Koreańskie maski w płachcie Mediheal- szybki sposób na rozświetlenie i nawilżenie skóry

02 stycznia

Kosmetyki koreańskie jakiś czas temu szturmem podbiły rynek polski i zdobyły serca Polek, wprowadzając nowe zwyczaje w codziennej pielęgnacji, ale też innowacyjne kosmetyki, których próżno było szukać na naszym rynku. Kilkuetapowa pielęgnacja twarzy to sekret urody Koreanek, a nasączone maski na tkaninie bawełnianej lub biocelulozowej to bardzo mocny punkt w ich codziennej rutynie. Chciałabym Wam przedstawić trzy maseczki tkaninowe, znanej koreańskiej marki Mediheal, dzięki którym osiągniecie efekt chok chok, a także będziecie mogli zafundować twarzy masaż z wykorzystaniem akupresury. 
Mediheal maski koreańskie kbeauty
MEDIHEAL Maska akupresurowa Golden Chip Circle Point rozjaśniająca
Ta maska to największe pozytywne zaskoczenie wśród tkaninowych masek, jakich kiedykolwiek używałam. Bo czy mieliście kiedykolwiek maseczkę, na powierzchni której są malutkie chipy, dzięki którym (poprzez delikatny ucisk) zafundujecie swojej twarzy masaż z wykorzystaniem metod akupresury? No ale zacznijmy od początku...
Maska Golden Chip przeznaczona jest do cery poszarzałej i zmęczonej, ma jej przynieść rozświetlenie i blask oraz zregenerować ją. Zawarty w niej hialuronian sodu wspomaga nawilżenie i wygładzenie skóry, chroniąc ją przed utratą wody. Stabilna forma witaminy C i glutation rozjaśniają plamy, przebarwienia oraz ujednolicają koloryt skóry. 
Pomijając oczywisty fakt, że maseczka jest niewiarogodnie mocno nasączona, i w środku opakowania jest jeszcze esencja, której z powodzeniem możecie użyć na szyję i dekolt, to sama tkanina ma czarny kolor, a na jednej stronie znajduje się 10 złotych, malutkich czipów, które tuż po nałożeniu maski na twarz (czipami w stronę skóry) uciskamy 2-3 razy, a po upływie 20 minut (tuż przed zdjęciem maski) uciskamy ponownie. Czipy rozmieszczone są na tkaninie tak, że po nałożeniu maski, znajdują się na całej twarzy (pomiędzy brwiami, pod łukami brwiowymi, pod oczami, na policzkach, nad ustami i przy kącikach ust), a ich odpowiednie uciskanie poprawia mikrokrążenie, rozluźnia i relaksuje twarz, sprawiając, że skóra jest napięta i wygładzona.
Jaki efekt jest po 20 minutach noszenia maski na twarzy? Przede wszystkim faktycznie czułam, że moje mięśnie się rozluźniły, zniknęło napięcie i taki efekt spierzchniętej skóry. Cera była fenomenalnie nawilżona i wygładzona, a także lekko rozświetlona. Nawet po tych 20 minutach maska była jeszcze mocno nawilżona, a po jej zdjęciu musiałam jeszcze resztki esencji z niej wmasowywać w twarz.

MEDIHEAL N. M. F. maska - ampułka nawilżająco - wygładzająca
Maska ma za zadanie pielęgnować dojrzałą, wysuszoną skórę, dając efekt silnego nawilżenia i wygładzenia. Głównymi składnikami maski są: Naturalny Czynnik Nawilżający N. M. F., hialuronian sodu, ceramidy, allantoina i trehaloza, które dogłębnie nawilżają i zapobiegają utracie wody z naskórka. 
Maska bardzo dobrze dopasowuje się do twarzy, jest delikatna i cienka, komfortowa w noszeniu i idealnie nasączona. Po upływie 20 minut zdejmuję ją z twarzy i ona nadal jest mokra! To co zostaje na twarzy warto wklepać, efekt nawilżenia będzie jeszcze dłuższy. W opakowaniu zostaje jeszcze dużo esencji i zużywam ją na szyję i dekolt, powiem Wam, że nie żałuję jej sobie, bo jest jej dużo.
Po zdjęciu maski i wklepaniu nadmiaru esencji, cera jest bardzo przyjemnie wygładzona i miękka w dotyku, nawilżenie mojej suchej skóry jest wyczuwalne i całkiem długotrwałe, bo nie mam już potrzeby stosowania kremu. Ta maska to szybki sposób na przywrócenie skórze odpowiedniego nawilżenia oraz złagodzenie drobnych podrażnień skóry. 

