Nowości L'Oreal Paris - rozświetlająca baza Infaillible Luminizing i cukrowe peelingi Sugar Scrubs

16 kwietnia

Dobra baza to podstawa udanego i długotrwałego makijażu, ale żeby cieszyć się gładką cerą, bez suchych skórek, i przedłużyć działanie podkładu, trzeba regularnie złuszczać martwy naskórek. Marka L'Oreal Paris pomyślała o obu tych aspektach i całkiem niedawno wypuściła na rynek niesamowicie silnie rozświetlającą bazę Infaillible Luminizing Primer oraz trzy cukrowe peelingi Sugar Scrubs, których dwie wersje - rozświetlającą i odżywczą chciałabym Wam przybliżyć. 
L'Oreal Paris Infaillible Luminizing Base Primer
Najbardziej rozświetlająca baza jaką kiedykolwiek miałam, niesamowicie płynna, perłowo - srebrzysta, z którą trzeba umieć pracować. Ze względu na silny błysk nie polecam jej nakładać bezpośrednio na twarz, bo cera nawet po nałożeniu podkładu będzie się błyszczeć, i trzeba ratować się wówczas jakimś matującym pudrem. Podoba mi się jej lekko silikonowe wykończenie, dzięki czemu świetnie rozprowadza się na skórze, a naniesiony podkład świetnie się z nią stapia. Delikatnie wygładza skórę i wyrównuje nierówności na jej powierzchni. O ile nałożony bezpośrednio na skórę daje zbyt mocny blask, to już wymieszany z podkładem spisuje się świetnie, dodając podkładowi głębi i odbijając światło. Można go również nanosić już na podkład, aby blask nadać wybranym obszarom twarzy, np. pod oczy czy na kości policzkowe. Bardzo płynna konsystencja determinuje jego wydajność, odrobina wystarczy na pokrycie całej twarzy czy też wymieszanie z podkładem. Bardzo podoba mi się efekt po zastosowaniu primera L'Oreal, mianowicie cera wygląda świeżo i promiennie, tworzy się subtelna ale widoczna tafla, odbijająca światło i nadająca cerze rozświetlonego wyglądu.
Na plus zasługuje opakowanie, bo mimo, że objętościowo malutkie, to dzięki pompce pozwala na precyzyjne dozowanie primera. Ta baza to sposób na usunięcie szarości z cery, ale trzeba na nią uważać i nie przedobrzyć, bo w zbyt dużej ilości sprawi, że cera będzie się bardzo błyszczeć, a i czas jego wchłaniania będzie wydłużony.

L'Oreal Paris Sugar Scrubs rozświetlający peeling cukrowy do twarzy i ust
Ten peeling to sposób na zniwelowanie efektu szarej, ziemistej i zmęczonej skóry, która zwłaszcza po sezonie zimowym potrzebuje rozświetlenia. Kompozycja peelingu to połączenie 3 rodzajów cukru (brązowego, jasnego i białego) z olejkami z pestek winogron, i  monoi oraz proszkiem acai. Lekko pomarańczowy odcień zawdzięcza obecności beta - karotenu, a sama konsystencja jest miękka, plastyczna i świetnie prowadząca się po twarzy. Aby w pełni wykorzystać potencjał peelingu, trzeba go nanieść na suchą skórę, dopiero potem zwilżyć dłonie wodą i masować twarz oraz usta. Drobinki cukru są łagodne dla skóry, dzięki czemu nie ma mowy o zaczerwienieniu czy podrażnieniu skóry, a obecność olejków łagodzi ich działanie. Złuszczanie jest wyczuwalne, ale nie agresywne, co czasami się zdarza w przypadku peelingów mechanicznych. Producent zaleca jego stosowanie 3 razy w tygodniu i to w zupełności wystarczy, aby w niedługim czasie zauważyć poprawę w postaci oczyszczonej, gładkiej i wyraźnie miękkiej skóry, która o wiele lepiej przyjmuje kremy pielęgnacyjne. Fajne jest również to, że peelingu można używać również do ust, co pozwala zniwelować efekt spierzchniętych ust i wiecznych suchych skórek.
Czy zauważyłam rozświetlenie mojej skóry? No niestety nie.... Cera wprawdzie ma bardziej jednolity koloryt, ale do rozświetlenia droga jeszcze daleka. Na plus zasługuje fakt, że skóra jest po nim fajnie napięta, bez nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia czy suchości, co nierzadko mi się zdarza, kiedy sięgam po mechaniczne, cukrowe czy też solne peelingi. 
Rozświetlający peeling L'Oeral zdecydowanie zasługuje na uwagę, uwodzi cytrusowym działaniem, naturalnymi składnikami i bardzo przyzwoitymi efektami.

