W trosce o delikatną skórę dziecka - pielęgnacja ciała z użyciem dermokosmetyków Mustela

11 lipca

Skóra to nie tylko ochronna tarcza, niezbędna dla zachowania dobrego zdrowia, ale również źródło emocji i więzi, kluczowych dla prawidłowego rozwoju niemowląt i dzieci. Mustela to marka dermokosmetyków dla dzieci, której ufam od ponad 7 lat, zaczęła nam towarzyszyć od pierwszych dni życia Natalki i z małymi przerwami nadal dba o skórę mojej córki. Ostatnie problemy skórne (tzw. kaszka na policzkach) i wyjątkowo sucha skóra skłoniły mnie do ponownego sięgnięcia po kosmetyki Musteli, tym razem wybór padł na żel do mycia do skóry suchej i krem do twarzy dla skóry bardzo wrażliwej. 
Mustela dermokosmetyki pielęgnacia ciała i twarzy dziecka
ZOBOWIĄZANIA MARKI
Mustela już od ponad 60 lat prowadzi badania w zakresie dermatologii, ich produkty są nie tylko badane klinicznie w rzeczywistych warunkach stosowania pod kontrolą lekarską, ale także w laboratorium, przy zastosowaniu unikatowej technologii Stelaskin: zrekonstruowaniu modelu naskórka niemowlęcia i dziecka. Kosmetyki są hipoalergiczne i wytwarzane w oparciu o specjalną recepturę, która wyklucza takie składniki jak: parabeny, ftalany, fenoksyetanol, laurylosiarczan amonu, laurylosiarczan sodu, cyklotetrasiloksan, p-fenylenodiaminę oraz podobne związki, kwasy BHA, benzofenon, Ethylhexyl Methoxycinnamate (Eusolex 2292), triclosan. Średnio 95% składników składników kosmetyków ma pochodzenie naturalne. Wszystkie buteleczki i opakowania produktów Mustela mogą być poddane recyklingowi, karton używany do opakowań pochodzi z lasów zarządzanych w sposób zrównoważony, tusz jest produkowany na bazie olejków pochodzenia roślinnego, a formuły produktów pieniących się z linii Mustela są biodegradowalne. 

ODŻYWCZY ŻEL DO MYCIA Z COLD CREAM - SKÓRA SUCHA
Skóra sucha z natury, to skóra szorstka w dotyku, mniej miękka, mająca tendencję do łuszczenia się. Kiedy Natalka była mała ogromną wagę przywiązywałam do nawilżania jej skóry, stosowałam dermokosmetyki i emolienty, dzięki którym skóra była mięciutka i przyjemna w dotyku. Później niestety zaniedbałam ten aspekt i sięgałam po "zwykłe kosmetyki", które tak naprawdę działały powierzchniowo, nie zapewniając długotrwałego nawilżenia, przez co w pewnym momencie skóra córki zrobiła się sucha, na szczęście nie łuszczyła się, ale widać było, że brakuje jej nawilżenia. Z podkulonym ogonem wróciłam do Musteli, ponadto odrobinę zmodyfikowałam jej żywienie (ograniczyłam spożywanie nabiału do absolutnego minimum), bo wprawdzie nie jest alergikiem, ale zaczęła mnie zastanawiać sucha skóra i kaszka na twarzy. Wszystkie inne, drogeryjne żele czy balsamy wyrzuciłam, a zaczęłam myć jej ciało odżywczym żelem Mustela z Avocado Perseose, cermidami i Cold Cream.
Mustela cold cream żel do mycia ciała dermokosmetyki dla dzieci
Składniki aktywne tego żelu mają za zadanie odbudować barierę lipidową i przywrócić komfort skórze:
Avocado Perseose - to opatentowany, naturalny składnik o głęboko nawilżającym działaniu, chroni barierę ochronną skóry i nie dopuszcza do utraty jej bogactwa komórkowego;
Ceramidy + Cold cream - odżywiają i pomagają zachować naturalną barierę ochronną skóry.
Mycie i pielęgnacja ciała z żelem Mustela to niesamowita frajda i przyjemność dla mojej córki, bo nie dość, że żel pięknie pachnie, ma lekko perłową konsystencję, to na dodatek jest gęsty i wydajny, przez co starcza na długo, nawet w sytuacji, kiedy moja córka bierze go za dużo i robi sobie z nadmiaru piankę w wannie.
Niesamowicie kremowy żel nie tylko dokładnie oczyszcza ciało, ale bardzo dobrze ją nawilża, przez co eliminuje uczucie suchości i szorstkości. Skóra mojej córki jest przyjemna w dotyku i mięciutka, brak dodatku mydła sprawia, że nawet jak nieopatrznie żel dostanie się do oczu to nie szczypie jej tak, jak w przypadku innych "mydlanych" produktów. 
Żel tak się spodobał mojej córce, że protestuje gdy chcę ją umyć, mówi że jest już duża i chce się sama myć. :-) Używamy go również do mycia włosów, jest niezwykle delikatny dla skalpu, dokładnie myje i oczyszcza włosy, usuwa wszelki łój i zabrudzenia (nawet piasek...) nie plącząc jakoś wybitnie włosów. Uważam, że to świetny kosmetyk do mycia ciała i włosów, który spisze się w codziennej pielęgnacji zwłaszcza suchej skóry, przywracając jej aksamitność i taką miękkość charakterystyczną dla małych dzieci. Uwielbiam wdychać zapach tego żelu jaki zostaje na skórze córeczki, wiecie, dzieci specyficznie pachną, tak świeżo, niewinnie, i do tego kosmetyki dziecięce też mają swoje wyjątkowe, jedyne w swoim rodzaju zapachy.
Po kilku tygodniach intensywnego, codziennego stosowani żelu zauważyłam polepszenie się stanu skóry mojej córki, w związku z czym wszystkie inne produkty myjące wylądowały w koszu, a został tylko żel Musteli, którego nie zamienię na nic innego, wszak o skórę dziecka trzeba dbać najlepiej jak tylko można.

ŁAGODZĄCY KREM NAWILŻAJĄCY - SKÓRA BARDZO WRAŻLIWA
W przypadku twarzy Natalki, od dłuższego czasu mieliśmy problem z tzw. kaszką, czyli takimi podskórnymi, białymi krostkami, które był szorstkie w dotyku, a w niektórych miejsca nawet lekko zaróżowione, Początkowo sądziliśmy że to alergia, ale po negatywnych testach wróciliśmy do punktu wyjścia. Próbowaliśmy różnych, dziecięcych kremów dedykowanych skórze z problemami, w tym również atopowej, próbowaliśmy kosmetyków naturalnych, i niestety nie było żadnych zmian. Dzięki pewnej dobrej duszyczce (tak Agata, to o Tobie mowa... :-) ) postanowiłam sięgnąć po nawilżający krem Musteli przeznaczony do bardzo wrażliwej skóry, reagującej zaczerwienieniem.
Krem zaskoczył mnie swoją lekką konsystencją, przyznam, że do tej pory miałyśmy dosyć gęste kremy do twarzy, które zostawiały na skórze córki porządny film, ale też długo się wchłaniały, przez co początkowo skóra była odrobinę tłusta. Mi osobiście to nie przeszkadzało, ale córka marudziła, że ma tłustą twarz i często sobie ją wycierała ręką, aby pozbyć się kremu... Nie lubiła smarować twarzy i robiła wszystko, aby pozbyć się kremu z buzi. W przypadku Musteli nie muszę jej smarować, bo sama chętnie po niego sięga, pamięta o codziennym kremowaniu twarzy i widzę, że sprawia jej to przyjemność, bo czuje się taka dorosła. :-)
Mustela krem do twarzy dermokosmetyk dla dzieci
Kremik bardzo ładnie i szybko się wchłania, nie zostawiając tłustego filmu, ale zapewniając jednocześnie  odpowiednie nawilżenie. Dla mnie jednak najważniejszym aspektem jego działania jest stopniowe leczenie tych krostek, których obecnie jest dosłownie kilka, nie pojawiają się żadne nowe, cera nie jest zaczerwieniona, ani szorstka, buzia sukcesywnie odzyskuje zdrowy wygląd. 
Krem tak naprawdę powleka skórę takim ochronnym płaszczem, a dzięki obecności schizandry (cytryńca chińskiego) łagodzi zaczerwienienia i eliminuje dyskomfort. 
Do tej pory sądziłam, że tylko tłuste, emolientowe kremy dają odpowiednią ochronę i nawilżenie skóry dziecka, okazuj się jednak, że lekki krem o dobrym składzie jest w stanie w lepszym stopniu zadbać o bardzo wrażliwą skórę dziecka i zaleczyć podrażnienia.
Mustela dermokosmetyki dla dzieci pielęgnacja ciała i twarzy
A teraz zobaczcie, jakie cudowne, limitowane kosmetyki Musteli można teraz kupić. :-) Idealne na wakacyjne wyjazdy. 

Znacie dziecięce kosmetyki Mustela? Sięgacie po dermokosmetyki w codziennej pielęgnacji, czy jednak stawiacie na kosmetyki drogeryjne?


Zobacz także

33 komentarze

  1. Jej, Kochana, dzięki Ci za ten wpis i polecenie Musteli. Moja najmłodsza córa ( też 7-latka ) od kilku miesięcy ma takie same krosty na policzkach. Smarowałam Bepanthenem, Niveą i nic nie pomaga, na krótką chwilę jest spokój, a potem problem powraca. Chętnie wypróbujemy ten krem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana polecam Ci jeszcze kremik z serii Stelatopia, zaleczył nam większe krostki, a potem te mniejsze wyleczyłam kremem do cery wrażliwej :-)

      Usuń
  2. Kiedyś często używałam ich produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. These are really interesting and unusual products.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pamiętam, że kosmetyki mustela sprawdziły się u mnie idealnie dwukrotnie w ciąży. Myślę, że to właśnie w dużej mierze dzięki nim, nie mam ani jednego rozstępu. Muszę zorientować się w ofercie arki. Dobrze było przyzpomnieć sobie o nich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Będę o nim pamiętać ;) ja sama czasami używam takich produktów na sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam okazję poznać jeden produkt tej marki i super sprawdził się u mojej córki. Limitowane opakowania są urocze

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam marki. Dziecka nie posiadam ale postaram na przyszłość się przyda. Chociaż tak naprawdę sama często Lubie stosować kosmetyki dla.dzieci bo super ske sprawdzają ma mojej skórze.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje dzieci stosują produkty tej marki, sprawdzają się u nas.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie znam produktów tej marki, ale bardzo lubię dermokosmetyki, bo świetnie się u mnie sprawdzają. Zainteresował mnie zwłaszcza ten krem i może kiedyś się na niego skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kremu od czasu do czasu to ja używam, świetnie pielęgnuje moją suchą skórę, nadaje się też pod makijaż bo szybko się wchłania i nie jest tłusty

      Usuń
  10. Nie znam tej marki, ale mam w domu maluszka, więc chętnie się poznam z tą marką :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja czesto uzywam kosmetyki dla dzieci do wojej wrecz atopowej skory. Dermokosmetyki dobrze sie u mnie sprawdzaja podobaja mi sie te, ktore przedstawilas :D

    OdpowiedzUsuń
  12. My nie używamy musteli. Tylko emolium i jakies Polskie.


    www.natalia-i-jej-świat.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Znam mustele mamy mleczko do opalania. Jeśli chodzi o produkty do pielęgnacji polubiłam ostatnio Dove

    OdpowiedzUsuń
  14. Wszędzie czytam zachwyty nad tą marką, muszę w końcu coś od nich dorwać:) Dawniej często sięgałam po kosmetyki przeznaczone dla dzieci:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tylko jeden z produktów musteli, ale też bardzo go sobie chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie jestem jeszcze mamą, więc nie wiem jakie kosmetyki są najlepsze dla dzieciaków. Na pewno muszą być delikatne, nawilżające i przede wszystkim nie uczulać - wiem po sobie. A o tej marce nie słyszałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mustela ma bardzo dobre składowo kosmetyki, czasami sama ich używam, świetnie nawilżają suchą skórę ;-)

      Usuń
  17. Ta edycja limitowana skradła moje serce :) opakowania są takie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. póki co niestety nie widziałam tej limitki w "moich" aptekach ale rozejrzę się na wakacyjnym wyjeździe :-)

      Usuń
  18. Szczerze mówiąc nigdy nie miałam do czynienia z tymi produktami, ale mam ostanio problem z taka kaszka na policzkach synka. To naprawdę minimalna ilość, jednak nie pomagają na nią stosowane przeze mnie emolienty. Chętnie wiec sięgnę po ten kremim z musteli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w przypadku mojej córki, żadne emolienty nie działały, dopiero Mustela poradziła sobie z nią :-)

      Usuń
  19. Mieliśmy kilka ich produktów, ale ostatecznie po raz kolejny po nie nie sięgnęłam :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem zakochana w tych produktach - jedyne na rynku pomogły wyleczyć suchość skóry mojej crki.

    OdpowiedzUsuń
  21. Choć drogie to sprawdzają się na mega suchej skórze!

    OdpowiedzUsuń
  22. Sama od czasu do czasu używam takich rzeczy ;) cudne opakowania ma ta limitka!

    OdpowiedzUsuń
  23. Temat zdecydowanie jeszcze nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Miałam coś kiedyś tej marki. Kosmetyki pachniały jakoś dziwnie z zrezygnowałam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ostatnio wielokrotnie słyszałam sporo pozytywnych opinii na temat tych produktów i mimo, że nie mam ultra wrażliwej skóry, ani małego dziecka, to i tak chętnie wypróbowałabym te kosmetyki. Zwłaszcza żel wydaje mi się być wybawieniem zimą, gdy moja skóra bardziej się przesusza.

    OdpowiedzUsuń
  26. Seria limitowana jak świetnie wygląda! Ja w sumie żadnych produktów od nich nie miałam, ale często trafiam na pozytywne opinie :). Żel sama bym używała :)

    OdpowiedzUsuń