NOWOŚĆ - beBIO naturalne kosmetyki Ewy Chodakowskiej

08 kwietnia

Ewa Chodakowska to kobieta wielu talentów i tak naprawdę swego rodzaju instytucja. Nazywana trenerką wszystkich Polek, propaguje nie tylko zdrowy tryb życia, ale także racjonalne i zdrowe odżywianie - ma nie tylko linię własnych przekąsek, ale także catering dietetyczny. Wydaje własny magazyn BeActive, została jurorką muzycznego show, jest ambasadorką W. Kruk i współautorką nowej linii OHELLO tej biżuteryjnej marki. Teraz do swojego imperium może dopisać kolejny element, mianowicie własną markę kosmetyków naturalnych beBIO, których kompletną linię z nasionami chia i kwiatem japońskiej wiśni chcę Wam dziś zaprezentować.
beBIO Ewa Chodakowska kosmetyki naturalne
Ewy Chodakowskiej nikomu przedstawiać nie trzeba, dodam jedynie, że podziwiam jest zmysł do interesów, to jak świetnie wpasowuje się w wymagający rynek i odpowiada na potrzeby konsumentów. Kosmetyki beBIO powstały właśnie na skutek licznych rozmów z jej fankami, którym brakowało naturalnych kosmetyków w przystępnych cenach, takich, których działanie byłoby faktycznie zauważalne, i które byłyby powszechnie dostępne. 
Marka beBIO to żele, balsamy i dezodoranty roll-on, które w ponad 99% składają się ze składników pochodzenia naturalnego. Nie ma w nich formaldehydu i jego pochodnych, parabenów i innych niebezpiecznych, alergizujących konserwantów, silikonów, pochodnych ropy naftowej ani PEGów, SLSów, ftalanów.
Do produkcji kosmetyków używana jest woda dejonizowana, która jest odzyskiwana. Wykorzystywana jest także specjalna technologia wielowarstwowa podczas produkcji opakowań, by skutecznie zminimalizować powstawanie odpadów.
Do wyboru mamy aż  6 linii pielęgnacyjnych:
- bambus i trawa cytrynowa
- chia i kwiat japońskiej wiśni
- granat i jagody Goji
- pieprz afrykański i migdał
- spirulina i chlorella - algi
- siemię lniane
Ja skusiłam się na linię chia i kwiat japońskiej wiśni, a dokładnie na zestaw prezentowy złożony z żelu pod prysznic 400 ml, balsamu do ciała 200 ml i dezodorantu rol-on 50 ml.
Linia ta opiera się na działaniu takich składników aktywnych jak:
- Ekstrakt z nasion chia -  to wspaniały antyoksydant, który chroni przed działaniem wolnych rodników.  
- Kwiat japońskiej wiśni -  nawilża i poprawia kondycję skóry.  
- Sok z liści aloesu - doskonale nawilża, łagodzi podrażnienia, pielęgnuje skórę i pomaga zachować jej naturalną równowagę. 

Naturalny żel pod prysznic 
Stworzony został z 99,4% naturalnych składników, zaś substancje  myjące pozyskiwane są m.in. z oleju kokosowego i nasion rzepaku. Wzbogacony został minerałami z soli morskiej, które wspierają funkcjonowanie skóry dzięki obecności kompleksu mikorelementów i soli mineralnych sodu (Na), magnezu (Mg) i wapnia (Ca). 
Żel ma bardzo przyjemny delikatny zapach, ale nie pachnie jak typowy kwiat wiśni, co oznacza, że nie jest nadmiernie słodki czy odurzający. Dosyć dobrze się pieni, mimo braku chemicznych substancji pianotwórczych. Bardzo łagodnie, ale i skutecznie oczyszcza ciało, nie powodując wysuszenia. Skóra jest po nim jest gładka i lekko nawilżona, przygotowana do dalszej pielęgnacji. Ponadto, żel ma delikatne pH, dzięki czemu nie zaburza bariery lipidowej i zapobiega ucieczce wody z naskórka.

Naturalny balsam do ciała
W przypadku tego kosmetyku mamy do czynienia z 99,5% składników naturalnych oraz substancjami zapachowymi naturalnego pochodzenia. Oprócz ekstraktu z nasion chia i kwiatu japońskiej wiśni znajdziemy w nim m.in. masło shea, masło kakaowe, olej słonecznikowy oraz sok z liści aloesu. Taki skład ma dobroczynny wpływ na skórę, bo z jednej strony balsam charakteryzuje się lekką i szybko wchłaniającą się formułą, a z drugiej strony zapewnia optymalne nawilżenie nawet suchej skóry. Bardzo lubię nanosić go na jeszcze ciepłą po kąpieli skórę, niesamowicie przyjemnie rozprowadza się na skórze, nie zostawiając na niej tłustego filmu, ale tworząc wyczuwalna, lekką warstwę okluzyjną. Balsam łagodzi podrażnienia, u mnie wywołane depilacją, nie szczypie w zaognionych miejscach i przyspiesza gojenie się drobnych ranek. Jest idealny do pielęgnacji skóry o tej porze roku. 

Naturalny deo roll-on
Naturalny deo-roll został stworzony na bazie naturalnego Ałunu i zawiera 99,4% składników pochodzenia naturalnego. Jest to kosmetyk mający na celu neutralizowanie nieprzyjemnego zapachu, to nie jest bloker czy antyperspirant, który hamuje czy minimalizuje wydzielanie potu, dlatego warto o tym pamiętać. Po tego typu kosmetyki sięgam zazwyczaj po kąpieli, aby się odświeżyć, i co ważne, trzeba pilnować aby nie nanosić go na uszkodzoną czy podrażnioną skórę (np. wskutek depilacji). Deo-roll ma bardzo przyjemny, kwiatowy zapach i faktycznie ogranicza wydzielanie zapachu, i choć nie używam go codziennie do pracy, ale raczej okazjonalnie (głównie wieczorem po kąpieli) to jestem z niego bardzo zadowolona.


Reasumując: Kosmetyki beBIO Ewy Chodakowskiej to odpowiedź na rosnące zainteresowanie ekologią, nurtem "zero waste" i pielęgnacją ciała w zgodzie z naturą. Składy są rewelacyjne, formuły w 100% przemyślane i świetnie dobrane do potrzeb skóry, tak, że w pewnym sensie są uniwersalne i każdy może po nie sięgnąć. Ceny, zgodnie z zapowiedzią Ewy Chodakowskiej, są bardzo przystępne, bo za zestaw zapłaciłam 58,99 zł (nie licząc kosztów wysyłki), a same kosmetyki będą dostępne w Rossmannie. Zapachy są przyjemne, formuły bezpieczne dla skóry, a sam aspekt pielęgnacyjny również na wielki plus. Myślę, że nawet z czystej ciekawości warto po nie sięgnąć, tym bardziej, że mamy spory wybór jeśli chodzi o linie zapachowe/pielęgnacyjne.
Jak Wam się podoba marka beBIO? Jesteście fankami Ewy Chodakowskiej? Co myślicie o jej kolejnym "biznesie"?


Zobacz także

37 komentarze

  1. Kosmetyki które po raz pierwszy widzę. Swoją markę ma Chodakowska bardzo ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet nie wiedziałam że wpuściła swoje kosmetyki :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Obserwuje Ewę na iq i nie wiem jakim cudem umknęła mi jej linia kosmetyków :P

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiedziałam, że Pani Ewa ma swoją linię kosmetyków, do tego organicznych, chciałabym je poznać. cena za zestaw jest bardzo ok.

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie wiedziałam, że Ewa Chodakowska wypuściła swoją linię kosmetyków. Chętnie je wypróbuję

    OdpowiedzUsuń
  6. podziwiam Ewkę za smykałkę do biznesu i ogólnie jako kobietę, z przyjemnością kupię jej produkty jsk tylko ukażą się w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kosmetyki od kilku dni powinny być już w Rossmannie więc rozejrzyj się za nimi

      Usuń
  7. Słyszałam że są dostępne w Rossmanie więc na pewno zajrzę e i jak coś będzie pod warunkiem to na pewno kupię dezodorant

    OdpowiedzUsuń
  8. Widziałam już te kosmetyki na Instagramie, wyglądają zachęcająco 😉

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawe jak wypadną kosmetyki pod względem działania, nie słyszałam o nich jeszcze. Nie jestem fanką Ewy, więc spokojnie poczekam na opinie i wtedy zdecyduję czy warto się skusić.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ewa Chodakowska jest już wszędzie..Ale nie mówię NIE tym kosmetykom - zaczekam jednak aż pojawią sie jakieś opinie na temat ich działania i tego czy w ogóle warto się nimi zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie da się ukryć, że Ewa Chodakowska jest teraz na fali, zbiera owoce swojej ciężkiej pracy

      Usuń
  11. Przewinęły mi się kiedyś te produkty na stronie Rossmanna ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już gdzieś widziałem, bardzo dobra polityka tych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mnie ciekawią te kosmetyki i na pewno je wypróbuję :) A jeśli chodzi o Ewę Chodakowską, to zdarza mi się z nią ćwiczyć i podziwiam ją za to, co robi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ja z nią nie ćwiczyłam, jakoś nie czułam od niej powera :P ale mimo wszystko mam wobec niej ogromny szacunek, bo osiągnęła naprawdę wiele dzięki swojej ciężkiej pracy

      Usuń
  14. Jakoś nie nie kuszą te produkty.. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ewke nawet lubię, ale produktów w ogóle nie kojarze :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie mialam pojecia ze E. Chodakowska wypuscila linie kosmetykow, oj mam ochote sie z nimi zapoznac <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie wiem czemu ale jak widzę Chodakowską to robię w tył zwrot. Już mam dość oglądania jej wizerunku i mnie od razu odrzucają opakowania kosmetyków z jej buzią. Nawet jeśli są mega super, to nie widzę ich u siebue. Tak już mam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nigdy nie byłam jej fanką, nie śledzę jej poczynań, ale na kosmetyki skusiłam się z ciekawości i nie żałuję

      Usuń
  18. Czytałam o tych kosmetykach jestem pod wrażeniem że pani Ewa zdecydowała się na taki krok.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam mieszane uczucia, tzn po trenerce spodziewałabym się raczej produktów "na trening" - poręczne opakowania, kosmetyki typu 2w1 itp. Linia, a zdecydowanie żel mają opakowanie raczej do użytku w domu, ale może to i dobrze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w jej przypadku to nigdy nie wiadomo, czy nie wymyśli faktycznie linii kosmetyków treningowych :D

      Usuń
  20. wow nie miałam pojęcia, ze ona ma swoje kosmetyki, ato zaskoczenie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też się zdziwiłam, a na informację o tych kosmetykach trafiłam przypadkiem :-)

      Usuń
  21. Nie wiedziałam że Ewa ma swoje kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. moim zdaniem "co za dużo to nie zdrowo" i "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" ale czekam na opinie, recenzje i być może sama wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie bardzo wiem o co ci chodzi, kiedy piszesz że jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego :P

      Usuń
  23. a ja z chęcią bym je poznała, ciekawa jestem jak by się u mnie sprawdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  24. nie wiedziałam, że ma w ofercie kosmetyki. to dla mnie nowość. :)
    chętnie bym przetestowała i zobaczyła jak się u mnie sprawdzą.

    OdpowiedzUsuń
  25. Nie wiedziałam nawet, że Ewa wypuściła linie kosmetyków. Trzeba przyznać, że kobieta ma głowę do interesów i wykorzystuje swoją dobrą passę.

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie słyszałam o tych kosmetykach. Bardzo mnie one zaintrygowały. Konicznie muszę bliżej poznać tę naturalną markę.

    OdpowiedzUsuń
  27. NIe śledzę działań Chodakowskiej, a widzę, że to błąd!

    OdpowiedzUsuń