L'Oreal Paris Sugar Scrubs odżywczy peeling cukrowy do twarzy i ust
To najbardziej kremowy mechaniczny peeling z jakim miałam do czynienia, powiedziałabym wręcz, że to złuszczające masło do twarzy i ust. Bardzo kremowa i gęsta konsystencja w kolorze i zapachu ciemnego kakao, z dodatkiem silnie nawilżającego oleju kokosowego. W zetknięciu ze skórą zachowuje się jak masło, treściwe i odżywcze, a same drobinki złuszczające są o wiele mniej wyczuwalne niż w przypadku peelingu rozświetlającego. Powiedzieć, że skóra jest po nim przyjemna w dotyku to za mało, ona jest niesamowicie miękka, gładziutka i aż chce się ją "miziać". Obawiałam się, że kombinacja cukrów będzie zbyt mocna dla mojej suchej skóry, ale masło shea otula skórę ochronnym płaszczem i eliminuje ryzyko jakichkolwiek podrażnień. Cera jest świetnie nawilżona, z wyczuwalnym lekkim filmem, zabezpieczającym przed utratą wody z naskórka. 
W przypadku tego peelingu żałuję, że można go używać tylko 3 razy w tygodniu, bo z wielką przyjemnością stosowałbym go codziennie. Zarówno moja twarz jak i usta są wypielęgnowane, odżywione i dopieszczone. Świetnie radzi sobie z suchą skórą i spierzchniętymi ustami, a pyszny czekoladowy zapach uprzyjemnia jego stosowanie.
Znacie rozświetlającą bazę Luminizing lub cukrowe scruby L'Oreal? Częściej sięgacie po ich kosmetyki kolorowe czy raczej te do pielęgnacji?


Zobacz także

53 komentarze

  1. Baz pod makijaż nie stosuje bo nie mam potrzeby i tak naprawdę nie przepadam. Jeśli chocisz o cukrowe scruby to nie znam a więc z chęcią poznam. Hmmm raczej kolorowke stosuje

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam, ale peelingi cukrowe chętnie bym wypróbowała :)Ja chyba mimo wszystko używam więcej produktów do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, niedawno kupiłam tą bazę, ale na razie czeka na swoje 5 minut ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja z tej firmy przestałam cokolwiek testować, bo tam jest napakowane tyle chemii, że mnie wszystko uczula. próbowałam testować glinki, scruby do twarzy i ciągle to samo . :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzeba przyznać, że wyglądają bardzo fajnie. Ale nie mam dobrych relacji z tą marką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja to samo niestety, a niektóre produkty kuszą :p

      Usuń
  6. Jestem właśnie w trakcie testowania tych samych peelingów. O bazie nigdy nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zastanawiam się jednak na ile u mnie by się baza owa sprawdziła jakbym ją nałożyła wyłącznie na szczyty kości policzkowych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w małej ilości i tylko na wybranych partiach daje ładny błysk, moim zdaniem to jest właśnie jej najlepsze zastosowanie, nie ma co jej nakładać na całą twarz, zbyt bardzo się wówczas błyszczy, nawet na mojej suchej skórze

      Usuń
  8. Rozświetlający peeling fajny, lubię takie produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie ogromnie ciekawią te nowe peelingi - baza wygląda rewelacyjnie, ale nie wiem czy się skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyznaje sie mam ochote na te cukrowe peelingi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, jakie ta rozświetlająca baza ma wymyślne opakowanie - jakbym zobaczyła ją na sklepowej półce to w życiu nie skojarzyłabym że to kosmetyk xD Bardziej chyba przywodzi mi na myśl jakąś prezentową papeterię. Szkoda, że pierwszy z peelingów nie dał zadowalającego stopnia rozświetlenia bo mam słabość do tych cukrowych ;)

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz moja sucha i odrobinę zmęczona skóra jest oporna na działanie kosmetyków rozświetlających, dopiero bazy są w stanie lekko ją rozświetlić ;-)

      Usuń
  12. te scruby mi się podobają :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam tylko o bazie, której niestety nie kupię przez rozświetlające właściwości. Poza tym mam teraz kurację na twarzy i wolę nie dodawać jej nowości chemicznych :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na peelingi na pewno się skuszę, bo moje usta po zimie zawsze wołają o pomstę do nieba. A i świeży wygląd skórze się przyda też :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam wersję peelingu z kiwi i jest świetny!:) z bazy testowałam matującą, ale nie przepadam za jej zbyt lejącą konsystencją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie konsystencja jest lejąca, dlatego nie ma co przesadzać z jej ilością, bo mała ilość wystarczy na całą twarz :D

      Usuń
  16. Ta baza zrobiła na mnie wrażenie. Już sam wygląd zachęca, ale ta konsystencja i jej kolor - sztos! <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ta baza brzmi ciekawie i bardzo chętnie bym ją wypróbowała. A jeśli chodzi o pelingi - jestem ich wielką fanką i mogłabym być testerką peelingów:D z loreal akurat jeszcze nie miałam żadngo.

    OdpowiedzUsuń
  18. Mi chyba bardziej przypadł do gustu peeling rozświeltający choć oba jak dla mnie mają koszmarne zapachy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Te peelingi bardzo mnie ciekawią :) Wyglądają naprawdę zachęcająco i muszą cudnie pachnieć! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zapachy peelingów to jak widać powyżej kwestia sporna :P

      Usuń
  20. Żadnego z nich nie znam, ale kto wie ;) Najbardziej lubię ich tusze do rzęs :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie znam żadnego z nich. Szczerze mówiąc, nawet nie wiedziałam, że L'oreal ma taki peeling. Ja miałam tylko od nich podkład :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawią mnie te nowości. Co jakiś czas sięgam zarówno po kolorówkę, jak i kosmetyki pielęgnacyjne tej marki. Chętnie poznam bazę jak i peeling. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogóle nie znałam kosmetyków pielęgnacyjnych L'Oreal, okazuje się, że mają równie ciekawą ofertę jak w przypadku kolorówki

      Usuń
  23. Z pewnością sięgnę po ten drugi peeling zresztą na ich punkcie to mam manie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z tej trójki to najbardziej peeling do ust mnie zainteresował, baza nie jest dla mnie nie lubie mocnego rozświetlenia

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście nie znam tych kosmetyków, ale kiedyś częściej zdarzało mi się kupić od nich kolorówke niż coś do pielęgnacji. :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Tych peelingów jestem bardzo ciekawa, ostatnio loreal szaleje z nowościami :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Rzuciły mi się te produkty w oko i zainteresowały, szczególnie te peelingi. Ogólnie nie mam dużo produktó tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ten peeling rozświetlający bardzo mnie zaciekawił. Muszę go mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Drugi peeling bardzo mnie kusi! Chyba pora się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  30. Te peelingi bardzo mnie kuszą, zresztą baza też wydaje się być świetnym kosmetykiem o wielu możliwościach i zastosowaniach :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Chętnie bym przetestowała te produkty, a piling najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Peeling odżywczy bardzo mnie kusi :) Chętnie go poznam
    PS Chyba masz małe przejęzyczenie w opisie tego peelingu ("W przypadku tego peelingu żałuję, że można go używać tylko 3 razy w dotyku") :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę skończyć z pisaniem w nocy bo coraz lepsze kwiatki robię 😂

      Usuń
  33. Chwilę temu zgłaszałam się do testowania obu produktów na wizażu, ale nie udało się :) jestem bardzo ciekawa tego scrubu, konsystencja robi na mnie wrażenie i na pewno skuszę się na zakup :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Widziałam już te peelingi, ale nie wiedziałam czy warto je kupować. Bardzo lubię mechaniczne zdzieraki, bo moja cera wygląda po nich lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  35. peelingi cukrowe chętnie bym wypróbowała

    OdpowiedzUsuń
  36. Do zaleceń producenta stosuję się tylko na początku używania produktu, a i to nie zawsze, bo już po pierwszym użyciu znam jego moc. Jeśli nie jest za agresywny, nie szkodzi mojej skórze, a mam ochotę i potrzebę, to sięgam po niego tak często jak mi się chce. Dużo dobrego już słyszałam o tych peelingach :P

    OdpowiedzUsuń
  37. Muszę przyznać, że opakowania tych kosmetyków są przepiękne.

    OdpowiedzUsuń
  38. Chociaż mam juz swojego bazowego ulubieńca od Nyx to nie powiem ta mnie bardzo zainteresowała :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Jestem bardzo ciekawa tych peelingów, maseczki z tej serii sprawdzają mi się genialnie

    OdpowiedzUsuń
  40. Bardzo mnie kuszą te peelingi i czytam same pozytywne opinie o nich. Myślę że w najbliższym czasie będą moje 😊 natomiast baza jakoś mnie nie przekonuje. Bez tego moja skóra mocno się świeci 😊

    OdpowiedzUsuń