Nowości w mojej pielęgnacji - kosmetyki Eveline Cosmetics

27 maja

Ostatnimi czasy zawitało do mnie sporo nowości do pielęgnacji zarówno ciała jak i twarzy, i to jednej z moich ulubionych marek - Eveline Cosmetics. Ucieszyła mnie zwłaszcza obecność tak obecnie popularnego, żelu aloesowego, który ma bardzo wszechstronne zastosowanie, przynosząc korzyści skórze jak i włosom. Wśród kosmetyków znalazły się również takie, które mają bardzo wysoki udział składników naturalnych, co mnie bardzo cieszy, bo Eveline odpowiada tym samym na potrzeby konsumentek, doceniających coraz chętniej kosmetyki naturalne. Jakie kosmetyki mogę Wam polecić?
Zacznę od mojego faworyta, który jeszcze niedawno znikał ze sklepowych półek niczym świeże bułeczki, mam na myśli oczywiście Multifunkcyjny żel do ciała i twarzy z 99% aloesem. Aloesowe żele stały się u nas popularne za sprawą koreańskiej pielęgnacji, w której produkty te zajmują bardzo ważne miejsce i mają wszechstronne zastosowanie.
Aloesowy żel Eveline to nic innego jak hydrożelowy kosmetyk, który natychmiastowo przynosi ulgę spierzchniętej, wysuszonej czy podrażnionej skórze, w tym również takiej po opalaniu. 
Kosmetyk działa jak nawilżająco - kojący kompres, daje lekki efekt schłodzenia, co jest szczególnie mile widziane, kiedy skóra jest podrażniona na skutek opalania. Co ważne, aloesowy żel przyspiesza regenerację skóry, wyciszając tym samym stany zapalne czy zaczerwienienia.
Żel bardzo szybko się wchłania nie tworząc lepkiej powłoki, ale dając bardzo mocne nawilżenie, szczególnie w tak suchych partiach ciała jak łokcie czy kolana.
W jaki sposób wykorzystuję działanie żelu aloesowego?
  • jako serum - przyznam się, że najchętniej sięgam po niego przed aplikacją kremu na twarz i wykorzystuję go jako serum, bo jego żelowa formuła świetnie odżywia moją suchą skórę i szybko się wchłania, zostawiając skórę przyjemnie napiętą i wygładzoną. Nie mam potrzeby sięgania po bazę pod podkład, bo żel zostawia na skórze fajny film, na którym podkłady czy kremy BB bardzo ładnie się rozprowadzają nie tworząc plam;
  • jako balsam do ciała - jego przyjemnie chłodząca formuła spisze się zwłaszcza w letnie dni, kiedy z powodu gorąca często rezygnujemy z mazideł do twarzy. Żel przynosi ulgę podrażnionej czy przesuszonej skórze, polecam aplikować w odrobinę większej ilości na łokcie czy kolana, szybko przywrócimy im miękkość i fajne nawilżenie. Aloesowy żel jest idealny do leczenia podrażnień po depilacji, u mnie zdarza się to dosyć często i wówczas rezygnuję z nakładania balsamu, bo skóra po prostu mnie piecze. Żel wycisza stany zapalne, łagodzi pieczenie i przyspiesza gojenie się krostek czy ran po depilacji;
  • jako serum na końcówki włosów - jeśli tak jak ja, borykacie się z problemem suchych i łamliwych włosów, a wasze końcówki są rozdwojone i osłabione, to żel aloesowy świetnie je nawilży i zabezpieczy przed kruszeniem, tworząc tym samym na włosach ochronną otoczkę.
Kolejnym kosmetykiem, po który często sięgam jest Odświeżający antybakteryjny płyn do rąk, dzięki któremu bez użycia wody, zdezynfekujemy i oczyścimy dłonie. 
Biorąc pod uwagę fakt, że do pracy jeżdżę komunikacją miejską, tego typu produkty są moim must have i zawsze mam je pod ręką. Zwrócę Wasza uwagę na jeden bardzo istotny fakt, otóż aby produkt wykazywał faktycznie działanie dezynfekujące i antybakteryjne, musi zawierać przynajmniej 60% alkoholu. Płyn Eveline ma aż 70% alkoholu, dzięki czemu działa bakteriobójczo, skutecznie oczyszcza i odświeża dłonie. Płyn mimo wysokiej zawartości alkoholu nie ma intensywnego czy duszącego zapachu, a uwierzcie mi, miałam już wiele produktów tego typu, których spora część po prostu śmierdzi denaturatem....
Płyn sprawdza się nie tylko jako środek zastępujący tradycyjne mydło i wodę, ale także jako preparat do dezynfekcji powierzchni, np. klamek, klawiatury komputera i innych rzeczy z którymi mamy na co dzień styczność. Jest mały i poręczny, z wygodnym atomizerem, i towarzyszy mi zarówno podczas drogi do pracy, jak i w trakcie wizyt w sklepach. 

Cukrowy peeling do ciała I Love Vegan Food to kosmetyk, który polubiłam od pierwszego użycia, bo nie dość, że ma przyjemny kokosowy zapach, skutecznie i dokładnie oczyszcza ciało nie podrażniając go, to jeszcze ma aż 91% składników pochodzenia naturalnego. 
Saszetka peelingu (75 ml) wystarcza na 2-3 bardzo dokładne użycia na partiach uda-pośladki, przyspieszając tym samym złuszczenie martwego naskórka. Połączenie cukru trzcinowego z aktywnym węglem daje bardzo głębokie, detoksykujące działanie, dzięki któremu skóra robi się idealnie gładka, a jej tekstura zostaje wyrównana. 
Zabieg oczyszczania z użyciem tego peelingu będzie idealny przed opalaniem czy sięgnięciem po samoopalające kosmetyki, bo dzięki pozbyciu się zanieczyszczeń z powierzchni skóry, opalenizna będzie jednolita, a użycie samoopalaczy nie skończy się zaciekami czy smugami.
Skóra po takim detoksykującym zabiegu jest idealnie gładka i jedwabiście miękka, delikatnie nawilżona, ale bez tego tłustego filmu, jaki czasem towarzyszy cukrowym peelingom. Taka saszetka to idealny zabieg na odzyskanie fajnego wyglądu skóry w tak newralgicznych miejscach jak uda czy pośladki.

Kosmetykiem, który spodoba się zwłaszcza osobom borykającym się z wypryskami, niedoskonałościami cery czy nadmierną produkcją sebum, jest Insta Skin Care głęboko oczyszczający żel do mycia twarzy. 
Znajdziemy w nim takie składniki aktywne jak:

KONOPIE znane są z silnych właściwości nawilżających i odbudowujących. Wzmacniają warstwę lipidową skóry oraz regulują wydzielanie sebum. skin
YUZU, nazywane japońskim grejpfrutem, to źródło witaminy C. Działa antybakteryjnie i antyoksydacyjnie, zmniejsza widoczność zmian potrądzikowych oraz idealnie odświeża.
KWAS SALICYLOWY ma wszechstronne zastosowanie i jest doskonałym sposobem na głębokie oczyszczenie skóry, odblokowanie i zwężenie porów oraz łagodzenie zmian trądzikowych.
Żel spisuje się bardzo dobrze w codziennej pielęgnacji skóry, faktycznie reguluje wydzielanie sebum, przez co ogranicza pojawianie się niedoskonałości, nie wysuszając przy tym skóry. Dokładnie zmywa resztki makijażu oraz zanieczyszczenia dnia codziennego, zostawiając skórę odświeżoną i lekko nawilżoną.

Ostatnim kosmetykiem, który chcę Wam pokazać jest Slim Extreme 4D antycellulitowa kuracja modelująca sylwetkę 8w1, złożona w 96% ze składników pochodzenia naturalnego. Podarowałam go siostrze i zobaczymy jak się spisze.
Ze strony producenta możemy wyczytać, że kosmetyk bazuje na starannie dobranych składnikach aktywnych:
PRO-SVELTYL™ – niezwykły ekstrakt z kwiatu lotosu o wielokierunkowym działaniu, bogaty w flawonole, wspomaga zmniejszenie obwodów w problematycznych rejonach ciała. Działa antycellulitowo poprawiając wygląd skóry, wygładzając nierówności, dzięki czemu efektywnie wyszczupla.
ZIELONA HERBATA, znana jest z właściwości spalania nadmiaru tkanki tłuszczowej i detoksykacji. Wysmukla ciało, wygładza, zwiększając elastyczność i jędrność skóry. 
SPIRULINA hamuje proces powstawania podskórnych komórek tłuszczowych, dzięki czemu korzystnie wpływa na redukcję tkanki tłuszczowej i zapobiega powstawaniu rozstępów.
CHLORELLA pobudza mikrokrążenie i oczyszcza skórę z toksyn. Widocznie poprawia strukturę i napięcie skóry, redukując nawet najbardziej uporczywy cellulit.
CELLUBURN TECHNOLOGY™ – innowacyjne połączenie aktywnych składników pochodzenia naturalnego z formułą chłodzącą, zwiększa skuteczność kofeiny, dzięki czemu efektywnie wspiera walkę ze złogami cellulitu i magazynowaniem komórek tłuszczowych.
FRAKCJE PRO- I PREBIOTYKÓW chronią mikrobiom skóry.
Moim zdaniem, stosowanie takiego kosmetyku trzeba połączyć z aktywnością fizyczną i starannie dobranymi posiłkami, wówczas na pewno będziemy zadowolone z rezultatów.
Który kosmetyk z nowości Eveline zaciekawił Was najbardziej? A może miałyście już do czynienia z którymś?


Zobacz także

32 komentarze

  1. Spróbowałabym peelingu, ta seria I Love Vegan Food całkiem im się udała i z chęcią poznałabym kolejny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię produkty z Eveline, jednakże z tymi się nie spotkałam.
    Najbardziej mnie zainteresowałaś multifunkcyjnym żelem do ciała i twarzy :D
    Chętnie bym go przetestowała :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Peeling w saszetce mnie kusi najbardziej, nawet się nad nim wczoraj zastanawiałam w drogerii ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dziś kupiłam ich jakieś maseczki w saszetce jakąś Med i niebieską na noc (chyba) :D ten żel jest u nas od ubiegłego roku ale jakoś kiepsko schodził :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie mam. I będę testować :D

    OdpowiedzUsuń
  6. dawno juz nie miałam kosmetyków Eveline, a widzę że warto po ne sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze mam żel z aloesem, nie wiedziałam, że Eveline wprowadziła u siebie kosmetyk z tak dużym stężeniem tego składnika.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zainteresował mnie ten żel aloesowy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chetnie bym sie na cos skusila, swietne nowosci :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cukrowy peeling i żel oczyszczający te dwa kosmetyki najbardziej mnie zainteresowały. Co do samej marki to mam kilka ulubieńców.

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo lubię kosmetyki z Eveline :) Ten cukrowy peeling wydaje się fajny :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Te nowości trafiły również w moje ręce. Żel aloesowy uwielbiam, a żel do mycia twarzy już czeka w kolejce na wypróbowanie - kusi mnie bardzo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel jest tak fajny że kupiłam go również mojej siostrzenicy

      Usuń
  13. Właśnie dokładnie na te nowości z Eveline poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mnie ostatnio kuszą właśnie peelingi Eveline :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten aloesowy żel z eveline wydaje się najbardziej kuszący...daj potem znać, jak wyszły testy...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten multifunkcyjny żel aloesowy bardzo mnie kusi... choć z drugiej strony nie to się go obawiam.. moja skóra różnie reaguje na aloes

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja skóra z kolei świetnie reaguje na aloes, zwłaszcza latem, po opalaniu

      Usuń
  17. Najbardziej zainteresował mnie ten żel aloesowy, bardzo lubię kosmetyki z aloesem, a tego z Eveline jeszcze nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żel jest świetny, polecam go każdemu bez względu na rodzaj skóry, przynosi ukojenie i odżywienie skóry

      Usuń
  18. Ten żel aloesowy to cudo w dodatku ma tyle zastosowań! Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie tak, można go używać w zależności od potrzeb

      Usuń
  19. Eveline jest jedną z moich ulubionych marek kosmetycznych :) Wszystko się u mnie fajnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ostatnio przeważa od nich pielęgnacja, która spisuje się tak samo dobrze jak kolorówka

      Usuń
  20. Ten żel aloesowy jest na mojej liście zakupów, wiele dobrego o nim czytałam a lubię produkty z aloesem, więc muszę go poznać

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo lubię tą markę fajnie że mają nowości .

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię ten żel aloesowy :) super się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Kosmetyki tej marki bardzo lubię. Peeling najbardziej mi pod pasował. Super.

    OdpowiedzUsuń
  24. Powiem Ci, że nie znam żadnego z prezentowanych tutaj kosmetyków :) Chociaż ten żel do ciała i twarzy kupiłam niedawno i czeka na swoją kolej, także już niedługo będę mogła się wypowiedzieć na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wlaśnie mam w planach kupić sobie żel aloesowy i wykorzystywać go jako podkład pod olejowanie 😊

    OdpowiedzUsuń
  26. Do Eveline nigdy nie nie ciągnęło i nie ciągnie nadal :)

    OdpowiedzUsuń