Lekki i trwały makijaż z koreańskimi kremami CC Secret Key

10 lutego

Mój codzienny makijaż należy raczej do delikatnych, sięgam po jasne, karmelowe cienie, zaś podkładów używam wymiennie z kremami BB czy CC. Nie mam większych problemów ze skórą (oprócz suchości) w związku z czym nie potrzebuję mocno kryjących kosmetyków. W okresie letnim całkowicie rezygnuję z podkładów na rzecz minerałów czy kremów CC. Dziś chcę Wam przedstawić koreańską markę Secret Key oraz ich dwa kosmetyki do makijażu, które spiszą się w codziennym makijażu i pielęgnacji skóry, bo łączą w sobie działanie upiększające i pielęgnacyjne. Mowa o fenomenalnych kremach CC - LET ME KNOW oraz TELLING U.
Kbeauty koreancosmetics makijaż cccream podkład
O marce SECRET KEY słów kilka
Ta koreańska marka powstała w 2004 i w ciągu kilkunastu lat zdobyła uznanie nie tylko Koreanek, a ich hydrożelowe płatki pod oczy z szopem praczem zyskały miano kultowych. Dzięki swojemu własnemu centrum badawczemu, tworzą kosmetyki najwyższej jakości i stale poszerzają ofertę. W produkcji kosmetyków wykorzystują drogocenne składniki w dużej mierze pochodzenia naturalnego, dzięki czemu ich regularne stosowanie zapewnia efekt zdrowej i promiennej skóry. W portfolio marki znajdziemy m.in. esencje, pianki oczyszczające, tonery, maseczki, kremy BB czy kremy CC.
Dla kogo będą dobre kremy CC Secret Key?
Tego typu kosmetyki są idealne dla każdego, kto chce makijaż połączyć z pielęgnacją, dla kogo ważny jest naturalny i zdrowy wygląd, bez nadmiernego obciążania skóry. Czyli tak naprawdę kremy CC spiszą się u każdego, kto nie boryka się z chociażby z dużymi niedoskonałościami skóry. Nie ukrywam, że po kremy CC sięgam najchętniej latem, wówczas jest po prostu za gorąco na podkłady, które w wysokiej temperaturze "płyną" i zapychają mi pory. Niemniej jednak kremów CC Secret Key używać można o każdej porze roku, gwarantują bardzo naturalny wygląd i co ważne dają wysoką ochronę przed promieniami słonecznymi, bo mają filtr 50 (!) SPF. Za to właśnie lubię koreańskie kosmetyki do makijażu, w większości mają wysoką ochronę SPF, bo jak wiecie Koreanki jak ognia wystrzegają się szkodliwego promieniowania słonecznego. 

Secret Key Let Me Know CC Cream SPF 50+ PA+++
Ten krem początkowo bardzo mnie zdziwił, bo po pierwsze jego początkowa konsystencja jest biała (w trakcie nakładania na twarz zmienia się w podkład i dopasowuje do karnacji), a po drugie usiana jest malutkimi kropeczkami, które są niczym innym jak kolorowymi kapsułkami (czerwone, czarne i żółte), które zmieszane na skórze adaptują się do posiadanego koloru karnacji. 
Krem bardzo ładnie wtapia się w skórę i wyrównuje koloryt, ukrywając drobne niedoskonałości, ale też cienie pod oczami. Co ważne, daje bardzo naturalny efekt, dzięki czemu nie podkreśla zmarszczek ani w żaden sposób nie obciąża skóry. Makijaż z jego użyciem jest lekki i czuć, że skóra oddycha.
Co ważne, krem ma również właściwości pielęgnacyjne, bo zawiera aż siedem wyselekcjonowanych ekstraktów roślinnych z Alp szwajcarskich (mięta pieprzowa, kwiat malwy, pierwiosnek lekarski przywrotnik pospolity, liście melisy, krwawnik pospolity, kwiat przetacznika), które hamują szkodliwe działanie promieni słonecznych. Oprócz nich, w składzie znajdziemy jeszcze m.in. aloes i lukrecję o działaniu nawilżającym i łagodzącym czy ekstrakt z zielonej herbaty o działaniu detoksykującym. 
Obecność wysokiego filtru SPF gwarantuje skuteczną ochronę przed szkodliwym działaniem promieni słonecznych, w związku z czym krem będzie idealny na lato, ale też w przypadku kiedy stosujemy retinolowe kremy na noc, które wymagają silnej ochrony przed słońcem w ciągu dnia.
Nie znajdziemy w nim: parabenów, olejów mineralnych, składników pochodzenia zwierzęcego, benzophenonów (chemicznych filtrów UV) oraz alkoholu.
Krem CC  Let Me Know Secret Key jest idealny dla osób, które:
  • chcą połączyć makijaż z pielęgnacją
  • chcą ograniczyć ilość stosowanych kosmetyków
  • chcą uzyskać naturalny i promienny makijaż bez efektu maski
  • borykają się z problemem powiększonych porów i utratą elastyczności skóry
Secret Key Telling U CC Cream SPF 50+ PA+++
Ten krem to niemalże bliźniak Let Me Know, bo podobnie jak jego poprzednik wyżej opisany, ma białą konsystencję zmieniającą się i dopasowującą się do koloru karnacji, a także malutkie kolorowe kapsułki, które po zmieszaniu tworzą adaptujący się do naszej skóry kolor.
Zasadnicza różnica pomiędzy nim a Let Me Know to funkcja wybielająca, a raczej rozjaśniająca, co jest widoczne zwłaszcza przy ciemniejszej karnacji. Krem fenomenalnie nawilża i wygładza skórę, równomiernie rozprowadza się i zakrywa drobne niespodzianki na skórze (rumienie, plamy, przebarwienia czy stany zapalne). Obecność filtra SPF 50 gwarantuje wysoką i skuteczną ochronę przed promieniami UV. Cera po aplikacji tego kremu jest świetnie nawilżona, miękka i elastyczna, z wyrównanym kolorytem, przez co wygląda świeżo i promiennie, a co za tym idzie bardzo naturalnie. 
W składzie znajdziemy m.in wyciąg z wąkroty azjatyckiej, wyciąg z rumianku rzymskiego, ekstrakt z lukrecji gładkiej, ekstrakt z zielonej herbaty, wyciąg z korzenia rdestu japońskiego, ekstrakt z tarczycy bajkalskiej, wyciąg z aloesu, wyciąg z rozmarynu. Takie bogactwo roślin zapewnia świetne działanie pielęgnacyjne i odżywcze, co wpływa pozytywnie na moją suchą skórę. 
Ponadto ten krem zapewnia efekt rozświetlonej, zdrowej i pełnej blasku skóry.
Dajcie znać czy znacie markę Secret Key. Zdarza Wam się sięgać po kremy CC?


Zobacz także

17 komentarze

  1. Kremy CC to coś co ostatnio bardzo polubiłam tych niestety jeszcze nie znam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już o tej marce. Miałam kremy bb i dd, ale cc jeszcze nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej rzadko używam takich kremów, nie przepadam też za pielęgnacją koreańską. Moja skóra broni się przed zbyt wieloma składnikami typu wyciągi z ziół, ale mam swoje ulubione na lato :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja lubię takie kremy, zwłaszcza latem. Ogólnie na co dzień mało się maluję i taki krem jest świetny by nieco wyrównać koloryt skóry.

    OdpowiedzUsuń
  5. Teraz używam kremu CC, ale z Eveline. Na pewno te są o wiele lepsze, ale pierwszy raz je widzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Na co dzień raczej nie stosuję żadnych podkładów ale muszę powiedzieć, że te kremy CC bardzo mnie zainteresowały. szczególnie to, że zmieniają swój kolor i dopasowują się do karnacji. To świetna opcja na połączenie makijażu i pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwielbiam koreańskie kremy CC właśnie za to świetne dopasowanie do karnacji

      Usuń
  7. Lubie takie kremy zwłaszcza latem, kiedy jest ciepło a jednak chcę delikatnie wyrównać koloryt cery

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, kremy CC czy BB są idealne zwłaszcza latem :-)

      Usuń
  8. Wyobraź sobie, że nie znam chyba żadnego koreańskiego kosmetyku :) Czy to czas, aby coś zmienić?

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety nie znam. A kremów CC nie używałam już dawno.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie stosowałam jeszcze kremów CC, ale myślę, że to zmienię.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super efekt uzyskany dzięki tym kosmetykom :) podoba mi się bardzo

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla mnie to kompletna nowość, jeszcze nigdy nie czytałam o tej marce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kremy CC to bardzo ciekawe produkty! Muszę się zapoznać bliżej z tą marką <3

    OdpowiedzUsuń