Krem do zadań specjalnych - Phenome Luscious Hydrating Cream

15 lipca

Phenome to wyjątkowa marka polskich kosmetyków naturalnych, a to dlatego, że jej kosmetyki nie są tworzone na bazie wody, a wyłącznie z wykorzystaniem drogocennych hydrolatów, tzw. "wód roślinnych". Hydrolaty, nie dość, że są podobne do płynów ustrojowych występujących w organizmie człowieka, to na dodatek z łatwością przenikają w głąb komórek skóry. Hydrolaty są ponadto świetnym nośnikiem minerałów i składników aktywnych, dzięki czemu kosmetyki zapewniają głębokie odżywienie i regenerację. Spośród bogatej oferty marki, chcę Wam przybliżyć krem do zadań specjalnych, niesamowicie odżywczy Luscious Hydrating Cream - krem do cery suchej i odwodnionej.
Luscious Hydrating Cream to przykład luksusowego kosmetyku, zarówno pod względem designu, jak i bogatego składu, dzięki czemu dostajemy produkt odpowiadający potrzebom bardzo suchej, a nawet odwodnionej skóry. Uwielbiam kosmetyki zamykane w szklanych słoiczkach, na dodatek bez zbędnych ozdobników, minimalistyczne w swoim wyglądzie, ale jednocześnie urzekające w swojej prostocie. Tak właśnie jest z kremem Luscious, który na słoiczku zawiera wszelkie niezbędne informacje jak np.: typ skóry do której jest przeznaczony (sucha i odwodniona), wskazanie pory pielęgnacji (do stosowania na dzień i na noc), wskazanie obszarów pielęgnacji (twarz i szyja) czy działanie kremu (nawilżanie).
Krem został umieszczony w ciemnym słoiczku, dzięki czemu chroniony jest przed wpływem promieniowania słonecznego, a my mamy dzięki temu pewność, że w trakcie stosowania, krem nie zmieni swoich właściwości czy konsystencji.
Zazwyczaj kwestie składu zostawiam na samym końcu, ale tutaj po prostu nie mogę przejść obojętnie wobec niego, bo krem aż kipi od składników aktywnych, samych naturalnych dobroci, które mają dobroczynny wpływ na cerę, nie tylko suchą. Na samym wstępie zaznaczę, że krem bazuje na aż 4 wodach roślinnych: aloesowej, migdałowej, cytronowej i różanej, które dostarczają skórze niezbędnych witamin, docierając w jej głąb, a nie jak to bywa w przypadku kosmetyków tworzonych na bazie wody, zostających na powierzchni skóry i szybko znikających z niej.
Obecność olejków z jojoby, z róży damasceńskiej i oliwy z oliwek zapewnia solidne nawilżenie i natłuszczenia skóry, co w połączeniu z masłem shea daje solidny, wyczuwalny film na skórze, zapobiegający ucieczce wody z naskórka. 
Ponadto kwas hialuronowy i fitoskwalan dodatkowo nawilżają skórę i wiążą wodę w naskórku, zapewniając komfort i miękkość nawet bardzo odwodnionej skórze. 
Wśród składników aktywnych znajdziemy jeszcze odbudowujący wyciąg z nagietka, regenerująco - kojący wyciąg z passiflory, walczący z wolnymi rodnikami ekstrakt z owoców goji czy przeciwstarzeniowy ekstrakt z róży damasceńskiej. 

Poniżej wrzucam Wam pełen skład:
Aloe Barbadensis Leaf Water**, Squalane**, CIitrus Limon Peel Water**, Rosa Damascena Flower Water**, Glycerin**, Isopropyl Palmitate**, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Caprylic/Capric Trigliceryde**, Bentonite**, Cetearyl Alcohol**, Betaine**, Dicaprylyl Ether**, Glyceryl Stearate Citrate**, Olea Europaea Fuit Oil**, Aqua**, Benzyl Alcohol, Butyrospermum Parkii Butter*, Prunus Amygdalus Dulcis Oil**, Propanediol**, Panthenol**, Tocopherol**, Aloe Barbadensis Leaf Juice**, Xanthan Gum**, Tocopheryl Acetate, Olus Oil**, Hydrogenated Vegetable Oil**, Sodium Stearoyl Lactylate**, Sodium Lactate**, Sodium Phytate**, Cetyl Alcohol**, Gluconolactone**, Rosa Gallica Flower Extract*, Lycium Barbarum Fruit Extract*, Caramel, Sodium Carboxymethyl Betaglucan**, Calendula Officinalis Flower Extract*, Glycine Soja Sterols**, Sodium Hyaluronate**, Carnosine, Lactic Acid**, Passiflora Incarnata Extract**, Rosa Damascena Flower Oil*, Citric Acid**, Calcium Gluconate, Parfum**, Sorbic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Dehydroacetic Acid, Limonene***, Linalool***, Geraniol***, Citronellol***
*Certified Organic **Natural Origin Ingredients ***Components of Natural Essential Oils
Jak krem spisuje się w codziennej pielęgnacji mojej suchej skóry?
Zacznę od tego, że ten krem to naprawdę niezły tłuścioszek, niesamowicie kremowy, aksamitny w dotyku kosmetyk, który jest wprost stworzony do wieczornej pielęgnacji. Jeśli chodzi o stosowanie go pod makijaż, to raczej go nie polecam, z uwagi na lekko tłusty film, który długo się wchłania. 
W wieczornej rutynie ten długi czas wchłaniania w ogóle mi nie przeszkadza, bo rano moja skóra jest niesamowicie mięciutka i nie potrzebuje wybitnie zaawansowanej pielęgnacji, abym czuła się komfortowo. 
Krem jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki usuwa uczucie spierzchniętej, szorstkiej i nieprzyjemnej w dotyku skóry. Szczególnie polecam ten krem w sytuacji, kiedy skóra jest wysuszona przez opalanie, i ewidentnie brakuje jej głębokiego i długotrwałego nawilżenia. 
Luscious hydrating cream jest wprost stworzony do ochrony skóry przed szkodliwym działaniem wolnych rodników, bariera jaka powstaje na skórze nie tylko chroni przed wysuszaniem, ale pozwala na regenerację, co w dłuższej perspektywie skutkuje odzyskaniem zdrowej i promiennej skóry. 
Skóra zostaje ładnie wygładzona i uelastyczniona, dzięki czemu drobne zmarszczki mimiczne są mniej widoczne. Cera wygląda młodziej, odzyskuje równowagę, a w dotyku jest jedwabiście miękka. 
Na uwagę zasługuje też niesamowita wydajność kremu, bo dzięki bogatej i aksamitnej konsystencji, jego zużycie po prawie 1,5 miesiącu jest niewielkie. Biorąc pod uwagę cenę (179 zł za 50 ml) to zdecydowanie kosmetyk wart zakupu, bo starczy nam naprawdę na długo.
Reasumując: Luscious Hydrating Cream od Phenome to idealny krem do wieczornej pielęgnacji cery suchej i odwodnionej, dostarczający jej porządnej i długotrwałej dawki nawilżenia. Tworzy na skórze ochronny film, który zabezpiecza skórę przed działaniem czynników zewnętrznych, a przede wszystkim wolnych rodników. Przywraca skórze miękkość i gładkość, daje sobie radę ze spierzchniętą czy ściągniętą cerę, pobudzając ją tym samym do regeneracji. Cera powoli odzyskuje zdrowy blask a zmarszczki ulegają spłyceniu.
Znacie markę Phenome? Miałyście już do czynienia z ich kosmetykami? A może macie swojego ulubieńca?


Zobacz także

22 komentarze

  1. Moja mama używa tego kremu i jest z niego zadowolona. Mi podoba się treściwa konsystencja

    OdpowiedzUsuń
  2. nie miałam pojęcia , że Phenome to polska marka, krem na pewno byłby dla mnie odpowiedni nie tylko do nocnej pielęgnacji. moja sucha skóra potrzebuje konkretnych produktów.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny krem, szczególnie dla suchej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie miałam żadnego kremu tej marki, czas to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Myślę, że krem spełnił by moje potrzeby :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja mieszana cera nie ma teraz zbyt dużych problemów, ale i tak zawsze stawiam na solidne nawilżenie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phenome do cery mieszanej ma mnóstwo kosmetyków, w tym kremy, maski i peelingi :-)

      Usuń
  7. ta czarodziejska różdżka zdecydowanie do mnie przemawia !
    chętnie wypróbuje

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo ostatnio czytałam o kremach tej marki. Ten chętnie włączę do swojej pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam na oku jeszcze ich tonik i serum, idealnie będą uzupełniały pielęgnację z tym kremem

      Usuń
  9. Oj mysle ze i u mnie by sie spisal, uwielbiam takie konkretne kremy na noc :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam do tej pory jeszcze styczności z tą marką, natomiast dużo dobrego czytałam już o tych kosmetykach i czuję się nimi mocno zaciekawiona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. marka ma tak bogaty asortyment, dostosowany do potrzeb każdej cery, że każdy znajdzie coś dla siebie :-)

      Usuń
  11. Pierwszy raz spotkałam się z tą marką u Ciebie. Ale z tego co czytam to krem niemalże idealny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mojej suchej skóry ten krem to ideał, zwłaszcza pod kątem wieczornej pielęgnacji

      Usuń
  12. Nie znam kosmetyków tej marki, ale czuję się nimi zainteresowana, muszę przejrzeć ofertę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Phenome ma świetną ofertę i już kilka kosmetyków sobie upatrzyłam :-)

      Usuń
  13. Nie znam tego kosmetyku. Z cheicia przetestuje go.

    OdpowiedzUsuń
  14. Przyznam szczerze, że do niedawna, nie miałam pojęcia o istnieniu tej marki, ale jestem jej coraz bardziej ciekawa :) Ten krem zapowiada się na wprost stworzony dla mnie i mam ochotę go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie miałam okazji poznać;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Już jakiś czas temu znajoma polecała mi ten krem. Ma całkiem niezły skład i świetne działanie. Czego chcieć więcej.

    OdpowiedzUsuń
  17. nie znam tej marki, ale juz wiem, ze to blad. Musze koniecznie wypróbować te kosmetyki!

    OdpowiedzUsuń