Czerwcowe nowości wydawnictwa Publicat - Wiatr ze Wschodu. Czas białych nocy oraz Mokradła

06 lipca

W końcu nadeszły upragnione wakacje i można powoli snuć plany na jakiś wyjazd, choć nie ukrywam, że w tym roku będzie on nieco inny, niż zapewne każdy z nas planował. Niemniej jednak to czas, kiedy mamy więcej luzu i czasu na drobne przyjemności, jak choćby czytanie książek. Chciałabym Wam polecić dwie świetne książki od Wydawnictwa Publicat, które będą idealne na wakacyjny wyjazd, czy weekendowy relaks, bo obie książki są chwytającymi za serce pięknymi opowieściami, choć rozgrywają się w diametralnie innych czasach. 
Zacznę od najnowszej książki Marii Paszyńskiej, autorki bestsellerowej serii Owoc Granatu, która napisała niesamowicie poruszającą i chwytającą za serce powieść pt. "Wiatr ze Wschodu. Czas białych nocy".
Przenosimy się w niespokojny początek XX wieku, kiedy to zmienia się porządek społeczny w Europie, a Rosja targana jest bratobójczymi walkami, w trakcie których do władzy chcą dojść bolszewicy.
W Petersburgu splatają się losy Polaka, Kazimierza Stawickiego, który rusza w świat w poszukiwaniu przygód, oraz Ukrainki, Anastazji Szewczenko, usilnie próbującej odnaleźć własną tożsamość. Tych dwoje różni wiele, od narodowości, usposobienia a na poglądach politycznych skończywszy. 

"(...) do końca spotkania sprzeczali się na tematy polityczne. Wszędzie wokół przysiadywały pary zakochanych, którzy w jasności białych nocy szeptem wyznawali sobie uczucia, a oni zażarcie przerzucali się argumentami.”

Anastazja, która po wielu latach upokorzeń uciekła z domu macochy, skrywa przerażający sekret, i wierzy, że bolszewizm przyniesie ludziom wolność, równość i dobrobyt.
Kazimierz z kolei, przeczuwa, że dojście do władzy Lenina niczego nie zmieni, a wręcz przeciwnie pogłębi jeszcze różnice społeczne i sprawi, że ulicami popłynie krew.
Obserwujemy ich rodzące się uczucie na tle zaczątków rewolucji i tragicznych starć na ulicach, na których ginie wiele niewinnych osób. 

„Czemu tak dużo o niej myślę, skoro tak działa mi na nerwy?- pytał samego siebie, chodząc tam i z powrotem po pokoju”.

Wkrótce zostają zmuszeniu do opuszczenia Petersburga i osiedlają się na wołyńskiej wsi, wierząc, że w końcu dane im będzie spokojne i szczęśliwe życie. Niestety wówczas pojawia się dawny kolega Kazimierza z wojska, który będzie robić wszystko aby zburzyć szczęście Anastazji. Okaże się, że to ktoś, kto dawno temu wyrządził Anastazji wiele krzywd i nie cofnie się przed niczym, aby zrujnować jej życie.
Jak potoczą się dalsze losy Kaza i Nutki? Czy od demonów przeszłości można uciec? Jakie czeka ich życie w nowej, trudnej rzeczywistości?
Ta książka przypadnie do gustu zwłaszcza fanom Anny Kareniny czy Doktora Żywago, bo mamy tutaj wszystko co może porwać czytelnika: trudną miłość, bolesną przeszłość, wojenną rozłąkę, zdradę i grzechy przekreślające szanse na szczęśliwe życie.
Wprost nie mogę doczekać się kolejnej części tej wspaniałej opowieści.

Druga książka to propozycja przede wszystkich dla fanów średniowiecznych historii z czarownicami w tle, ale nie spodziewajcie się krwawej opowieści o łapaniu i paleniu wiedź, jak ma to chociażby miejsce w bardzo mrocznym serialu "Salem".
"Mokradła" Philippy Gregory to opowieść osadzona w średniowieczu, kiedy to kobiety były traktowane jak przedmioty, a wszelkie próby usamodzielnienia się od wpływów mężczyzn czy też ich wyjątkowe zdolności były wrogo odbierane. Czarownicą można było zostać okrzykniętą chociażby za to, że leczyło się ziołami czy samotnie wychowywało dzieci.
XVII - wieczna Anglia była wówczas przesiąknięta kościelnymi polowaniami na czarownice, ginęły niewinne kobiety, oskarżane głównie przez zazdrosne żony, których mężowie szukali uciech poza małżeńskim łożem.
Poznajemy historię ubogiej, ale niezwykle charyzmatycznej Alinor, która samotnie wychowuje dwójkę nastoletnich dzieci, a będąc kobietą porzuconą przez męża, jest obiektem nadmiernego zainteresowania ze strony mężczyzn i zawiści ze strony kobiet. Alinor ledwie wiąże koniec z końcem, najmuje się do wszystkich prac u okolicznych gospodarzy, hoduje zioła i jest akuszerką.

