Wegańska premiera w drogeriach Natura - kosmetyki Botanic Skinfood

19 czerwca

W ciągu ostatnich kilku lat nastąpił wzrost popularności eko trendu - chcemy zdrowo się odżywiać, zwracamy większą uwagę na składy produktów, ich właściwości odżywcze, działanie kosmetyczne ale też bezpieczeństwo użytych składników. Jest coraz większa świadomość faktu, że nie tylko to, co jemy wpływa na stan naszej skóry, ale to czym ją "karmimy" od zewnątrz podczas codziennej pielęgnacji. W odpowiedzi na ekokonsumpcjonizm, na rynku kosmetyków wegańskich pojawiła się nowa marka bogata w wysoko odżywcze składniki superfoods - BOTANIC SkinFood, dostępna w drogeriach Natura. 
Słów kilka o marce...
Kosmetyki marki BOTANIC SkinFood bazują na składnikach superfoods, których dobroczynne właściwości znane były do tej pory głównie w pokarmie, a doskonale sprawdzają się również w pielęgnacji. W bogatym składzie tej linii znajdują się m.in. wyciągi z alg chlorella, konopii, nasion guarany, eukaliptusa, herbaty matcha, liści morwy białej, a także spirulina, chlorella czy hydrolat z kwiatów lawendy.
W kontekście doboru składników marka nie uznaje kompromisów, dlatego receptury wszystkich kosmetyków są całkowicie wegańskie, pozbawione sztucznych barwników i wypełniaczy. Pozwala na czerpanie tego, co najlepsze z natury, eliminując negatywny wpływ na środowisko i wykluczając składniki pochodzenia zwierzęcego.
W ofercie BOTANIC SkinFood znajduje się sześć linii kosmetycznych zaspokajających potrzeby nawet najbardziej wymagającej skóry, a także kobiet o cerze dojrzałej – oczyszczająca, nawilżająca, łagodząca, odmładzająca, energetyzująca i hydrolat. 

KROK 1 
Pielęgnację z marką SkinFood rozpoczęłam od pięknie prezentującego się peelingu malinowego do twarzy, przeznaczonego do cery normalnej i mieszanej.
Szklany, czarny słoiczek kryje w sobie cudownie pachnący i dokładnie oczyszczający peeling w kolorze malin, pachnący równie słodko jak ten apetyczny owoc, choć czuć również nutkę orzeźwienia za sprawą obecności eukaliptusa. 
Kosmetyk usiany jest mnóstwem ciemnych kropek, które nie są niczym innym jak pestkami malin, które potrafią naprawdę porządnie oczyścić skórę. W przypadku suchej czy naczynkowej cery polecam sięgać po niego raz w tygodniu, a sam masaż twarzy z jego użyciem, wykonywać delikatnie, bo pestki mają naprawdę dużą moc ścierania. Konsystencja peelingu jest bardzo lekka, odrobinkę żelowa, przy tym wydajna, bo niewielka ilość rozprowadzona na twarzy zapewni dokładne i głębokie oczyszczenie cery.
W przypadku tego kosmetyku nie sposób się od niego oderwać, już sam zapach kusi niesamowicie, dochodzi do tego piękny, minimalistyczny design i niesamowicie przyjemna formuła. Jednak najlepsze dzieje się po kilku użyciach, mianowicie skóra nabiera tak fajnej gładkości, że ma się wrażenie, jakby wszystkie nierówności na jej powierzchni zostały wyprasowane. Dzięki temu skóra zyskuje jędrność i aksamitność, jest dokładnie oczyszczona i gotowa na dalszą pielęgnację. 
Połączenie maliny i eukaliptusa daje działanie ściągające (ale nie na tyle, aby czuć na skórze dyskomfort), ale przede wszystkim odświeżające i orzeźwiające. 
Moim zdaniem, ten peeling może być stosowany bez względu na rodzaj posiadanej cery, świetnie oczyszcza i wygładza skórę, nie wywołując żadnych podrażnień. 

INGREDIENTS/ SKŁADNIKI: Aqua* Czysta woda – rozpuszcza składniki. Rubus Idaeus Seed Powder* Drobinki pestek malin – peelingują skórę i usuwają martwe komórki naskórka. W formule zastosowano dwa rozmiary drobinek, dzięki czemu oczyszczanie odbywa się na kilku płaszczyznach. Nasiona są bogate w witaminy C i E, pobudzają procesy regeneracyjne i krążenie. Glycerin* Roślinna gliceryna – nawilża i wspomaga transport składników w głąb skóry. Sodium Lactate* Mleczan sodu – zmiękcza, zapewnia właściwe pH peelingu. Xanthan Gum* – Guma ksantanowa – naturalny zagęstnik. Eucalyptus Citriodora Leaf Extract* – Ekstrakt z eukaliptusa – działa ściągająco, odświeżająco i ochronnie, posiada właściwości antyseptyczne. Rubus Idaeus Fruit Extract* – Ekstrakt z malin – regeneruje skórę, łagodzi i odświeża. Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate – Konserwanty identyczne z naturalnymi – zapobiegają namnażaniu się bakterii, drożdży i pleśni, Parfum – Hipoalergiczna kompozycja zapachowa – zapewnia ładny zapach.

KROK 2
Po dokładnym zmyciu peelingu (trzeba się do tego przyłożyć, bo te mini pesteczki malin wchodzą w najmniejsze "zakamarki" twarzy ;-) ) z ogromną przyjemnością sięgam po lawendowy hydrolat do skóry i włosów, który zwłaszcza o tej porze roku, przynosi ukojenie i odświeżenie.
Bardzo mi się podoba zaopatrzenie hydrolatu w pompkę dozującą, dzięki czemu nie trzeba wylewać kosmetyku na płatek, ale nanosić bezpośrednio na dłonie i wklepywać w skórę, co w moim przypadku spisuje się lepiej. Zapach lawendy jest bardzo przyjemny, nie jest zbyt mocny czy duszący.
Hydrolat doskonale tonizuje skórę, łagodząc przy tym podrażnienia (polecam go zwłaszcza w sytuacji, kiedy przesadzicie z opalaniem), kojąc zaczerwienia czy stany zapalne i przyspieszając regenerację skóry.
Zdarza mi się stosować go zarówno na skórę głowy, jak i umyte, wilgotne włosy. Co ciekawe, hydrolat łagodzi przesuszenie skalpu czy drobne podrażnienia, wzmacniając przy tym cebulki włosów i ograniczając wypadanie/łamliwość włosów. 
Bardzo lubię sięgać po niego wieczorem, kiedy skóra po całym dniu noszenia makijażu, i działaniu wysokich temperatur, jest zmęczona i sucha. Hydrolat daje niesamowicie przyjemne uczucie świeżości, ale też ukojenia.

INGREDIENTS/ SKŁADNIKI: Lavandula Angustifolia Flower Water* Hydrolat z jadalnych kwiatów lawendy wąskolistnej– posiada właściwości antyoksydacyjne, łagodzące, kojące oraz regenerujące. Oczyszcza, tonizuje i odświeża skórę. Gluconolactone*, Calcium Gluconate - Glukonolakton i glukonian wapnia – wzmacniają naczynka krwionośne i działają na skórę łagodząco. Sodium Benzoate – konserwant identyczny z naturalnym, zapobiega namnażaniu bakterii, drożdży i pleśni. Linalool* Naturalny składnik hydrolatu lawendowego. Przechowywać w temperaturze pokojowej.

KROK 3
Po oczyszczeniu i tonizowaniu cery, przyszła pora na pielęgnację, sięgam wówczas po lekki krem nawilżający z ekstraktem z mango i herbaty matcha, przeznaczony do każdego rodzaju cery, również zmęczonej.  
Szklany słoiczek skrywa w sobie cudownie lekki, odrobinę rzadki krem, który jest stworzony na obecne upały, bo nie tylko nie zapycha porów, ale szybko się wchłania, pozwalając od razu na wykonanie makijażu. Krem, mimo swojej nieobciążającej i delikatnej formuły, daje sobie radę z moją suchą skórą, niwelując uczucie suchości czy spierzchnięcia. Cera jest otulona filmem, który na szczęście nie jest tłusty, mimo, iż krem ma w składzie oleje (migdałowy i kokosowy) oraz masło shea. Kremu używam zarówno rano jak i wieczorem i powiem Wam, że spisuje się świetnie, to taki uniwersalny krem, dzięki któremu skóra odzyskuje jedwabistą miękkość i elastyczność. 
INGREDIENTS/ SKŁADNIKI: Aqua* Czysta woda – rozpuszcza składniki. Prunus Amygdalus Dulcis Oil* Olej ze słodkich migdałów – nawilża, wygładza, wzmacnia naturalną barierę ochronną skóry. Caprylic/Capric Triglyceride* Roślinny emolient – zmiękcza, wygładza i nawilża skórę. Glycerin* Roślinna gliceryna – nawilża i wspomaga transport składników w głąb skóry. Coco-Caprylate/Caprate Naturalny emolient – tworzy na skórze ochronny film i nadaje jej gładkość. Cetearyl Olivate* Emulgator z oliwy z oliwek – tworzy emulsję i pielęgnuje skórę. Sodium Lactate* Mleczan sodu – zmiękcza, zapewnia właściwe pH kremu. Butyrospermum Parkii Butter* Masło shea/karite – odżywia i regeneruje skórę. Sorbitan Olivate* Emulgator z oliwy z oliwek – tworzy emulsję i pielęgnuje skórę. Camellia Sinensis Leaf Extract* Ekstrakt z zielonej herbaty Matcha - działa antyoksydacyjnie, spowalniając procesy starzenia się skóry. Nawilża, ujędrnia, poprawia wygląd cery. Mangifera Indica Fruit Extract* Ekstrakt z mango – doskonale nawilża, zwalcza wolne rodniki i chroni skórę przed negatywnym wpływem środowiska. Cetearyl Alcohol* Alkohol cetylostearylowy – emolient, tworzy warstwę ochronną. Xanthan Gum* – Guma ksantanowa – naturalny zagęstnik. Tocopherol*, Lecithin*, Ascorbyl Palmitate*, Glyceryl Stearate*, Glyceryl Oleate*, Citric Acid* Kompleks antyoksydantów – spowalnia procesy starzenia i zapewnia trwałość kremu . Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Dehydroacetic Acid, Potassium Sorbate, Sodium Benzoate – Konserwanty identyczne z naturalnymi – zapobiegają namnażaniu się bakterii, drożdży i pleśni, Parfum – Hipoalergiczna kompozycja zapachowa – zapewnia ładny zapach.

KROK 4
Nie należy zapominać o nakładaniu maseczek, sprawdzi się tutaj saszetkowa zielona maska algowa peel-off, przeznaczona do każdego rodzaju cery, również zmęczonej. Maseczka to nic innego jak proszek, który rozrabiamy "na oko" z wodą lub hydrolatem, generalnie chodzi o to, aby maseczka miała dosyć gęstą konsystencję. W składzie znajdziemy algi które jak wiecie szybko zasychają, tak więc od razu po jej przygotowaniu nakładamy ją na twarz. Już po kilku minutach maska zaczyna zastygać. Po okołu 20 minutach maseczkę zaczynamy zdejmować, zaczynając od szyi.
Cera po takim zabiegu jest miękka, gładka i elastyczna, ale co ważniejsze, jest delikatnie zmatowiona, satynowa w dotyku. 


Reasumując: Wegańskie kosmetyki Botanic SkinFood bardzo dobrze spisują się w pielęgnacji mojej cery, składy są świetne a działanie więcej niż przyzwoite. Najbardziej jestem zadowolona z peelingu i hydrolatu, te dwa kosmetyki fajnie oczyszczają i tonizują skórę. Wybór kosmetyków jest bardzo duży i z pewnością każdy znajdzie coś dla siebie. Kosmetyki kupicie w Drogeriach Natura.
Słyszałyście już o kosmetykach Botanic SkinFood? Miałyście już do czynienia z wegańskimi kosmetykami?


Zobacz także

25 komentarze

  1. cieszę się, że ta linia pojawiła się w Naturze, polubiłam te kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetna seria kosmetyków. Jak tylko będę u rodziców, wstąpię do drogerii.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. to kosmetyki które są na mojej chciejliście
    najpierw jednak muszę ogarnąć zapasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zapasów już praktycznie nie mam więc śmiało mogę sięgać po nowe kosmetyki :-)

      Usuń
  4. Niezwykle zachecajaca i ciekawa seria :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba jeszcze nie spotkałam się z tymi kosmetykami. Ale jak tylko odwiedzę Naturę to rozejrzę się za tą serią

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gorąco polecam, tym bardziej że jest kilka linii pielęgnacyjnych, więc na pewno znajdziesz coś dla siebie

      Usuń
  6. Mam tę serię, ale w zasadzie nie zdążyłam się jeszcze do niej dobrać :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wprost nie mogłam się oprzeć aby od razu dobrać się do nich, używanie ich to czysta przyjemność

      Usuń
  7. Kosmetyki wszystkie łączą się w jedną całość. Super. Podoba mi się taka opcja

    OdpowiedzUsuń
  8. Kuszą mnie te kosmetyki, ostatnio głośno o nich na blogach :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze ten peeling brzmi swietnie! jak ideal dla mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo ciesze się z pojawienia kolejnej wegańskiej marki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie również cieszy fakt, że pojawia się coraz więcej naturalnych, wegańskich kosmetyków z fenomenalnymi składami

      Usuń
  11. Widzę je często na blogach i na IG, ale pewnie bliżej przyjrzę im się jak będę w R ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ostatnio pojawiło się sporo ciekawych produktów, które w swoim składzie zawierają superfoods :) Z chęcią wypróbowałabym wszystkie przedstawione przez Ciebie kosmetyki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to moje pierwsze kosmetyki superfoods i powiem Ci, że bardzo się z nimi polubiłam

      Usuń
  13. Jeszcze nie słyszałam o kosmetykach Botanic SkinFood, ale bardzo mnie ciekawią. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te kosmetyki są nowością w ofercie Drogerii Natura, mam nadzieję, że będzie o nich głośno, bo zasługują na uwagę

      Usuń
  14. Miałam okazję wypróbować już jeden z tych remów i muszę przyznać, że zrobił na mnie wielkie wrażenie. Niewiele firm posiada w swojej ofercie kosmetyki wegańskie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Botanic SkinFood ma niesamowicie ciekawy asortyment, mam nadzieję, że pojawią się tez kosmetyki do ciała :-)

      Usuń
  15. Seria zapowiada sie naperawde genialnie ;) chetnie ja przetestuje

    OdpowiedzUsuń