Probiotyczna stymulacja młodości - ProRenew, nowa linia kosmetyków anti-aging Ava Laboratorium

21 maja

Szybkie tempo życia, stres, brak odpowiedniej ilości snu, szkodliwe czynniki zewnętrzne, w tym zanieczyszczenie środowiska, wpływają negatywnie na kondycję cery przyspieszając proces starzenia komórkowego. Skóra staje się cienka, wiotka, szara, pojawiają się na niej zmarszczki i narażona jest na wnikanie przez nią szkodliwych mikroorganizmów, alergenów i zanieczyszczeń. Aby zapobiec tym szkodliwym działaniom, Laboratorium Ava stworzyło nowatorską linię kosmetyków anti-aging z kompleksem probiotycznych bakterii, Lactococcus lactis - ProRenew, którą chcę Wam dziś przybliżyć.
Czym są probiotyki Lactococcus lactis i jakie przynoszą korzyści dla skóry?
Zacznę od tego, że na powierzchni naszej skóry żyją miliardy bakterii (zarówno tych pożytecznych, jak i tych będących patogenami, jak np. grzyby), które tworzą swego rodzaju ekosystem. Ważne, aby równowaga pomiędzy dobrymi a złymi bakteriami, jakie znajdują się na skórze, została zachowana, ponieważ wpływa to na prawidłowe funkcjonowanie skóry i procesów zachodzących na jej powierzchni.
Probiotyki w kosmetykach mają różnorodne działanie, od ochrony przed patogenami, alergenami i innymi czynnikami mogącymi mieć szkodliwy wpływ na skórę, poprzez wzmacnianie układu immunologicznego naszej skóry, na wspomaganiu regeneracji czy łagodzeniu podrażnień skończywszy. Bardzo ważnym działaniem probiotyków w kosmetykach jest redukowanie efektów starzenia się skóry, tak jak ma to miejsce w przypadku użytego w linii ProRenew, kompleksu probiotycznych bakterii, Lactococcus lactis, czyli bakterii kwasu mlekowego.
Bakterie te stymulują odnowę komórkową, wygładzają zmarszczki oraz przywracają skórze zrelaksowany, widocznie młodszy i promienny wygląd.
Ponadto mechanizm działania wspomnianych probiotyków kwasu mlekowego polega na podniesieniu odporności skóry, wsparciu rozwoju dobrej flory bakteryjnej i niedopuszczeniu do namnażania patogenów chorobotwórczych. Przywracają odpowiednie pH skóry, osłabiają  procesy fotostarzenia i poprawiają szczelność bariery naskórkowej.
Co jeszcze "siedzi" w kosmetykach tej linii?
  • ProRenew Complex CLR™ – naturalny ekstrakt z cytoplazmy i ścian komórkowych probiotycznych bakterii Lactococcus lactis stymuluje procesy naprawcze w naskórku wzmacniając jego strukturę. Wygładza zmarszczki pobudza produkcję białek i enzymów nadających skórze jędrność i elastyczność. Dodatkowo wzmacnia system odpornościowy skóry. Skutecznie zmniejsza szorstkość naskórka, pozostawiając go gładkim i przyjemnym w dotyku. Tworzy delikatny film zabezpieczający, przywracając skórze funkcję barierową.
  • Kompleks witaminowy B3 i proB5 - stymuluje produkcję kolagenu, kwasu hialuronowego i ceramidów.
  • Prebiotyczne cukry wspomagają odbudowę naturalnej mikroflory naskórka.
  • Odżywcze oleje (arganowy i z awokado) uzupełniają naturalną barierę lipidową skóry.
  • Synergiczny fitokompleks (ekstrakt z kory kasztanowca,  szyszek cyprysa oraz kwiatów lipy) uszczelnia naczynka krwionośne, działa ściągająco i kojąco.
  • Roślinne komórki macierzyste wnikając głęboko w skórę, silnie ją regenerują, intensywnie nawilżają i napinają.
O kosmetykach słów kilka
Cała linia ProRenew składa się z czterech kosmetyków: serum naprawczego, kremu pod oczy, kremu na dzień i kremu na noc. Kosmetyki te mają na celu przywrócenie skórze gładkości, odnowę komórkową (pobudzenie skóry do produkcji białek i enzymów), zabezpieczenie jej przed działaniem czynników zewnętrznych oraz przywróceniu jej zdrowego, pełnego blasku wyglądu.
Rytuał pielęgnacji, po uprzednim, dokładnym oczyszczeniu twarzy, zaczynam od nałożenia serum naprawczego, które ma wzmocnić działanie nakładanych kremów, ale też przygotować skórę do głębszej pielęgnacji.
Gdybym miała określić jego konsystencję, to powiedziałabym że jest cudownie lekka, mleczno-kremowa, stosunkowo szybko się wchłaniająca. Nie ma w sobie lepkości, dzięki czemu śmiało można go używać pod makijaż, bo nie zostawia tłustego filmu, a jedynie efekt przyjemnego nawilżenia i takiej satynowej miękkości. Serum współpracuje zarówno z kremami, ale też z kosmetykami kolorowymi, stanowi alternatywę dla bazy pod makijaż. Bardzo spodobała mi się formuła serum, z jednej strony na tyle delikatna,  że nie obciąża skóry, zaś z drugiej, zaskakująca swym działaniem, ponieważ wyraźnie zmiękcza i wygładza cerę, zaś w połączeniu z kremami stanowi naprawdę zgrany duet. 

Zarówno krem na dzień, jak i na noc wyróżniają się lekką, ale też masełkowo - kremową formułą, która mojej suchej skórze przynosi niezwykle przyjemne uczucie nawodnienia, zwłaszcza podczas wieczornej rutyny, kiedy cera po całym dniu noszenia makijażu potrzebuje solidnej dawki odżywienia. Krem na dzień w moim odczuciu jest odrobinę lżejszy niż wersja na noc, ale uczucie zmiękczenia naskórka i przywrócenia komfortu spierzchniętej czy też przesuszonej skórze, jest jednakowe, jak podczas rutyny wieczornej. Oba kremy regularnie stosowane nie tylko regenerują skórę, ale też zabezpieczają ją ochronnym filmem, dzięki czemu nie narażamy jej na działanie chociażby wolnych rodników.  
W przypadku tych kremów zauważyłam, że moja cera jest wyraźnie bardziej elastyczna i gładka, niż przed rozpoczęciem ich stosowania, zyskała na miękkości, a drobne zmarszczki mimiczne są jakby mniej wyraźne. 
Jeśli chodzi o krem na noc, to mimo, że jest wyczuwalnie bardziej treściwy, niż wersja na dzień, to i tak pozbawiony jest tłustości, a czas wchłaniania nie jest długi. Rano na skórze czuć jeszcze jego obecność, ale na szczęście nie jest to lepki czy tłusty film. 
Oba kremy dają naprawdę fajne efekty, w dłuższej perspektywie uelastyczniają skórę, dzięki czemu wygląda ona młodziej. 

Ostatnim punktem mojej pielęgnacji, głównie wieczornej, jest nałożenie kremu pod oczy. W tym wypadku mamy do czynienia z leciutkim, odrobinę olejkowym kosmetykiem, którego dosłownie minimalna ilość wystarczy, aby wmasować go zarówno w okolice oczu, jak i na powieki. Ta jakby olejkowa konsystencja to zasługa obecności oleju z awokado, który dogłębnie nawilża i natłuszcza skórę, ale bez obaw, ten krem nie zostawia tłustego czy też lepkiego efektu. 
Uwielbiam ten krem nakładać wieczorem, kiedy moje oczy odpoczywają od soczewek i makijażu, wówczas delikatnie go wmasowuję opuszkami palców, także na powieki, ale skupiam się przede wszystkim na skórze pod oczami, gdzie są już delikatne zmarszczki mimiczne. Taki codzienny mini masaż z użyciem kremu ProRenew przynosi rezultaty w postaci zwiększenia elastyczności cery, jej widocznego napięcia i zminimalizowania widoczności zmarszczek. 
Reasumując: Jeśli borykacie się z pierwszymi zmarszczkami, waszej skórze brakuje nawilżenia i elastyczności, to linia ProRenew będzie dla Was odpowiednia. Dedykowana jest osobom powyżej 30 roku życia, ale moim zdaniem śmiało można po nią sięgać w sytuacji, kiedy zobaczymy, że nasza skóra potrzebuje regeneracji i porządnego odżywienia. 
Znacie nową linię kosmetyków ProRenew od Ava Laboratorium? Po jakie produkty anti-aging sięgacie najchętniej?


Zobacz także

25 komentarze

  1. Przecudnie prezentuje sie ta linia, chetnie sama poznalabym jej doboczynne wplywy :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam w użyciu te kosmetyki i myślę, że sama również niedługo o nich napiszę.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tej linii nie wiedziałam 😉

    OdpowiedzUsuń
  4. dla mnie to jakaś totalna nowość!! ale zachęciłaś mnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mnie zaciekawiła ta linia kosmetyków ProRenew od Ava Laboratorium. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej marki, ale widząc cały opis stwierdzam ze ta seri to kosmetyki idealne do pielęgnacji mojej cery

    OdpowiedzUsuń
  7. jestem po 30stce i od dawna używam kosmetyków które mają "zatrzymać młodość" , usunąć ślady starzenia się skóry więc chętnie poznałabym całą tą linię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi to już coraz bliżej do 40-stki więc pielęgnacja anti-aging jest w moim przypadku obowiązkowa :P

      Usuń
  8. Raczej jestem za młoda na tą serię, ale z miłą chęcią zerknę na inne serię tej marki.

    fascyNATKA

    OdpowiedzUsuń
  9. Tej serii nie widziałam, ale ostatnio miałam inną tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to już moja 3 linia kosmetyków tej marki i spisują się bardzo dobrze

      Usuń
  10. Szczerze po raz pierwszy czytam o tych kosmetykach. Z chęcią poznam bliżej ten zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. jest stosunkowo nowa więc pewnie nie rzuca się jeszcze w oczy w każdej drogerii ;-)

      Usuń
  12. Bardzo mnie zaciekawiłaś tymi kosmetykami i z chęcią bym je wypróbowała :) Tym bardziej, że nie miałam jeszcze styczności z produktami tej marki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ava w ostatnim czasie niesamowicie się rozwinęła i wprowadziła do oferty wiele ciekawych linii pielęgnacyjnych. Polecam Ci zajrzeć na ich stronę :-)

      Usuń
  13. Ta linia kosmetyków zapowiada się rewelacyjnie. Z miłą chęcią ją wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetnie się zapowiada ta seria, muszę ją wypróbować :) widzę, ze warto.

    OdpowiedzUsuń
  15. To linia doskonała dla bardo wymagającej, dojrzałej skóry. Bardzo podoba mi się ich szata graficzna. Jestem pewna, że mama byłaby nimi zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  16. niestety nie znam tych kosmetyków, nawet ich nigdzie nie widziałam i nie kojarze, ale myślę,ze zapowiada się fajna seria :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie mialam okazji nigdy ich testowac :) ale zapowiadaja sie obiecujaco

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja ostatnio używałam kremu na zmarszczki mamy z Avonu, myląc go z moim kremem ;) Do tej pory nie wiem, jak je pomyliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. To wszystko brzmi bardzo kusząco... muszę spróbować!

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam już swoje opakowania, niedawno zamówiłam, zabieram się za testowanie :) Coś nieśmiało mi mówi, że będzie dobrze. Dziękuję za wpis! :)

    OdpowiedzUsuń