Stay Calm wielofunkcyjny olejek pielęgnacyjny - NOWOŚĆ w ofercie Annabelle Minerals

21 maja

Markę Annabelle Minerals z pewnością większość z Was kojarzy z kosmetykami mineralnymi, w tym ze świetnymi podkładami, jak mój ulubiony, rozświetlający Beige Fairest. Całkiem niedawno w ofercie marki pojawiły się trzy, wielofunkcyjne olejki do twarzy, dzięki którym marka wkracza w obszar pielęgnacji, co mnie niesamowicie cieszy i mam nadzieję, że będzie sukcesywnie poszerzać ofertę. Jako posiadacza skóry suchej skusiłam się na wersję dedykowaną skórze, której często towarzyszy uczucie ściągnięcia, jest delikatna i odwodniona, czyli po olejek Stay Calm
Stay Calm, czyli co siedzi w środku?

Jeśli tak jak ja, macie suchą skórę, to doskonale zdajecie sobie sprawę, że pielęgnacja tego typu cery jest niezwykle uciążliwa. U mnie problemy nasilają się w sezonie jesienno - zimowym, i trwają jeszcze praktycznie przez całą wiosnę, dopiero latem cera wraca do normalności i spokojnie mogę odstawić olejki czy w ogóle olejkowo - masełkowe kosmetyki. 
Po Stay Calm mogą sięgnąć nie tylko posiadaczki skóry suchej, ale także wrażliwej, w tym naczynkowej, ponieważ specjalnie dobrane olejki chronią kruche naczynka przed pękaniem. Co ciekawe, olejek wygląda jak tradycyjny, zwykły olejek, jednak w momencie naniesienia na twarz dosyć szybko się wchłania i nie pozostawia tłustego efektu, przez co przypomina mi trochę suchy olejek. Taka konsystencja jest wskazana zwłaszcza podczas wykonywania makijażu, bo jak za chwilkę Wam napiszę, ten olejek spisuje się również w tej roli. 
Stay Calm łączy w sobie nie tylko naturalne olejki, ale także olejki eteryczne, i mimo tak bogatego składu nie wykazuje właściwości komedogennych, czyli w żaden sposób nie zapycha porów i nie powoduje wysypu niespodzianek na twarzy. Znajdziemy w nim: olej z pestek winogron, olej kokosowy, olej rycynowy, olej z nasion konopi siewnych, olej z awokado, witamina E, olejek geraniowy, olejek ze skórki cytryny.
INCI
Vitis Vinifera Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil Ricinus communis (Castor) Oil, Cannabis Sativa (Hemp) Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Pelargonium Graveolens Flower Oil, Citrus medica limonum (Lemon) Peel Oil
W jaki sposób stosować olejek Stay Calm?
Ten olejek sprawdza się zarówno na etapie demakijażu, pielęgnacji jak i w trakcie wykonywania makijażu, przez co urasta do rangi multifunkcyjnego kosmetyku do codziennej pielęgnacji, zarówno porannej jak wieczornej.
Olejku możemy używać jako:
  • kosmetyku do demakijażu - tutaj możemy wykorzystać go na dwa sposoby: nanosimy olejek bezpośrednio na płatek i za jego pomocą zmywamy cały makijaż, lub nanosimy na suchą/zwilżoną cerę i masujemy do momentu rozpuszczenia makijażu. Pozostałości najlepiej zmyć wilgotną ściereczką muślinową lub rękawicą bawełnianą. Ja dodatkowo przemywam jeszcze skórę żelem lub pianką. Bardzo fajnie spisują się u mnie ręczniki bawełniane Tami, są niesamowicie miękkie i sporych rozmiarów, starczają mi naprawdę na długo i do tego nie są drogie. Od razu nadmienię, że olejku nie używam do demakijażu oczu, ponieważ w moim przypadku, dodatek olejków eterycznych powoduje nieznośne pieczenie i łzawienie oczu. Dodam jeszcze, że taką formę demakijażu stosuję raz w tygodniu, a to dlatego, że zwyczajnie żal mi tak cudownego kosmetyku zużywać do demakijażu, skoro mam tyle innych produktów oczyszczających;
  • kosmetyku pielęgnacyjnego - w tym wypadku mamy spore pole do popisu, bo olejku możemy używać zarówno jako tradycyjnego serum (do stosowania bezpośrednio na skórę lub do wymieszania z kremem, aby wzbogacić jego działanie), jako olejkowej maseczki na noc, ale także jako dodatkowego punktu pielęgnacyjnego, poprzez wykonanie nim masażu już po dokładnym oczyszczeniu twarzy. Powiem Wam, że najbardziej używam nanosić go na całą noc, rezygnuję wówczas ze stosowania kremu, bo olejek zapewnia maksimum nawilżenia, ładnie się wchłania przez całą noc, dzięki czemu rano cera jest wypoczęta. Mieszanie go z kremem u mnie najlepiej wychodzi w połączeniu z lekkim kremem nawilżającym, bardziej treściwe kremy i dodatek olejku są dla mnie zbyt ciężkie i mam wrażenie, że moja skóra jest przeciążona, aczkolwiek żadnego wyprysku nie zauważyłam;
  • kosmetyku bazowego do tworzenia peelingów do ciała i twarzy - raz na jakiś czas zdarza mi się robić "własne" peelingi, sięgam wówczas po saszetkowe peelingi, najczęściej kawowe i mieszam je z odrobiną olejku, podkręcam działanie odżywcze kosmetyku, ale także ograniczam moc złuszczania, bo mając suchą skórę muszę bardzo uważać na mechaniczne peelingi;
  • kosmetyku zmieniającego konsystencję sypkiego podkładu mineralnego - podkłady mineralne mają to do siebie, że ich sypka konsystencja nie zawsze idealne przywiera do twarzy i czasem można się zniechęcić, zwłaszcza gdy jest się przyzwyczajonym do płynnej struktury tradycyjnych podkładów. Jeśli chcecie zmienić sypki podkład w płynną, dobrze przywierającą konsystencję wylejcie w zagłębienie dłoni jedną miarkę olejku i wymieszajcie go z podkładem, uzyskacie wówczas płynny podkład mineralny. Ilość wsypanego podkładu determinuje jego stopień krycia: im więcej podkładu tym większe krycie. Mieszanie olejku z podkładem daje również możliwość jego rozprowadzenia za pomocą dłoni, co jest dla mnie ulubioną metodą, bo daje lekko mokry i naturalnie wyglądający efekt. Ponadto takie mieszanie dwóch kosmetyków usuwa pudrowy efekt, jaki dosyć często pojawia się podczas aplikacji samego sypkiego podkładu mineralnego, co u mnie czasami podkreśla suche skórki. Dodatek olejku eliminuje pojawienie się nawet najmniejszej suchej skórki;
  • kosmetyku pielęgnującego włosy i paznokcie - jak to bywa w przypadku olejków, tak i ten świetnie spisuje się do nawilżania suchych końcówek włosów jak również skórek paznokci. Takie zabiegi nie tylko odżywiają, ale także w przypadku włosów zabezpieczają przed uszkodzeniami. 
Wielofunkcyjny olejek Stay Calm Annabelle Minerals to kosmetyk dający mnóstwo możliwości w zakresie pielęgnacji czy makijażu. Lekka i nietłusta formuła sprawia, że nawet naniesiony na noc nie obciąża skóry, nie tworzy tłustego filmu i nie wpływa na pojawianie się krostek. Ta niepozorna buteleczka skrywa w sobie kosmetyk wprost idealny na wakacyjne wyjazdy, bo zastąpi nam zarówno serum, maseczkę, kosmetyk do demakijażu czy krem do twarzy. W zasadzie jego zastosowanie zależy w głównej mierze od Waszej wyobraźni, bo z pewnością każdy znajdzie na niego swój sposób, idealnie dopasowany do potrzeb swojej cery. W ofercie marki znajdziemy jeszcze olejki Stay Pure do cery problematycznej, trądzikowej, mieszanej oraz Stay Essentials do skóry dojrzałej z oznakami starzenia. 
Znacie olejek Stay Calm Annabelle Minerals? A może miałyście do czynienia z innymi ich nowościami?


