Bio Karotka Ava Laboratorium - pielęgnacja twarzy inspirowana naturą

10 sierpnia

Bio Karotka Ava Laboratorium to jedna z nowości marki do pielęgnacji twarzy, czyli linia kosmetyków inspirowanych naturą, w skład której wchodzą Odżywcze serum, Naprawczy krem i Wygładzający krem-lotion pod oczy. Kosmetyki zawierają 97-98% składników pochodzenia naturalnego a swoją skuteczność opierają przede wszystkim na obecności ekstraktu z marchwi, który wygładza, regeneruje, nawilża i odmładza skórę. To moje pierwsze "warzywne" kosmetyki i choć obawiałam się, że mogą mieć typowo marchewkowy zapach, to już po pierwszym użyciu moje obawy okazały się całkowicie bezpodstawne. 
Bio Karotka to linia kosmetyków z pomocą których zadbamy o jędrny i młody wygląd naszej skóry, a także o jej prawidłowe nawilżenie, a to wszystko dzięki obecności naturalnych składników i warzywnych ekstraktów.
Pierwszym kosmetykiem w mojej porannej i wieczornej pielęgnacji po jaki sięgam jest Odżywcze serum z ekstraktami z marchwi i drożdżami probiotycznymi, którego konsystencja przypomina odrobinę żelowy kosmetyk. Bardzo dobrze i szybko się wchłania, co jest mile widziane zwłaszcza w tak gorące jak obecnie dni, kiedy nie chcę obciążać skóry tłustymi, czy też kremowymi formułami. Im lżejsze serum tym lepiej. Marchewkowe serum ładnie napina skórę, ale nie zostawia jej nieprzyjemnie ściągniętej, a film jaki na niej zostaje przygotowuje skórę do nałożenia kremu.
Dwa główne składniki w nim zawarte to:
  • probiotyczny ekstrakt z drożdży pozyskiwany przy użyciu bakterii Lactobacillus plantarum, uzupełnia niedobór ceramidów w suchej skórze, zdecydowanie nawilża i działa przeciwstarzeniowo
  • ekstrakt z chabra bławatka odżywia i ujędrnia skórę
W porannej pielęgnacji świetnie spisuje się również solo, nakładane pod makijaż, świetnie wówczas wygładza skórę i nawilża, przez co podkład nakładany na nie, trzyma się ładnie cały dzień, nie rolując się ani nie ścierając.

Kolejny krok w pielęgnacji twarzy nowościami Avy to nałożenie Naprawczego kremu, który jest na tyle uniwersalny, że można go używać zarówno rano jak i wieczorem. Krem o lekko żółtej barwie jest aksamitny i lekki w swojej formule, nie zapycha porów i nadaje się idealnie na takie letnie, upalne dni. Mimo swojej delikatnej i nieobciążającej formuły, spisuje się w wieczornej pielęgnacji mojej suchej skóry, bo nie mam uczucia, że znika szybko ze skóry. Na noc oczywiście nakładam go troszkę więcej, aby mógł spokojnie wchłonąć się, dzięki czemu moja cera rano nie tylko jest świetnie nawilżona, ale miękka i gładka w dotyku. 
W dłuższej perspektywie zauważyłam, że moja cera nie tylko jest bardziej jędrna, ale optycznie zmarszczki mimiczne są mnie widoczne, a sama cera ma zdrowszy, bardziej promienny wygląd. Krem jest bogaty w witaminy B1, B2 i C,które łagodzą podrażnienia, wyciszają stany zapalne i niwelują zaczerwienienia.

Ostatnim punktem w pielęgnacji, u mnie tylko wieczornej, jest zadbanie o okolice oczu, a tutaj z pomocą spieszy nam Wygładzający krem - lotion pod oczy w formie rollera, dzięki któremu zafundujemy naszej skórze przyjemny i odprężający masaż okolic oczu.
Moja skóra pod oczami jest bardzo problematyczna, bo z jednej strony mam już zmarszczki mimiczne, a z drugiej widoczne cienie pod oczami, a kiedy jestem niewyspana, to widać wręcz zasinienia.
Roll-on zawiera wyciąg z marchwi, bogaty w beta-karoten, który poprawia jędrność i elastyczność skóry wokół oczu. Poprawia koloryt skóry, zwłaszcza u osób, które tak jak ja, borykają się z cieniami czy sińcami pod oczami. Zawarty w lotionie wyciąg z chabra ma za zadanie łagodzić podrażnienia, a masło shea regeneruje i odżywia skórę.
Wygodna forma roll-onu popraiwa mikrokrążenie oraz uelastycznia i napina skórę, dzięki czemu zmniejsza widoczność istniejących zmarszczek, i minimalizuje ryzyko pojawienia się nowych.
Masażer jest niezwykle delikatny dla skóry, a sama formuła kremu jest bardzo lekka, przypomina do złudzenia lotion, stąd jego dwuczłonowa nazwa. Szybko się wchłania i nie zostawia lepkiego filmu, dzięki czemu, jeśli macie więcej czasu na poranną pielęgnację, to możecie śmiało po niego sięgnąć w porannej rutynie. 
Uwielbiam ten roll-on za jego dwuetapowe działanie, bo "przy okazji" aplikowania kremu, funduje naszej skórze przyjemny i potrzebny masaż, o którym, co tu dużo mówić, niestety zapominam, i wykonuję go za rzadko.
Jeśli chcecie otrzymać jeszcze większe ukojenie skóry czy też efekt delikatnego schłodzenia, to wstawcie kosmetyk na kilkanaście minut do lodówki. Taka aplikacja schłodzonego kosmetyku jest tym milej widziana, kiedy po upalnym dniu i zmyciu makijażu, moja cera potrzebuje schłodzenia i odświeżenia.

REASUMUJĄC: Nowa linia Bio Karotka Ava Laboratorium to przyjemna pielęgnacja inspirowana naturą, bo kosmetyki zawierają minimum 97% naturalnych składników, z czego głównymi są ekstrakty z marchwi i chabra. Kosmetyki mają lekkie i nieobciążające skóry formuły, ładnie się wchłaniają, zostawiają skórę miękką, napiętą i gładką w dotyku.
Znacie naturalną linię Bio Karotka od Ava Laboratorium? Miałyście kiedyś "warzywne" kosmetyki? 


Zobacz także

22 komentarze

  1. dużo już czytałam o tej marce ale sama jakoś jeszcze się z nią nie spotkałam, muszę to zmienić!

    OdpowiedzUsuń
  2. chętnie sama poznałabym tą serię, bardzo zainteresował mnie krem naprawczy.teraz mam linię antybakteryjną z ava i wkrótce o niej napiszę

    OdpowiedzUsuń
  3. Niektóre kosmetyki tak śmierdzą, że w sumie marchewkowy zapach by mi nie przeszkadzał. ALe skoro nią nie pachną, to tez dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie, ta marka nie sprawdza się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Najbardziej ciekawi mnie ten roll-on pod oczy - fajna forma, nie miałam jeszcze takiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ten krem pod oczy i jestem z niego bardzo zadowolona;) Ogólnie lubię kosmetyki z tej marki więc pozostałe dwa kosmetyki też bym z chęcią przetestowała :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawi mnie pielęgnacja pod oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawa jestem tych produktów :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zwlaszcza ten krem naprawczy do twarzy chetnie bym poznala :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ostatnio owocowe kosmetyki, warzywnych jeszcze nie stosowałam. Podoba mi się taka seria, chętnie bym wypróbowała krem

    OdpowiedzUsuń
  11. Skład mają naprawdę świetny! Może i ja się skuszę!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten roll-on muszę mieć! Ja mam straszną skórę pod oczami i ciagle próbuję znaleźć idealny kosmetyk dla siebie

    OdpowiedzUsuń
  13. Dawno nic nie miałam z Avy i jestem pod wrażeniem jak rozrosła się ich oferta :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie miałam nic takiego, ale wyglądają świetnie :D Szczególnie ten pierwszy przykuł moją uwagę i z chęcią bym się w niego zaopatrzyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Właśnie w tym momencie zastanowilam się czy miałam takie kosmetyki, na bazie warzyw.. Hm niestety nie kojarzą. Tym bardziej spróbuję takie kosmetyki

    OdpowiedzUsuń
  16. Sam skład mnie już zachęca do przetestowania.

    OdpowiedzUsuń
  17. Widziałam te kosmetyki już jakiś czas temu ale nie miałam okazji ich używać :) :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Niestety, nie miałam okazji jeszcze poznać tej serii kosmetyków, ale muszę przyznać, że wygląda imponująco. Najbardziej zaintrygował mnie ten krem w formie roll-on. Chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  19. Niestety, nie miałam okazji jeszcze poznać tej serii kosmetyków, ale muszę przyznać, że wygląda imponująco. Najbardziej zaintrygował mnie ten krem w formie roll-on. Chętnie bym go wypróbowała.

    OdpowiedzUsuń
  20. Na tę markę mam ochotę od jakiegoś czasu:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nigdy nie miałam warzywnych kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo lubię tą serię kosmetyków :) super się u mnie sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń