Poczuj FLOW naturalnej pielęgnacji z nową linią Botanical Flow Delia Cosmetics

11 lipca

Nowa linia pielęgnacyjna od Delia Cosmetics - Botanical Flow, to aż 11 naturalnych kosmetyków do oczyszczania i pielęgnacji twarzy, składających się aż w 95% z naturalnych składników. Kosmetyki pomogą ukoić zmęczoną pędem codziennego życia skórę i stanowią ukłon w stronę tych, którzy dążą do harmonii i równowagi w pielęgnacji.
ETAP 1 to najważniejszy punkt w codziennej pielęgnacji, czyli oczyszczenie skóry z codziennych zabrudzeń, z łoju, sebum i makijażu, czyli wszystkiego, co zapycha pory i powoduje pojawianie się niedoskonałości na skórze. Świetnym rozwiązaniem jest sięgnięcie po kokosową wodę micelarną, produkt uniwersalny, bo dostosowany do potrzeb każdego rodzaju cery i dający sobie radę z każdym typem makijażu, również tym wodoodpornym. Woda micelarna jest łagodna dla skóry, bo nie powoduje szczypania oczu, nie podrażnia ich i nie wywołuje łzawienia, a przy tym bardzo dokładnie oczyszcza twarz, nie powodując jej ściągania.
ETAP 2 to przywrócenie skórze naturalnego pH, czyli tonizowanie z użyciem kokosowej mgiełki tonizującej, wykazującej działanie nawilżające i łagodzące. Dzięki zawartości ekstraktu z lukrecji i aloesu, mgiełka świetnie chroni skórę przed przesuszeniem, a także wycisza skórę i koi podrażnienia oraz zaczerwienienia. Mgiełka bardzo przyjemnie pachnie kokosem, dzięki czemu z wielką przyjemnością po nią sięgam, nie tylko w trakcie oczyszczania skóry, ale także w ciągu dnia, aby odświeżyć twarz. Atomizer rozpyla naprawdę sporą chmurkę, tak więc jedno naciśnięcie w zupełności wystarcza, aby nawilżyć całą twarz. Jeśli jednak nie lubicie rozpylania mgiełek na twarz, równie dobrze możecie ją nanieść z użyciem wacika kosmetycznego, efekt odświeżenia będzie taki sam. Generalnie, to produkt, po który sięgam kiedy chcę, używam go bez ograniczeń, nawet na makijaż, kiedy czuję, że moja cera potrzebuje zastrzyku orzeźwienia i odświeżenia. 
ETAP 3 to początek pielęgnacji, czyli zapewnienie skórze nawilżenia i odżywienia. Delia Cosmetics zadbała o potrzeby nawet najbardziej wymagającej skóry i stworzyło dwa olejkowe sera, które są świetną alternatywą dla kremów, gwarantują głębokie nawilżenie i uelastycznienie skóry. 
Rewitalizujące serum - booster z 7 naturalnymi olejkami (m.in. z pestek winogron, awokado, oliwek, migdałów, soi, słonecznik) to propozycja dla bardzo suchej, odwodnionej skóry, której brakuje elastyczności. Pierwsze efekty w postaci gładszej i zdecydowanie bardziej miękkiej skóry, są widoczne już po kilku użyciach, cera robi się jedwabiście gładka i nawilżona, dzięki czemu wygląda promiennie.
Mimo, że formuła z założenia jest tłusta, to jednak olejek ładnie się wchłania, i mimo wszystko nie zatyka porów, tak więc można go używać codziennie, lub też raz na jakiś czas, kiedy zauważymy, że nasza cera robi się nieprzyjemna w dotyku. 
Regenerujące serum-booster 50% naturalnego oleju konopnego to ratunek dla skóry suchej oraz wrażliwej, takiej, która potrzebuje oprócz nawilżenia i odżywienia, także zastrzyku energii i blasku. Olej z konopi siewnej użyty w tym olejku świetnie odbudowuje płaszcz hydrolipidowy skóry, jak również chroni cerę przed zmiennymi warunkami atmosferycznymi jak wiatr, mróz czy słońce. Jeśli macie problemy ze stanami zapalnymi skóry, z łuszczeniem czy pieczeniem, to serum przyniesie Wam ulgę, bo olej konopny wykazuje działanie łagodzące.
Oba sera świetnie radzą sobie z problemami skóry, takimi jak utrata jędrności i nawilżenia, a co ciekawe można je stosować na 3 sposoby:
  • Pierwszą opcją jest użycie jako dwutygodniowa, codzienna kuracja wmasowywana w twarz, szyję dekolt oraz ciało.
  • Drugim sposobem jest użycie serum jako olejku do relaksacyjnego masażu twarzy.
  • Trzecia z opcji to wkraplanie serum jako dodatek do Twojego ulubionego kremu z serii Botanical Flow.
ETAP 4 to nałożenie właściwego kremu na dzień i/lub na noc, i tutaj Botanical Flow proponuje aż 4 różne kremy, a każdy z nich zawiera olej kokosowy lub konopny oraz masło shea, które jest naturalnym filtrem UV. Ponadto każdy krem zawiera 95% naturalnych składników.

Ochronny krem na dzień z naturalnym olejem konopnym to ulga dla suchej i wrażliwej skóry, wśród aktywnych składników znajdziemy takie perełki jak:
masło shea - wzbogacone o witaminy A i E - silnie nawilża i chroni przed promieniami UV,
skwalen  - występujący m.in. w skórze człowieka czy wątrobie rekina - silnie nawilża i zmiękcza,
ekstrakt z ogórka i lnu - nawilżają, wygładzają i łagodzą podrażnienia,
kompleks olejów "omega plus" (słonecznikowy, kukurydziany, sezamowy, makadamia, oliwa z oliwek) - chronią skórę przed utratą wilgoci i szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych oraz wykazują działanie ujędrniające.
Krem bardzo pięknie pachnie, zdecydowanie dominuje tutaj orzeźwiająca nuta ogórka. Jeśli chodzi o konsystencję to jest bardzo lekka, wprost stworzona do stosowania pod makijaż, bo nie dość, że szybko się wchłania to jeszcze nie zostawia tłustego filmu. 

Odżywczo - nawilżający krem na dzień i na noc z naturalnym olejem konopnym to ratunek dla suchej i wrażliwej skóry. Oprócz oleju konopnego i masła shea znajdziemy w nim jeszcze:
ekstrakt z szałwii - nawilża i oczyszcza skórę,
ekstrakt z owoców goji - wykazuje działanie anti-aging, ponieważ zawiera w sobie przeciwutleniacze, które neutralizują działanie wolnych rodników,
betaina - to naturalny aminokwas silnie nawilżający skórę.
Zapach kremu jest przecudowny, wyraźnie czuć ziołową nutę szałwii. Konsystencja kremu jest bardziej odżywcza i bogatsza niż w przypadku kremu ochronnego na dzień. Tutaj mamy wyraźnie wyczuwalny film, przez co krem spisuje się podczas wieczornej rutyny, kiedy moja skóra potrzebuje bardzo odżywczego kremu. Mimo tego, na skórze nie zostaje tłusty czy lepki film, dzięki czemu krem może być stosowany pod makijaż, ale też łączony z olejkiem w trakcie wieczornej pielęgnacji. 

Nawilżający krem na dzień i na noc z naturalnym olejem kokosowym to świeżość i wygładzenie dla każdego rodzaju skóry. To najbardziej uniwersalny krem spośród całej czwórki, można go używać zarówno rano pod makijaż, jak i wieczorem, a pasuje do każdego typu cery.
Bardzo ciekawa jest konsystencja kremu, bo dzięki obecności żelu aloesowego, krem ma leciutką,  kremowo - żelową konsystencję, która błyskawicznie się wchłania i jest wprost stworzona do stosowania pod makijaż. Jak wiecie, aloes jest wprost stworzony do walki z przesuszeniami skóry, bogaty zarówno w witaminy i mikroelementy, jak i glikoproteiny, polisacharydy, polipeptydy czy aminokwasy, które tworzą skuteczną barierę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. 
Zapach kremu jest przepiękny, cudownie kokosowy i dosyć długo wyczuwalny. 
Sam krem bardzo dobrze radzi sobie z codzienną pielęgnacją cery, w tym także tą odwodnioną, zostawia cieniutki film, który przez cały dzień daje uczucie komfortu, bo cera jest przyjemnie wygładzona i miękka. 

Regenerująco - wygładzający krem na dzień i na noc z naturalnym olejem kokosowym zapewnia witalność dla każdego rodzaju skóry. Ten krem polecam szczególnie cerom pozbawionym jędrności, z pierwszymi zmarszczkami, bo obecność ekstraktu z babki lancetowatej zapewnia właśnie elastyczność, odżywienie i jędrność. Co ciekawe, krem zawiera w składzie tzw. smoczą krew, która jest silnym antyoksydantem o działaniu regenerującym. 
Przyjemnie pachnący kokosem krem jest na tyle lekki i odżywczy, że jeśli nie macie większych problemów z suchą skórą, to możecie używać go zarówno na dzień jak i na noc. U mnie niestety na noc się nie sprawdza, zbyt szybko się wchłania i nie daje mocnego nawilżenia. Niemniej jednak w przypadku dziennej rutyny, wypada świetnie, bo używam go także jako bazę pod makijaż, zostawia przyjemnie satynową skórę, bez lepkiego filmu, współgra ze wszystkimi rodzajami podkładów, nie rolując się przy tym. 

ETAP 5 to sięgnięcie po maseczkę, i choć zabieg ten można przeprowadzać 2-3 razy w tygodniu, to warto o nim pamiętać, bo maseczki fajnie oczyszczają skórę i przygotowują ją do dalszej pielęgnacji.  
Botanical Flow ma do zaoferowania dwie maseczki:
oczyszczającą maseczkę z zieloną glinką i olejem kokosowym, polecaną do cery tłustej i mieszanej;
łagodzącą maseczkę z czerwoną glinką i olejem konopnym do każdego rodzaju cery, zwłaszcza tej skłonnej do podrażnień.
Zacznę od tego, że maseczki są już gotowe do użycia, i w tych niepozornych saszetkach jest ich naprawdę sporo, tak więc przygotujcie sobie jakiś słoiczek, bo po pierwszej aplikacji zostaje jeszcze sporo produktu, którego żal wyrzucać.
Maseczka z zieloną glinką bardzo dobrze oczyszcza cerę z nadmiaru sebum i delikatnie ją matowi, przynosi ratunek skórze przetłuszczającej się, ale też każdej innej, która w wysokich temperaturach po prostu wariuje. 
Maseczka z czerwoną glinką z kolei to ratunek dla podrażnionej skóry, zmagającej się z zaczerwienieniami. Fajnie wygładza skórę i ją wycisza, dzięki czemu stany zapalnie szybciej znikają.
Obie maseczki są niezwykle kremowe o niezbyt gęstej konsystencji, przez co nie ma co nakładać ich zbyt dużo, bo mogą spłynąć. Po kilku minutach od nałożenia zaczynają zastygać, na szczęście żadna z nich nie wywołała dyskomfortu w postaci bardzo nieprzyjemnego ściągnięcia czy mrowienia. 

Reasumując: Botanical Flow to najfajniejsza linia kosmetyków Delia, z jaką miałam do czynienia. Podoba mi się absolutnie wszystko: od designu, zapachów, składów aż po działanie, widać, że kosmetyki są dopracowane w 100%. Gdybym miała wybrać swojego ulubieńca to miałabym problem, bo z każdym kosmetykiem się polubiłam, i każdy fajnie działa na skórę. Gorąco polecam Wam linię Botanical Flow, naprawdę zasługuje na uwagę.
Miałyście już do czynienia z kosmetykami Botanical Flow? Może macie swojego ulubieńca? Który kosmetyk najbardziej Was ciekawi?


Zobacz także

28 komentarze

  1. super, że delia wprowadziła taką fajną serię, szata graficzna opakowań jest super i mocno nawiązuje do natury, z tonikami mam rak że rzadko o nich niestety pamiętam a mam kilka do zużycia

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow, marka się postarała :D Szata graficzna naprawdę przyciąga wzrok. Jako fanka każdego rodzaju glinek najchętniej wypróbowałabym maseczkę. Myślę, że z moją tłustą cerą by się polubiła :)
    Pozdrawiam,
    Aleksandra

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maseczki glinkowe są naprawdę przyjemne w stosowaniu i bardzo wydajne

      Usuń
  3. Wow tyle nowości ! :) miłego testowania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie prezentują się te produkty. Fajnie, że jesteś zadowolona z tej serii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze, że produkty Ci się spodobały :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow wyglada pieknie, widzialabym cala ta linie u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuszą oko.. myślę, że za jakiś czas pewnie po któryś z kosmetyków z tej serii, sięgnę..Ale najpierw muszę się odkopać trochę z zapasów pielęgnacyjnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje zapasy pielęgnacyjne na szczęście stopniały więc śmiało mogę próbować nowych kosmetyków :-)

      Usuń
  8. Cała seria prezentuje się bardzo łandie, tak naturalnie. Jednak jeszcze nie spotkałam sie z tymi kosmetykami

    OdpowiedzUsuń
  9. Seria bardzo fajna, zresztą jedyna tej marki, której produkty mnie ciekawią i bym coś z niej spróbowała. Fajnie, że teraz każda marka chce mieć w swojej ofercie kosmetyki o lepszym składzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Delia jest przykładem na to, że reaguje na potrzeby rynkowe i wpisuje się w trend naturalnej pielęgnacji :-)

      Usuń
  10. serum wygląda zacnie, myślę, że mogłaby go wypróbować na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. serum to taki kosmetyk, który świetnie odżywia nawet bardzo wymagającą skórę

      Usuń
  11. Delia idzie do przodu, świetna seria i warta uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, Delia bardzo fajnie się rozwija i wprowadza coraz to ciekawsze serie kosmetyków

      Usuń
  12. Kosmetyki wyglądają rewelacyjnie a czy są dobre? Mam je i jestem z nich bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem zadowolona z całej serii i z kosmetyków korzystam z wielką przyjemnością

      Usuń
  13. Zapowiada się świetna seria ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ta seria kosmetyków podbija serca i od wielu osob słyszałam na jej temat same pochwały. Osobiście nie miałam styczności z żadnym produktem

    OdpowiedzUsuń
  15. Ogromnie ciekawa seria pod każdym względem od wyglądu zewnętrznego po cenne składniki.
    Muszę wypróbować 👌

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale super seria. Wszystko mnie bardzo zainteresowało <3 Muszę poznac te kosmetyki osobiście.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna seria, jestem z tych kosmetyków zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  18. Tyle świetnych kosmetyków, że na pewno będę miała problem z wyborem ;) Kuszą mnie boostery i kremy, ale też maseczki ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Zdecydowanie te maseczki ;) I płyn micelarny ;) I chyba na razie tyle ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Podobają mi się te opakowania. a serum mi się własnie skończyło, więc czas na zakup tego!

    OdpowiedzUsuń
  21. Znam ta serie i bardzo polubilam :)

    OdpowiedzUsuń