Zobacz także

39 komentarze

  1. Mam ten olejek z Meet Beauty. Czeka u mnie w kolejce do testów, jestem bardzo ciekawa jak się u mnie sprawdzi, bo generalnie z olejkami to moja skóra się nie lubi zupełnie :) Uniwersalność produktu jest jak najbardziej na plus :)

    OdpowiedzUsuń
  2. O proszę, nie wiedziałam że mają w ofercie taki olejek.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak najbardziej kojarzę. Testowałam i jestem bardzo z niego zadowolona. Jeżeli lubisz hurtownie odzieżowe - sosimply.pl zaprasza do siebie. Podobnie jak z kosmetykami, uniwersalność produktu zawsze jest na plus :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam wcześniej o nim. Ogólnie lubię produkty tej marki. Moja skóra nie koniecznie lubi się z olejkami więc nie wiem czy sprawdziłby się u mnie. Muszę dorwać kogoś na żywo, kto jest w jego posiadaniu i zobaczyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja markę kojarzę i się nią polubiłam. Zakochałam się w ich różu. Jeden z najlepszych jakie miałam do tej pory. Jednak nie widziałam, że mają w ofercie ten olejek. Bardzo chętnie się na niego skuszę. Myślę, że się sprawdzi. Miłego dnia kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio zwróciłam na nie uwagę, na którymś blogu i chyba właśnie stay mimo braku problemów z naczynkami najbardziej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stay Pure to super propozycja dla wszystkich sucharków :-)

      Usuń
  7. Bardzo ciekawy produkt, z chęcią po niego sięgnę w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Firmę znam, ale ten olejek do tej pory w oko mi nie wpadł :P

    OdpowiedzUsuń
  9. mi się trafił Stay Pure, ale też świetny!

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wiem, jak to się stało, ale nie miałam nic tej marki, nigdy, a bardzo mnie intryguje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj jak to możliwe że nie miałaś do czynienia z ich minerałkami? :-) Szczerze polecam cienie czy tez podkłady, są genialne

      Usuń
  11. DO tej pory znałam markę tylko z kosmetyków kolorówkowych. Fajnie, że firma się rozwija i wzbogaca swoją ofertę o nowe produkty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ze wzgledu na olej kokosowy czy z avocado olejek nie nadaje sie do mojej cery, bo na drugi dzień mialabym niespodzianki na twarzy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie olejek kokosowy nie sprawdza się na włosach, potwornie je wysusza, jednak na skórze daje bardzo dobry efekt :-)

      Usuń
  13. Nie znam tego olejku, ale bardzo lubię takie wielofunkcyjne kosmetyki :) Widzę, że warto się nim zainteresować ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie olejki od Annabellle Minerals to całkowite mistrzostwo, świetnie się sprawdzają na mojej wrażliwej skórze :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaciekawił mnie ten kosmetyk, że mimo nazwy "olejek" nie pozostawia tłustego filmu. Wiosną i latem nie przepadam za takim uczuciem lepkości na skórze, a już na twarzy zupełnie sobie tego nie wyobrażam. Ale jeśli jest tak jak piszesz, to rzeczywiście brzmi ciekawie. Tylko moja cera jest mieszana, więc musiałabym poszukać innej wersji tego olejku ;-) No i przyznam się, że nie miałam pojęcia, że AM posiada w swojej ofercie olejki!

    OdpowiedzUsuń
  16. O olejku jeszcze nie słyszałam, ale firmę znam. Super, że jest taki funkcjonalny. Nadawałby się idealnie do mojej kosmetyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwszy raz słyszę że Annabelle Minerals ma w swojej ofercie jakieś kosmetyki pielęgnacyjne! Dotychczas miałam na nich oko z powodu minerałów - odkąd zaczęłam używać Lily Lolo to całkowicie przepadłam, więc naturalnie chcę także spróbować innych marek, a ta jest jedną z popularniejszych także znajduje się na mojej wishliście :)) Skoro olejek ma nietłustą konsystencję i szybko się wchłania to myślę że nadałby się dla mojej cery mieszanej... no i ten cudowny, naturalny skład! <3

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również kosmetyki mineralne odkryłam za sprawą Lily Lolo, Annabelle Minerals w niczym im nie ustępują i podobnie jak Costasy ruszyło z kosmetykami pielęgnacyjnymi, których mam nadzieję, że będzie więcej

      Usuń
  18. Pierwszy raz go widzę. Zaciekawił mnie bardzo. Jego konsystencja i to, że szybko się wchłania bardzo mnie kusi. Tym bardziej, że ma ty;e zastosowań :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. można go używać w zasadzie dowolnie, wszystko zależy od tego jaki rodzaj pielęgnacji lubisz, ja nie ukrywam, że częściej stosuję go wieczorem :-)

      Usuń
  19. Słyszałam już o nim, ale jeszcze nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. Testowałam na jednym z wykładów które było na spotkaniu blogerek i ogólnie Zastanawiałam się czy go nie kupić ale na ten moment stwierdziłam że jeszcze poczekam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie mogłam się doczekać kiedy go użyję, jak tylko trafił do mnie to od razu się w nim zakochałam, jeden z najlepszych olejków jakie miałam.

      Usuń
  21. Podoba mi się oleisty skład tego produktu, lubię pielęgnację olejami i ten produkt mnie kusi

    OdpowiedzUsuń
  22. ja posiadam kosmetyki mineralne z AM, ale nie wiedziałam, że mają w ofercie także olejki ! będę się musiała pokusić, bo moje się powoli kończą. w olejkach fajne to , że mają wiele zastosowań. ja głównie używam na końcówki włosów i paznokcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja koniecznie muszę uzupełnić swoje kosmetyki o kilka minerałków AM bo są niezastąpione

      Usuń
  23. Nie miałam tego olejku.
    Cudowne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie wiedziałam, że AM ma w swojej ofercie olejki :) Ich podkłady mineralne uwielbiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jak słyszę albo czytam wielofunkcyjny od razu jestem na nie. Chociaż wiele razy miło się zaskoczyłam bo taki kosmetyk wcale nie okazał się być t złym. Am widzę ze wychodzi na przeciw oczekiwaniom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uniwersalność czy też wielofunkcyjność nie zawsze jest wadą, w tym przypadku to ogromna zaleta olejku AM, osobiście bardzo się cieszę z poszerzenia oferty i czekam na więcej :-)

      Usuń
  26. mam olejek w wersji stay pure i najbardziej lubie sobie nim robic masaz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masaż olejkiem jest genialnym sposobem na odprężenie i rozluźnienie mięśni twarzy :-)

      Usuń
  27. Pewnie, że znam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Widziałam ten olejek na Meet Beauty na zdjęciach, że był i w sumie jestem go bardzo ciekawa :) Ogólnie markę Annabelle Minerals lubię, więc na pewno stworzyli ciekawy kosmetyk. A dodatkowo kusi przez szerokie zastosowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze go nie znam i z przyjemnością wypróbowalabym go :)

    OdpowiedzUsuń