Kosmetyczni ulubieńcy wakacji - o2skin, Buna, Garnier Botanic Therapy, Eveline Cosmetics, Mixa

10 września

Nie da się ukryć, że lato już powoli od nas odchodzi, i choć nadal są ciepłe dni, to jednak coraz mocniej czuć i widać oznaki jesieni - a to poprzez spadające liście, przez kasztany leżące na chodnikach czy królujące w sklepach wrzosy. Nadeszła więc pora na rozprawienie się z wakacyjnymi ulubieńcami, czyli kosmetykami po które chętnie sięgałam w czerwcu, lipcu i sierpniu. Nie będzie tego dużo, bo ze względu na objazdowe wakacje i liczne wycieczki sięgałam albo po miniaturki, albo po próbki. Niemniej jednak są zarówno nowe, jak i sprawdzone kosmetyki, które świetnie współgrały z moją suchą skórą, tak więc zapraszam na ich przegląd.
ulubione kosmetyki wakacji Aloesove, Garnier Botanic Therapy, Mixa, o2skin, Buna, Eveline Cosmetics
Zacznę od marki Aloesove, która niedawno miała swój debiut. Jak wiecie to kolejne dziecko Sylveco, seria oparta na działaniu organicznego aloesu, pochodzącego z ekologicznych upraw.
Aloesove żel myjący do twarzy pielęgnacja naturalny kosmetyk
Żel myjący to połączenie soku aloesowego i ekstraktu z miłorzębu japońskiego dającego potężną dawkę nawilżenia i antyoksydacyjnej ochrony. Żel ma przyjemny, roślinny zapach (wyczuwam miętę (?), na pewno nie jest to typowo aloesowy zapach) i lejącą się konsystencję. Bardzo łagodnie obchodzi się ze skórą, nie jest komedogenny, dzięki czemu każdy może po niego sięgnąć. Dobrze oczyszcza skórę, nie wysuszając jej przy tym i nie podrażniając oczu. Polecam Wam go do zmywania olejków, bo świetnie usuwa tłusty film i niczym szczotka zbiera sebum i inne zanieczyszczenia z powierzchni skóry. Mi było go szkoda do demakijażu więc używałam głównie do mycia twarzy.

Kolejny kosmetyk pielęgnacyjny to skoncentrowane tlenowe serum o2skin, które ma bardzo mleczną i lekką, odrobinę wodnistą konsystencję, zamkniętą w przepięknej szklanej buteleczce z pipetką.
o2skin tlenowe serum nawilżające pielęgnacja twarzy
Nabieranie kosmetyku niesamowicie mnie denerwuje, bo pipeta nie daje sobie z tym rady, ale ostatecznie przymykałam na to oko, skupiając się na świetnym działaniu. Serum zawiera 30% tlenu, oraz maksymalną dawkę hialuronianu sodu i kolagenu, dzięki czemu poprawia elastyczność i nawilżenie skóry. Serum bardzo szybko wnika w skórę i z przyjemnością stosuję go pod makijaż, daje wyczuwalne wygładzenie no i najważniejsze: współpracuje z każdym rodzajem podkładu i nie roluje się. Serum niby takie niepozorne, ale niesamowicie wydajne, używam trzeci miesiąc i jeszcze jest go dużo, a na dodatek zwiększa nawilżenie skóry, bez względu na to, czy stosuję go razem z krem w wieczornej pielęgnacji czy solo przed nałożeniem makijażu. W dłuższej perspektywie stosowania, serum wygładza delikatne zmarszczki i poprawia gęstość skóry, zapobiegając dalszej utracie elastyczności. 

O tej marce swego czasu było bardzo głośno w blogosferze, dosłownie Buna wyskakiwała z blogrolla, dlatego przeczekałam cały ten szum i na spokojnie kupiłam aloesowy szampon do włosów suchych i zniszczonych.
Buna szampon do włosów suchych i zniszczonych
Marka zaplusowała u mnie już na wstępie, ponieważ do swoich produktów nie dodaje olejów mineralnych, parabenów czy czy sztucznych barwników. Nie jest to produkt naturalny, bo na drugim miejscu jest SLS, tak więc trzeba mieć to na względzie, chociaż moje włosy akurat nie reagują źle na ten składnik. Oprócz aloesu znajdziemy tu keratynę i glicerynę, co daje całkiem przyzwoite nawilżenie i odbudowę włosa. Szampon zmiękcza włosy i ogranicza ich łamanie oraz wypadanie, nie powodując przy tym jakichkolwiek podrażnień, w tym również skalpu. Włosy po myciu tym szamponem nie są mocno splątane, a po wysuszeniu są sypkie i miłe w dotyku. Szampon rozbudził mój apetyt na wypróbowanie innych kosmetyków, tym razem do pielęgnacji twarzy (owsiany olejek do twarzy) i ciała (maskę do rąk).

Najprzyjemniejsze zaskoczenie ostatnich tygodni to mleczko do demakijażu Mixa Optymalna Tolerancja, które z typowymi mleczkami nie ma nic wspólnego.
Mixa Pro-Tolerance mleczko do demakijażu
Przede wszystkim konsystencja jest o wiele lżejsza, przypomina bardziej mleczny mus, który nie zostawia tłustej warstwy, ale co najważniejsze: nie tworzy mgły na oczach! Jak nie znoszę mleczek, tak ten kosmetyk pokochałam, bo nie dość, że świetnie usuwa każdy rodzaj makijażu, to jeszcze nie oblepia skóry, jest łagodny dla oczu i zostawia skórę mięciutką, nawilżoną i przyjemną w dotyku.

Następny kosmetyk to teoretycznie produkt dla dzieci, ale używałam go razem z córką, tak więc śmiało mogę powiedzieć, że jest uniwersalny.  
Mixa Baby Atopiance olejek domycia ciała i włosów
Mixa Baby Atopiance łagodzący olejek do mycia włosów i ciała towarzyszył mi podczas kąpieli w wannie, fajnie nawilża skórę i przygotowuje ją do dalszej pielęgnacji. Nie zostawia tłustego filmu, pieni się bardzo delikatnie, z powodzeniem można używać go także do mycia ciała. Świetnie spisuje się w pielęgnacji suchej i skłonnej do podrażnień skóry, a dzięki obecności kompleksu Omega-8, zawierającego 8 kwasów tłuszczowych, koi i wycisza podrażnioną skórę. 

Z natury mam bardzo jasne brwi i dlatego na porządku dziennym jest używanie przeze mnie kredek, pudrów czy pomad, ale także henny.
Eveline Cosmetics korektor stopniowo barwiący brwi Total Action
Fajnym odkryciem zasługującym na miano hitu jest korektor stopniowo barwiący brwi 8w1 Eveline Cosmetics, który nie tylko ujarzmia i stylizuje włoski, ale także stopniowo je przyciemnia, tak, że po kilkunastu dniach mamy efekt, jakbyśmy nałożyły na brwi hennę. Fajna, niezbyt duża szczoteczka od razu przyciemnia i nabłyszcza brwi, a także optycznie zagęszcza i wypełnia ubytki. To taki jakby tusz do brwi, który oczywiście zmywa się podczas demakijażu, ale im dłużej go mamy na brwiach (u mnie to średnio 8h dziennie) tym szybciej zobaczymy trwałe efekty. Przewyższa wszystkie kredki i pomady tym, że nie rozmazuje się, szybko wysycha i pielęgnuje rzęsy.

Ostatni kosmetyk, który pokochałam od pierwszego zapachu to maska przeciw wypadaniu włosów Garnier Botanic Therapy z olejkiem rycynowym i migdałem.
Garnier Botanic Therapy maska przeciw wypadaniu włosów
Bardzo kremowa konsystencja idealnie wnika we włosy i już po kilku minutach zmiękcza nawet najbardziej suche włosy. Stopniowo wzmacnia włosy i ogranicza ich łamanie oraz wypadanie, dzięki czemu stają się silne i sprężyste. Włosy nabierają ładnego blasku, są przyjemne w dotyku, sypkie i puszyste, ale co najfajniejsze to to, że nie czuję już ich suchości pod palcami. Po wysuszeniu włosy są baaaardzo miękkie i pięknie pachną, to jest taki kosmetyk, którego mogłabym używać codziennie i dużej ilości. Maska jest wręcz idealna do odbudowania włosów po wysuszającym sezonie letnim, kupiłam już kolejne opakowanie i używam z wielką przyjemnością.

Tak oto wyglądają moi wakacyjni ulubieńcy, którzy towarzyszyli mi zarówno w domowej, jak i wyjazdowej pielęgnacji. Niektóre kosmetyki rozbudziły mój apetyt na poznanie innych pozycji marki, jak np. Buna, zaś inne utwierdziły mnie w przekonaniu, że nie zawsze trzeba z miejsca skreślać dany produkt chociażby ze względu na konsystencję - tak było w przypadku mleczka do demakijażu Mixa.
Znacie kosmetyki które Wam zaprezentowałam? Miałyście już z nimi do czynienia?


Zobacz także

41 komentarze

  1. Cześć z Twoich kosmetyków znam. Interesuje mnie serum tlenowe, ale teraz z ogromną rozwagą dobieram kosmetyki pielęgnacyjne do twarzy

    OdpowiedzUsuń
  2. mixa bardzo lubię! Buna mam w zapasie i muszę zacząć stosować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. serum o2skin od dawna mnie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajne produkty, na O2 skin mam ochote juz dluzszy czas, a ten barwiacy zel do brwi no to powiem Ci, ze niesamowicie mnie zaintrygowal :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Serum o2skin bardzo mnie intryguje. Kremy sprawdziły się wyśmienicie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremy oddałam mamie, a sobie zostawiłam to serum :-)

      Usuń
  6. Nie stosowałam żadnego z tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam żel myjący Aloesove, ale jeszcze nie otwierałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ogólnie marki są mi znajome - lubię kosmetyki MIXA. Nie miałam jednak ani jednego z Twoich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kosmetyki, że tak powiem znam tylko z widzienia :P bardzo ciekawi mnie szampon Buna i olejek do mycia z Mixy dla dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Buna i tlenowe serum o2skin mam w zapasach, natomiast korektor stopniowo barwiący brwi 8w1 z Eveline, mam i jestem z niego zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Niestety nie miałam jeszcze okazji testować żadnego z Twoich ulubieńców, ale Żel myjący Aloesove czeka już na swoją kolej w łazience :) Mam nadzieję, że mi też przypadnie do gustu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli nie masz nic przeciwko ziołowym zapachom to może Ci się spodobać :-)

      Usuń
  12. Zaciekawiła mnie maska do włosów Garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Żaden z przedstawianych produktów nie miał okazji u mnie gościć. Marka Buna mnie interesuje i jestem w trakcie testowania jej maseczki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczka i owsiany olejek ciekawią mnie najbardziej jeśli chodzi o asortyment Buny

      Usuń
  14. Marka Aloesove bardzo mnie zainteresowała. Właśnie dorwałam żel aloesowy w gazecie, także będę testować :) Z Garnier właśnie z tej serii z migdałem miałam odżywkę i była fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Garniera miałam i szampon i odżywkę i jestem z nich bardzo zadowolona :-)

      Usuń
  15. 02skin uwielbiam! Planuje powrót :) buna dla mnie jest slaba

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Buna póki co interesuje mnie na tyle, żeby sprawdzić jakiś kosmetyk do twarzy, zobaczymy co z tego będzie...

      Usuń
  16. Żel aloesove mam, ale prawdę mówiąc, jeszcze nie zdążyłam go użyć. Muszę go przesunąć w kolejce :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Serum o2skin bardzo mnie zianteresowało. Fajnie sie prezentuje i widać, ze działa, moze kiedys. Na razie mam serum od it's skin :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ten szampon najbardziej mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  19. Najbardziej zaciekawiła mnie maska przeciw wypadaniu włosów z Garnier.

    OdpowiedzUsuń
  20. Znam serum od o2skin oraz oba kosmetyki od Mixa i są to również moi ulubieńcy :) I powiem Ci, że mnie również bardzo pozytywnie zaskoczyło to mleczko do demakijażu! ;)
    Jestem za to bardzo ciekawa tego żelu marki Aloesove i maski do włosów Garnier Botanic Therapy :)

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie na swoją kolejkę do sprawdzenia czeka marka o2skin własnie i ciekawa jej jestem.

    OdpowiedzUsuń
  22. Marka o2skin niesamowicie mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie znam niektórych marek. Najbardziej zaciekawiły mnie dwa pierwsze produkty. Bune chętnie sama przetestu je. Wygląda na to że mają dobry skład.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nawet nie wiedziałam, że eveline ma taki fajny korektor. Kurde, lecę do drogerii zobaczyć czy jest :D Ale ostatnio chodziłam po drogeriach, patrzyłam na produkty i nie widziałam ;p A produkty Mixa są świetne :) Musze się zastanowić nad swoimi ulubieńcami wakacji.

    OdpowiedzUsuń
  25. Osobiście bardzo polubiłam się z kosmetykami Buna. są rzeczywiście bardzo dobre jakościowo.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nic z tym produktów nie miałam, ale coś na pewno od Ciebie podpatrzę :>

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestem bardzo ciekawa nowej serii aloesowej Sylveco :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Aktualnie używam produktu do demakijażu z Mixa i jestem z niego bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  29. Nie spotkałam się z żadnym z tych kosmetyków, swoich ulubieńców tez nie mam

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale masz dużo tych kosmetycznych ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  31. Krem z Mixa dla dzieci, służył mi kiedyś bardzo dobrze pod makijaż, lubię produkty tej marki ;) W oko najbardziej wpadł mi też produkt do brwi i na pewno go kupię ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie znam żadnego z wymienionych przez Ciebie produktu, ale strasznie zaciekawił mnie ten korektor z Eveline! Muszę pamiętać o nim przy kolejnych zakupach :) Nie wiem czy to specjalnie, czy wkradł Ci się błąd, ale właśnie przy opisie tego produktu wspomniałaś o rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nic z tych produktów nie miałam, ale Buna i O2skin ciekawią mnie juz dłuższy czas :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Seria kosmetyków o2skin strasznie mnie kręci, zwłaszcza ich serum.

    OdpowiedzUsuń