" - Jesteś  wiedząca? Czyli...? - zawiesił głos.
- Leczę tylko ziołami - zapewniła ostrożnie. Zgadywała, że ksiądz nie ma pojęcia o subtelnych różnicach, jakie dzieliły zwykłych zielarzy od tych, którzy wykorzystując ciemne moce, potrafili sprowadzić zarazę na całe wioski. - Jestem też akuszerką. Miałam kiedyś licencję... kiedy jeszcze w Chichesterze był biskup, który taką licencję mógł wydać. Potem go wyrzucono i musiał uciekać. Potrafię wyrwać ząb i nastawić kość. Przeciąć wrzód i wyleczyć opryszczkę. Ale nic ponadto. Jestem zwykłą uzdrowicielką i znajduję zagubione rzeczy". 

Alinor nie zdaje sobie sprawy, że spotkanie tajemniczego, podającego się za ojca Jamesa, mężczyzny, wywróci jej życie do góry nogami, a ją samą wystawi na śmiertelnie zagrożenie.
Jakie będą konsekwencje spotkania Alinor i Jamesa? Do czego jest w stanie posunąć się kobieta aby chronić swoje dzieci?
Czy w świecie pełnym zabobonów i wiary w czary, jest miejsce dla niezależnych kobiet?
Philippa Gregory kreśli fascynujący portret kobiet odważnych, które chciały coś osiągnąć w życiu i które nie chciały być uzależnione od mężczyzn. Pokazuje ich walkę o marzenia i lepsze życie, a także determinację w dążeniu do celu. Smaczku dodaje świetnie oddany klimat XVII-wiecznej Anglii, wraz z opisami owianych złą sławą mokradeł.
Która z moich książkowych propozycji jest w Waszym guście? A może sięgacie po zupełnie inne książki?


Zobacz także

22 komentarze

  1. z takimi widokami to czytanie jest samą przyjemnością! nie znam tych książek

    OdpowiedzUsuń
  2. Mokradła chętnie przeczytam. Lubię historie w klimacie średniowiecza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie słyszałam jeszcze o tych książkach. Na dzień dzisiejszy mam spory stosik do przeczytania i nie szukam nowości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie przeczytam te książki tym bardziej ze mam teraz więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak ja ubolewam, że mam tak mało czasu na czytanie..

    OdpowiedzUsuń
  6. Proponowane przez Ciebie książki idealnie wpisują się w letnie klimaty. Na wakacje zawsze zabieram lżejsze lektury...
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie niedawno je widziałam :) Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Myślę, że wiatr że wschodu będzie dla mnie lepsza książka. Z checia w wolnej chwili wezmę się za przeczytanie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Te propozycje nie należą do moich ulubionych gatunków. Więc raczej po nie nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  10. O przyznam, że nie słyszałam o żadnej z tych książek to dla mnie nowości, chętnie bym je przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  11. dziś zamówiłam kilka książek i wracam do czytania, chcę znów sobie przypomnieć jaka to przyjemność, piękne tło :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawie brzmią te tytuły - w sam raz na długie letnie wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś mojemu sercu jest bliżej do pierwszej zaprezentowanej książki :D Ma cudną okładkę i opis jakoś tak bardziej mnie zachęcił :D Plus to moje ulubione klimaty :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Idealne tytuły na urlop! Zaintrygowały mnie te książki :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Raczej nie moje klimaty, ale na pewno wielu osobom się spodobają te pozycje książkowe. Teraz czytam dużo thrillerów. 😊

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja już planowałam, wyjechałam i nawet wróciłam :) A książka jest moim towarzyszem na wakacjach za każdym razem :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Drugiej autorki przeczytałam praktycznie wszystkie książki i ją uwielbiam :) a pierwsza powieść tematycznie bardzo mi się podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. No niestety to nie są moje klimaty jednak nie mówię Nie tym propozycja .

    OdpowiedzUsuń
  19. Przeczytałam uważnie opisy i uważam, że to lekkie historie do poczytania dla odprężenia ale mnie nie przekonały by po nie sięgnąć :(

    OdpowiedzUsuń
  20. Muszę sobie przeczytać, lubię takie lekkie książki <3

    OdpowiedzUsuń