Fitokosmetyki Jowae - naturalna pielęgnacja ciała oraz makijaż twarzy

18 maja

Marka Jowae była w obszarze mojego zainteresowania od dłuższego czasu, więc podczas kolejnej wizyty w sklepie Topestetic uległam pokusie i do wirtualnego koszyka wpadły dwa kosmetyki, które dbają o skórę mojego ciała i twarzy. Jeśli jeszcze nie znacie internetowego sklepu Topestetic to gorąco zachęcam Was do zajrzenia do nich, nie dość, że znajdziecie tam same pielęgnacyjne perełki, których próżno szukać w innych drogeriach, to jeszcze radą służą Wam kosmetolodzy, którzy pomogą Wam dobrać kosmetyk odpowiedni do Waszej skóry.
Jowae naturalne kosmetyki Topestetic pielęgnacja ciała
O marce słów kilka...
Jowae to francusko - koreańskie fitokosmetyki, stworzone z myślą o pielęgnacji cery wrażliwej, wymagającej przywrócenia równowagi. Zawierają średnio 97% składników naturalnych, są przyjazne dla środowiska (opakowania podlegają recyklingowi, brak zbędnych ulotek), łagodne dla skóry (rygorystyczne testy tolerancji pod kontrolą dermatologiczną) i skutecznie działające.
Kosmetyki Jowae nie zawierają parabenów, fenoksyetanolu, olejów mineralnych i składników pochodzenia zwierzęcego dzięki czemu są odpowiednie również do cery wrażliwej.
Sekretem skuteczności kosmetyków Jowae jest połączenie Lumifenoli z tradycyjnymi roślinami koreańskiej medycyny, których lecznicze właściwości są wykorzystywane od pokoleń.
Lumifenole znajdują się we wszystkich kosmetykach Jowaé i są opatentowanym wyciągiem z Sempervivum Tectorum - rośliny grubolistnej o niewiarygodnej odporności, nawet w nieprzyjaznym środowisku. Nic dziwnego, że jej łacińska nazwa oznacza „wiecznie żywa”!
Wysoka zawartość przeciwutleniaczy, polifenoli, garbników i flawonoidów w lumifenolach,  pomaga skórze odzyskać równowagę i zdolność ochrony przed wpływem niekorzystnych czynników (zanieczyszczenie, promieniowanie UV, stres, zmęczenie).

Co wpadło do mojego koszyka?
Spośród bardzo szerokiej oferty kosmetyków Jowae, skusiłam się na takie, które dzięki swemu szerokiemu i uniwersalnemu działaniu, będą mogły zadbać o moją cerę, ciało czy włosy.
Wiedząc, że moja sucha skóra potrzebuje głębokiego i długotrwałego nawilżenia, i że balsamy często są zbyt słabe, aby ją odżywić, skusiłam się na Odżywczy suchy olejek z wygodnym atomizerem, który fantastycznie zaopiekował się zarówno moją skórą jak i włosami.
Jego wyjątkowo formuła jest połączeniem antyoksydacyjnych lumifenoli z olejami z kamelii, słonecznika i makadamia, dzięki czemu odpowiada na potrzeby nawet bardzo suchej, czy odwodnionej skóry. 
Olejek świetnie się wchłania nie zostawia na skórze nieprzyjemnego tłustego filmu, dzięki czemu pielęgnacja z nim nie tylko jest przyjemna ale i szybka, bo nie trzeba czekać, aż olejek całkowicie się wchłonie. Brawa dla marki za umieszczenie w buteleczce atomizera, przez co kosmetyk aplikujemy bezpośrednio na skórę, unikając ślizgania się butelki w dłoni.
Na uwagę zasługuje delikatny zapach, będący połączeniem nut białego kwiatu frezji, magnolii i wodnego piżma, utrzymujący się na skórze przez dłuższy czas. 
Olejek świetnie radzi sobie z bardzo suchymi partiami ciała, jak łokcie czy kolana, wystarczy że kosmetyk będziecie delikatnie wmasowywać w newralgiczne miejsca, a już po kilku aplikacjach zauważycie diametralną zmianę w kondycji waszej skóry.
Jak wygląda skóra regularnie traktowana odżywczym suchym olejek Jowae?
Otóż skóra przede wszystkim zyskuje jedwabistą miękkość i cudowną gładkość, co wyczuwalne jest zwłaszcza, gdy ktoś ma bardzo sucha skórą tak jak ja. Jest nie tylko wyczuwalnie i długotrwale nawilżona, ale nabiera blasku i staje się bardziej elastyczna. Jeśli borykacie się z problemem spierzchniętej skóry, to olejek przyniesie ukojenie, odżywi skórę i dostarczy jej niezbędnych witamin. 
Uwielbiam aplikować ten olejek zwłaszcza po depilacji, ponieważ przynosi ulgę podrażnionej skórze i likwiduje pieczenie, jak również przyspiesza gojenie się drobnych podrażnień. To kosmetyk, w którym zakochałam się po pierwszej jego aplikacji na skórę.
Ale to nie wszystko jeśli chodzi o jego działanie, bo olejek spisuje się również na włosach, a konkretnie na końcówkach, w które go wmasowuję, dzięki czemu są nie tylko nawilżone, ale mniej podatne na uszkodzenia. 
Brak tłustego filmu na włosach to ogromy plus podczas jego stosowania, bo dużo olejków zostawia na włosach tłusty filtr, przez co wyglądają one nieestetycznie, jakby były tłuste i posklejane. 
Produkt zawiera 91% składników pochodzenia naturalnego.

Kolejny kosmetyk, na który się zdecydowałam to Nawilżająco - regenerujący krem - maska do twarzy na noc z antyoksydacjnymi lumifenolami oraz bogatym w witaminę C kumwatem. 
CIEKAWOSTKA - Wiedzieliście, że kumkwat, w Azji zwany także złotą pomarańczą jest najmniejszym cytrusem świata? Bogaty w witaminę C, flawonoidy, minerały i cukry posiada właściwości nawilżające i energizujące Ten superowoc to dla skóry prawdziwy zastrzyk energii!

Stosowanie tego kremu stało się najprzyjemniejszym punktem codziennej, wieczornej rutyny, i bez względu na to, czy nakładam go w mniejszej ilości, czy też nieco więcej i traktuję jako całonocną maskę, moja skóra uwielbia go na każdej płaszczyźnie.
Przede wszystkim warto zaznaczyć, że to krem do zadań specjalnych, takich, z pomocą których chcemy przywrócić naszej skórze odpowiednie nawilżenie, zredukować widoczne zmęczenie i stres oksydacyjny, a także przywrócić jej zdrowy blask. 
Krem ma bardzo przyjemną i lekką konsystencje otulająca skórę na tyle mocnym nawilżeniem, że rano cera jest jeszcze wyczuwalnie miękka i nawilżona, przez co jej poranna pielęgnacja jest o wiele łatwiejsza. Przynajmniej raz w tygodniu nakładam go troszkę więcej i spokojnie czekam aż się wchłonie, dzięki czemu moja cera rano jest gładka, jedwabista w dotyku i przede wszystkim odżywiona.
W kremie znajdziemy ekstrakt z papai, który odpowiada za regenerację i odżywienie naskórka, co przekłada się na zdecydowanie bardzie promienny wygląd, bardziej elastyczną skórę, ale przede wszystkim na widoczny efekt takiej wypoczętej skóry. 
Jeśli szukacie nieobciążającego skórę kremu, który przywróci waszej skórze promienny wygląd, dogłębnie ją nawilży i odżywi, a także zniweluje efekt zmęczonej i poszarzałej cery, to wybór tego kosmetyku będzie strzałem w dziesiątkę!

Na sam koniec zostawiłam kosmetyk, który spisze się idealnie zwłaszcza w sezonie letnim, zastępując nam ciężkie i zapychające pory podkłady. Krem BB nawilżający (kolor jasny) to propozycja nie tylko na letni makijaż, ale także na naturalny, lekki "make-up, no make-up", kiedy chcemy wyrównać koloryt skóry, wygładzić skórę i nadać jej zdrowego blasku.
Krem jest bogaty w naturalne pigmenty mineralne, które nawilżają skórę oraz ujednolicają koloryt naskórka bez jego obciążania. Obecność antyoksydacyjnych lumifenoli i ekstraktu z algi gwarantuje ochronę przed czynnikami zewnętrznymi, wykazując tym samym działanie przeciwstarzeniowe. 
Obecna w kremie woda z kwiatu wiśni oraz roślinna gliceryna gwarantują długotrwałe nawilżenie i wygładzenie skóry.
Krem na pierwszy rzut oka wygląda na ciemny, wpada w żółto-pomarańczowe odcienie, ale w niewielkiej ilości, dokładnie rozprowadzony na skórze bardzo ładnie wtapia się w skórę, nie odcinając się od mojego jasnego koloru cery. W miarę noszenia nie zauważyłam, żeby krem zmieniał kolor, cera wygląda promiennie i jest pełna blasku, a przede wszystkim, jej koloryt jest wyrównany. Krem jest idealny na co dzień, kiedy chcemy wyglądać lekko i świeżo, a nie chcemy sięgać po podkłady. Jego lekka formuła w żaden sposób nie zapycha porów, dzięki czemu nie musimy martwić się, że wyskoczy nam jakaś niespodzianka na twarzy. 
Wielkim plusem jest jego cudowny zapach, połączenie kwiatowych nut jaśminu, drzewnego aromatu cedru i odrobiny wody ziołowej. 
To krem po który sięgam z wielką przyjemnością, ma cudowny skład, otulający skórę zapach i bardzo przyjemne działanie - ideał na gorące, letnie dni.

Miałyście już do czynienia z kosmetykami Jowae? Który kosmetyk z mojej dwójki podoba Wam się bardziej?


Zobacz także

32 komentarze

  1. Jowae jedynie znam ze slyszenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam tego sklepu i chętnie zajrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam okazji poznać, jedynie z blogów kojarzę.

    OdpowiedzUsuń
  4. widziałam już kilka razy tą markę ale jej osobiście nie poznała, sklep natomiast jeden z moich ulubionych

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam kosmetyki Jowae. Mają świetne działanie a moja skóra pokochała je od pierwszego użycia. Suchy olejek koniecznie muszę poznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Krem maska na noc mnie interesuje i mam w planie ją wypróbować za jakiś czas. Suchych olejków nie stosuję więc odpada. Markę znam tylko z blogów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Sklep uwielbiam ale tych produktów jeszcze nie zamawiałam, zaciekawiłaś mnie nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  8. jeden i drugi mi się podoba, marka mnie kusi od dawna, akurat krem mi się kończy więc może na niego zdecyduję się :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Markę znam jedynie z miniatury mgiełki do twarzy. No i sporo o niej czytałam na innych blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gdzieś mi już mignęła nazwa tej firmy, ale kosmetyków osobiście nie miałam okazji poznać :) Zaciekawiły mnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Suchy olejek tej marki u mnie jest już praktycznie na wykończeniu, ponieważ używam go nałogowo :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie miałam okazji do poznania tej marki. Co do suchego olejku, to ja ich po prostu nie stosuję bo nie lubię. Natomiast maska do twarzy to kosmetyk który chętnie nakładam ana twarz

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie wiem jakim cudem, ale nie słyszałam o tej marce.ece się zapoznać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. uwielbiam tą markę, mam bardzo suchą skórę i balsam tej firmy bardzo mi pomaga w jej regeneracji, te kosmetyki też chciałabym poznać

    OdpowiedzUsuń
  15. Ta marke znam jedynie z blogosfery, ale przyznaje ze kilka kosmetykow mam na swojej liscie :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Zainteresował mnie suchy olejek. Mysle, że skuszę się na niego. Zachecilas mnie postem.

    OdpowiedzUsuń
  17. Tych kosmetyków akurat nie znam, ale chętnie wypróbowałabym maskę na noc.

    OdpowiedzUsuń
  18. Niby markę kojarzę ale czy jakoś jest w moich planach to sama nie wiem :p aczkolwiek prezentują się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie miałam styczności z tymi kosmetykami, póki co. :)

    OdpowiedzUsuń
  20. NIe znam tej marki, a i z tego sklepu nigdy nic nie zamawiałam. Mam ulubioną drogerię internetową i będę jej wierna :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Słyszałam o tych kosmetykach ale jeszcze nigdy nie próbowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Sporo słyszałam i czytałam na temat tej marki i jej produktów, i muszę przyznać, że bardzo mnie ciekawią. Z chęcią poznałabym zarówno ten suchy olejek, jak i krem-maskę na noc :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Marka odbiła mi się o uszy na instagramie.Ten Krem BB bardzo mnie mnie zainteresował :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Zawsze czytam o tych kosmetykach same pozytywy, aż sama nabrałam ochoty :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię robić zakupy w tym sklepie! mają świetne produkty:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie znam tych kosmetyków, ale jakoś nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia. W sklepie Topestetic jest wiele kosmetyków, spośród których mam swoje ulubione.

    OdpowiedzUsuń
  27. Najbardziej kusi mnie olejek :) olejki pokochałam najmocniej kiedy je odkryłam!

    OdpowiedzUsuń
  28. Nie znam jeszcze kosmetyków tej marki .

    OdpowiedzUsuń
  29. Markę kojarzę ale nigdy nie próbowałam :) pora to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Marki nie znam, jedynie ze słyszenia. Jestem ciekawa składów tych produktów 😊

    OdpowiedzUsuń