Weleda Skin Food Light - natychmiastowa ulga dla suchej skóry twarzy i ciała

21 marca

Marka Weleda, założona w 1921 roku, od początków istnienia, stawia duży nacisk na produkcję kosmetyków naturalnych najwyższej jakości, w których niemal 78% surowców pochodzi w własnych upraw organicznych i kontrolowanych zbiorów roślin dziko rosnących. Linia kosmetyków Skin Food, już od prawie 100 lat cieszy się zainteresowaniem i zaufaniem klientów, a wielką zasługą, sekretem ich formuł są ekstrakty roślinne: z liści rozmarynu, z kwiatów fiołka trójbarwnego, z kwiatów rumianku i nagietka - czyli takie, które od lat cenione są za wszechstronne właściwości. Dziś chciałabym Wam przybliżyć krem do twarzy i ciała Skin Food Light ukierunkowany na potrzeby suchej skóry.
O marce
Weleda rozpoczęła swoją działalność w 1921 roku jako farmaceutyczne laboratorium z własnym ogrodem roślin leczniczych, zaś teraz jest wiodącym producentem kosmetyków naturalnych i farmaceutyków. Swoje początki miała w małym szwajcarskim zakładzie, teraz ma trzy siedziby (w Szwajcarii, Niemczech i we Francji), a obecna jest w ponad 50 krajach na całym świecie. Oprócz własnych upraw organicznych posiada własne zakłady, w których je przetwarza wykorzystując m.in. destylację czy ekstrakcję. 
Weleda to marka niesamowicie silnie zaangażowana społecznie, prowadzi zrównoważone działania w takich obszarach jak:
  • zrównoważony rozwój społeczny - od 2011 roku marka jest członkiem Unii na rzecz Etycznego Biohandlu (UEBT), co oznacza, że nie tylko dba, aby wszyscy dostawcy surowców byli sprawiedliwie wynagradzani, ale żeby mieli także podpisane długoterminowe kontrakty. Współpracuje z lokalnymi dostawcami i instytucjami, regularnie szkoląc swoich pracowników;
  • zrównoważony rozwój środowiska - Weleda jest silnie zaangażowana w ochronę środowiska chociażby poprzez takie działania jak korzystanie z różnorodności środowiska, ograniczenie zużycia wody i energii, a także produkcję opakowań z materiałów ekologicznych, które nadają się do ponownego recyklingu;
  • zrównoważony rozwój gospodarczy - Weleda dba nie tylko o swoich konsumentów dostarczając im produkty najwyższej jakości, ale także o swoich pracowników zapewniając im chociażby rozwój osobisty.
Wszystkie produkty Weleda posiadają certyfikat NATRUE. 
O kremie 
Pierwszy krem z gamy Skin Food powstał w 1926 roku i jest to jeden z najstarszych produktów w całym portfolio marki. Dedykowany jest potrzebom skóry suchej, która potrzebuje wyjątkowej pielęgnacji i ochrony. Skin Food jest ulubieńcem celebrytów i makijażystów na całym świecie. Fanami tej linii są m.in. Victoria Beckham i Julia Roberts. Krem ma na tyle uniwersalne zastosowanie, że może być używany do pielęgnacji skóry twarzy, dłoni, ust, łokci i stóp.

Krem Skin Food Light spokojnie może pretendować do miana lekkiego masła do ciała, a to dzięki niesamowicie odżywczej i kremowej, lekko oleistej formule, która przynosi ulgę nawet bardzo suchej, odwodnionej czy spierzchniętej skórze. Już pierwsza aplikacja, wmasowanie go w skórę przynosi uczucie ulgi i komfortu, ponieważ czuć wyraźnie jak otula skórę bardzo solidnym i długotrwałym filmem nawilżenia. 
Mimo bardzo bogatego składu, krem nie jest tłusty, warstwa okluzyjna jaka zostaje na skórze nie jest lepka, krem ładnie się wchłania i daje uczucie miękkiej, gładkiej i odprężonej skóry.
Krem z powodzeniem nakładam na twarz, ale tylko podczas wieczornej pielęgnacji, na dzień, pod makijaż jest dla mnie aż za bardzo odżywczy, natomiast wieczorem z przyjemnością nakładam go nawet w odrobinę większej ilości, bo przez noc i tak wszystko fajnie się wchłania.
Bardzo lubię smarować nim ciało tuż po kąpieli, kiedy jest jeszcze rozpulchnione i lekko wilgotne, wówczas uczucie nawilżenia jest jeszcze dłuższe, a skóra zyskuje jedwabistą gładkość. 
Ponadto taki sposób nakładania go na ciało o wiele lepiej zatrzymuje wodę w naskórku, dzięki czemu zauważyłam, że skóra coraz mniej jest przesuszona i stopniowo odzyskuje miękkość.
Krem rewelacyjnie regeneruje tak suche obszary jak łokcie, kolana czy pięty, nawet wówczas, kiedy skóra jest popękana i niesamowicie szorstka. Dzięki obecności masła shea i wosku pszczelego tworzy na skórze powłokę chroniącą nie tylko przed dalszym wysuszaniem, ale także pękaniem naskórka. 
Jeśli borykacie się z problemem pękających pięt, polecam Wam nałożyć grubszą warstwę kremu na noc i założyć bawełniane skarpetki. Rano Wasze stopy nie tylko będą nieziemsko miękkie, ale też odprężone, ja za każdym razem mam wrażenie, jakby mi ktoś zdjął ciężar ze stóp po takiej całonocnej pielęgnacji.

Jak wygląda INCI kremu?
Woda  
Olej z pestek słonecznika - bogaty w przeciwutleniacze i witaminę E, jest dobrym nośnikiem składników aktywnych
Gliceryna  
Alkohol  
Stearynian glicerolu z kwasem cytrynowym - emulgator odpowiedzialny za uczucie miękkości i gładkości
Wosk pszczeli - stosowany jako czynnik emulgujący i poprawiający konsystencję, tworzy na skórze cienką powłokę, która chroni ją przed wysuszeniem
Masło kakaowe - poprawia konsystencję i tworzy na skórze barierę ochroną, zapewniając odpowiednie nawilżenie
Alkohol cetylostearylowy - otrzymywany z olejków roślinnych stosowany jako stabilizator emulsji
Masło shea - wygładza skórę i zwiększa jej nawilżenie
Limonen 1  
Ekstrakt z fiołka trójbarwnego - łagodzi podrażnienia i nawilża
Ekstrakt z liści rozmarynu lekarskiego - działa tonizująco, wspomaga procesy regeneracyjne skóry zmęczonej i suchej 
Ekstrakt z kwiatów rumianku pospolitego - łagodzi podrażnienia  
Ekstrakt z nagietka lekarskiego - bogaty w karotenoidy, flawonoidy i olejki eteryczne, łagodzi podrażnienia
Lanolina - wosk pochodzący z surowej wełny po ostrzyżeniu owiec, podobny do ludzkiego sebum, posiada właściwości wiązania wody oraz jej pochłaniania
Carrageenan - substancja roślinna o działaniu nawilżającym i odżywczym
Guma ksantanowa - stabilizator emulsji, regulator lepkości produktu
Kwas mlekowy - reguluje wartości pH
Monogliceryd kwasu kaprylowego - emulgator, przywraca skórze naturalne lipidy, reguluje poziom nawilżenia 
Zapach 1  
Linalol 1 
Geraniol 1  
Cytral* 1 
1 from natural essential oils

Reasumując:
Bardzo podoba mi się lekka ale jednocześnie bogata i odżywcza formuła tego kremu. Ciekawy jest jego zapach, coś pomiędzy ziołowymi a cytrusowymi nutami, niesamowicie przyjemny dla nosa. 
Po aplikacji na skórze zostaje wyczuwalny film, dzięki któremu skóra jest skutecznie chroniona przed wysuszeniem, co jest ważne zwłaszcza teraz, kiedy temperatury za oknem szaleją: raz zimno, raz ciepło. W głównej mierze stosuję ten krem na noc, oraz sporadycznie na wysuszone partie ciała, bo ze względu na małą pojemność (75 ml) zwyczajnie szkoda mi zużywać go na całe ciało. :-)
Ten kremik rozbudził mój apetyt na poznanie bliżej marki Weledy, tym bardziej że to moje pierwsze spotkanie z nimi.
A czy Wy znacie kosmetyki Weleda? Miałyście już może z którymś do czynienia?


