonych pestkach moreli :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie znam jej, ale jest na mojej liście do kupienia:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwszy raz widzę. Miks maseczki z peelingiem brzmi ciekawie

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ogromną ochotę wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. To mój hit ostatnich tygodni <3 U mnie tez będzie na dniach, będą ochy i achy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nad tym kosmetykiem nie sposób się nie zachwycać :D

      Usuń
  8. znalazlam w pause boxie peeling do ciąla tej marki i czeka w kolejce jak narazie, ale mam nadzieje ze sie polubimy

    OdpowiedzUsuń
  9. Zaciekawiło mnie to cudo :) Jak wykończę kosmetyczne zapasy może się zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie spotkałam się z nią wcześniej, ale brzmi ciekawie - lubię peelingi z pestkami moreli.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz widzę, ale podoba mi się jego działanie i zapach musi być świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Miałam odlewkę i na mnie robi wrażenie :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Skoro to taka bomba witaminowa, to chyba muszę jej spróbować ;-) może być przydatna dla mojej skóry po całej zimie ;-)

    Zapraszam do siebie w wolnej chwili: przegląd podkładów do cery tłustej i mieszanej...

    https://odbiciecodziennosci.blogspot.com <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Chętnie wykorzystywała bym ten produkt jako drugi sposób- maseczka do twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam z nimi do czynienia, co więcej, nigdy nawet nie słyszałam o tej marce. Cieszę się, że mogłam ją dzięki Tobie poznać :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo ciekawie wygląda.

    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. O bardzo mnie zaciekawiła ta maseczka.

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie miałam jeszcze żadnego produktu z tej firmy, ale taki peeling-maseczka myślę, że by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po takiej recenzji z pewnością Kiedyś wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety jeszcze nie miałam niczego z tej firmy :(

    OdpowiedzUsuń
  21. Marki nie znam, ale ten peeling wygląda cudownie! Już go sobie obczaiłam na stronie, którą podałaś, ale na razie mam bana na zakupy, ale będę o nim pamiętać :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ale ma świetny skład i właśnie dlatego ja wypróbuję, buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Zupełnie nie znam tego produktu, ale po tym co napisałaś mam ochotę po niego sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie miałam jeszcze do czynienia z kosmetykami tej marki, ale bardzo lubię takie produkty 2 w 1 :) Po Twojej recenzji mam wielką ochotę poznać ten kosmetyk! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. kiedyś miałam kosmetyk typu 2w1 maseczka i peeling, tylko był to produkt z mniejszymi dorbinkami

    OdpowiedzUsuń
  26. Zaciekawił mnie ten kosmetyk, marki jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  28. Mnie również ciekawi, nie miałam i nie widziałam nigdzie wcześniej.

    OdpowiedzUsuń
  29. chcę ją! zaciekawiła mnie bardzo!!!

    OdpowiedzUsuń