MEDIHEAL Capsule 100 Uszczelniająca maska 2-etapowa z ceramidami
Z tej maski będą szczególnie zadowolone posiadaczki cery odwodnionej, dojrzałej i mało sprężystej, bo efekt nawilżenia wzmocniony jest dołączoną do maski ampułką serum, która starcza na dwie aplikacje: rano i wieczorem. 
Co ciekawe, maska wykonana jest z polimeryzowanej 3D biocelulozy z kokosa, który tworzy siateczkę o oczkach grubości 0,2 mm. Dzięki temu, maska idealnie przylega i daje efekt drugiej skóry, zaś składniki aktywne wnikają w głębsze warstwy skóry. 
Z tą maską osiągnięcie efekt chok chok, czyli cudowne rozświetlenie i rozpromienienie skóry, tak kochane i pożądane przez Koreanki. 
Wśród składników aktywnych znajdziemy m.in. hydrolizowany kolagen i ekstrakt z bluszczu pospolitego, które zwiększają nawilżenie skóry i ją rewitalizują, ceramidy, które zapewniają szczelność międzykomórkową i chronią skórę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych, glicerynę, hialuronian sodu ekstrakt z portulaki pospolitej, sok z aloesu, ekstrakt z kasztanowca zwyczajnego, ekstrakt z wierzby białej, wyciąg z kadzidłowca, olejek jojoba, olejek z pelargonii czy olejek bergamotkowy.
Przed nałożeniem maseczki na twarz, należy oddzielić ją od cieniutkiej siateczki ochronnej. Maska sama w sobie wręcz pływa w esencji i należy  uważać, bo kapie z niej. Dzięki temu, że wykonana jest z biocelulozy idealnie przylega do twarzy, nigdzie nie odstaje, i ma się wrażenie, jakby to była druga skóra. Po upływie 20 minut maska nadal była mokra, tak samo jak twarz, dlatego przed nałożeniem serum z ampułki, musiałam dokładnie wmasować resztki esencji.
Serum z dołączonej do maseczki ampułki nie jest typowo wodniste, konsystencja jest czymś pomiędzy żelem a tonerem, co sprawia, że jest bardzo wydajna. Ampułka faktycznie starcza na dwie, bardzo dokładne aplikacje, obejmujące zarówno twarz, jak i szyję.
Efekt jaki widoczny jest po takim jednorazowym zabiegu to bardzo mocno wyczuwalne nawilżenie, odżywienie i wygładzenie cery. Polecam tę maskę posiadaczkom bardzo suchej, odwodnionej cery, jedna aplikacja daje niesamowite ukojenie i przyjemną w dotyku gładkość.

PODSUMOWANIE
Maski Mediheal są świetne, aby szybko nawilżyć i rozjaśnić cerę, taki ekspresowy zabieg pielęgnacyjny na twarz.  Wszystkie maski, które pokazałam, są bardzo silnie nasączone esencją, a jej duża ilość w opakowaniu pozwala na wykorzystanie jej na szyję i dekolt. Tkaniny, z których wykonane są maski to bawełna i bioceluloza, które idealnie dopasowują się do kształtu twarzy, są komfortowe w noszeniu. Cera po zastosowaniu masek jest przyjemnie wygładzona, głęboko i długotrwale nawilżona, a co za tym idzie ładnie rozświetlona i promienna. Jeśli chcecie szybko przywrócić skórze zdrowy blask, to te maski będą ku temu idealne.
Znacie tkaninowe maseczki Mediheal? Sięgacie po koreańskie kosmetyki?


Zobacz także

22 komentarze

  1. Wiele już czytałam o maskach tej marki. Ciekawi mnie ta wersja z chipami :)

    OdpowiedzUsuń
  2. JA maski zawsze zabieram na wyjazdy, ale również w domu stosuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kilka maseczek tej marki i bardzo sobie je chwalę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ciekawe są te maski :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam takie maski w płacie, są najwygodniejsze ❤️

    OdpowiedzUsuń
  6. Jedno jest pewne, uwielbiam maseczki Mediheal, choć moja ulubiona to trochę inna, taka rozjaśniająca na żelowej płachcie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę, że maseczki tej marki cieszą się dobrą opinią, także chętnie wypróbuję w niedalekiej przyszłości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio na każdym kroku je spotykam i tak, jak ich zupełnie nie kojarzyłam, tak teraz są jednymi z tych, które mam wrażenie, że znam najlepiej :D. NMF najbardziej do mnie przemawia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo lubię ich maski! Cienka plachta, bardzo fajna dostepnosc, przyjemna cena no i faktycznie dzialaja u mnie swietnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam jakiś czas temu tę maskę-ampułkę nawilżająco-wygładzająca i bardzo miło ją wspominam :) Faktycznie, dobrze nawilżała i ładnie wygładzała skórę. Natomiast widzę, że warto się skusić na dwie pozostałe maseczki, co niebawem zrobię ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem wielką fanką maseczek w plachcie :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy ich nie stosowałam ale slyszałam o nich sporo dobrego. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię maseczki z tej firmy :) to takie pewniaki w pielęgnacji :),

    OdpowiedzUsuń
  14. Miałam i świetnie się u mnie sprawdziły, innowacyjne ;p

    OdpowiedzUsuń
  15. Znam tylko NMF, ale bardzo dobrze wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie poznalam osobiscie tej marki, ale maski w plachcie bardzo lubie i mysle, ze po nie siegne :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam maseczki z tej firmy, biorę każdą w ciemno i nigdy się nie zawiodłam...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię koreańskie kosmetyki tych maseczek jeszcze nie znam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Uwielbiam maseczki z tej marki. Sama mam teraz kilka w zapasach :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyobraź sobie, że jeszcze chyba nigdy nie używałam koreańskich maseczek :) To chyba błąd, ale w końcu zaznajomię się z tematem :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakoś nie mogę się przekonać do masek w płachcie. Nie lubię takich jednorazowych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Koreańska pielęgnacja to jest to, a maski w płachcie to osobiście bardzo lubię <3

    OdpowiedzUsuń