Zobacz także

37 komentarze

  1. Marka zupełnie mi nieznana 😉

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tej serii miałam okazję używać już masło do ciała i masełko do ust, z obu produktów byłam zadowolona. Teraz testuje właśnie ten krem o którym piszesz, ale za wcześnie na wyrażenie mojej opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masełka do ust nigdy nie miałam, ciekawe czy poradziłoby sobie ze spierzchniętymi ustami

      Usuń
  3. Znam kosmetyki marki Weleda i bardzo lubię - cenię je głównie za naturalne i przyjemne dla skóry składy :)
    Obecnie także testuję ten kremik z serii Skin Food ale dopiero od kilku dni więc jeszcze za wcześnie żeby powiedzieć o nim coś więcej, ale mam także masło do ciała i balsam ochronny do ust i sprawdzają się rewelacyjnie także poprzeczka zawieszona jest bardzo wysoko :D

    Sakurakotoo ❀ ❀ ❀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. faktycznie składy są świetne, nie ma się do czego przyczepić, a działanie jest świetne :-)

      Usuń
  4. Markę znam jedynie z blogosfery. Sama jeszcze nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy, ale jestem ich bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Znam tę markę tylko z blogów. Swego czasu zdążyła mnie już 'zanudzić' mnogością recenzji. Czytałam o niej same ochy i achy, a u mnie wiele hitów które spisują się u każdego okazuje się rozczarowaniem. Więc sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pamiętam wysyp postów o nich :P ja "niestety" dołączam do "ochów" "achów" :-)

      Usuń
  6. Miałam masło do ciała, było fantastyczne ♡♡♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo lubie marke Weleda, mialam sporo kosmetykow i bardzo milo wspominam :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie miałam nic z Weledy, ale słyszałam to i owo o tym kremiku:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tę marke znam tylko z blogów i instagrama..ale może pora w końcu samodzielnie sprawdzić "z czym to się je" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest w czym wybierać jeśli chodzi o ich kosmetyki, ja już mam kilka na oku :-)

      Usuń
  10. z tej marki miałam masełko do ciała, sprawdzało się u mnie doskonale jak na masło

    OdpowiedzUsuń
  11. kiedyś miałam kosmetyki Weleda i również byłam zadowolona ale to była inna linia

    OdpowiedzUsuń
  12. Słyszałam wiele dobrego o marce. Chętnie wypróbuje ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ja z tej firmy mam masło do ciała i uwielbiam !! bardzo fajna firma i mają świetne kosmetyki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pobuszowałam na ich stronie i mają mnóstwo fajnych kosmetyków, zwłaszcza linia różana i migdałowa

      Usuń
  14. Ja kiedyś z tej marki miałam olejek do ciała i był fajny. Kremu nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie, ale się za nimi rozejrzę, bo potrzebuję takich "mazidełek" ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Marka kompletnie mi nie znana. Ale dzięki twojemu wpisowi juz coś o niej wiem. Może i u mnie kiedyś zagości ta marka

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam tradycyjną wersję tego kremu. I ogólnie kosmetyki weleda są mi bardzo bliskie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli widzę, że marka jest przez Ciebie lubiana, koniecznie muszę ją lepiej poznać

      Usuń
  18. Mam masło do ciała z tej serii i je uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. po masło z przyjemnością sięgnę w sezonie jesienno - zimowym

      Usuń
  19. Nie przypominam sobie żebym miała coś tej marki. A po komentarzach widzę, że warto wypróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Do tej pory jeszcze nie stosowałam kosmetyków WELEDA, ale niewątpliwie ten krem jest warty uwagi. Mam mocno przesuszającą się skórę, a ten krem mógłby świetnie sobie z nią poradzić.

    OdpowiedzUsuń
  21. Tej marki znam jedynie masło do ciała i masło do ust ale są genialne więc wierzę, że i ten krem będzie super dla mnie

    OdpowiedzUsuń
  22. nie znam żadnego kosmetyku tej firmy,ale na kremik bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Duzo o nich slyszalam ale jeszcze nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam masło do ciała oraz masełko do ust z tej serii i bardzo je lubię :) Z chęcią wypróbuję również ten krem, bo zapowiada się tak samo dobrze ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawa marka nie miałam z nią styczności:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie słyszałam nigdy o tej marce, szukam czegoś mocno nawilżającego obecnie więc muszę się za nim u siebie rozejrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Testowałam ten krem i fajnie się u mnie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń