Bionsen dezodorant bez dodatku aluminium - alternatywa dla antyperspirantów?

23 września

Od pewnego czasu można zaobserwować wzmożone zainteresowanie tematyką wpływu dezodorantów i antyperspirantów na nasze zdrowie. Coraz więcej firm rezygnuje z dodawania do kosmetyków soli aluminium, kontrowersyjnego składnika podejrzewanego o wywoływanie raka piersi. Jak to faktycznie jest z solami aluminium? Czy jest jakaś zdrowa alternatywa dla wszechobecnych antyperspirantów? Jedną z marek, która oferuje kosmetyki bez dodatku aluminium czy parabenów, jest Bionsen, której dezodorant chcę polecić Waszej uwadze. 
Dezodorant czy antyperspirant, jaka jest różnica?
Aby spróbować zrozumieć całe to zamieszanie z solami aluminium, trzeba przede wszystkim znać różnice w działaniu dezodorantów i antyperspirantów, bo tak naprawdę to dwa zupełnie odmienne kosmetyki.
Dezodoranty to nic innego jak kombinacja alkoholu, substancji antybakteryjnych i zapachowych, które mają na celu neutralizowanie nieprzyjemnego zapachu ciała bez blokowania gruczołów potowych. Czyli tak naprawdę dezodoranty sprawiają, że pot nie ma zapachu, ale sam w sobie nadal jest wydzielany (hamowany jest rozwój bakterii rozkładających pot, co zapobiega powstawaniu brzydkiego zapachu). 
Antyperspiranty z kolei zawierają już sole aluminium (ACH), ponieważ zasada ich działania opiera się na zwężaniu gruczołów potowych i tym samym redukcji tworzenia się potu w rejonie pach. Tak naprawdę nie dochodzi w ogóle do produkcji potu, ponieważ bakterie tracą swoją pożywkę w wyniku stosowania soli aluminium, które redukuje pot.
Antyperspirantów nie powinno się stosować codziennie, bo sole aluminium odkładają się na powierzchni gruczołów potowych i dopiero po pewnym czasie rozkładają się.
Jak to jest z tą szkodliwością soli aluminium?
Należy zwrócić uwagę, że nie ma żadnych jednoznacznych badań, udowadniających powszechną opinię, że składnik ten wywołuje raka piersi. Badania naukowe wykazują jedynie, ze w tkankach piersiowych pacjentek chorujących na raka piersi, zaobserwowane podwyższoną ilość soli aluminium, aczkolwiek nie udowodniono związku pomiędzy tym faktem a stosowaniem antyperspirantów. Przecież sole aluminium przyjmujemy także przez pożywienie czy żywność pakowaną w folię aluminiową, a także przez przyjmowanie niektórych leków czy nawet spożywanie wody pitnej. Często również inne produkty do pielęgnacji ciała, jak niektóre pasty do zębów, cienie do powiek czy pomadki, zawierają związki aluminium. 
Niemniej jednak należy zachować szczególną ostrożność, i stosować antyperspiranty na zdrową i niepodrażnioną skórę, absolutnie nie stosować bezpośrednio po depilacji. Depilacja podrażnia skórę i może prowadzić do powstania mikrouszkodzeń, przez które aluminium może łatwiej przedostać się w głąb ciała. 

O Bionsen słów kilka...
Kosmetyki Bionsen zawierają naturalne minerały pochodzące z wulkanicznych uzdrowisk (znanych jako „Onsen”) i zawierają elementy cynku, miedzi i manganu. Przez wieki Japończycy uznawali zdrowotne właściwości tych minerałów i nawet dzisiaj kontynuują starożytną tradycję kąpieli w uzdrowiskach mineralnych w celu odżywienia i ukojenia skóry.
Dezodoranty Bionsen nie zawierają aluminium ani parabenów, są bogate w termiczne minerały, dzięki czemu polecane są nawet osobom z wrażliwą czy delikatną skórą.
W moje ręce trafił dezodorant w sztyfcie, który do złudzenia przypomina kryształ ałunu, z tą różnicą że ma lekko niebieskie zabarwienie. To co od razu zwróciło moją uwagę to niesamowicie piękny zapach, odrobinę morski, trawiasto - roślinny, naprawdę przyjemny w odbiorze. Spodziewałam się neutralnego zapachu lub wręcz braku zapachu, a tutaj spotkała mnie miła niespodzianka.
Najważniejsze pytanie brzmi: czy taki dezodorant w sztyfcie naprawdę działa i czy może zastąpić antyperspiranty?
O ile w przypadku ałunów byłam totalnie rozczarowana, bo z neutralizacją zapachu różnie im wychodziło, to w przypadku Bionsen jestem naprawdę zadowolona. Dezodorant faktycznie likwiduje nieprzyjemny zapach, nie zapychając przy tym gruczołów potowych. Pocenie oczywiście występuje, ale jest całkowicie pozbawione charakterystycznego zapachu. Mało tego, przez pewien czas czuć dosyć wyraźnie ten ładny, morsko - roślinny zapach Bionsen. W przypadku tego kosmetyku nie trzeba się stresować, że ktoś poczuje nasz zapach, kiedy np. jesteśmy w nerwowej sytuacji. Jest łagodny dla skóry, ale jednocześnie skuteczny, bo naprawdę skutecznie eliminuje powstawanie przykrego zapachu. W wybitnie gorące dni, jakie niedawno miały miejsce, stosowałam ten sztyft na przemian z antyperspirantem i powiem Wam, że efekt był naprawdę dobry. Pocenie było minimalne, a przykry zapach w ogóle nie występował.
Jeśli macie sceptyczne podejście do antyperspirantów i wolicie bardziej delikatne formuły, to dezodoranty Bionsen będą fajną alternatywą. 
Sięgacie po tego typu dezodoranty czy jednak stawiacie na antyperspiranty? Słyszeliście o marce Bionsen?


