Naturalna pielęgnacja z kosmetykami Dermika Skin Genesis i Blooming Skin

03 listopada

Kosmetyki naturalne od dawna zajmują ważne miejsce w mojej codziennej pielęgnacji, bo z uwagi na suchą skórę, muszę starannie dobierać kosmetyki, tym bardziej, że sezon jesienny daje jej się mocno we znaki i bardzo mocno ją wysusza. Dlatego właśnie tym chętniej sięgam po nowości, jakie pojawiają się na rynku, a takimi są dwie nowe linie kosmetyków Dermiki - Skin Genesis i Blooming Skin oparte na  roślinnych składnikach aktywnych. 
Dermika Blooming Skin to siła roślinnych składników aktywnych: ekstraktu z hibiskusa i olejku z nasion kaktusa. Zapewnij swojej skórze zaawansowane nawilżenie, wygładzenie, ochronę antyoksydacyjną oraz redukcję pierwszych objawów starzenia się skóry. Jakie składniki aktywne znajdziemy w kosmetykach z tej linii?
 
HIBISKUS
Bogaty w organiczne związki o działaniu nawilżającym. Wykazuje działanie antyoksydacyjne oraz wspiera jędrność i elastyczność skóry. Zapewnia wielowymiarowe działanie rewitalizujące i regenerujące.
 
KAKTUS
Olejek z pestek kaktusa to jeden  z najpotężniejszych olejków naturalnych. Pomaga wygładzić i nawilżyć głęboko skórę, poprawia jej barierę lipidową  oraz zapobiega transepidermalnej ucieczce wody z naskórka (TEWL).
 
W moje ręce trafiły 3 kosmetyki z tej linii: serum nawilżająco - rozświetlające, ultranawilżająca emulsja rozświetlająca i żel nawilżająco - pobudzający na okolice oczu, które dzięki swoim lekkim i żelowym formułom oraz mieniącym się drobinkom typu cameleon, przywracają mojej skórze blask i promienny wygląd. 

Bardzo ciekawym kosmetykiem jest serum nawilżająco - rozświetlające, które do złudzenia przypomina koreańskie emulsje/tonery nawilżające, i w zasadzie jego konsystencja jest niemalże identyczna. Serum pięknie mieni się różowymi drobinkami, które świetnie maskują szarość skóry i zmęczenie. Niewielką ilość serum delikatnie wklepujemy w skórę, można je stosować zarówno podczas porannej jak i wieczornej rutyny, bardzo dobrze współgra z lekkimi i cięższymi kremami. Efekt po jego zastosowaniu jest wyczuwalny od razu: skóra jest przyjemnie nawilżona i delikatnie wygładzona. Jeśli macie problem z suchą, ściągniętą skórą, to serum Blooming Skin będzie idealnym rozwiązaniem, szybko zauważycie, że Wasza skóra jest w lepszej kondycji, a cera robi się przyjemna w dotyku, miękka i długotrwale nawilżona. 
Kosmetykiem bez którego nie wyobrażam sobie porannej rutyny pielęgnacji i wykonania makijażu, jest ultranawilżająca emulsja rozświetlająca, która z powodzeniem zastępuje bazy pod makijaż. Bardzo lekka ale jednocześnie silnie nawilżająca formuła, otula skórę przyjemnym filmem i przygotowuje ją do nałożenia kremu czy podkładu. Bez względu na to, czy nałożę na nią krem, czy od razu podkład, daje mi długotrwałe uczucie przyjemnego nawilżenia, które utrzymuje się mimo coraz bardziej niesprzyjających warunków atmosferycznych. Wielkim plusem są zawarte w jej składzie pigmenty rozświetlające, które dają zmęczonej i poszarzałej skórze promienny wygląd. 
Ostatnim kosmetykiem z tej linii, po który sięgam w codziennej, wieczornej rutynie, jest żel nawilżająco - pobudzający na okolice oczu, dzięki któremu walczę z drobnymi zmarszczkami i lekkimi cieniami pod oczami. W żelowym kremie, oprócz ekstraktu z hibiskusa i olejku z kaktusa, znajdziemy także kofeinę oraz ekstrakt z kasztanowca, które pobudzają mikrokrążenie, redukując tym samym efekt "zmęczonych oczu". Również i w tym kosmetyku znajdziemy rozświetlające pigmenty, które  rozświetlają okolice oczu, radząc sobie nawet z uporczywymi cieniami czy tzw. worami. Krem bardzo ładnie wchłania się w skórę, i jeszcze rano czuć wyraźnie miękką skórę pod oczami. Jeśli zdarza Wam się wstawać rano z podkrążonymi, zmęczonymi oczami, to koniecznie sięgnijcie po ten rozświetlający żel. 
 
Dermika Skin Genesis powstała z myślą o kobietach, które wybierając produkty pielęgnacyjne kierują się przede wszystkim ich naturalnością. W wegańskiej formule Skin Genesis połączyliśmy ekstrakt z naturalnego mchu oraz bogatą w naturalne mikroelementy wulkaniczną wodę termalną. Jakie składniki aktywne znajdziemy w kosmetykach z tej linii?
 
Ekstrakt z mchu
Wyjątkowy składnik aktywny, posiada właściwości adaptogenne i  przeciwstarzeniowe. Zmniejsza głębokość zmarszczek, nawilża i wygładza skórę.
 
Wulkaniczna woda termalna
Wzbogacona jest o mikroelementy z wnętrza ziemi. Łagodzi i ma działanie antyoksydacyjne. Rewitalizuje i odświeża skórę.
 
W moje ręce trafiły dwa kosmetyki z tej linii, mianowicie aksamitny krem kojący oraz energetyzująca maseczka żelowa. 
Największym zaskoczeniem jest dla mnie aksamitny krem kojący, bo sprostał w 100% wymaganiom mojej bardzo suchej skóry, przynosząc jej ulgę, ukojenie i bardzo przyjemne nawilżenie bez tłustego efektu na skórze. To krem, który tak naprawdę jest uniwersalny, bo w powodzeniem można stosować go na noc, a także pod makijaż, a dzięki zawartości oleju canola i aloesu poprawia funkcje barierowe skóry delikatnej i suchej. Sięgając po ten krem myślałam, że to jeden z wielu przyjemnych, acz o krótkotrwałym działaniu kremów, okazało się, że byłam w błędzie, bo moja spierzchnięta i odwodniona skóra za każdym razem dostaje od niego potężną dawkę nawilżenia na cały dzień oraz noc. Krem stał się moim ulubieńcem i wyparł stosowane do tej pory inne kosmetyki, w tym także naturalne, bo nie dawały one takiego ukojenie jak propozycja Dermiki. 
Żelowa maseczka to zastrzyk energii dla mojej cery, i sposób na przywrócenie jej nawilżenia, o które w sezonie jesiennym moja skóra bardzo mocno się dopomina. Maseczki używam dwa razy w tygodniu, po naniesieniu jej grubszą warstwą na oczyszczoną skórę, zostawiam ją na max 20 minut, a po upływie tego czasu dokładnie zmywam. Nie wiem jak na innych rodzajach skór, ale moja sucha zasysa ją bardzo szybko, i tak naprawdę nie mam jej dużo do zmywania. Początkowo czuć lekkie napięcie skóry, ale uczucie to szybko znika, zaś po jej zmyciu cera jest gładka i aksamitna w dotyku. Wyraźnie czuć jej nawilżenie, miękkość i jedwabistość.  
 
Reasumując: Kosmetyki z linii Skin Genesis i Blooming Skin Dermiki bardzo pozytywnie mnie zaskoczyły, nie tylko pod względem dobrych składów czy cudownych zapachów, ale szybko zauważalnych efektów. Sprawdzają się na tak wymagającej skórze jaką jest sucha, przynoszą jej ukojenie, dbając o jej prawidłowe nawilżenie i promienny wygląd.
Dajcie znać, czy miałyście kiedykolwiek do czynienia z kosmetykami Dermiki.


Zobacz także

11 komentarze

  1. Najbardziej zainteresował mnie ten krem kojący, bo również mam bardzo suchą skórę ;) Niewiele miałam kosmetyków tej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam te kosmetyki u siebie i zabieram się dopiero za ich testy

    OdpowiedzUsuń
  3. Kilka razy miałam okazję poznać kosmetyki tej marki i muszę przyznać, że świetnie się u mnie sprawdziły. Te z przyjemnością wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Krem aksamitny najbardziej przykuł uwagę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zainteresowałaś mnie tymi kosmetykami, sama jeszcze nie stosowałam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zupełna nowość jak dla mnie ale przyznam że jestem zaintrygowana!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawa jestem tych kosmetyków. Uważam, że kiedyś je przetetuje. Tym bardziej że dobrze o nich piszesz.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie miałam z nimi do czynienia. Pierwszy raz z resztą o nich słyszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolejny raz trafiam na kosmetyki, których nie znam!

    OdpowiedzUsuń
  10. No i takie polecenia to ja rozumiem:) Fajnie jest zajrzeć i znaleźć coś polecanego, coś co super działa. Kupuje teraz też zestaw do manicure hybrydowego chce robić sobie sama paznokcie.

    OdpowiedzUsuń