Wiedźma czyli pierwszy tom Opowieści z Wieloświata Anny Sokalskiej - fantastyka, magia i mitologia słowiańska w najlepszym wydaniu

11 lutego

Obłożona klątwą wiedźma Jasna budzi się z długiego snu. Samotna i pozbawiona mocy, wyrwana ze swoich czasów, pragnie zemścić się za dawne krzywdy. Spotyka na swojej drodze zmorę - uciekinierkę, szamana z przypadku i anioła niezadowolonego z nowych obowiązków. Każdy z nich zmaga się z cieniami przeszłości, a przewrotny Los wciąga ich w nieoczywistą rozgrywkę o ludzkie dusze i przygotowania do końca świata. 
Kiedy dowiedziałam się, że Lira planuje wydać książkę w klimacie urban fantasy, wprost nie mogłam się doczekać, kiedy trafi ona w moje ręce. "Wiedźma" stanowi pierwszy tom cyklu "Opowieści z Wieloświata", w której fantastyka miesza się z mitologią słowiańską a nawet religią, co daje niesamowicie ciekawą, wciągająca od pierwszych stron mieszankę, a to z kolei przekłada się na nietuzinkową i wielopłaszczyznową fabułę, w której wbrew pozorom, brak chaosu, zachowany jest logiczny ciąg, a każde zdarzenie ma swój sens.

Kwestie techniczne, czyli design ma znaczenie...
Ale zacznijmy może od kwestii technicznych, bo już dawno żadna książka nie wywołała we mnie takiej ekscytacji, również pod kątem wizualnym, co oczywiście ogromnie wpływa na podjęcie decyzji o zakupie tej książki. Otóż już sama okładka sugeruje, że zostaniemy zaproszeni do świata magii i fantastyki, urzekająca kolorystyka, magiczne zdjęcie kobiety, tłoczone napisy i uwaga (!) nowy element jeśli chodzi o Lirowe okładki, czyli skrzydełka, na których z jednej strony znajdziemy informacje o autorce, a z drugiej króciutkie streszczenia kolejnych tomów serii - "Żertwy" i "Kuglarza". Cóż więcej mogę powiedzieć, przepiękna okładka idealnie oddająca klimat książki.
Przejdźmy do fabuły....
Jest początek XVI wieku. Główną bohaterkę, Jasną poznajemy w dosyć groźnych dla niej okolicznościach, kiedy to z nieznanych przyczyn dwóch mężczyzn chce jej wyrządzić krzywdę. Wówczas dochodzą do głosu jej moce, z pomocą których jeden z nich zamienia się w popiół, a kolejny pada zemdlony. Na pomoc Jasnej przybywa jej starsza siostra, Mira, która uśmierca mężczyznę. Oszołomione, wracają do domu, kiedy nagle słyszą przeraźliwy krzyk wołający o pomoc. Bez wahania biegną za głosem, Mira odpędza watahę wilków, ratując tym samym panicza, syna bogatego szlachcica, do którego należały folwarki, na których pracowała rodzina dziewczyn. I tak z dnia na dzień, uboga rodzina zyskuje nowy dom, ojciec pracę w karczmie, a najstarszy syn wyjeżdża na nauki do miasta. Życie toczy się swoim biegiem, a Jasna wzrasta w siłę:

"Choć pracowała tak ciężko jak inni, nigdy nie podupadała na zdrowiu, a gdy szła opiekować się chorymi zwierzętami, te cudownie zdrowiały w ciągu kilku dni. (...) wśród chłopstwa, a wkrótce także służby i państwa na dworze, szeptano o Jasnej, że jest wiedźmą, i rzucano jej ukradkowe, niechętne spojrzenia (...)"

"(...) zamieszkujące okolicę demony i boginki pierzchały bowiem, wyczuwszy jej obecność, nikt, żywy, umarły czy zawieszony pomiędzy światami, nie myślał ryzykować spotkania z wiedźmą. "

Niby wszystko jest dobrze, ale niestety los bywa okrutny... Młody panicz obdarza uczuciem Mirę, ale opętany jest także pragnieniem, aby posiąść Jasną, ucieka się do podstępu, wskutek którego życie traci Mira, a na Jasną zostaje nałożona klątwa czarnoksiężnika, wskutek której traci moc i zapada w głęboki sen.

"Sama dla się jesteś największym przekleństwem, sama sobie zadasz najokrutniejsze cierpienie. Poczucie winy nieustannym bólem będzie trzymać cię przy życiu, wstyd jako kotwica uwięzi cię na tym padole, a strach i żal sparaliżują twój talent. W jeden tylko sposób będziesz mogła się wyzwolić - przecząc sobie!"

Jest rok 2016. Jasna budzi się nagle we współczesnym Wrocławiu, zdezorientowana, osamotniona, bez magicznych zdolności. Wkrótce na jej drodze staje pełna żalu i goryczy zmora Nina, oraz szaman Dawid, którzy oprócz pomocy Jasnej, muszą uporać się ze swoją trudną przeszłością. Do tej dosyć osobliwej trójki dołącza wkrótce anioł śmierci, Szarak, niezadowolony z faktu, że został oddelegowany do innego zajęcia niż dotychczasowa praca w Biurze Przepustek.
Jeśli myślicie, że akcja będzie już "normalna" to się zdziwicie, bo ulicami miasta przechadzają się nie tylko zmory czy szamani, ale też gobliny, demony czy anioły. Okazuje się, że równowaga pomiędzy światem żywych a duchami zostaje zachwiania, a w okolicach Ślęży zostaje otwarte przejście pomiędzy światami, co zwiastuje początek końca....
Czy Jasna zdoła przezwyciężyć klątwę, odzyskać moce i pomścić doznane krzywdy? Co ma wspólnego z historią popularny piosenkarz Kris? Nic więcej Wam nie zdradzę, ale powiem Wam jedynie, że autorka dała nam przedsmak cudownie magicznej historii, która będzie miała swoją kontynuację, wszak zbliża się pechowy rok przestępny i złowieszczy Har-Magedon.
Ps. ten widoczny na zdjęciu dzwoneczek to nie jest ot taki zwykły gadżet, odgrywa on istotną rolę w całej opowieści... ;-)
Moja opinia czyli ile mamy tutaj mitologii, a ile urban fantasy?
Wprost nie mogę się powstrzymać przed napisaniem, jak sprawnie autorka operuje pojęciami ze świata mitologii słowiańskiej i jak umiejętnie wpasowuje te wątki w akcję, która dzieje się na kilku płaszczyznach. Oprócz historii Jasnej, poznajemy też losy Niny, Dawida, czy też Szaraka. Każda historia jest inna, ale losy bohaterów są ze sobą powiązane, a ich decyzje wpływają na losy innych. Bohaterowie są wyraziści, nie są wolni od wad, zwłaszcza Nina, która jednak potrafi przezwyciężyć własne słabości i podjąć trudną decyzję.

Świetnym zabiegiem było pozostawienie u Jasnej specyficznego, dawnego języka, z takim zaśpiewnym akcentem, dzięki czemu widać,  że pochodzi z innych czasów.
Przeciwieństwem kwiecistego, czasem troszkę patetycznego sposobu wypowiadania się Jasnej, jest język Niny, niewolny od wulgaryzmów, z ciętym poczuciem humoru i sporą dawką ironii. Przyznam, że fajnie czyta się takie zróżnicowane wypowiedzi, jest ciekawie, a czasem nawet zabawnie.
Zafascynowała mnie postać Anioła Szaraka, dzięki któremu poznajemy zarys podziału świata, który obecny jest w mitologii słowiańskiej i różnego rodzaju legendach czy podaniach.
I tak w wielkim skrócie, w mitologii słowiańskiej  świat dzieli się na świat żywych - Żywoświat lub inaczej świat Doczesny. Odpowiednikiem chrześcijańskiego Czyśćca jest Międzyświat, nazywany też Przejściem - to miejsce, w którym dusze ludzi mają czas na ochłonięcie po śmierci. Większość z nich udaje się do Zaświatów, a te z kolei dzielą się na Zaświat Anielski i Zaświat Demoniczny, co odpowiada chrześcijańskiemu niebu i piekłu lub słowiańskiemu Wyrajowi Ptasiemu i Wyrajowi Wężowemu. Dusze, które nie decydują się na podróż w zaświaty, zostają w Międzyświecie w formie zmor, chochlików czy nawek, którymi rządzi Baba Jaga albo Leszy. Wszystkie te światy stykają się ze sobą, ale wystarczy drobne zachwianie równowagi pomiędzy nimi, a Upadłe Istoty, czyli demony czy diabły próbują przedostać się do świata żywych. 
Autorka fenomenalnie przybliża główne fundamenty mitologii słowiańskiej, wyposaża ją w nadprzyrodzone postacie, o których dowiadujemy się coraz więcej. Ciekawostką jest fakt, że wiedźmy rodziły się z zakazanego związku Istot Wyższych (aniołów) ze śmiertelnikami, co było pogwałceniem praw boskich, bo miały cechy wyjątkowe, łączyły swoją energię z energią wszelkiego stworzenia i były w stanie współtworzyć świat.
Bardzo podoba mi się odmienne spojrzenie na mitologię, w takim sensie, że nie mamy tu do czynienia z bogami, przechadzającymi się po świecie i bawiącymi się ludźmi niczym marionetkami. Bogowie, czy też Istoty Wyższe nie schodzą z niebiańskiego piedestału, poznajemy "armię" istot im podległych, które wpływają na losy naszych bohaterów, wprowadzają element grozy i pewnej nieuchronności.
Autorka świetnie poradziła sobie z konwencją fantastyki, a wątki mitologiczne umiejętnie wpasowała w klimat współczesnego Wrocławia, dzięki czemu dostaliśmy wyjątkowo ciekawą pozycję urban fantasy z elementami romansu, choć romans to niezbyt trafne określenie. Raczej mamy tu do czynienia z pewnymi wątkami miłosnymi, które na szczęście nie psują całego obrazu powieści i nie trącą infantylnością. 
Przyznam się, że czuję pewien niedosyt, bo w tej historii jest tak wielki potencjał, że wprost nie mogę się doczekać kolejnego wejścia do magicznego Wieloświata. Autorka rozbudziła mój apetyt, pobudziła wyobraźnię i zostawiła mnie z mnóstwem pytań, jak dalej potoczą się losy Jasnej.

Lubicie klimaty fantastyki, magię i mitologię? Sięgacie po tego typu literaturę?


Zobacz także

25 komentarze

  1. Raczej nie wybieram książek z tego gatunku, jednak zaciekawiłaś mnie nią i myślę, że mogłabym spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubie taki gatunek i przenoszenie sie w magiczny czas, chetnie siegne po ta powiesc :D

    OdpowiedzUsuń
  3. brzmi super, ja kocham mitologię i fantastykę, to takie bajki dla dorosłych :) muszę przeczytać tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że ja chyba nigdy nie dorosnę i takie "bajki" dla dorosłych będę zawsze lubić :-)

      Usuń
  4. Moje klimaty, chętnie po nią sięgnę ☺

    OdpowiedzUsuń
  5. ta akurat chyba nie dla mnie, ale innym na pewno się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciekawi mnie jaką rolę odgrywa ten dzwoneczek. Nie nie końca mój typ literatury, ale mogłabym się skusić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzwoneczek to istotny element pracy Aniołów Śmierci ;-)

      Usuń
  7. Brzmi super:) Chociaż to nie moja tematyka, to bardzo mnie zciekaiłas :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mitologii słowiańskiej nie znam i nie wiem jaki to klimat, ale grecką uwielbiam i często ją czytam więc możliwe że po tą książkę sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. swego czasu zaczytywałam się w mitologiach, teraz dzięki Wiedźmie ta miłość odżyła :-)

      Usuń
  9. Fabuła całkiem ciekawa, ale trochę podobna do słynnego cyklu Kwiat Paproci. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobieństw do Kwiatu Paproci jest niewiele (chyba jedynie motyw mitologii słowiańskiej), co według mnie jest wielką siłą tej książki :-)

      Usuń
  10. Bardzo zaciekawiłaś mnie tą książką. Zwykle nie sięgam po taką tematykę, a tutaj jakoś mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja do tej pory kompletnie nie sięgałam po taką odrobinę fantastyczną literaturę, ale jak przeczytałam sagę Kwiat Paproci K. B. M. i teraz Wiedźmę to się zakochałam :-)

      Usuń
  11. Osobiście nie przepadam za takim klimatem jeśli chodzi o książki.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubie takie klimaty w ksiazkach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawa książka. Może i ja ją przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  14. okładka ciekawa, ale niestety póki co fantastyki nie czytam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę ją przeczytać <3 Zakochałam się w opisie.

    OdpowiedzUsuń
  16. Adam za taką tematyką ale znam kogoś komu tą książkę mogę polecić.

    OdpowiedzUsuń
  17. No przyznaję że całkiem zaciekawiłaś mnie aby sięgnąć po tą książkę

    OdpowiedzUsuń
  18. Okładka tej książki jest wspaniała! <3 Tak jak czułam, trafia ona na moją listę "do przeczytania" ;) Twoja recenzja mnie bardzo zaintrygowała i już nie mogę się doczekać, kiedy będę miała okazję ją przeczytać! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. okładka jest śliczna, na pewno już sam wygląd zachęca do tego, by po nią sięgnąć, zainteresowała mnie cała recenzja, dlatego chętnie bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna okładka książki kusi do jej przeczytania. Bardzo lubię takie historie. Muszę mieć tą ksiażkę :)

    OdpowiedzUsuń