Zobacz także

24 komentarze

  1. O marce dopiero niedawno usłyszałam przy okazji różnych wpisów :). Ja akurat staram się omijać antyperspiranty, latem w duże upały jednak mało który produkt jest w stanie sobie poradzić, ale na teraz w sam raz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Używam dezodorantu w sprayu tej marki i dla mnie to świetna alternatywa dla klasycznych antyperspirantów :) Mam również ochotę skusić się na ten w sztyfcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam jakiś bez aluminium i będzie mi służył jesienią i zimą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Próbowałam kilka razy, produkty różnych marek i niestety te dezodoranty o bardziej naturalnym składzie nie sprawdzają się u mnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tę markę dopiero poznaję z blogów, nie miałam żadnego kosmetyku tej firmy ale chętnie osobiście poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam wersję w sprayu i jestem z niego zadowolona jeśli chodzi o ochronę i zapach. Zastanawiam się tylko od czego robi mi się gorąco kilka minut po spryskaniu się - i trzyma się to uczucie tak około 10 min i znika.

    OdpowiedzUsuń
  7. Marke znam jedynie z blogow, ale sama uzywam tylko antyperspiranty bez aluminium ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Antyperspirant znam z blogów, sama nigdy nie używałam takich w sztyfcie i bez aluminium ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ten dezodorant w wersji w spreyu. Ogólnie dobrze się u mnie sprawdził, tylko robił dym przy aplikacji

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciągle szukam dobrego kosmetyku pod pachy, sądzę, że przetestuje ta nowości.

    OdpowiedzUsuń
  11. Już od jakiegoś czasu czytam o tym dezodorancie i przyznam, że czuję się mocno nim zaciekawiona. Zastanawiam się jak u mnie by się sprawdził i czy byłabym z niego zadowolona?!

    OdpowiedzUsuń
  12. mam ten dezodorant, ale jakoś nie do końca przypadł mi do gustu :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz widzę tą firmę na oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Słyszałam już o tym produkcie.Mam ochotę go wypróbować ale w wersji w sprayu.

    OdpowiedzUsuń
  15. chciałabym poznać ten dezodorant, w tym roku prawie całkowicie wyeliminowałam antyperspiranty z aluminium, stosuję głównie ałuny

    OdpowiedzUsuń
  16. a dziś u mnie też post o antyperspirancie bez soli aluminium ;D
    ogólnie coraz cześciej zwracam uwagę na skład, myślę, że z tym o którym piszesz mogłabym się zaprzyjaźnić, bo zdecydowanie wolę sztyft niż kulkę.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kiedyś już stosowałam podobne dezodoranty i niestety nie okazały się skuteczne. Mam swój ulubiony dezodorant i tylko jego używam

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie słyszałam jeszcze o tym antyperspirancie :)
    Nie mam specjalnie problemów w tych rejonach, moja skóra nie jest wrażliwa, ale mimo to, chętnie bym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  19. O marce Bionsen słyszałam, ale tego dezodorantu nie miałam.

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie i tak się sprawdza jedynie bloker i dezodorant, tak więc nie kombinuję z niczym innym :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Bez względu na skład, raczej unikam antyperspirantów roll-on.Jaki skład by nie był, kosmetyk w takiej formie będzie zapychał pory.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawy produkt i myślę, że przypadł by mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  23. nie znam tej marki, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń